Gość: harlekin
IP: *.cpe.quickclic.net
28.01.08, 17:55
Przeciez pisalem,ze ten polski optymizm mnie wrecz smieszy.Juz
slysze we wiadomosciach gielda nadrabia straty,indeksy ida w
gore,owszem na chwile,a potem spadaja na leb.NBP- kryzys
swiatowy ,najmniej Polsce szkodzi.hehehehehe co to za
barany.Ciekawe,czy jeszcze sprawdza sie ich optymistyczne nastroje
co do wzrostu gospodarczego na 2008,raczej nie bedzie to 6,5 , a
nwet 5.5%