Dodaj do ulubionych

Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci

16.06.07, 01:45
To się nazywa kreatywna księgowość! A poważnie, to nie zdziwię się, jeśli
zachcianki przystawek nie skończą się na tej uldze.
Obserwuj wątek
    • sonda.kosmiczna Podatki wzrosną 16.06.07, 05:20
      chyba ze dodrukuja forsy
      • tetlian Re: Podatki wzrosną 16.06.07, 08:25
        Jakby sprywatyzować jeszcze kilka instytucji, to nie byłoby problemu z podatkami.
        • Gość: niktos PANIE PETRU, chciałbym wiedzieć IP: 194.88.214.* 19.06.07, 09:31
          - bo nie wiem, o co chodzi z tą inflacją. Przecież te pieniądze, od odbierania
          których odstąpili, dalej by były w obrocie, gdyby jednak nie odstąpili. Tyle, że
          ich dysponentem nie byłby pracownik, ale
          państwo. Państwo by je dało jakimś rencistom, albo urzędnikom z ZUSu. Więc gdzie
          tu jest miejsce na inflację?
      • Gość: Tommy Re: Podatki wzrosną IP: *.20.54.194.generacja.pl 16.06.07, 12:07
        Byłoby jeszcze całkiem fajnie, gdyby w końcu zdecydowali się na weryfikację
        przyznanych rent, albo chociaż uszczelnienie procesu ich przyznawania.
        • mario-radyja Wiecie dlaczego Gwiazdowski się burzy? 18.06.07, 12:35
          > Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha uważa natomiast,
          > że obniżając składkę rentową, straciliśmy szansę na uproszczenie
          > systemu. - Ten sam efekt można było osiągnąć, likwidując dwie
          > składki: na PEFRON i Fundusz Pracy - tłumaczy.

          Bo te składki nie są zawarte w płacy brutto, tylko są odprowadzane "na
          wierzchu". Gdyby je zlikwidować, to 100% oszczędności przejęliby pracodawcy, bo
          pracownicy na ogół wogóle o nich nie wiedzą. To się Gwiazdowskiemu by bardzo
          spodobało.

          Reforma Gilowskiej jest obliczona na zwiększenie płac netto, zakładając brak
          zmiany płacy brutto, więc 100% oszczędności otrzymają pracownicy.

          Chociaż mogą być przypadki, że pracodawcy i tak obniżą płace brutto tam gdzie
          jest duża rotacja kadr.
    • Gość: dc99 To niech se Petru obniży pensję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.07, 07:52
      "To szaleństwo ze strony rządu - mówi Ryszard Petru, główny ekonomista BPH. -
      Obawiam się przegrzania gospodarki. Rząd wsypuje na rynek dodatkowe pieniądze."

      Skoro pan Petru tak się obawia to niech weźmie sprawy w swoje ręce i niech BPH
      zmniejszy ilość pieniędzy wysypywanych na rynek. Obniżając pobory panu Petru i
      reszcie menażerii.

      GW wraca do formy. Dawno już nie drukowali ujadania spasionych liberałów jakie
      to jest szkodliwe dla gospodarki jest gdy pracownik zarabia więcej niż miskę
      ryżu. Już zaczynaliśmy podejrzewać że towarzysze z liberokomuny mają odchylenia
      od wiodącej linii Polskiej Zjednoczonej Partii Neoliberalnej a nawet o zgrozo od
      pryncypiów Friedmanizmu-Balcerowiczyzmu.

      Czekamy jeszcze na jakąś tfu-rczość Gadomskiego i "Lewiatana".
      • Gość: woland Re: To niech se Petru obniży pensję IP: *.icpnet.pl 16.06.07, 08:11
        dc99, dobrze się dziś czujesz? Nie zapomniąleś wziąć tabletek?? Widzę że ponad
        wszystko zazdrościsz tym którzy maja więcej od Ciebie, np. panu Patru. Miałem
        zaszczyt byc na paru konferencjach z jego udziałem. Facet ma poukładane w
        głowie jak mało kto. Zanim zaczniesz kogoś krytykowac uruchom choć część swoich
        lewacko-szarych komórek. Zamiast krytykować weź się do roboty. Zobaczymy gdzie
        Ty zajdziesz i co osiągniesz. O stanie Twoje wiedzy, wnioskując z wypowiedzi,
        lepiej pomilczeć....
        • Gość: wojtek hahaha "expert" Ryszard Petru IP: *.sggw.waw.pl 16.06.07, 08:21
          koń by sie uśmiał z takiego eksperta. Jest takim samym ekspertem jak jego guru
          LB. Po prostu facet krytykuje bo nie ma nic wiecej do powiedzenia mały
          człowieczek :)
          • Gość: woland Re: hahaha "expert" Ryszard Petru IP: *.icpnet.pl 16.06.07, 08:32
            Wojtek, a Co Ty masz do powiedzenia??? ups...nic...??? kolejny, biedny,
            sfrustrowany prostak, marzacy o tym by zostać Wielki i Docieniony.
            • Gość: wojtek Re: hahaha "expert" Ryszard Petru IP: *.sggw.waw.pl 16.06.07, 08:42
              i tu sie Kolega myli, nie jestem ani sfrustrowany ani nie marzę by być sławny i
              wielki. A prawo do oceny kompetencji Pana Petru mam. I nie zmienie mojego
              zdania ze jest miernym, małym facecikiem, który przez to że nie sprawdzaja sie
              jego przepowiednie (nie mylić tego z prognozami) jest zły na cały świat i
              potrafi tylko krytykować. Te jego argumenty to tak jakby Balcerowicz, taki sam
              ekspert, wywody i argumentacja na poziomie liceum ekonomicznego a nie
              Profesora. Cóz szkoda nawet słów, przykre jest tylko to, że ciągle taka liczba
              ludzi ślepo im wierzy...
              • Gość: woland Re: hahaha "expert" Ryszard Petru IP: *.icpnet.pl 16.06.07, 09:07
                a może kolega podać jakieś przykłady jego niesprawdzających się "przepowiedni"?
                i dlaczego uważasz że jego poziom to lieceu ekonomiczne??? Prosiłbym o
                uzasadnienie.
                • parob Re: hahaha "expert" Ryszard Petru 17.06.07, 12:38
                  Gość portalu: woland napisał(a):

                  > a może kolega podać jakieś przykłady jego niesprawdzających się "przepowiedni"?
                  >
                  > i dlaczego uważasz że jego poziom to lieceu ekonomiczne??? Prosiłbym o
                  > uzasadnienie.


                  Mam kilka przykładów na niesprawdzone prognozy, ale kogos lepszego bo Balcerowicza - www.nbp.pl/Publikacje/o_polityce_pienieznej/strategia_pp/strategia.html#2

                  Wczytaj się w to i porównaj, jak to NBP pod rządami prof. Leszka Balcerowicza ani razu nie trafiło w cel inflacyjny. "Narodowy Bank Polski realizuje ciągły cel inflacyjny na poziomie 2,5% z dopuszczalnym przedziałem wahań +/- 1 punkt procentowy" I tak, skrajny przypadek - 2003 r., wzrost gospodarczy na poziomie 2 %, inflacja - 0,8%,a stopy procentowe na poziomie 8%. Można powiedziec, że zaszalał, bo co go obchodziło, że nikt nie brał kredytów na mieszkania, bo go stać nie było na 12%odsetki, skoro na wysokich stopach pasiły się banki i fundusze inwestujące w bony skarbowe itd.
                • Gość: wojtek Re: hahaha "expert" Ryszard Petru IP: 217.153.172.* 18.06.07, 11:17
                  no chociażby to co gada w tym artykule, toż to czyste brednie. Jeszcze nie
                  widziałem kraju w którym obniżka podatku byłaby krytykowana a ekonomista
                  cieszyłbny sie ze nie obniza sie podatkow. No ale Petru jest inny, on przeciez
                  wie lepiej ze dla kraju jest lepiej jak ludzie zarabiaja mało. Cóż, dobrze ze
                  glupota nie boli. Pozdrawiam:)
                • mario-radyja Czy Petru jest niekompetentny? 18.06.07, 11:25
                  Obniżenie składki rentowej jest zaprzestaniem dokonywania przymusowego
                  TRANSFERU. To nie jest kreacja nowego pieniądza!

                  To mniej więcej tak jakbyś chciał obniżyć swojemu dzieciakowi kieszonkowe i
                  chciał te pieniądze sam wydać. Petru twierdzi, że to spowoduje impuls
                  inflacyjny. Po prostu jest ignorantem.
          • Gość: Sprawiedliwy Re: hahaha "expert" Ryszard Petru IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 22:05
            Petru jako Rumun chce wprowadzić rumuńskie systemy gospodarcze na polski rynek.
            Zapomina o zarobkach swojego prezesa, który zarabia ponad 400 tyś. miesięcznie.
            Stąd oprocentowanie kredytów w jego banku jest zbliżone do lichwy.
        • Gość: dc99 Re: To niech se Petru obniży pensję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 17:51
          > dc99, dobrze się dziś czujesz? Nie zapomniąleś wziąć tabletek?? Widzę że ponad
          > wszystko zazdrościsz tym którzy maja więcej od Ciebie, np. panu Patru. Miałem
          > zaszczyt byc na paru konferencjach z jego udziałem. Facet ma poukładane w
          > głowie jak mało kto. Zanim zaczniesz kogoś krytykowac uruchom choć część
          > swoich
          >
          > lewacko-szarych komórek. Zamiast krytykować weź się do roboty. Zobaczymy gdzie
          > Ty zajdziesz i co osiągniesz. O stanie Twoje wiedzy, wnioskując z wypowiedzi,
          > lepiej pomilczeć....

          Zanim coś napiszesz to może ruszył byś swój zardzewiały liberalny móżdżek i
          chociażby przeczytać artykuł który komentujesz. A w którym stoi jak byk że
          spasiony jak świnia bankier Petru pieni się że ktoś śmiał o zgrozo obniżyć
          podatki swołoczy zwanej pracownikiem a nie wielkiemu jaśnie panu bankierowi
          Petru (tzn. że obniża się składkę ZUS zamiast wprowadzić liniowy). Tabletki na
          myślenie zaaplikuj sobie (może wyleczą Cię z analfabetyzmu funkcjonalnego) a
          tabletki na zazdrość panu Petru skoro się z nim podobno spotykasz.
    • Gość: greg Re: Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.aster.pl 16.06.07, 07:58
      Coś czuje, że za kilka lat znów bedzie problem bo nie b edzie na renty i
      zamieszki bo skoro n=mniej bedziemy odprowadzać to jeszcze mniej dostaniemy. A
      wciąż płaczą że nie ma pieniędzuy na przyszłych emerytów i rencistów.
      Za chwilę wejdzie ustawa aby samemu zbierać sobie na emeryturę. Tylko z czego z
      tej marnej pensyjki.
      • Gość: nikodem Re: Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.chello.pl 16.06.07, 12:35
        Mam propozycję. Idź do księgowej i poproś aby Ci powiedziała ile z Twojej pensji
        jest odprowadzane na ZUS, oraz ile do tego musi jeszcze dopłacić pracodawca.

