Dodaj do ulubionych

Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć

23.02.07, 23:24
Co w tym dziwnego że banki nie chcą pożyczać klientom mającym kiedyś
niespłacone długi? - Lepiej że banki tak robią niż miałyby pożyczać bez
sprawdzania klientów obciążając tymi złymi kredytami wszystkich swoich
klientów poprzez wysokie oprocentowania kredytów.
Obserwuj wątek
    • yrzyk Dobry zwyczaj.... nie pożyczaj 24.02.07, 10:11
      Ludzie biją czasem rekordy zidicenia kredytowego, pożyczają na byle co albo i
      bez powodu.Jeśli ktoś naprawdę potrzebuje szybkiej gotówki rozsądniej iść
      do ... lombardu. Wyjdzie taniej.
      • Gość: mkwr Re: Dobry zwyczaj.... nie pożyczaj IP: *.freedom2surf.net 24.02.07, 20:09
        To moze sie zmienic. W takiej np Anglii, trzeba wlasnie pozyczac male kwoty,
        splacac w terminie, kupowac na karty kredytowe itd. W ten sposob buduje sie swoj
        "credit score", bez ktorego bardzo trudno dostac jakikolwiek kredyt. Bank, jak
        nie ma zadnych informacji o kliencie, to zaklada ze taki klient jest duzym ryzykiem.
        • maruda.r Re: Dobry zwyczaj.... nie pożyczaj 25.02.07, 14:53
          Gość portalu: mkwr napisał(a):

          > To moze sie zmienic. W takiej np Anglii, trzeba wlasnie pozyczac male kwoty,
          > splacac w terminie, kupowac na karty kredytowe itd. W ten sposob buduje sie swo
          > j
          > "credit score", bez ktorego bardzo trudno dostac jakikolwiek kredyt.

          ***********************************************

          W Polsce również stosowany ten mechanizm. Przez pewien czas tworzy się złudzenie
          solidnego klienta, a potem... No cóż, błąd tego mechanizmu polega na tym, że
          banki nie sprawdzają rzeczywistych źródeł dochodów. Wystarczy im obrót i
          spłacany debet.

      • Gość: Piotr Kredyt jest współczesną formą niewolnictwa IP: *.pg.com 26.02.07, 07:57
        Co zrobić aby ktoś na nas pracował i oddawał część swoich zysków? Najlepiej dać
        mu kredyt. W dzisiejszych czasach o wolności decyduje przede wszystkim
        niezależność finansowa, zadłużając się stajecie się "niewolnikami" banków.
        Dlatego lepiej nie pożyczać a wtedy wszystki BIKi itp. bazy danych można mieć w
        d***.
        • Gość: Zed Re: Kredyt jest współczesną formą niewolnictwa IP: 217.116.98.* 26.02.07, 09:45
          Całkowicie się zgadzam. Jesli chcę mieć coś na co mnie nie stać, to po prostu
          biorę duzy, drewniany młotek i walę sie odpowiednio mocno w głowe, dopóki mi
          nie przejdzie ta zachcianka. Trzeba mieć odrobine zdrowego rozsądku i nie życ
          ponad stan. Nie dać się omamic wizja luksusu, którą malują przed nami do spółki
          sprzedawca i złodziejska instytucja finansowa- bank lub inny SKOK (swoją drogą
          bardzo trafna nazwa: skok na twoja kasę:))
    • Gość: Viking Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: *.elisa-laajakaista.fi 24.02.07, 11:06
      a może tak w drugą stronę? które banki zdzierają z klientów najwięcej w prowizjach i opłatach, jak podchodzą do klienta i np jak rozpatrują reklamacje z pomyłek bankomatów i kradzieży kart kredytowych/bankowych. dodatkowo jak banki dbają o bezpieczeństwo klientów w transakcjach internetowych.
      skoro ma wejść upadłość konsumencka banki chcą zaostrzyć kryteria udzielania kredytów. tylko wtedy kto otrzyma promesę :)
    • Gość: :)))) Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: *.acn.waw.pl 24.02.07, 12:07
      Cóż, ja widzę niepokojące rzeczy w tym, że instytucje coraz więcej mogą (mi) zrobić, mają coraz większe
      uprawnienia a ja ...coraz mniejsze. Tak, powolutku i w sposób usprawiedliwiony, zamienimy sobie
      ojczyznę w barak obozowy. Oj, nie lubimy wolności!
    • Gość: yelonek Spoko, spoko IP: *.l5.c4.dsl.pol.co.uk 24.02.07, 12:12
      Zapamietajcie moje slowa, za 18 miesiecy bedzie tutaj artykul o tym jak banki
      sie bija o klientow z niekrystaliczna przeszloscia, bo nie maja chetnych na
      pozyczki albo kredyty. W naturze nic nie ginie, a rzadza zysku jest
      nieposkromiona.

      Powodem obecnego trendu moze tez byc, nie zdziwiloby mnie to, zmowa bankow,
      zeby jak najwiecej osob wsadzic na czarne listy, zeby pozniej oferowac im
      wyzsze oprocentowanie dlatego, ze sa bardziej ryzykownymi klientami.
      • maruda.r Re: Spoko, spoko 25.02.07, 15:10
        Gość portalu: yelonek napisał(a):

        > Zapamietajcie moje slowa, za 18 miesiecy bedzie tutaj artykul o tym jak banki
        > sie bija o klientow z niekrystaliczna przeszloscia, bo nie maja chetnych na
        > pozyczki albo kredyty. W naturze nic nie ginie, a rzadza zysku jest
        > nieposkromiona.
        >
        > Powodem obecnego trendu moze tez byc, nie zdziwiloby mnie to, zmowa bankow,
        > zeby jak najwiecej osob wsadzic na czarne listy, zeby pozniej oferowac im
        > wyzsze oprocentowanie dlatego, ze sa bardziej ryzykownymi klientami.

        **********************************

        Bardzo trafna uwaga. Po intensywnej wymianie danych, banki dojdą do wniosku, że
        odsetek ryzykownych klientów wśród tych, którzy w ogóle są zainteresowani
        kredytami, jest olbrzymi. Że nie jest to margines, a ważny klient.

        Wszak wielu nabywców kredytu, korzysta z tej usługi z pełnym przekonaniem, że mu
        podoła. Nie mówię, bynajmniej, o osobach oszołomionych faktem posiadania karty.
        Mówię o osobach, które są rzetelne, przeprowadziły własną kalkulację, ale stały
        się ofiarami np. zwolnień grupowych czy niesolidnych kontrahentów.

      • Gość: Zed Zmowa bankowa istnieje IP: 217.116.98.* 26.02.07, 09:55
        Dotyczy ona jednak (a może przede wszystkim) stawek za "utrzymanie
        kont", "opłat prowizyjnych" i innych złodziejskich wybiegów pozwalających w
        majestacie prawa OKRADAĆ klientów. Na dodatek silny lobbing wśrod polityków
        umocnił pozycję złodziei w białych kołnierzykach. W chwili obecnej polskie
        opłaty za usługi bankowe należą do najwyższych w Europie, choć polski naród do
        najbogatszych nie należy...
        • Gość: koyot Re: Zmowa bankowa istnieje IP: *.chello.pl 06.03.07, 19:07
          A Ty sie czasem nie nasiedziales za duzo na sloncu? Bank w postaci
          kredytu/RORu/karty sprzedaje Ci towar. Jesli uwazasz, ze towar nie jest wart
          swojej ceny to go nie kupuj. To tak, jakby mowic, ze salon fryzjerski, w ktorym
          biora 50zl za strzyzenie cie okrada. Przeciez nikt cie nie zmusza do korzystania
          z jego uslug. Paranoja i wiecznie rozczeniowe nastawienie.
    • Gość: bankowiec Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: *.acn.waw.pl 24.02.07, 12:22
      Ten artykuł zawiera nieprawdziwe informacje. Autor nie raczył doczytac, że
      nowelizacja wprawdzie zezwala na przechowywanie informacji o klientach przez 12
      lat, ale tylko do celów statystycznych związanych z określaniem wymogów
      kapitałowych. w pozostałych przypadkach pozostaje 5 lat, czyli tak jak było do
      tje pory!!!!Żenada!!!!!!
      • Gość: wujek Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: *.acn.waw.pl 24.02.07, 14:02
        skoro dla celów statystycznych, to po co im nasze nazwiska?
        • Gość: spoko1 Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 15:38
          dane osobowe pozwalaja na powiązanie ze sobą rekordów dotyczących danego
          klienta, czyli informację, że Pan X wziął kredyt1, potem za 2 lata kredyt2, a
          po 6 kredyt3. Te zdarzenia trzeba razem powiązać z cechami klienta, aby znaleźć
          zależność (korelację)między cechami klienta, a zdarzeniami zwiżanymi z
          kredytem1,2,3.Na podstawie wielu tysięcy takich korelacji buduje się zaleźności
          ogólne (z pewnym prawdopodobieństwem statystycznym) i powstaje zależność, że
          klient o cechach X,Y,Z (ale nie Pan X) ma skłonność do takich a nie innych
          zachowań związanych z kredytem. Pozwala to lepiej szacować bankom ryzyko i
          ponosić mniejsze koszty związane z kredytowaniem - a to generalnie dobrze dla
          nas wszystkich - bo marża na ryzyko jest wtedy niższa i kredyt będzie tańszy. W
          bankowości również nie ma darmowych obiadów i za niezidentyfikowane ryzyko
          płacą wszyscy i bank i klieni (również ci bez skazy). Dlatego cieszmy się, że
          jest postęp w analizie ryzyka, bo to jest dobre dla wszystkich klientów banku i
          obniża koszty finansowania zakupu mieszkań, samochodów itp - a to rozwija
          gospodarkę.
          • Gość: pacal chciałbym myśleć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 20:26
            że banki zachowają tylko unikalne numery identyfikacyjne zamiast danych
            osobowych, ale jakoś mi ciężko wierzyć...
          • Gość: real O, pan analityk z banku sie odezwał... IP: 217.116.98.* 26.02.07, 10:04
            Nie wysilaj się. I tak wiemy, ze kazdy bank nie oblicza marzy na podstawie
            analizy ryzyka, tylko na podstawie analizy maksymalnych akceptowalnych przez
            szara masę wydatków. Nikt nie myśli o klientach, tylko o ZYSKACH, wiec przestań
            piprzyc głupoty.
      • Gość: Zed Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: 217.116.98.* 26.02.07, 10:01
        BZDURA! Skoro juz się oszukuje klientów, to jedno małe kłamstewko nie robi
        większej różnicy... Skąd biedny klient ma wiedzieć do czego bank używa
        zgromadzonych danych? Kto zagwarantuje, respektowanie jakiegoś tam prawa, skoro
        banki nie sznują juz istniejacego? W zeszłym roku okradziono moje konto w CITI.
        Myslicie, ze bank oddał kasę? Pod byle pretekstem zostałem wysłany na drzewo.
        Gdyby nie mój upór nie zobaczyłbym więcej moich pieniędzy.
    • Gość: bynznesmieciu To prawda . Spłacałem kredyt regularnie ,a mimo to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 12:33
      byłem nękany pismami o podawanie coraz to bardziej szczegółowych danych na mój
      i mojej firmy temat . Spłaciłem i pożegnałem się z tym bankiem raz na zawsze .
      No ale tak to już jest jak po upadku komuny nie rozstrzelano komunistów tak jak
      to zrobiono w Rumunii .
    • milu100 Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć 24.02.07, 13:07
      biorą dane z firm telekomunikacyjnych, a jeśli orange przez 4 miesiące
      twierdził, że nie zapłaciłem faktury, chociaż była zapłacona a to im się coś
      pokićkało, nawet dowód wpłaty ich nie mógł przekonać, to bank mi może odmówić
      teraz kredytu?
    • k.grad Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć 24.02.07, 13:16
      „[...] ochrona przed nierzetelnymi kredytobiorcami jest w interesie uczciwych klientów. Ale czy w swej "pamiętliwości" nie zapędzają się zbyt daleko?”

      Nieco przewrotne pytanie. Co to znaczy ZBYT DALEKO?. To chyba oczywiste, że jeżeli 100% klientów można podzielić na uczciwych i nieuczciwych. To uczciwi winni być ZAWSZE preferowani.

      Oczywiście problemem pozostaje czy zakwalifikować danego klienta do „uczciwych” czy „nieuczciwych”. Ale przecież w końcu działania te mają zwiększyć STOPIEŃ TRAFNOŚCI kwalifikacji „uczciwy/nieuczciwy”. Jak podaje autor dalej ten proces przynosi coraz lepsze skutki.

      „analityk Open Finance: - 12 lat to gruba przesada.”

      Akurat firma tak jak Open Finance ma nie do końca zbieżne z bankami interesy. Open finance ma styczność z klientem tylko w pierwszym momencie całego „cyklu kredytowego”. Firmie np. Open Finance zależy więc na MAKSYMALNEJ SPRZEDAŻY kredytów bankowych. Jednakże kredytodawcy oprócz MAKSYMALNEJ SPRZEDAŻY kredytów muszą dbać jeszcze JAKOŚĆ tych kredytów. Jak pośrednik obsłuży nieuczciwego klienta (który jednak przejdzie przez sito banku) to zgarnia prowizję a problem zostawia bankowi.

      „Delikwent będzie tkwił na liście nierzetelnych dłużników wiele lat po swoim przewinieniu, to kara nieproporcjonalnie wysoka.”

      To nie kara lecz raczej informacja. Nie można wykluczyć, że banki dążąc do wzrostu sprzedaży i mając lesze narzędzia będą coraz elastyczniejsze wobec różnych „dłużników wiele lat po swoim przewinieniu”.

      „Bankowcom nie wystarczają już informacje z BIK o naszych starych i bieżących kredytach. Chcą też wiedzieć, czy terminowo opłacamy rachunki za prąd, gaz, telefon.”

      Akurat to wiele mówi o człowieku. Pierwszy raz się o tym dowiedziałem od wiceprezesa jednego z banków, z którym miałem zajęcia w dawnych czasach studenckich; potem potwierdzały to moje własne obserwacje. Otóż jest grupka maksymalnie uczciwych klientów którzy rachunki płacą co do dnia. Taki od ust sobie odejmie a za gaz zapłaci w terminie. To chyba nic dziwnego, że każdy bank chciałby wyłuskać tych klientów dla siebie. A inni „mniej uczciwi” widząc, że ci „maksymalnie uczciwi” mają lepiej mogą się zacząć wzorować. Widać tu zatem, że należy te działania traktować jako szansę na podwyższenie ogólnej jakości rynku.

      „O tym, że banki coraz szczelniej zamykają swe podwoje przed klientami niemającymi krystalicznej przeszłości, świadczą statystyki. W ciągu ostatnich pięciu lat nasze długi w bankach podwoiły się, a wartość kredytów niespłacanych w terminie jest wciąż taka sama - ok. 7 mld zł.”

      To chyba dobrze? Prawda?
      Tylko akapit jest tak sformułowany, że można go odczytać „Banki są niewyrozumiałe dla uczciwych klientów, którym się w przeszłości noga podwinęła przez przypadek, ale już teraz byliby cacy”.

      Końcowe dwa akapity świadczą o tym, że kierunek jest raczej trafny. I bardzo dobrze.
      Miłego weekendu:)
      • Gość: Kaziu Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: *.aster.pl 25.02.07, 10:38
        Ostatnio otwierałem konto w banku PKO, Pan "kołuje" w grzecznych słówkach, żeby
        nie robić tego od ręki (pomimo, że nikogo przed nim nie ma). Dąży do
        wyznaczenia terminu spotkania na dzień następny. Zgadzam się; prosi o podanie
        imienia i nazwiska, a za chwilę mówi: numer peselu ?. Patrzę na niego i pytam:
        żeby zapisać, że spotkamy się jutro o 11 - tej, potrzebuje Pan mój pesel? Wie
        Pan wielu ludzi może mieć takie samo imię i nazwisko; pytam: - gdzie na
        pańskiej liście spotkań ? Obaj jesteśmy mądrzejsi niż tamta nasza rozmowa.
        Tylko dlaczego ten człowiek poprostu nie powie: potrzebuję ten numer, żeby
        sprawdzić na wszelkich dostępnych listach "jakim" pan jest / będzie ewentualnym
        kredytobiorcą. Nie, jego "wytrenowego" jak ma "kołować", uprawiać "wersal
        słowny". Tak, ale to ja mam do "niego" interes, to tylko "jego" bank
        ryzykuje ??? On reprezentuje instytucję, która może "funkcjonować" nawet bez
        klientów.
        Załatwiliśmy, mam konto! ale jeszcze nie wyszedłem z banku, jak już pędzą za
        mną, bo jeszcze "zapomnieli" mi dać do wypelnienia druk - zobowiązanie, żeby
        moja emerytura "automatycznie" wpływała do ich banku! A na
        druczku........rubryki, rubryczki do wypełnienia; znów pełny "obraz" człowieka.
        Ludzie opamiętajcie się, bo od kiedy "nadrozwinęła" się informatyka biurowa,
        nikt już nie napotyka na żadne trudności, w zbieraniu danych; kiedyś trzeba
        było te "dane" mozolnie wypisywać ręcznie śliniąc kopiowy ołówek, był więc
        jakiś naturalny hamulec. A teraz, zbieramy, przetwarzamy, analizujemy,
        szuflatkujemy nie ludzi, szuflatkujemy KLIENTÓW. Za jakiś czas bedziemy mogli
        też przeanalizować genetyczne uwarunkowania "naszych" klientów itd.itp.
        CUDO !!! Uzasadniajcie to jak tylko chcecie SZANOWNI BANKOWCY, pamiętajcie
        jednak, że któregoś dnia Was też "dopadną" na podstawie tak licznie i obszernie
        zbieranych danych, bo ktoś napisał jakiś kaleki program analizujący, który Wam
        wyfasuje taki Wasz "profil" klienta, pacjenta, petenta itp. że się z _
        przysłowiowego - śmiechu nie będziecie mogli powstrzymać.
        Oczywiście nie chodzi o to żeby zjeść własny dowód osobisty, zatzrec wszystkie
        ślady za sobą i schować się we własnej szafie! Funkcjonowałem w czterech
        krajach, brałem kredyty, "wtykano" mi wszelkie możliwe karty itd. itp. ale w
        tych krajach było to wszystko bardziej proste,a przede wszystkim, bardziej,
        bardziej przejrzyste; wciąż tam trwała dydkusja i ktos pilnował, żeby nie
        stworzyć "Orwellowskiego" świata. Jego tworzenie odbywa się zawsze małymi,
        niewinnymi, nieprzewidzianymi w skutkach, kroczkami i to zawsze pod hasłami
        obrony tzw. uczciwych ludzi i ich bezpieczeństwa. Pomyślcie jakie teraz
        powstają archiwa, te takie - kiedyś - nazywane: esbeckimi!
        Zmieniłem mój zwyczajowy "nick", żeby nie zostawiać śladów......śmieszne!
        prawda?
    • Gość: spoko1 Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 14:02
      Drogi Autorze,
      Zajmuję się tym tematem zawodowo i ręce załamuję nad nierzetelnością
      i "niechlujstwem myślowym" dziennikarzy. Nowe przepisy pozwalają przechowywać
      dane wszystkich klientów przez 12 lat od daty wygaśnięcia zobowiązania, ale
      przetwarzać je można tylko dla celów statystycznych (np. budowy modeli
      scoringowych). Krótko mówiąc: jeśli Pan Kowalski nie splaci kredytu, a jego
      zobowiązanie wygaśnie to ta informacja może być wykorzystana do odmowy
      udzielenia kredytu tylko przez 5lat od daty wygaśnięcia zobowiązania i ani
      jednego dnia dłużej. Czyli jeśli Bank wykorzystałby te dane do odmowy np. po 6
      latach to klient może isć do sądu i oskarżyć o nieprzestrzeganie prawa.
      Proponuję dokładnie przeczytać Prawo Bankowe.
      Te przepisy są wynikiem dostosowywania się do przepisów Dyrektywy 48i 49/2006
      Unii
      Pozdrawiam i liczę, że autor posypie głowę popiołem (chociaż to już po
      Popielcu).
      Generalnie przepisy warto czytać samemu , anie korzystać z nie zawsze będących
      w temacie "analityków"
      • Gość: ant Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.07, 14:27
        > Czyli jeśli Bank wykorzystałby te dane do odmowy np. po 6
        > latach to klient może isć do sądu i oskarżyć o nieprzestrzeganie prawa.
        > Proponuję dokładnie przeczytać Prawo Bankowe.

        ty tak od urodzenia czy akurat dzisiaj z nadmiaru wolnego czasu takie smieszne
        rzeczy wypisujesz ??
        do sądu ??
        pokaż mi ile spraw w sadzie czeka z tego tytułu ??
        prawdą jest że pt klient nawet nie bedzie o tym wiedział - dlaczego mu
        odmówiono !!
        niestety wysokie zyski (chyba nie zaprzeczysz ze banki je osiagaja) musza
        łączyc sie z wysokim ryzykiem, tak było jest i.. no własnie - oni chcieliby
        mieć 100 % pewności - ale dlaczego naszym kosztem ??
        co za dużo to niezdrowo - jak jużmktoś tu napisał odbije sie to im w
        przyszłości czkawka i nieprzyjemna zgagą !
        :)
        pozdrawiam.

        • Gość: spoko1 Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 15:46
          Znam wiele takich spraw, korzystnie zakończonych dla klientów, którzy w tej
          materii są wspierani przez GIODO.
          W świetle nowych przepisów banki będą musiał podawać uzasadnienie swojej oceny
          (to również z Dyrektyw tej "przebrzydłej" Unii)
      • Gość: wujek Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: *.acn.waw.pl 24.02.07, 19:20
        oryginalna wypowiedź "analityka"

        W ustawie jest wprawdzie mowa o wykorzystywaniu danych do celów statystycznych
        (do obliczania współczynnika wypłacalności), ale czy dla celów statystycznych
        potrzebne są osobowe dane wierzycieli?

        Poza statystyką, czyli w ramach międzybankowej wymiany informacji, dane o
        nierzetelnych dłużnikach będą mogły być bez przeszkód przekazywane przez pięć
        lat od MOMENTU SPŁATY KREDYTU. Ceną za takie wyróżnienie może być wyższe
        oprocentowanie przyszłych kredytów lub wręcz odmowa ich udzielenia. Według
        ostatnich danych BIK przekazanych Open Finance, odsetek klientów nieregularnie
        spłacających kredyty w bazach BIK waha się między 5 a 7 proc.

        Jedyną korzyścią z tej nowelizacji jest fakt, że odtąd bank będzie musiał
        poinformować kredytobiorców o archiwizowaniu ich danych jako nierzetelnych
        dłużników. Ale bez konieczności uzyskania zgody na administrowanie danymi
        osobowymi.

        Zgodnie z nowelizacją bank będzie musiał także poinformować osoby ubiegające
        się o kredyt, dlaczego odmówił im udzielenia pożyczki, ale tylko za dodatkową
        opłatą.




        nie jest prawdą, że dane "wszystkich" klientów mogą być przechowywane przez 12
        lat. chodzi tylko o tych, którym zdarzyły się potknięcia. Poza tym dane są
        wykorzystywane do wymiany informacji o klientach przez pięć lat, ale nie od
        czasu spłaty opóźnionej raty, lecz od czasu WYGAŚNIĘCIA UMOWY z bankiem. Czyli
        to może być nawet i 35 lat.
    • Gość: ag Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: *.atol.com.pl 24.02.07, 14:23
      jak bez sądu , gdzie konstytucja i prawa człowieka
      • czuk1 Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć 24.02.07, 14:30
        Sprawdź najwyżej co pisze fachowiec-spoko i nie gardłuj, bo nie masz racji.
        Na zachodzie Europy banki mają dodatkowo wgląd do danych o stanie zdrowia ich
        klientów (bo funkcjonuja w konglomeratach ubezoieczeniowo-bankowych).
        Wszystko to dla bezpieczeństwa depozytów bankowych - naszych oarz dla
        zmienjszenia ryzyka bankowego. To źle? My jesteśmy też akcjonariuszami banku.
        Broniący klientow niesolidnych sami chyba są niesolidni.
    • Gość: m Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: *.f.strato-dslnet.de 24.02.07, 14:43
      Ale czasem możesz zostać wpisany a listę dłużników z nie własnej winy. Moi rodzice spłacali kredyt przez firmę. Pół roku po spłaceniu kredytu komornik zablokował im konta i siadł na wynagrodzenie. Okazało się, ze firma nie przekazywała pieniędzy w terminie, później przestała w ogóle przekazywać. Dobrze, że moi rodzice zachowali wszystki kwity wpłaty.

      A co jesli weźmiesz pożyczkę, ale twój pracodawca nie będzie ci wypłacał wynagrodzenia i nie będziesz mógł spłacić długu w terminie? Trafisz na czarną listę na 12 lat. Tak samo w przypadku jeśli spóźnisz się z jedną ratą. Zgadzam się, że na liście powinni być ci, którzy nie spłacają w ogóle albo z dużym opóźnieniem,, ale nie coś takiego.
    • Gość: poinformowany Re: Banki wspolpracuja z POLTAX... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.02.07, 18:27
      Jestes cudzoziemcem i zalozyles konto w polskim banku (np. PKO SA)?????
      Nie badz zdziwiony, ze w miesiacu lutym kazdego roku bedziesz dostawal
      formularz na twoj zagraniczny adres zamieszkania.
      Formularz IFT-1R z twoim "numerem identyfikacji podatkowej" sugeruje (a moze
      zada) podania scisle personalnych informacji o twoich dochodach.
      Miejscem skladania informacji jest...III Urzad Skarbowy Warszawa Srodmiescie
      ul. Lindleya 14
      Formularz jest podpisany przez urzednika banku...
      Trzeba nadmienic, ze osoba otrzymujaca wyzej opisany formularz (osoba fizyczna
      nie majaca w polsce zamieszkania, czyli cudzoziemiec) nie prowadzi dzialalnosci
      na teremie Polski. Jedynym "dochodem" jest pare zlotych odsetek, za ktore bank
      juz pobral 20% podatku.
      Tak wiec cena zalozenia wakacyjnego rachunku w Polsce jest wejscie w pole
      podatkowe polskiego fiskusa.

      Banki sa obowiazane chronic dane swych klientow. W "cywilizowanych" krajach
      zachodnik, bank przesyla klientowi informacje na temat dochodow podlegajacych
      opodatkowaniu, ale nie dziala jako posrednik fiskusa.

      Ciekawe, ze w Polsce wprowadza sie fiskalny totalitaryzm w stosunku do
      cudzoziemcow i prywatne banki sa powolnym narzedziem w tym procederze...

      • Gość: poinformowany Re: Banki wspolpracuja z POLTAX... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 24.02.07, 19:19
        Wynika z tego, ze Bank PKO SA napedza klientow firmie POLTAX...

        www.poltax.waw.pl/
      • Gość: ant Re: Banki wspolpracuja z POLTAX... IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.07, 23:56
        > Ciekawe, ze w Polsce wprowadza sie fiskalny totalitaryzm w stosunku do
        > cudzoziemcow i prywatne banki sa powolnym narzedziem w tym procederze...
        >
        czy aby tylko w stosunku do cudzoziemców ??
    • xaliemorph Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć 24.02.07, 20:14
      Wniosek? Wzrost obortu pieniędzmi w szarej strefie.
    • Gość: k Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.07, 21:17
      dan3iger napisał:

      > Co w tym dziwnego że banki nie chcą pożyczać klientom mającym kiedyś
      > niespłacone długi? - Lepiej że banki tak robią niż miałyby pożyczać bez
      > sprawdzania klientów obciążając tymi złymi kredytami wszystkich swoich
      > klientów poprzez wysokie oprocentowania kredytów.

      Bzdury piszesz, bo banki nie pożyczają nawet jeżeli spóźniłeś się z jakąś ratą w
      innym kredycie np. 2 miesiące. Kredyt spłacony, o nim nie pamiętasz już i nagle
      w innym się dowiadujesz, że nie dostaniesz kredytu mimo zabezpieczenia
      hipotecznego i dużej zdolności kredytowej, bo znalazłeś się BIKu.
      Jeżeli ktoś faktycznie nie spłacił kredytu i chce zaciągnąć następny, to nie
      widzę przeciwwskazań, by mu ich nie pożyczyć.
    • Gość: jbmb Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.07, 22:35
      W dobie demokracji, krytyki inwigilacji SB, ustawy o ochronie danych osobowych,
      państwo nasze akceptuje wszystkie krytykowane przez siebie metody.
      Typowy przykład rozbieżności naszego prawa.
      Cóż banki są tylko firmami które zarabiają na obrocie pieniądza i powinny
      obowiązywać je zasady ich dotyczące. To śą nasze pieniądze.
      Dziwnie ale problemy tego typu dotyczą pojedyńczego obywatela tzw. Kowalskiego,
      Kowalskiego który w wielu wypadkach nie wywiązał się w terminie
      ponieważ,starcił pracę lub dotknęła go innego typu przykra niespodzianka
      której nie przewidział. On nie planował przekrętu. Dziwnym trafem zaplanowane
      przekręty sprytnych Kowalskich nie przedostają na forum publiczne, chyba że
      podpadną niewłaściwym osobom.
      Uważam, że wpis do KRD powinien nastąpić dopiero po prawomocnym wyroku sądu,
      który oceniłby poczynania danego klienta. Najwyższy czas przerwać zabawę
      Banków w wymiar sprawiedliwości. Nie płaci to skutek jakiejś sytuacji.
      Lichwiarskie prawo bankowe w interpretacji banków może w takiej sytuacji
      postawić każdego kogo będzie chciało. Przykładów jest bardzo wiele.
    • Gość: Gość Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: *.adsl.zetnet.co.uk 24.02.07, 23:48
      Brednie, brednie - banki na tym zarabiają że ktoś nie spłaca kredytów, bo w
      Polsce mają wysokie oprocentowanie takich niespłaconych kredytów, w Wielkiej
      Brytani, mnóstwo ludzi ma problemy z debetem, taka jest polityka banków, ale
      jeżeli na czarnej liście za kilka lat znajdzie się 90 procent klientów banków
      to skąd banki wezmą nowych? Sami zaczną nie spłacać kredytów żeby zbijać kasę.
      Naprawdę nie dajcie się ogłupić jeżeli banki pożyczaja pieniądze biednym
      ludziom a to przecież łatwo sprawdzić to liczą się z tym że ci ludzie nie
      spłacą tych kredytów, po co kredyt komuś kto nie ma problemów finansowych
      (pomiając inwestujących w firmę) ale to są już inne pieniądze.
    • Gość: Flanker Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: *.chello.pl 25.02.07, 10:15
      Poziom artykułu zerowy. Autor myli BIK z BIG'em. Co oznacza dla autora "drobny
      dług" - rozumiem że więcej niż 200 zł, bo za tyle trafia sie do BIG (nie wspomnę
      o tym że dłużnika na 30 dni przed wpisem do BIG (nie BIK!!!!!!) trzeba uprzedzić
      o zamiarze wpisu - ale po co o tym pisać?).
      Czy przechowywanie informacji przez 12 lat oznacza, że klient nie otrzyma przez
      tyle kredytu? Jest jeszcze coś takiego jak procedury wewnętrzne Banku. W
      uproszczeniu opisują one, że klient, który nie spłacił x złoty długu (nikt za 10
      zł długu nie odrzuci klienta) nie otrzymają kredytu przez x lat (ale nie jest to
      12 - żaden Bank nie może sobie na to pozwolić).
      Po raz kolejny proponuję dziennikarzowi Wyborczej douczenie się w temacie bo
      poziom jego wiedzy jest zerowy a potem pisanie artykułów. Tego typu tekstu
      wprowadzają tylko więcej zamieszania.
    • akropol2007 Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć 25.02.07, 19:42
      I bardzo dobrze robia.Jelenia bedzie nam ciezko znalesc.Skonczylo sie.
      Jak kapitalizm to kapitalizm.hahahah!
      • Gość: weronika32 Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 07:55
        Jeśli mam dobra przeszłośc kredytową, w chwili obecnej słacam raty m.in. w
        Zaglu, AIG - i oczywiscie też spłacam terminowo, to znajduje się w BIKU, czy
        jakiejs innej liscie? Pytanie dla mnie bardzo wazne, bowiem staram sie o kredyt
        hipoteczny i niewiem czy powinnam spłacić "długi" niewielkie zresztą,
        jednorazowo, by być "czystym", gdyz to podniosłoby zapewne zdolnośc kredytową,
        czy poprostu zostawić raty w spokoju - stac mnie na nie i na ewentualne raty z
        kredytu hipotecznego, a we wniosku, dla bezpieczeństwa nie przyznawać sie do
        owych rat.bardzo prosze o odpowiedź
    • katmoso Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć 25.02.07, 20:37
      o ile pamiętam, to kilka tygodni temu pojawił się na gazecie artykuł o tym, ze
      klienci banków często przedstawiają nieprawdziwe dane na swój temat, po to, aby
      bez problemu dostac kredyt. nie jest wcale tak trudno umowić się z pracodawcą,
      żeby przez kilka miesięcy wykazał wyzsze niz w rzeczywistości dochody
      (zwłaszcza jeśli na codzień w rozliczeniu z fiskusem wykazuje niższe, by nie
      płacić wysokich składek), podac znacznie niższe niz w rzeczywistości koszty
      utrzymania, "wypisać" z rodziny studiujące w innym mieście dziecko itd itp.
      banki się przed tym bronią, sprawdzajac coraz więcej szczegółów w naszej
      historii kredytowej. system jest niestabilny, więc wprowadza sie różne
      zabezpieczenia, które potem klienci sprytnie starają sie ominąc i tak to sie
      nakręca, a przy tym zarabiają różne firmy zajmujące się skupowaniem baz danych.
      w tym całym galimatiasie traci zwykły uczciwy człowiek, ktory ma trudnosci w
      uzyskaniu kredytu za rozsądną cenę.
      • Gość: zbig Orwell się kłania IP: *.chello.pl 25.02.07, 21:07
        już niedługo bedziemy zakładnikami elektronicznych baz danych, bez których
        nawet wysrac nie będzie się wolno...

        albo społeczeństwo się obudzi i zakaże bankom takich praktyk albo wkrótce
        będzie za póżno...
        • Gość: po.jep to wina Kaczorów, Kaczyzmu, katoprawicy IP: 193.19.141.* 25.02.07, 21:39
          Macie swoich Kaczorów, niedługo nie będziesz mógł nic zrobić bo Kaczory dybią na twoją prywatność, Kaczory, kaczory, wszędzie Kaczory, aaaaaa ratunku !~!! Małe i duże Kaczory atakują mnieeeeeeeeeeee!!!!!!!!!
          • Gość: niuniuś A co maja Kaczory do światowej bankowości... IP: *.chello.pl 25.02.07, 22:23
            nawet jak się kogoś nie lubi wypada pisać z sensem. W każdym bądź razie
            rzeczywiście kłania sie "Rok 1984" Orwella, tylko chyba większość miłych
            internautów nie pojmuje o co chodzi.
        • Gość: Marta50 Re: Orwell się kłania IP: *.pools.arcor-ip.net 25.02.07, 22:49
          Przeciez te wszystkie karty kredytowe jak i konsumenckie sa wielkim zrodlem
          informacji o wlascicielu ich dla panstwa, handlu i gospodarki.
          Ten co kartami kredytowymi placi i z kart konsumenckich korzysta zdradza bardzo
          duzo rzeczy o wlasnej osobowosci o wlasnym srodowisku zamieszkania innym!!!
    • neptus Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć 26.02.07, 07:50
      Trzymam się z daleka od banków. Nie mam konta, kredytów i mam świety spokoj. Z
      jakiej racji miałabym finansować bezczelnych złodziei? To, co obecnie oferuja
      banki, to jest zwyczajna lichwa. Wysokie koszty konta, a kredyty praktycznie
      spłaca się 200% i w dodatku chcą wtryniać nos we wszystko. Nie maja mi nic do
      zaoferowania.
      • Gość: weronika32 jestem w BIK czy nie jestem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 07:58
        Jeśli mam dobra przeszłośc kredytową, w chwili obecnej słacam raty m.in. w
        Zaglu, AIG - i oczywiscie też spłacam terminowo, to znajduje się w BIKU, czy
        jakiejs innej liscie? Pytanie dla mnie bardzo wazne, bowiem staram sie o kredyt
        hipoteczny i niewiem czy powinnam spłacić "długi" niewielkie zresztą,
        jednorazowo, by być "czystym", gdyz to podniosłoby zapewne zdolnośc kredytową,
        czy poprostu zostawić raty w spokoju - stac mnie na nie i na ewentualne raty z
        kredytu hipotecznego, a we wniosku, dla bezpieczeństwa nie przyznawać sie do
        owych rat.bardzo prosze o odpowiedź

        • kropkacom Re: jestem w BIK czy nie jestem? 26.02.07, 08:36
          > Zapamietajcie moje slowa, za 18 miesiecy bedzie tutaj artykul o tym jak banki
          > sie bija o klientow z niekrystaliczna przeszloscia, bo nie maja chetnych na
          > pozyczki albo kredyty. W naturze nic nie ginie, a rzadza zysku jest
          > nieposkromiona.

          Wątpię. Popyt na kredyty jest duży i wciąż rośnie. Banki będą coraz bardziej
          prześwietlać swoich klientów i to często na pół legalnie. O tych płacących
          terminowo banki będą owszem walczyć ale tych zalegających przygarnie najwyżej
          Provident.
        • cybulski.t Przyznac sie 26.02.07, 13:25
          Witam. W BIK sa informację na temat wszystkich 'kredytów'. Tych faktycznych,
          limitów na rachunkach, kartach kredytowaych oraz wszelkich zakupach na raty.
          Nieprzyznanie nic nie da. A czy spłacać, jeżeli są szanse, to jak najbardziej, w
          przeciwnym wypadku polecam refinansowanie, czyli przenaczenie części kredytu na
          spłate poprzednich zobowiązań. Banki na to całkiem chetnie idą.
    • raveness1 Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć 26.02.07, 08:54
      Zapraszam w moje skromne progi przedstawicieli bankow lasych na informacje o
      moim zyciu prywatnym. Nie zapomniec o flaszce...no i uderzymy w tworcza
      dyskusje o stopach procentowych.
    • Gość: No pasaran! Nadejdzie jednak dzień zapłaty! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.02.07, 09:01
      A na drzewach, zamiast liści, zawisną kapitaliści :)
    • Gość: Bshop Re: Banki chcą coraz więcej o nas wiedzieć IP: 213.17.239.* 26.02.07, 09:55
      hehe jedni pisza ze ludzie oszukuja banki we wnioskach kredytowych inni pisza
      ze banki nieslusznie wymagaja jakichs informacji, ale tak szczerze...czy jezeli
      bank daje kredyt w 15 min (i wcalem nie na 16%, bo znam kredyty duzo tansze) to
      czy zbyt duzym zabezpieczeniem jest np (napisane na miejscu oswiadczenie) np i
      ilosci dzieci, rodzaju lokalu mieszkalnegoitp...
      Najfajniej by bylo jakby kredyt byl od reki bez odsetek i jeszcze zeby go nie
      trzeba bylo splacac a potem nie miec zadnych problemow z nastepnymi;)
    • Gość: 123 Największa bzdura IP: *.bsk.vectranet.pl 26.02.07, 11:17
      - Kredyt oddłużeniowy. Chyba zadłużeniowy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka