Gość: guano IP: *.sttb.pl 12.11.07, 01:05 wstrząsający artykuł. a... coś poza tytułem? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: jaja Re: Początek wojny o rynek polskich kawiarni IP: *.centertel.pl 12.11.07, 01:56 to starbaks robi kawe z automatu? taką kawe to moge sobie kupić na dworcu za 1zł czego oni szukają lepiej się w mCdonaldss już napić albo iśddo prawdziwej kawierni na prawdziwą kawę a Coffee Heven powinien wprowadzić porcelanowe filiżanki i tyle kawę mają znośną a nawet dobrą Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JaC Re: Początek wojny o rynek polskich kawiarni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 02:08 Bush ogłosi, że Polacy posiadają kawę masowego rażenia i zamiast kawy palonej będą kondolencje Rice dmuchanej, $0.99 pchnięcie... Odpowiedz Link Zgłoś
markspruce Parzmy kawe krola Sobieskiego 12.11.07, 02:14 Tradycyjna polska kawa parzona sposobem krola Jana sobieskiego po pobiciu Turkow pod Wiedniem i wzieciem wielu lopow, w tym kawy i sposobu parzenia kawy na wzor turecki sprawdzily sie przez stulecia w Polsce. Wierzcie mi, trudno znalezc dobrze przyrzadzona kawe w Londynie, pozostajmy przy polskiej tradycyjnej kawie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pers Re: Parzmy kawe krola Sobieskiego IP: *.range81-158.btcentralplus.com 12.11.07, 02:30 swieta racja !!! kawa w Londynie to kupka !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z Miasta Kawy Re: Parzmy kawe krola Sobieskiego IP: 130.76.32.* 12.11.07, 02:35 Tak, ale ta kawa musi byc zmielona na pylek i podgrzana tuz do zagotowania. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Parzmy kawe krola Sobieskiego 12.11.07, 08:19 Gość portalu: Z Miasta Kawy napisał(a): > Tak, ale ta kawa musi byc zmielona na pylek i podgrzana tuz do > zagotowania. ************************************** A najlepiej, gdyby była palona najwyżej kilka dni przed parzeniem. Zieloną kawę można przechowywać bardzo długo. Po paleniu powinna być wykorzystana jak najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polo-nus Re: Parzmy kawe krola Sobieskiego IP: *.w83-112.abo.wanadoo.fr 12.11.07, 10:47 Polskie bzdury: kawa po turecku to nie zalewajka (prawdziwa to w Grecji tylko trzeba zamawiac "eleniko kafé" )a kawa w Anglii i innych polnocnych krajach to siki swietej Weroniki ( po fr. jus de parapluie albo jus de chaussettes ).Jedyny kraj gdzie sie pije, czesto na stojaco, dobra kawe to Wlochy i w Polsce marki Illy ( najlepsza ze znanych ) jak Zegafreddo czy Lavazza juz isnieja.Sa lepsze np Tazza d'Oro przy Panteonie rzymskim. Kazda kafejka we Wloszech podaje swoja ( i z tego jest dumna )marke kawy. Bo wlasnie do Wenecji sprowadzono ja po raz pierwszy do Europy z Constantynopola otomanskiego.Potem zjawila sie w Paryzu podczas gdy Anglicy zaczynali pic herbate z mleczkiem (paskudztwo, moja babka nazywala to bawarka). Starbucks to McDonald kawiarniowy dla mlodych nowobogackich w kublach plastikowych ze smycza internetowa w towarzystwie smyczy telefonicznej.No, grazie tante. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek z Seattle W Krakowie zawsze byla dobra kawa ekspresowa IP: 130.76.32.* 12.11.07, 02:33 Nawet w stanie wojennym byla dobra mala czarna. Pierwszy Starbuck powstal nie za rogiem a naprzeciw tradycyjnego targu rybnego Pike's Market. Zeby bylo naprawde cool (klawo?) mowi sie 'ze Stabakiem' albo do 'Starbaka' a nie Starbaksa! 's' znaczy jak 'u' czyli 'Starbucks' to 'u Starbaka', najlepiej po goralsku 'u Starbucka'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo Re: W Krakowie zawsze byla dobra kawa ekspresowa IP: *.dyn.optonline.net 12.11.07, 03:41 do jakiego starbaka? ja slysze że wszyscy idą do starbaksa, albo po prostu do starbaks Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RJ Re: W Krakowie zawsze byla dobra kawa ekspresowa IP: *.dsl.bell.ca 12.11.07, 05:55 Jestes mocno wyszkolony (pewnie przy "azbescie" na Green Poincie). " 's" jest forma dopelniacza, jezeli pamietasz polska gramatyke. Moze jeszcz byles na lekcji na ktorej mowiono o "Niechaj narodowie wrzdy postronni znaja ze Polacy nie gesi i swoj jezyk maja" Odpowiedz Link Zgłoś
lucusia3 Re: W Krakowie zawsze byla dobra kawa ekspresowa 12.11.07, 08:23 Jak chcecie chodzić do jakichś sieciówek i pić coś tam brązowego w tekturowym kubku, to nie przeszkadzam. Sądzę jednak, że, przynajmniej w Krakowie, poza turystami i studentami pierwszego roku z prowincji, na taka "biedronkę" z kawą niewielu się załapie. Kawa ma pachnieć, być świeżo zmielona, w cieniutkiej porcelanie (czy przynajmniej gustownym fajansie) z podgrzanym mleczkiem i puszystą pianką. To nasza tradycja. Tektura jest dobra na stacjach benzynowych. Można jeść zmielone płucka z gumową bułą w McDonald, a można iść za podobne pieniądze do niezłej restauracji czy dobrego baru na coś szybkiego ale smacznego. Podobnie z kawą. Być może w Krakowie mamy większy wybór, więc wolno tu grymasić, życzę jednak i Warszawiakom i mieszkańcom innych miast więcej szans na pierwszorzędną kawę z odpowiednią oprawą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daliam Fawuke Re: W Krakowie zawsze byla dobra kawa ekspresowa IP: *.tx.res.rr.com 12.11.07, 08:51 Mowisz, ze kawa ma byc swiezo zmielona. A gdzie myslisz, ze ja miela w Starbuck's? W Centralnej Mielni? Kazdy kto lubi kawe i nie jest snobem, powie ze kawa z tej sieci jest smaczna. Kawa z McDonald's tez jest na dobrym poziomie (i znacznie tansza niz Starbuck's). Pomijajac kubki vs porcelane, to dlaczego uwazasz, ze kawa z sieciowego baru bedzie gorsza niz w restauracji? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: W Krakowie zawsze byla dobra kawa ekspresowa 12.11.07, 08:57 Gość portalu: Daliam Fawuke napisał(a): > Kawa z McDonald's tez jest na dobrym poziomie (i znacznie tansza niz Starbuck's > ). ************************************** To nie jest kawa, tylko lura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daliam Fawuke Lura z McDonald's IP: *.tx.res.rr.com 12.11.07, 09:17 Wedlug Consumer Report, kawa z McDonald's miala lepszy smak niz ta ze Starbuck's. Jak zwykle jest to kwestia gustu, ale na pewno to nie jest lura. Chyba ze uwazasz, ze test zostal przprowadzony tendencyjnie, albo przez nie znajacych sie na kawie Amerykanow. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Lura z McDonald's 12.11.07, 09:51 Gość portalu: Daliam Fawuke napisał(a): > Wedlug Consumer Report, kawa z McDonald's miala lepszy smak niz ta ze > Starbuck's. Jak zwykle jest to kwestia gustu, ale na pewno to nie jest lura. > Chyba ze uwazasz, ze test zostal przprowadzony tendencyjnie, albo przez nie > znajacych sie na kawie Amerykanow. ********************************** Tak uważam. Podobnie, jak w przypadku tzw. samochodu roku, który to wybór nie ma nic wspólnego z jakością. Wspomniany raport odnosi się do pewnego kręgu sprzedawców oraz konsumentów i nie obejmuje, siłą rzeczy, wszystkich możliwości. Jest więc miarodajny, ale w bardzo ograniczonym zakresie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daliam Fawuke Re: Lura z McDonald's IP: *.tx.res.rr.com 12.11.07, 15:23 Test porownywal kawe z Mcd, Starbucks, Dunkin Donuts i paru innych. W podsumowaniu nie bylo nic ze McD ma najlapsza kawe, lecz tylko tyle ze jest lepsza od innych ktore byly porownywane. Wiec jesli kawa z McD to lura, to logicznie i Starbuck's serwuje nawet wieksza lure. OCzywiscie mozesz sobie powiedzec ze jakas kawa jest lura i nikt nie moze Ci udowodnic ze nie jest. Jesli jednak ktos potrafi odroznic dobra kawe od lury to na pewno tak nie nazwie ani kawy ze Starbuck's ani tej z McD. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Z Seattle Re: Lura z McDonald's IP: *.boeing.com 12.11.07, 17:31 Starbucks i Seattle Coffee parza kawe w prawdziwym espresso pod cisnieniem, uzywajac rownowartosc kilku lyzek na kubek. W McDonald's, Burger King, typowo w USA kawa jeat robiona przez przelewanie/kapanie wrzacej wody przez kawe w zbiorniczku (drip coffee - nie wiem jak to sie nazywa po polsku), z kilku lyzek kawy robia caly dzbanek a to jest definicja lury,nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daliam Fawuke Espresso IP: *.tx.res.rr.com 12.11.07, 18:28 Jesli pojdziesz do Starbuck's mozesz m.in. zamowic espresso (czyli to co Ty opisujesz), Americano (czyli dwa espresso rozmieszane z goraca woda), albo zwyczajna kawe (robiona ta sama metoda co McDonald - drip coffee). W McDonaldzie nie masz wyboru, ale nie mozna porownywac drip coffee z espresso i nazwac to pierwsze lura. To sa dwa rozne rodzaje kaw i, czego wiekszosc ludzi nie wie, espresso zawiera mniej kofeiny niz "normalna" kawa. Dodatkowo w espresso woda ma kontakt z kawa przez okolo 20s, drip-coffee przez kilka minut. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qma Re: W Krakowie zawsze byla dobra kawa ekspresowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 08:57 Nie jestem zwolennikiem żadnych sieciówek - wolę małe, "jednorazowe" kawiarenki ze względu na ich niepowtarzalność. Jednak nie masz racji, mówiąc o "czymś brązowym w papierowym kubku" - sieciówki brytyjskie mają świetna kawę i nie próbując takowej, nie możesz mówić krytycznie o jej smaku. > Być może w Krakowie mamy większy wybór, więc wolno tu grymasić, życzę jednak i > Warszawiakom i mieszkańcom innych miast więcej szans na pierwszorzędną kawę z o > dpowiednią oprawą. I tu też sie z Toba nie zgodzę - bo niestety w Krakowie, jest zaledwie parę miejsc, w których można napić się dobrej kawy - większość pracowników małych kawiarni to pseudo-bariści, którzy nie powinni w ogóle dotykać expresu do kawy, bo efekt jest żenujący. (zwłaszcza gdy sie na kawie oszczędza). I nie przesadzajmy z tą cieniutką porcelaną - w najlepszych włoskich i wiedeńskich kawiarniach stosuje się filiżanki z bardzo grubego fajansu - po to , żeby kawa długo trzymała swoją temperaturę. Ze świecą szukaj w Neapolu espresso podanego w "cieniutkiej porcelanie". A jakoś dziwnym trafem, ufam im w tej kwestii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monika Re: W Krakowie zawsze byla dobra kawa ekspresowa IP: *.n4u.krakow.pl 12.11.07, 09:18 Gdzie w Krakowie chodzicie na dobrą kawę? Ja z przyzwyczajenia zazwyczaj chodze do "pozegnania z Afryka"(lubię kawę z kafeterki), ale szukam nowego, sprawdzonego miejsca gdzie przy okazji mozna poczytać gazete albo spokojnie porozmawiać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: W Krakowie zawsze byla dobra kawa ekspresowa IP: 217.153.211.* 13.11.07, 11:02 Tylko kawiarnia Nowa Prowincja na Brackiej; kawa pierwsza klasa ( dużo podróżuje po Polsce i lepszej nie piłam) PS - polec równiez szarlotke tamże: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cava Re: W Krakowie zawsze byla dobra kawa ekspresowa IP: *.gprs.plus.pl 12.11.07, 10:36 W Karakowie nie ma dobrej kawy. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: W Krakowie zawsze byla dobra kawa ekspresowa 12.11.07, 08:40 Gość portalu: RJ napisał(a): mowiono o "Niechaj narodowie wrzdy ********************************* Ale pisano 'wżdy'. Co do dopełniacza "'s", to może zadomowić się w języku polskim, jako mianownik l.p. na zasadzie podobieństwa do mianowników l.m. (stonsów, bitelsów, windowsów, hipisów). Przez pewien czas egzystowały w mowie potocznej formy "w macdonaldsie" i "u macdonaldsa". Ma więc spore szanse zadomowić się forma "w starbaksie", bez względu na poprawność gramatyczną - tym bardziej, że jest milsza dla ucha, niż "w starbaku". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JB Za późno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 03:21 Jak nie wykupią coffee Heaven to nic im nie wyjdzie. To jak żałosne próby walki ebay.pl z Allegro. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: Nigdy nie jest za pozno... 12.11.07, 04:02 Kazdy ma swoja ulubiona kawe dopoki nie sprobuje kawy Starbucks. Ich kawa to nie tylko samk i aromat.W Ameryce Sturbacks cieszy sie b.duza popularnoscia. To swiatowa marka i b.dobry serwis.Kiedy Sturbacks zacznie w Poslce dzialac inne firmy beda musialy sie dobrze starac zeby utrzymac sie przy zyciu.Konkurencja podnosi poziom uslug wiec amotorzy kawy powinni sie cieszyc. Bez kawy Starbucks nie mozna mowic o swiatowej cywilizacji. Juz sie ciesze ze bede mogl w Warszawie lub Krakowie posc do Starbacks chociaz bywam w Polsce raz na kilka lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: autor Re: Nigdy nie jest za pozno... IP: *.centertel.pl 12.11.07, 04:24 każdy kto prubował kawy w starbaksie i coffe heaven twierdzi że w CH jest epsza a i tak nie może się równać z najlepszyi warszawskimi kawiarniami sporo się zmieniło od połowy lat 90 a już w europie kawa ze starbaksa nie uchodzi za dobro tylko fastfudową Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Nigdy nie jest za pozno... IP: *.proxy.aol.com 12.11.07, 07:46 sam16 ,widac ,ze jestes amerykanski snob, chcesz sie napic dobrej kawy to jedz do Wloch Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chacha Re: Nigdy nie jest za pozno... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 08:43 Oczywiście - McDonald ma najlepsze hamburgery a KFC najlepsze kurczaki... Obudź się kolego - my jesteśmy w Europie, nas nie interesuje co jest MODNE i POPULARNE w USA. Nas nie nobilituje "wypad" do takiej kawiarni. > Bez kawy Starbucks nie mozna mowic o swiatowej cywilizacji.< Zapamiętaj sobie - USA nie jest pępkiem świata, a my w Europie mamy swoje kawiarenki i nawet sieciówki maja tu lepszą kawę niż w przereklamowanym Starbucks. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daliam Fawuke Europa nie zainteresowana McDonaldem IP: *.tx.res.rr.com 12.11.07, 09:06 Dziwne, bo ciekawe kto sie zywi w kilku tysiacach europejskich McDonald's. A pamietasz kolejke do pierwszego McD w Warszawie? Chyba klienci musieli byc zadowoloeni skoro McDonald's wybudowal potem ich jeszcze 200. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willy Re: Europa nie zainteresowana McDonaldem IP: *.pools.arcor-ip.net 12.11.07, 09:24 > Dziwne, bo ciekawe kto sie zywi w kilku tysiacach europejskich McDonald's. Glownie dzieci imigrantow i biala biedota w wieku 10-13 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daliam Fawuke Re: Europa nie zainteresowana McDonaldem IP: *.tx.res.rr.com 12.11.07, 09:34 Masz jakies dane dotyczace klienteli barow McDonald's w Europie, ktore powtwierdzaly by teze ze McD to tylko dla emigrantow i biednych dzieci? W Polsce emigrantow prawie w ogole nie bylo, a dla biednych to i McD byl drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: Europa nie zainteresowana McDonaldem 12.11.07, 10:12 Gość portalu: Daliam Fawuke napisał(a): > Masz jakies dane dotyczace klienteli barow McDonald's w Europie, ktore > powtwierdzaly by teze ze McD to tylko dla emigrantow i biednych dzieci? W Polsc > e > emigrantow prawie w ogole nie bylo, a dla biednych to i McD byl drogi. *********************************** Początkowo McD wygrywał tym, że był nową ofertą na rynku, a dla sporej części namiastką amerykańskiego mitu. W tej chwili idzie w dół i zajmuje niegdysiejszą pozycję barów mlecznych. Dziesięć lat temu pochwalenie się niedzielnym rodzinnym obiadem wywoływało uśmiech zażenowania u słuchających. Dziś już nikt się bytnością w McD nie przechwala, bo to wstyd. McD czy KFC zajęły pewną niszę kliencką, zazwyczaj bazującą na klientach Biedronki i Tesco. Należy też pamiętać o tym, że Polacy są przyzwyczajeni do dobrego jedzenia. Widać to w szybko odbudowującym się rynku markowych wędlin, przetworów mięsnych, nabiału i pieczywa. Wzrost gospodarczy wyraźnie sprzyja eliminacji podaży produktów jakościowo marnych, choć i dla nich miejsce się znajdzie wśród klienteli ubogiej bądź o niewymagającym podniebieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daliam Fawuke Re: Europa nie zainteresowana McDonaldem IP: *.tx.res.rr.com 12.11.07, 15:11 "W tej chwili idzie w dół" Dochody McDonalda z Europejskich restuarcji wzrosly w tym roku o jakies 5-10% i stanowia mniej wiecej 1/3 calego dochodu korporacji. Czyli albo jest wiecej biednych w Europie albo ci co sie wstydza przyznac chodza do McD po kryjomu. Odpowiedz Link Zgłoś
lukaszbijok Re: Europa nie zainteresowana McDonaldem 20.11.07, 10:37 Kurde, gosciu, jak czytam Twoje komentarze, to mnie normalnie szlag trafia za przeproszeniem. Gosc, ktory idzie do Biedronki i wydaje na calotygodniowe zakupy 50 zeta pojdzie pozniej i przeje w McD's 15 zeta? Ty chyba nie wiesz co piszesz. Poza tym ja nie jestem ani emigrantem, ani nie mam 13 lat, ani na pewno nie jestem biedakiem, a w McD's sie od czasu do czasu stoluje. A to dlatego, ze nie zawsze mam okazje, poswiecic godzine czasu na jedzenie. Po prostu czas mnie nagli. Wiec nie uogolniaj kolego, bo nie masz racji, ba, nawet nie jestes "blisko" w swoim rozumowaniu. Uwierz mi, ze przy cenach jedzenia w McD's i aktualnych zarobkach w naszym kraju to dla wielu ludzi Mac to luksus. No chyba, ze uwazasz, ze wszyscy do Maca chodza tylko na 5 cheeseburgerow po 2 zl kazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Europa nie zainteresowana McDonaldem IP: *.proxy.aol.com 12.11.07, 14:48 Daliam Fawuke gdybys Ty i Tobie podobni tylko wiedzieli jak sie naprawde przyzadza ten cud amerykanskiej kuchni /hamburgery/to do ust byscie go nie wzieli. Wiem cos na ten temat, pracuje w tej branzy.Smacznego ,w kazdym razie ja do ust bym sie je brzydzil wziac .Smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daliam Fawuke Re: Europa nie zainteresowana McDonaldem IP: *.tx.res.rr.com 12.11.07, 14:56 Przede wszystkim jakbys wiedzial jak sie przyrzadza jakiekolwiek wedliny czy inne miesne produkty to tez bys pewnie ich nie wzial do ust. A poza tym, to ani ja nie mowie ze sie w McD zywie, ani ze jest to cud amerykanskiej kuchni. Stwierdzam jednak, ze jesli istnieje kilka tysiecy McDonaldow w Europie wiec to nie tylo Amerykanie w nich jedza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: Europa nie zainteresowana McDonaldem IP: *.proxy.aol.com 12.11.07, 15:13 Daliam Fawuke, pamietaj,ze Ameryka to magiczne slowo,snobizm robi swoje.Stany dlugo jescze beda przyciagaly tlumy mimo,iz jest tu coraz trudniej.Zobacz na dolara. i tak dlugo jak u wladzy bedzie >Gi Dablju Krzak to dolar sie wydzwignie.A co do McDonaldow to juz i w polsce spowrzednialy tak samo bedzie i ze Stranbuksami .To tak jak z nowa zabawka dana dziecku ,pobawi sie jak nowa a potem w kat.Kawa w tym cudzie amerykanskim tez i w NY nie jest tania a ijakoscia daleko jej do parzonej we Wloszech. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willy Re: Europa nie zainteresowana McDonaldem IP: *.pools.arcor-ip.net 13.11.07, 10:21 W Niemczech 50% klienteli to mlode turasy i inni emigranci plus biale dzieci ale w wyzywajacych strojach, z kolczykami z nosie, pofarbowanych i dziwacznych wlosach, czyli o typowym wygladzie europojskiego white-trashu. czasem siedza tez samotne, brzydko ubrane i otyle osoby o wygladzie zebrakow (chodz to nawet bardziej w BK bo tam wolno palic) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eurofanatik Re: Za późno IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.11.07, 05:01 Eee tam za pozno. Nawet w Warszawie rynek jest jeszcze baaaaardzo daleki od nasycenia. Coffee Heaven widzialem tylko w centrach handlowych i w scislym centrum (lokacja w tym punktowcu przy Swietokrzyskiej i Marszalkowskiej jest po prostu swietna!). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXX Re: Za późno IP: 213.86.33.* 12.11.07, 09:22 Coffee Heaven nie opłaca się wykupować bo akce są stanowczo przewartościowane, właśnie dla tego Empik sprzedał je i do spółki z inną firmą która notabene ma większościowe udziały stworzyli nową markę (tak tak to nie empik jest własicielem większościowym). Empik dła niesamowićie rozpoznawalną markę i nni kasę no i mają na dzięń dzisiejszy możliwośc otworzenia ok 50 do 100 lokali czyli z miejsca stworzyć najsilnieszą sieć w kraju. A tak poza tym to autorowi gratulują: Mike Ovadenko przyjechał z Kanady a nie USA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RJ Początek wojny o rynek polskich kawiarni IP: *.dsl.bell.ca 12.11.07, 05:47 Tylko ze Starbucks czy Tim Hortons nie majs nic wspolnego z kawiarnia. To jest "tasma" "mordownia kawiarniana" "zabiegalka" (jak mowia Rosjanie) Juz wole zalac sobie kawe wrzatkiem niz siedziec w obskornej, brudnej norze przy plastikowym, nie nakrytym stoliku, no jeszcz trzeba pamietac SAMOOBSLUGA !!!!!!! I to ma byc kawiarnia ???? Chyba dla amerykanskich, bo dla nich Mac Donalds to restauracja ??!! Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: To tylko kwestia nazwy. 12.11.07, 05:59 W Ameryce wszystkie mieszkania nwet podle nazywaja sie apartamentami a w Polsce apartament kojarzy sie z luksusowym mieszkaniem. W Starbacks na amerykanska mode kupuje sie kawe na wynos bo tu ludzie wszedzie sie spiesza i nie maja czasu na przesiadywanie przy kawie. Wiec w tym rozumieniu Starbacks nie jest kawiarnia a raczej punktem sprzedazy kawy.Jesli jednak bierze sie kawe do spozycia na miejscu to tez przyniosa ci do stolika. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek226315 Re: To tylko kwestia nazwy. IP: *.proxy.aol.com 12.11.07, 07:55 sam16 , to powiedz mi w ktorym Srarbacksie przynosza kawe do stolika ,bo ja bylem w kilku w NY i sam musialem sobie przynosic.Przeciez Starbacks niczym sie nie rozni od baru szybkiej obslugi.Do kawiarni idzie sie odpowczac i delektowac sie dobrym napojem. Poza cena to ta kawa niczym sie nie wyroznia. Jak powiedzialem poprzednio,chesz sie napic kawy pojedz do Wloch,oni wiedza jak robic kawe, tak samo jak wiedza jak zyc. W Stanach sie nie zyje w Stanach sie ciagle czlowiek spieszy i pytam sie do czego? Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: To tylko kwestia nazwy. 12.11.07, 18:03 Mysle ze w kazdym jesli poprosisz.Ja mieszkam w Vancouver gdzie jest chyba najwieksze zageszczenie sklepow tej sieci i zawsze wybieram Stabucks bo odpowiadaja mi ich smaki.Nie twierdze ze nie ma lepszej kaway ale to kwestia gustu. Wbrew pozorom Starbucks spelnia role kawiarni w polskim znaczeniu. Jest miejscem spotkan ludzi w kazdym wieku.Tu ludzie sie ucza spotykaja,zalatwiaja biznesy itd. We Wloszech bywam ale nie moge tam latac codziennie na kawe. Natomiast nie umiem Ci odpowiedziec dlaczego w Stanach sie nei zyje bo bywam tam tylko kiedy musze.Taki swiat,taka metalnosc.To karj emigrantow a emigrant musi sie spieszyc bo zaczyna nowe zycie w wieku dojrzalym wiec zeby dorownac ludziom tam urodzonym musi sie spieszyc. Oczywiscie wielu rodowitych Amerykanow nigdy nie osiagnie standardow na jaki moga pozwolisc sobie wlasnie ci "spieszacy"sie emiganci ale to temat na inne forum. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_ania_ania Najepsze kawy swiata 12.11.07, 06:56 Nie lubie Starbuck'sow. Kawa moze i smaczna ale atmosfera niezbyt zachecajaca. Plastikowe stoliki i krzesla, tlum udzi sie przewala troche jak w dworcowej knajpie. Muzyka dosc relaksujaca, taki lekki jazz, swing, cos z lat 40 ub 50-ych. Ludzie rozkladaja ksiazki, laptopy i siedza tak godzinami. Niedaleko gdzie mieszakam jest kawiarnia sieci Second Cup. Miekkie kanapy, kominek z prawdziwym ogniem, relaksujaca muzyka. Zaglebiam sie w lekture przy filizance (chyba fajansowej) kawy albo cappuchino i zapominam o calym swiecie. Ale najlepsze cappuchino pilam w kawiarni La Rotonde przy ulicy Montmartre w Paryzu, tylko za 6 euro, ale warto bylo. Polecam. Drugie miejsce to kawiarnia Duc de Lorraine kolo Oratorium Sw Jozefa w Montrealu. Pare lat temu zamowilam cappuchino w warszawskiej Ploteczce kolo Domow Centrum i dostalam lure zrobiona z z proszku z torebki, nawet sie pienila, chyba jakimis chemikaliami. Koszmar. Teraz mam nadzieje juz takie rzeczy sie nie zdarzaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: illiko Re: Najepsze kawy swiata IP: *.fbx.proxad.net 12.11.07, 07:43 Zdarzaja sie, a zwlaszcza tam, gdzie sytuacja sprzyja wykorzystywaniu klienta, czyli w miejscach gdzie jest duzy ruch (sklepy, dworce itp itd...) Zasada zachowania energii :) Ale juz nieco inaczej jest na starym miescie np w Krakowie... Nigdy bym nie pomyslala, ze brakuje tam dobrych kawiarni :) Zawsze mi sie udawalo jak dotad. I to w bardzo ladnym otoczeniu! A mnie w Europie Zachodniej (konkretnie we Francji) brakuje nie kawiarni tylko starych dobrych koktailbarow... Nie ma u mnie na prowincji takiego miejsca jak niegdysiejszy Austropol, gdzie mozna bylo nawet w latach 80 usiasc i zjesc lody w pucharku albo kremowke! Trzeba zasuwac do baru albo wlasnie do starbuck's albo columbus café... A w niedziele, to juz w ogole mozna tylko pomarzyc o czyms takim (chyba, ze mieszka sie w poblizu dworca albo w wielkiej metropolii :)))! Zastepstwem moga ewentualnie byc herbaciarnie, ale tam czesto cena i wystroj wnetrza to "nie to"... Pozdrawiam znad dobrego Twiningsa z torebki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kmioty i buce kawiarnie zyja w symbiozie nie w konkurencji IP: *.hsd1.or.comcast.net 12.11.07, 08:28 tzw, coffee shops zyja w absolutnej symbiozie nie konkurencji, autor artykulu jest totalnym kmiotem. u nas jest 5 coffee shops na jednej ulicy i kazda prosperuje, to pewnie tylko wy w tej wasze wolsce ciagle walczycie Odpowiedz Link Zgłoś
sznurowadlo Re: kawiarnie zyja w symbiozie nie w konkurencji 12.11.07, 08:59 Tylko, że jeżeli powstanie 5 kolejnych na tej ulicy to przestaną prosperować, bo przychód generowany przez każdy z nich się zmniejszy. Pyzatym mogę tobie spokojnie zagwarantować, że po tym jak te 5 siciówek na twojej ulicy powstało innym kawiarnią automatycznie się pogorszyło. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: kawiarnie zyja w symbiozie nie w konkurencji 12.11.07, 09:12 > Tylko, że jeżeli powstanie 5 kolejnych na tej ulicy to przestaną prosperować, b > o > przychód generowany przez każdy z nich się zmniejszy. > > Pyzatym mogę tobie spokojnie zagwarantować, że po tym jak te 5 siciówek na > twojej ulicy powstało innym kawiarnią automatycznie się pogorszyło. > Zgadza się - i to jest strategia Starbucka(przynajmniej w stanach) - przesycić rynek swoimi kawiarniami, tak aby padły kawiarnie nie będące częścią sieci a po prostu interesem rodzinnym. W skali działania starbucka mogą sobie pozwolić na straty w danym mieście przez kilka lat - a potem już nie będzie konkurencji. Mam pytanie do osób pijących w Starbucksie - jaki największy rozmiar kawy (mam na myśli pojemność kubka) sprzedają? Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Re: kawiarnie zyja w symbiozie nie w konkurencji 12.11.07, 09:55 g.r.a.f.z.e.r.o napisał: W skali działania starbucka mogą sobie pozwolić na > straty w danym mieście przez kilka lat - a potem już nie będzie konkurencji. ************************************** A po uzyskaniu monopolistycznej pozycji na danym rynku przychodzi czas na krojenie klienta na niego skazanego - obniżamy jakość i podnosimy ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
ethebor Re: kawiarnie zyja w symbiozie nie w konkurencji 12.11.07, 12:47 Zgadam sie z przesyceniem. Na jednym ciagu ulic w Zurychu widzialem 3 Starbucki. Co do jakosci to cuz to nigdy nie beda najlepszym lokalnem w miescie ale pewnie staraja sie trzymac jakosc - na calym swiecie podobna. Co do cen podobnie - w roznych krajach sa zblizone. Ogolnie to raczej dosc droga kawa nawet jak na drogi Zurych. Slyszalem, ze otwarli lokale w ...Indonezji - w kraju kawy gdzie kawa Starbucka kosztuje wiecej niz przecietne dzienne zarobki. > g.r.a.f.z.e.r.o napisał: > > W skali działania starbucka mogą sobie pozwolić na > > straty w danym mieście przez kilka lat - a potem już nie będzie konkurenc > ji. > > ************************************** > > A po uzyskaniu monopolistycznej pozycji na danym rynku przychodzi czas na > krojenie klienta na niego skazanego - obniżamy jakość i podnosimy ceny. Odpowiedz Link Zgłoś
sam16 Re: kawiarnie zyja w symbiozie nie w konkurencji 12.11.07, 18:16 Najwieksza kawa nazywa sie venti ale nie mam pojecia jaka to pomenosc. Mysle ,ze w granicach pol litra albo nawet troche wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willy W Europie to nie wypalilo... IP: *.pools.arcor-ip.net 12.11.07, 09:15 Jedynie nieco w UK. W pozostalych krajach Starbucks to marka marginalna, traktowana jak fast-food. I trudno sie temu dziwic, skoro maja konkurencje kawiarni w stylu wiedenskim, wloskich albo tez nowoczesnych designerskich. Najczesciej Starbucks jest tam, gdzie jest w poblizu amerykanska baza. Odpowiedz Link Zgłoś
ethebor Re: W Europie to nie wypalilo... 12.11.07, 11:55 Nie przepadam za Starbucks ale to nie do konca prawda. W Zurychu jest chyba kilkanascie Starbucks a powstaja nowe. A sa tu maja wlasne bogate tradycje kawiarniane: ze wspone takie stare kawiarnie jak Sprüngli, Café Schober, a znowsze tradycji lokale Mövenpick i silne wplywy wloskie dzieki emigrancji lat 50tych. Baz amerykanskich w Szwajcarii nie ma. Podobnie sporo Starbucks spotkalem w Atenach. I to mimo, ze to stosunkowo drogie lokale i nie maja najpolularniejszych "ellenico" ani "frappe" ktore w kofeionach na kazdym na rogu ulicy. Bazy amerykanskie hmm na Krecie chyba tylko jest baza NATO. Gość portalu: willy napisał(a): > Jedynie nieco w UK. W pozostalych krajach Starbucks to marka > marginalna, traktowana jak fast-food. I trudno sie temu dziwic, > skoro maja konkurencje kawiarni w stylu wiedenskim, wloskich albo > tez nowoczesnych designerskich. > > Najczesciej Starbucks jest tam, gdzie jest w poblizu amerykanska > baza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willy Re: W Europie to nie wypalilo... IP: *.pools.arcor-ip.net 13.11.07, 10:37 Jestem b. zaskoczony tym co piszesz o Szwajcarii tym bardziej ze widze, iz w Niemczech to nie chwicilo. Natomiast na Manhattanie sa na kazdej przecznicy i nie przecze ze lubie tam zajsc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: polo-nus Re: W Europie to nie wypalilo... IP: *.w83-112.abo.wanadoo.fr 12.11.07, 19:35 To nie do konca prawda bo akurat w Paryzu otwarto juz prawie 30 i to w miejscach raczej eleganckich w stylu Opera czy Saint Germain des Près(www.starbucks.com/retail/locator/ViewAll.aspx? StateID=263&CountryID=84&FC=RETAIL)i wlasnie maja inna polityke troche niz w Stanach.No coz ale niektorzy Francuzi sa bardzo nastawieni na kulture stanowa choc inni sa bardzo anty-amerykanscy. To sie nazywa mondializacja tutaj albo globalizacja u Was. Niektore kraje sa bardziej odporne na te miernote w kubkach plastikowych. Tu sie sprzedaje koncepcje( Starbucks Café ) a nie koniecznie jakosc. Ale musze przyznac ze w Stanach ( w centrum San Francisco czy Chicago) to jedyne miejsca, gdzie mozna wypic dobra kawe, w kubkach niestety bo oni pija kubly siki swietej Weroniki ( jus de chaussette albo jus de parapluie po fr.)czasem z mlekiem (ochyda)choc capuccino bywa niezle. Ale nikt mi nie porowna tego do kawy we Wloszech, na stojaco co prawda ale pychota i tylko za 0.80 do 0.90 euro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RTZ MCDo na Champs-Elisées IP: *.fbx.proxad.net 12.11.07, 21:04 Ileż to farby drukarskiej było wylane ne ten temat. Skandal - nigdy Paryż nie poniży się. Wynocha z tym dziadostwem. Niech MCDo zapłaci 100000 za m². Turyści tylko do Fouquets'a, lux i tylko lux. No i MCDo jest i można zjeść za 5 € bułe z kotletem z fyrtkami i napojem. P.S te siki Weroniki po francusku to nie znam: sok ze skarpetki i sok z parasola. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: willy Re: W Europie to nie wypalilo... IP: *.pools.arcor-ip.net 13.11.07, 10:30 Starbucksy w Atenach czy Paryzu sa typowo pod ametykanskich turystow, ktorzy sie boja eksperymentowac i jadaja w Pizzy Hut i pija kawe w starbucksach. Z drugiej strony 30 lokali w Paryzu, gdzie kawiarnie mozna liczyc w tysiacach to jednak margines. Obserwujac na podstawie Niemiec: mamy we Frankfurcie ze 3 Starbucksy, wiem ze jest tez jeden w Wiesbaden. Nie sa to lokale ani specjalnie ladne ani popularne (poza Amerykanami) i nie sa tez zadna konkurencja dla Wlochow czy tradycyjnych kawiarni. Jak mozna w ogole porownac kawe z tektury i muffina z kawa ze szkla w stylu fast-food w ladnym wnetrzu z okbsluga i smacznym ciastem? I to jeszcze za te sama cene? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ! Koniec wojny o rynek polskich kawiarni IP: *.range81-154.btcentralplus.com 12.11.07, 09:21 >Na jego korzyść grać będzie marka - jednej z ikon amerykańskiej >gospodarki. hahaha - zachęca tak niesamowicie jak M$ czy Chevrolet! Skandal! Zamach na kraj herbaciany. W Warszawce może i tak, ale wierzę w prowincję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tony Początek wojny o rynek polskich kawiarni IP: 86.27.111.* 12.11.07, 12:21 szkoda malych lokalnych kawiarenek,ich klimatu i swietnej kawy.Bylem ostatnio w Toruniu i W kawiarence"Atmosfera"pilem jedna z najlepszych kaw.Martwi mnie, ze nikt do tej pory nie podkreslil faktu iz wielkie korporacje takie jak Starbacks i Costa itp.sa nie etyczne,wykozystuja producentow kawy placac im marne grosze.W Europie coraz czesciej sie mowi o etyce rowniez w takich miejscach i promuje male lokalne kawiarenki.Mysle ze dobrze by bylo abysmy przezkoczyli okres Starbaksu i rozwijali male lokalne urokliwe kawiarenki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mishima no wreszcie! IP: *.ap124.ftth.ucom.ne.jp 12.11.07, 13:17 jestem co roku w toronto i zawsze mysle o tym, dlaczego w polsce nie ma takich kawowych mc donaldow, gdzie mozna kupic kubek kawy za dolara i paczka za 1,5. fajnie, ze w polsce sie to wreszcie zaczyna, ale mnie jak na razie od coffe heaven i nescafe odstraszaja ceny - kubek kawy za 6pln to nie to samo co kubek za dolara. polacy jednak zarabiaja inaczej i lepiej byloby sie dostosowac do naszych mozliwosci. ale podejrzewam, ze te kawiarnie pozostana miejscem dla modnych mieszczuchow, a nie stana sie kawowym fast foodem, do ktorego wpadaja przed praca panowie idacy na budowe. tak samo jak pizza hut i kfc, ktore w kanadzie sa po prostu tanimi barami, do ktorych raczej glupio zaprosic dziewczyne na randke, a u nas nadal pizza hut to wielkomiejski luksus. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
1europejczyk Nie czytalem ale wiem: jest podbnie jak z bankami 12.11.07, 13:17 Zerujac na nieodpartej potrzebie wyksztalciuchow zycia "tak samo" jak w innych krajach mozna podbijac ceny, ktore juz sa mniej wiecej takie same jak "tam". Samej zas kawie daleko do tej jaka pija Wlosi czy Francuzi. Jest moze nieco lepsza od tej niemieckiej. Za wyksztalciuchami podaza inni nie zwazajac, ze ich po prostu na nia nie stac. Pozniej beda sie zalic w GW ze maja "gore" dlugow i nie stac ich "bialych ludzi" na "zwykla" kawe sprzedawana trzy razy drozej (w odniesieniu do zarobkow) niz tam gdzie, rowniez z racji ceny, jest coraz rzadziej codziennoscia. (ceny kawy w bistro we Wloszech i Francji podrozaly w ostatnim 10-leciu nieomal trzykrotnie). "Początek wojny o rynek polskich kawiarni." Podobnie zreszta jak z bankami w takich warunkach w ktorych kazdy woli "zastaw sie a postaw sie " nie ma w ogole walki o rynek. Polska sfora dziennikarska nie bardzo wie co oznacza ten termin: oznacza zdobywanie rynku cena i jakoscia produktu. W Polsce rynek "zdobywa" sie zerujac na potrzebia (nie tylko wyksztalciuchow) malpowania wszystkiego co jest na zachodzie niezaleznie od tego czy im to smakuje, czy jest im to potrzebne i czy ich na to stac. Bycie niezamoznym, ktorego nikt sie nie wstydzi w krajach bogatych (a niektorzy sa z tego nawet dumni) jest chyba w Polsce najgorszym grzechem skoro wiekszosc reklamujaca wszedzie swoje "chrzescijanskie korzenie" beztrosko popelnie wszystkie pozostale kradnac, oszukujac, domagajac sie bezczelnie dwoch panstwowych posad i pensji, okradajac podatnikow przez przyznawanie sobie dowolnych okresow wypowiedzenia, zajmowanie w ostatniej chwili przed oddaniem wladzy dobrze platnych stanowisk z ktorych nie mozna ich zwolnic itd itd itd za wyjatkiem przyznania sie ze nas na to czy tamto po prostu nie stac. Ograniczylem sie tylko do tych uprawomocnionych zlodziejstw, ktore w ostatnich paru dniach pojawily sie w wiadomosciach. Jest ich w Polsce oczywiscie tyle, ze wyliczanie wszystkich jest po prostu strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
gajane4 Początek wojny o rynek polskich kawiarni 12.11.07, 15:28 Cacy, cacy tylko jakość kawy w tej sieci ma mało wspólnego z ceną! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miko / sevilla Początek wojny o rynek polskich kawiarni IP: *.Red-83-39-214.dynamicIP.rima-tde.net 12.11.07, 17:34 zdajmy sobie tez sprawe z tego, ze przy cenie paczki kawy np. 1 Eur, filizanka kawy tutaj (w Hiszpanii) kosztuje 1.2 do 1.5 w zwyklym miejscu, czy Polska chce miec tak samo? kawa z sieci to kawa bez charakteru, tak samo jak wiekszosc jej spozywcow, a kawa po polsku turecku syryjsku grecku czy z Pozegnania z Afryka (a jaki tam wybor smakow!) to kawa smaczna, aromatyczna i bez pospiechu, precz z sieciami, one nie robia kawy, tylko dochody dla ich wlascicieli, PZDRWM mik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daliam Fawuke Kawa robiona bez pospiechu? IP: *.tx.res.rr.com 12.11.07, 18:39 Wytlumacz co kawiarnia robiaca kawe "bez pospiechu" moze zrobic inaczej zeby kawa byla bardziej smaczna niz w sklepie sieciowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kadi Kolejne amerykanskie badziewie w PL IP: *.nycmny.east.verizon.net 13.11.07, 02:46 :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Początek wojny o rynek polskich kawiarni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.07, 09:55 To, że jakaś marka jest amerykańska i znana gdzieś-tam, nie znaczy, że przyjmie się w Polsce. Podam przykłady Burger Kinga i Dunkin' Donutsa, które były i wybyły... A kawa za 8 pln mnie nie interesuje. W krajach południowych w najbardziej dostojnych lokalach mogę wypić pyszną kawę (espresso) za 2-3 pln. U nas, nie dość, że kiepska, to jeszcze droga. Za 8 pln mogę kupić paczkę niezłej kawy i sam sobie zaparzyć na rozmaite sposoby - bez łachy! A wystrój kawiarni w stylu sali chirurgicznej mnie mierzi: kawiarnia wiąże się ze spokojem - stąd wymagana jest cisza i półmrok. Co do zalewania kawy wrzątkiem: tak pije się kawę w wielu kawowych krajach, tak sprawdza się bukiet kawy palonej. Franzuzi, którym serwowałem taką kawę, rozkochiwali się w niej i nie chcieli pić tego swojego g... z tzw. ekspresów przelewowych (papierowy filtr) - to o czymś świadczy... Odpowiedz Link Zgłoś
lukaszbijok Re: Początek wojny o rynek polskich kawiarni 20.11.07, 11:05 A tak jeszcze na marginesie dodam, bo narzekacie na ceny "amerykanskich produktow" w Polsce. To powiem wam na przykladzie McDonalds'a, ze w Polsce sa one nizsze niz w: Rumunii, Bulgarii, czy na Ukrainie!!! I dodam jeszcze, ze srednia pensja na Ukrainie (nie mowie o Kijowie, Dniepropietrowsku, Odesie, czy Doniecku) to 100$ miesiecznie x 2,49 = 249 zl! (jest to m.in. pensja pieledniarki z 27 letnim stazem) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Johnny Canuck Re: Starbacks - droga i marna kawa IP: *.nrth.cable.ntl.com 21.11.07, 11:32 W 1991 lub 92 zalozylismy ze znajomymi z Kanady spolke w celu wprowadzenia na rynek w Polsce sieci kawiarni typu Starbucks. Wtedy nie bylo jeszcze zadnych centrum handlowych a ceny wynajmu sklepu na glownych ulicach w duzych miastach byly takie ze opadl nam entuzjazm i wycofalismy sie z tego projektu. Moze gdybysmy ten projekt wprowadzili jednak w zycie do dzis byli bysmy potentatem w tej dziedzinie i Starbucks musial by wydac kupe kasy by nas dogonic. Bedac niedawno w Londynie czytalem ze angielska siec Starbucks przynosi ogromne straty gdyz chcac zaistniec na tym rynku i zeby dostac jakas ciekawa lokalizacje podpisywali kontrakty na wynajecie lokali za astronomiczne sumy. Odpowiedz Link Zgłoś