        praca.gazeta.pl/gazetapraca/0,75037.html
        To link do kalkulatora wynagrodzeń - to na wypadek gdyby nie chciało Ci się iść
        do księgowej. Np. przy kwocie 3000 zł brutto ZUS to: 561,30 - część pracownika,
        600,30 - część pracodawcy. Razem 1161,30 zł. Pracownik "na rękę" otrzyma 2 013,22.

        A teraz pomyśl - dostałbyś te 1161,30 zł więcej "do ręki". Za (średnio) 150 zł
        możesz wykupić sobie ubezpieczenie zdrowotne. Za 200-300 zł możesz wykupić
        polisę na życie + NN. A resztę (powiedzmy 700 zł) możesz odłożyć na przyszłą
        emeryturę. Nawet gdybyś odkładał 500 zł miesięcznie... Po roku będziesz miał
        6000 zł (i to bez uwzględnienia oprocentowania!). Po 20 latach - 120 tys.

        Przy uwzględnieniu oprocentowania (nie bądźmy pazerni - powiedzmy śmiesznie
        niskie 5% w skali roku)będzie to ponad 200 tys. Przy uwzględnieniu inflacji na
        poziomie 3% będzie to ilość pieniędzy w okolicach siły nabywczej dzisiejszych
        150 tys.

        Jeśli zaś odkładałbyś tak przez lat 30 (ZUS może Ci zabierać pieniądze nawet i
        40 lat) zwiększając swoją składkę o poziom inflacji (ZUS tak robi) to zebrałbyś
        prawie 600 tys. o wartości dzisiejszych 350 tys.

        Tyle byś miał na emeryturę. Chyba wystarczy aby przeżyć te parę lat?

        I te szacunki są zaniżone. Te 5% to uzyskasz na lokatach. A są lepsze sposoby
        pomnażania pieniędzy.

        W szacunkach założyłem tu, że masz 35 lat, zarabiasz obecnie 3000 brutto.

        Dla porównania - ZUS przez te 30 lat zabierze Ci 418 tysięcy zł. W zamian za co
        dostaniesz emeryturę na poziomie niecałych 2 tys. przez około 4 lata. Wyda na to
        nie więcej niż 96 tys.
        • Gość: mika Re: Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 12:55
          Gość portalu: nikodem napisał(a):

          > A teraz pomyśl - dostałbyś te 1161,30 zł więcej "do ręki". Za (średnio) 150 zł
          > możesz wykupić sobie ubezpieczenie zdrowotn

          Gdzie można wykupić ubezpieczenie zdrowotne za 150 zł? Mam firmę jednoosobową i
          własnie rozważam jej rozwiązanie ze względu na wysoki ZUS (tacy jak ja nic nie
          zyskają na "obniżce podatków" - w tym roku ZUS zwiększył mi się już o 60 złotych
          i będzie wzrastał nadal). Mogłabym się rozliczać na umowy o dzieło i ubezpieczać
          na własną rękę. Tylko że państwowe ubezpieczenie zdrowotne dla osób nie
          płacących ZUS-u, np. przedstawicieli wolnych zawodów, wynosi 250 złotych (teraz,
          gdy płacę ZUS jako firma, jest to ok. 190 złotych). Są podobno jeszcze prywatne
          ubezpieczenia zdrowotne, ale nie sądzę, żeby były tańsze, choć jeszcze nie
          zbadałam sprawy. Masz może bliższe rozeznanie w temacie?
          • Gość: nikodem Re: Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.chello.pl 16.06.07, 16:10
            Są i tańsze i droższe. Google Twoim przyjacielem :)

            www.google.pl/search?hl=pl&q=prywatne+ubezpieczenie+zdrowotne
            Z popularniejszych:
            www.opiekamedyczna.pl (tak naprawdę PZU)
            www.axa.pl
            www.igu.pl

            Możesz sobie coś wybrać. Sam wybrałem "opiekamedyczna.pl" - w moim wypadku
            wyszło najtaniej względem tego co chciałem.
            • Gość: mika Re: Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 18:04
              Dzięki, ale to nie jest to, o co mi chodzi. Za wizyty czy badania przeprowadzane
              od czasu do czasu mogłabym spokojnie zapłacić sama również bez ubezpieczenia.
              Dla mnie ważne jest ubezpieczenie w przypadku poważniejszych chorób czy wypadków
              wymagających dłuższego pobytu w szpitalu. Tymczasem hospitalizację obejmuje
              tylko ubezpieczenie PZU VIP, i to zaledwie przez 5 dni, przy czym koszty
              operacji pokrywa w 80% ubezpieczony. To jest raczej uzupełnienie ubezpieczenia
              "państwowego" (dla tych, których na to stać).
    • Gość: t Jak wzrosna jak spadly jelopy!! Dywagacje liberalo IP: 80.51.192.* 16.06.07, 08:32
      w ze im nie obnizyli tylko calemu narodowi ehhh jelopy jelopy
    • Gość: olek Panie Petru IP: *.aster.pl 16.06.07, 10:08
      Panie Petru,

      trzeba spojrzeć na zagadnienie trochę szerzej. Oczywiście Pan tak pieje, żeby
      uzasadnić podwyżkę stóp procentowych, która jest w interesie banków, a Pan jest
      przecież bankowcem.

      A prawda o gospodarce drogi Panie jest taka, że w tej chwili presja na wzrost
      płac jest ogromna. Jeśli Kowalski Chce zarabiać zamiast 1000 złotych netto na
      przykład 1200, to żąda podwyżki o 200 złotych. I ją dostanie. Ale jeśli 50
      złotych podaruje mu Rząd, to będzie żądał już tylko 150 złotych od swojego
      pracodawcy.

      Po stronie popytu nie zmieni się więc nic, a po stronie kosztów produkcji
      zmieni się bardzo dużo. Będziemy mogli jako gospodarka mniej importować,
      ponieważ nasza produkcja będzie tańsza. A to jest argument, żeby stóp
      procentowych nie poidnosić.
      • Gość: pracodawca A niby dlaczego ma dostać tę podwyżkę? IP: *.aster.pl 16.06.07, 11:02
        Mniej czytajcie Wyborczej :-). Przyszła do mnie w zeszłym miesiącu taka jedna,
        pensja jej się nie spodobała, hehe...Kazałem jej węcej nie przychodzić do
        pracy. Wczoraj wrociła, przeprosiła, dostała za karę obniżkę pensji o stówę,
        ale pozwoliłem jej wrócić do pracy. Trzeba umieć postępować z ludźmi, hehe
        • Gość: tomasso Re: A niby dlaczego ma dostać tę podwyżkę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 16:16
          jeżeli to nie jest marna prowokacja to "gratuluje" podejścia do pracownika.

          Tylko się nie zdziw jak przy pierwszej okazji pół załogi Ci zwieje do
          konkurencji, a Tobie zostanie kompletowanie nowej, ale już za znacznie wyższe
          pieniądze - wieści o takich numerach ze strony pracodawcy roznoszą się lotem
          błyskawicy.
        • Gość: e Re: A niby dlaczego ma dostać tę podwyżkę? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.06.07, 19:07
          Mam znajomego ktory tez tak kombinowal. Az pewnego dnia cala zaloga mu odeszla,
          zabrala z soba wszystkich wazniejszych klientow i zalozyla konkurencje. Dlugo
          znajomy nie pociagna.
          • Gość: e Re: A niby dlaczego ma dostać tę podwyżkę? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.06.07, 19:09
            Dodam jeszcze ze opinia za takie traktowanie szybko sie niesie i sporo
            potencjalnych nowych pracownikow odpuszcza sobie takie firmy
            • Gość: pracodawca Te, e, myślisz że w Polsce nie ma bezrobocia? IP: *.aster.pl 16.06.07, 19:43
              Przebierać w ofertach to mogłeś za komuny, he he
              • Gość: a Re: Te, e, myślisz że w Polsce nie ma bezrobocia? IP: *.chello.pl 16.06.07, 22:32
                Bezrobocie w Polsce? Wolne żarty... Chyba, że chodzi o ludków bez kwalifikacji,
                po ogólniakach i "studiach" marketingowych... W takich pracownikach to
                rzeczywiście jeszcze możesz przebierać - ale też niespecjalnie :P
                • Gość: rychu Re: Te, e, myślisz że w Polsce nie ma bezrobocia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 22:54
                  Gość portalu: a napisał(a):

                  > Bezrobocie w Polsce? Wolne żarty... Chyba, że chodzi o ludków bez
                  kwalifikacji,
                  > po ogólniakach i "studiach" marketingowych... W takich pracownikach to
                  > rzeczywiście jeszcze możesz przebierać - ale też niespecjalnie :P

                  Nie wiem, gdzie Ty żyjesz, może w Warszawie, gdzie zawsze było o wiele lepiej
                  niż gdzie indziej. Ale np. we Wrocławiu zmiana sytuacji polega na tym, że 3-4
                  lata temu na stanowisko informatyka w dużej firmie zgłaszało się 40 osób, a
                  teraz "tylko" 10. Czy Ci się to podoba, czy nie, mamy wciąż 15% bezrobocie. A
                  naprawdę dobra sytuacja jest (podobno) w budownictwie, gdzie akurat najbardziej
                  potrzebni są murarze po zawodówkach. O ile mi wiadomo, najchętniej jednak
                  zatrudnia się tam ludzi na czas określony, za to na 10-12 godzin pracy
                  dziennie, często z niedzielami.
                  • Gość: nikodem Re: Te, e, myślisz że w Polsce nie ma bezrobocia? IP: *.chello.pl 16.06.07, 23:03
                    No to nie wiem w jakim Wrocławiu Ty żyjesz. Ten w którym ja mieszkam to przeżył
                    tylko 2 lata zastoju w IT - 2002-2003. Wtedy faktycznie było nieciekawie.
                    Obecnie to ciężko jest o SENSOWNYCH ludzi. Bo wiesz... magistra bez
                    doświadczenia za to wymagającego 10k PLN na wstęp (ach ta magia korporacji :P)
                    to ja mogę posłać w diabły najwyżej. Albo do Irlandii.

                    Tam gdzie pracuję na wstęp dostajesz 4k PLN brutto. Nie są to kokosy - fakt. Ale
                    nawet korporacja nie chce "w ciemno" dawać gościowi bez doświadczenia więcej niż
                    1k USD miesięcznie gdy nawet nie wiadomo co sobą reprezentuje.
                    • Gość: e Re: Te, e, myślisz że w Polsce nie ma bezrobocia? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.07, 02:04
                      Dobrze prawisz, we Wro wolnych dobrych, doswiadczonych informatykow juz chyba
                      nie ma. Trzeba albo sobie szkolic samemu (co jest sporym ryzykiem) lub
                      importowac z innej czesci Polski badz podkupic konkurencji.
                  • mario-radyja Bezrobocie we Wrocławiu 7,4% (marzec 2007) 18.06.07, 11:32
                    We wszystkich miastach jest niższe niż średnia.
      • Gość: Marco Olek, a ty wiesz co to popyt? :) IP: *.magma-net.pl 16.06.07, 11:35
        Chłopie, jak 10 milionów ludzi dostanie nagle średnio o 50 (załóżmy) złotych więcej co miesiąc, to ludzie będą mogli wydać o pół miliarda więcej (o 3% tego co zarabiali do tej pory). jeżeli towaru jest tyle samo (no bo czemu nie, przecież produkcja skokowo nie wzrośnie o 3 procent), to mamy impuls inflacyjny: ceny się podniosą o 3%.

        Gość portalu: olek napisał(a):

        > (...)
        > Po stronie popytu nie zmieni się więc nic,
        • Gość: lukiz Re: Olek, a ty wiesz co to popyt? :) IP: 77.79.194.* 16.06.07, 11:43
          > Chłopie, jak 10 milionów ludzi dostanie nagle średnio o 50 (załóżmy) złotych wi
          > ęcej co miesiąc, to ludzie będą mogli wydać o pół miliarda więcej (o 3% tego co
          > zarabiali do tej pory). jeżeli towaru jest tyle samo (no bo czemu nie, przecie
          > ż produkcja skokowo nie wzrośnie o 3 procent), to mamy impuls inflacyjny: ceny
          > się podniosą o 3%.

          chyba że produkcja wzrośnie o 3% to wtedy impulsu inflacyjnego nie będzie, a
          będzie o 3% większy wzrost gospodarczy
          • Gość: nikodem Re: Olek, a ty wiesz co to popyt? :) IP: *.chello.pl 16.06.07, 12:44
            Pytanie tylko czy produkcja wzrośnie?

            Poza tym nie rozumiem czemu się wszyscy tak krzywią. Zwiększenie ilości
            pieniądza na rynku to (fakt) zagrożenie. Ale też i okazja. Jest to zdecydowanie
            zwiększenie popytu wewnętrznego. Co MOŻE się przełożyć na zwiększenie importu,
            wzrost cen, ale także na zwiększenie produkcji. Po prostu czas pokaże.
    • Gość: rekin Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.adsl.inetia.pl 16.06.07, 10:32
      Główni ekonomiści i pan Petru zawsze mają tylko watpliwości i wiecznie jest zle. To co ludzie mają wiecznie zrabiać 1000 zł? sami zacznijcie zarabiać po 800zł i przestancie pieprzyc bo ludzie już mają dosyć nędzy.
      dla przecietnego smiertelnika te 100zł to jest bardzo dużo i tępe łby może by to wreszcie zajarzyły!!!!!!!!!
      • Gość: nikodem Re: Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.chello.pl 16.06.07, 12:50
        Człowiek zarabiający 800-1000 zł netto to dostanie jakieś 30-50 zł więc przestań
        bajdurzyć.

        A że zagrożenie jest? I cóż z tego? "Jest ryzyko, jest zabawa".
    • olias Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci 16.06.07, 10:46
      "... klin podatkowy w Polsce wynosi 43 proc., podczas gdy średnia w krajach
      OECD to 32 proc ..."
      w przetłumaczeniu na j. polski: kiln podatkowy wyrażany w Eur jest kilkukrotnie
      mniejszy w Polsce niż w tamtych krajach. problemem nie są mityczne obciążenia,
      tylko niezdarność polskich managerów i właścicieli
      • Gość: Klin sie liczy w p Re: Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 11:01
        Nie mozna porownywac w liczbach bezwglednych bo przedsibiorca niemiecki dziala
        w gospodarce, ktora jest kilka razy bogatsza od Polskiej i moze zarobic kilka
        razy wiecej, nakaldajac kilka razy wieksza marze. Sprobujw polsce sprzedac np.
        truskawki za 12 zl/kg.
      • Gość: pytanie A przy okazji pytanie IP: *.chello.pl 16.06.07, 11:15
        od kiedy ta podwyzka bedzie na koncie od 1 lipca czy 1 sierpnia (tzn czy od 1
        lipca pracujemy na nowych zasadach tak aby efekt tego miec 1 sierpnia)
        • Gość: ?? Re: A przy okazji pytanie IP: *.chello.pl 16.06.07, 12:04
          Albo nikt tego nioe czyta albo nikt nie wie :-D
    • Gość: Ewka należy wprowadzić podatek i zus dla rolników !!! IP: *.toya.net.pl 16.06.07, 12:02
      teraz połowa narodu płaci na drugą połowe podatek dochodowy -czyli płąci im za
      lekarzy szkoły drogi itd itp. oraz ZUS -czyli mają z naszych pieniędzy renty i
      emerytury!!! To w moim pojęciu po prostu komunizm! Jeśli rolnik jest biedny to
      zapłaciłby mniej tak jak wszyscy inni -ale powinien płacić skoro jest
      obywatelem tego samego państwa! No chyba że nikt nie kontroluje bałaganu i
      wszyscy wykazaliby jedynie straty!!! Tak robią prywatni "przedsiębiorcy"!
    • Gość: ktoś Mydlenie oczu naiwnemu społeczeństwu IP: 195.205.221.* 16.06.07, 12:08
      Obniżka składki emerytalnej działą przeciwko pracownikom. Dlaczego - zaraz
      udowodnię:
      a) składki rentowe trafiały do FUS a nie do budżetu, w wyniku zmniejszenia
      składki pracownik dostanie wypłatę wyższą o kilkanaście złotych,
      b) od wyzszego dovhodu pracownik zapłaci wyższy podatek PIT - który trafia do
      budżetu a nie do FUS,
      c) jeśli ktoś będzie musiał iść na rentę - nikt przy zdrowych zmysłach nie chce
      być rencistą na własne życzenie - to wówczas, przy nowej podstawie składki,
      dostanie rentę NIŻSZĄ niż dostałby TERAZ,
      d) biorąc pod uwagę to,że zazwyczaj renciści mają dochody nizsze od emerytów
      (bo niższa podstawa świadczenia) a wydatki wyższe (najczęściej na lekarstwa i
      opiekę medyczną), w efekcie KAŻDY potencjalny rencista straci finansowo na
      proponowanej reformie.
      C.B.D.O.
    • Gość: xax Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.man.bydgoszcz.pl 16.06.07, 12:43
      A może by tak oddac polakom pełna wolność finansowa i niech kazdy odpowiada za
      siebie.Zlikfidować ZUS , KRUS,NFZ i te inne komunistyczne wytwory.Jak mi dadza
      całą pensje to ja juz będę wiedział co z tym zrobić i nie będę musiał oplacać
      dyrektorów minowanych z klucza bo takich już nie będzie.Z te pieniądze moge się
      spokojnie ubezpieczyć sam i jeszcze starczy mi na godziwa emeryturę.Wiem że w
      polsce to jest utopia bo ktoś musi tych sarmozjadów opłacać,ato właśnie oni
      tylko to mogą zrobić ale im się to nie opłaca więc zostanie tak jak jest czyli
      do kitu.
      • Gość: nikodem Re: Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.chello.pl 16.06.07, 12:54
        Pomysł dobry, ale nie przejdzie w tym kraju. Zaraz będzie krzyk, że odbiera się
        "darmową" służbę zdrowia, a emeryci będą umierać pod płotem z głodu.
        • Gość: nick Re: Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 13:09
          Gość portalu: nikodem napisał(a):

          > Pomysł dobry, ale nie przejdzie w tym kraju. Zaraz będzie krzyk, że odbiera
          się "darmową" służbę zdrowia, a emeryci będą umierać pod płotem z głodu.

          Będą umierać, bo połowa narodu się nie ubezpieczy. Żeby dobrowolnie wpłacać
          sobie na emeryturę, zwłaszcza przy niewysokich zarobkach, trzeba mieć dużo
          samodyscypliny. W tym kraju mało popularne jest myślenie dwadzieścia lat
          naprzód. Dominuje pogląd "jakoś to będzie". Gdyby zlikwidowano obowiązkowe
          ubezpieczenie emerytalne, Polska zamieniłby się w końcu w slums. Co i tak może
          nastąpić, ponieważ już dziś jest wiele osób, które po 10 latach na rynku pracy
          nie mają na funduszu emerytalnym prawie nic (nawet w ZUS-ie, nie mówiąc już o
          ubezpieczeniach prywatnych), gdyz w czasie swojej kariery albo pracowali na
          czarno, albo byli bezrobotni, albo na umowie mieli najniższą krajową.
          • Gość: Pi Ubezpiczenie tak jak OC powinno być obowiązkowe IP: *.233.udn.pl 16.06.07, 14:47
            Tylko powinien być wybór ubezpieczyciela i zakresu - tak jak przy ubezpieczeniu
            samochodu.
            Minimum tak jak OC powinno być obowiazkowe, powyżej minimum jak kto chce.
          • Gość: nikodem Re: Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.chello.pl 16.06.07, 16:19
            A nie mówiłem...

            A co ma do tego ilu ludzi się ubezpieczy? Obecnych emerytów państwo powinno po
            prostu spłacić (wypłacać im emerytury na bieżących zasadach). Z budżetu państwa
            - naszych podatków (bo składka na ZUS także jest formą podatku). W końcu po
            kolei wymrą i obciążenie z tytułu wypłacanych im emerytur zniknie.

            Pozostali? Niech każdy się martwi o siebie i swoją rodzinę. Nie będą płacić
            składki na ZUS, to niech sobie te pieniądze oszczędzają, inwestują - ich
            problem. Dla tych co przez całe życie nic nie odłożyli i nie mają rodziny, która
            by im pomogła zawsze można zorganizować rozdawnictwo jedzenia. Wszak i obecnie
            są bezdomni, którzy jakoś nagminnie nie leżą martwi na ulicach.

            Dlaczego ludzie uważają, że państwo lepiej będzie dbać o moją rodzinę niż ja sam?
            • Gość: maro Re: Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 17:41
              Masz dość krótkowzroczne podejście. Bo mnie na przykład obchodzi, co dzieje się
              za ogrodzeniem mojego strzeżonego bloku. Po pierwsze dlatego, że czasem poza to
              ogrodzenie wychodzę, a po drugie, że mój komfort życia też się wtedy obniży,
              chociażby ze względu na wyższe koszty bezpieczeństwa. Gdybym musiał wybierać, to
              wolałbym mieszkać w średniej dzielnicy Sztokholmu czy Monachium niż w bogatej w
              Meksyku czy Brazylii, gdzie ogrodzenia aparamentowców podłącza się na noc pod
              prąd, a zamożni ludzie z podmiejskich dzielnic willowych "dojeżdżają" do
              biurowców w centrum helikopterami, bo inaczej musieliby przejeżdżać przez
              dzielnice nędzy.
              • Gość: nikodem Re: Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.chello.pl 16.06.07, 18:21
                Wybacz - to co piszesz to populizm. Nie lubisz widoku biedaków? Nikt Ci nie
                broni - płać wybranej przez siebie fundacji na zbożny cel. Serio.

                Chodzi o to, że dobroczynność nie może być przymusowa. Wtedy już nie jest
                dobroczynnością. A właśnie to ma miejsce w sytuacji gdy "państwo dba o
                najbiedniejszych" (przy okazji biorąc "nieco" dla siebie na utrzymywanie "tej
                hydry nienasyconej, ich zięci, sióstr i matek" czyli biurokracji)

                A co do "przedzierania się przez dzielnice nędzy". A nie pomyślałeś, że nędza
                jest wynikiem panowania oligarchii w miejsce wolnego rynku? Rząd Meksyku od lat
                wyprzedaje to co może fundując swoim obywatelom różnego rodzaju "programy
                pomocowe". Albo tamtejszy prezio prywatyzuje firmy swoim kumplom (zależy od
                prezia - jeden daje kumplom, inny daje ludziom, obaj nie myślą co będzie jak
                wszystko zostanie sprzedane).

                Poza tym - ogromnie drażni mnie porównywanie Szwecji z Meksykiem (kurcze -
                przecież wystarczy spojrzeć na dysproporcje tych krajów - choćby liczba
                ludności). Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że Monaco ma lepszy system
                podatkowy niż Polska - będzie to równie piramidalną bzdurą.

                Na model Szwedzki to póki co może sobie pozwolić Wenezuela. Przynajmniej do
                czasu gdy nie skończy im się ropa. Żeby mieć "fajny socjal" trzeba być diabelnie
                bogatym.

                Co do Monachium to już bym uważał. Niemcy coś przebąkują, że nie ma kasy na
                utrzymywanie takiego socjalu jaki jest obecnie.
      • Gość: Przemek Re: Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.usahousing.utah.edu 17.06.07, 14:36
        Jesli chodzi o ubezpieczenie zdrowotne, tak jest w USA. Okazuje sie jednak, ze
        lwia czesc Amerykanow uznaje, ze skoro nie musza, to nie warto im w ogole
        wykupywac skladki zdrowotnej (nie mowiac juz o tym, ze jesli nie ubezpieczy nas
        pracodawca, to wysokosc takiej skladki placonej prywatnej firmie
        ubezpieczeniowej przez samego pracownika wynosi nierzadko polowe wynagrodzenia
        (szczegolnie wsrod slabo zarabiajacych)). Nie jest to jednak bez wplywu na
        pozostalych. Ludzie ci, unikajac lekarza jak ognia trafiaja czesto do szpitali
        ciezko chorzy i szpitale lecza ich (bo nie maja prawa odmowic) za pieniadze
        tych, ktorzy skladki placa.
    • Gość: Arek Tak zawsze jest żle bo nie obnizyło to SLD, PD .. IP: 212.106.19.* 16.06.07, 12:45
      Tak zawsze jest żle bo nie obnizyło to SLD, PD ..
      • Gość: Arek jakby obnizyło SLD, PD czy PO to GW by piała ;) IP: 212.106.19.* 16.06.07, 12:46
        Jakby obnizyło SLD, PD czy PO to GW by piała ;)
    • Gość: nick Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 13:16
      Ale kto na tym tak naprawdę skorzysta oprócz budżetówki i sektora państwowego?
      Nie znam nikogo, kto pracowałby w firmie prywatnej i miałby płacony tzw. pełny
      ZUS. Albo jest na samozatrudnieniu, albo na różnych kombinowanych umowach, gdzie
      pracodawca płaci ubezpieczenie pracownika od najniższej krajowej.
      • Gość: nikodem Re: Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.chello.pl 16.06.07, 16:23
        No to może się poznamy? Pracuję w prywatnej firmie. Mam płacony normalny ZUS na
        normalnej umowie o pracę. Jak na polskie warunki zarabiam bardzo dobrze
        (powiedzmy, że przeprowadzka na wyspy średnio mi się opłaca). Jestem informatykiem.
      • Gość: e Re: Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.06.07, 19:03
        Jesli masz takie warunki zatrudnienia, to przy obecnym braku pracownikow - czas
        rozjezec sie za nowa praca.
    • opt Widać ,że jest co rozdawać,bo jak nie waloryzuje 16.06.07, 13:44
      się rent i emerytur,to i środki pozostają.A jak obetnie się podatki,obniży
      składki na fundusz rentowy i inne,to się stwierdzi,że dla emerytów, co
      pracowali w tamtym niesłusznym ustroju nie ma pieniędzy na taki przywilej jakim
      jest emerytura.
    • Gość: magda Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 15:26
      No właśnie CO z wydatkami z budżetu?Co z tą piekielną administracją
      rządowo-prezydencką?W samorzadowej tez to sie wszystko rozdyma jak balon ale
      jakie kadry.
      • Gość: Emeryt rządowy Re: Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 22:52
        Magda to piękne imię, ale za tym nie idzie wiedza o faktach. Byłem 30 lat
        pracownikiem rządowym, wcale nie najniższego szczebla. Przeszedłem na
        emeryturę, którą mam wyższą od ostatniej pensji w ministerstwie o ponad 200 zł.
        Z tych 30 lat pracy w ministerstwach nie zaliczono mi ani jednego roku do
        podstawy obliczenia emerytury, ponieważ zarobki w ministerstwie były niższe niż
        zarobki z poprzednich miejsc pracy - przedsiębiorstwa. Nie dopilnowałem
        otrzymania zaświadczeń z pracy w przedsiębiorstwach o pełnych
        zarobkach /zasadnicze plus premia/ i ZUS nie uwzględnił mi otrzymywanych
        regularnie premii /40 i 35 %/, ponieważ na oryginałach angaży nie podawano
        wysokości należnej premii, tylko wynagrodzenie zasadnicze. Przedsiębiorstwa
        zniszczyły dokumenty /przynajmniej tak mówią/ i nie mogły potwierdzić wysokości
        premii. W jednym z zakładów, w którym pracowaliśmy razem z kolegą na
        równorzędnych stanowiskach, jemu zaliczono premie do bazy od której wyliczono
        emeryturę, bo dopilnował, że w odpowiednim czasie otrzymał zaświadczenie o
        pełnych zarobkach /zasadnicze + premia/. Przy dobrych chęciach ZUS mógłby mnie
        również potraktować jak jego. W ostatnim okresie mój bliski znajomy został
        Prezesem ZUSu, ale nie pódę do niego z moją sprawą. Wolę margaryną posmarować
        chleb i popijać chudym mlekiem, niż szukać sprawiedliwości po znajomości. W
        pewnym okresie w pewnym ministerstwie byłem członkiem Rady Zakładowej Związku
        Zawodowego z dużymi uprawnieniami w zakresie postulowania podwyżek dla
        pracowników. Przyjęliśmy świętą zasadę, że pracownik na pięć lat przed
        emeryturą musi mieć górną stawkę zaszeregowania na swoim stanowisku. Później
        wprowadzono takie gó.., kore nazywa się "Służba Cywilna" z pięknym
        taryfikatorem płacowym i dużymi teoretycznymi możliwościami płacowymi. Cóż z
        tego skoro pracownicy mieli kilkanaście procent wykorzystania tabeli płac od
        minimum do maksimum. Twierdzę, że wszystkie rządy powojenne najmniej dbają o
        płacę swoich pracowników. Jest to fenomen na skalę światową. Taka jest naga
        prawda o płacach pracowników rządowych
    • Gość: les Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.aster.pl 16.06.07, 18:35
      okupiona ha ha - podówjna forsa dla ludzi a tu "okupiona"
      • Gość: leming Re: Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.aster.pl 17.06.07, 12:57
        "Okupiona" - bo ulga na dzieci to spelnienie zadan LPR i SO, na ktore PiS
        niekoniecznie chcial przystac. Czytaj ze zrozumieniem.
    • Gość: Sprawiedliwy Re: Obniżka składki okupiona ulgą na dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 21:58
      Pajacuniu. Mam dla ciebie propozycję abyś utrzymywał się przez rok za minimalną
      płacę w kraju a nadwyżki dochodów ponad minimalną płacę w kraju oddawał na
      szkolenie takich typów jak ty w zakresie problemów społecznych, w tym teorii
      powstawania rewolucji.
    • Gość: oświęcimer Okupiona ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 22:46
      Mnie się wydaje, że ta ulga na dzieci jest wręcz ważniejsza niż obniżka składki.
    • parob ulga dla dzieci to też mniejsze podatki 17.06.07, 12:22
      co jest złego w tym że obniżają podatki? Nie podnoszą przy tym deficytu powyżej "kotwicy", poza tym jak przyjdzie inny rząd, to nie podniesie podatków, bo to nie jest decyzja która znajdzie uznanie wśród wyborców, więc może za kilka lat trzeba będzie zabrac się na powaznie za obniżanie wydatków. Jak stana pod murem i będa mieli do wyboru podniesienie składek na ZUS, a obniżenie wydatków, to może wybiorą rozwalenie KRUS-u. PO nie powinna mieć z tym problemów, skoro tak głośno domaga się cięć w budżecie.
      • Gość: mike Re: ulga dla dzieci to też mniejsze podatki IP: *.leed.cable.ntl.com 17.06.07, 13:22
        nalezy jeszcze zlikwidowac akcyze na paliwo. wtedy gospodarka ruszy do przodu!
    • realista1000 Petru?Też mi autorytet-dzidziuś ssający cyca Balce 18.06.07, 16:27
      rowicza i taki sam ekonomiczny ignorant jak i jego przyszywany tatuś-najwiekszy
      antypata w Polsce
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka