Dodaj do ulubionych

hej mam dla was parodię new moon- voltouri family

24.10.09, 16:14
sama pisałam z moją koleżanką lammą( też jest tu zalogowana)
Jane: TatusiuPrzeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu.
Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu. Przeglądarka może nie
wspierać wyświetlania tego obrazu. Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania
tego obrazu. Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu.
Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu. Przeglądarka może nie
wspierać wyświetlania tego obrazu. Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania
tego obrazu. Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu.
Aro: Co znowuPrzeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu. Jaka
choleraPrzeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu. Przymknij
mordęPrzeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu. Przeglądarka
może nie wspierać wyświetlania tego obrazu. - aro spostrzegł że nie są sami i
w mig się uspokoił- Obudziłaś mnie córko!
Jane: Tatusiu ale ty nigdy nie śpiszPrzeglądarka może nie wspierać
wyświetlania tego obrazu. Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego
obrazu. Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu. - powiedziała
śpiewnie janePrzeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu.
Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu. Przeglądarka może nie
wspierać wyświetlania tego obrazu.
Aro: racja! (szeptem) nigdy się na to nie nabierze!(już normalnie) o co chodziło?
Jane: Nienawidzę tego plakatu! (PLAKAT NEW MOON VOLTOURI)
Aro: Co ci się w nim nie podoba? Wywaliłem na niego całą pensję i oszczędności!
Jane: To była kasa z podatków
Aro: Nieprawda! za kasę z podatków kupiłem to nowe ferrari które tydzień temu
ktoś nam zwinął!!!!!!
Jane: Chcę tylko abyś zjadł tego fotografa!
Aro: Zastanowię się... Nawet nieźle pachniał chyba tymi nowymi perfumami
"dawidoff cool water the power of cool"! Zabójcze są! idę sobie je kupić!
Demetri gdzie jest mój portfel i pła...
Jane: Tato!!!!
Aro: Demetri (aro odwraca się o 180 stopni) AAA! Boże! Renata to ty? Your skin
is ice cold!
Renata: Tak panie.
Aro; mniejsza z tym! Demetri! znajdż kluczyki ot tego poloneza x-600!
Jane:TATOOOOOOO!!!!!!!!!!
Aro: Ok! Ale zanim znajdziesz kluczyki to znajdź tego nieszczęsnego fotografa!
Demetri: Przyprawić jakoś?
Aro: Daj mu do zjedzenia kurczaka! Lubię jego smak! Ale pamiętaj kurczak ma
być krwisty!
Jane: dzięki tatku!

Aro : What's up?

Demetri : Panie, wyniuchałem Lassie.

Aro : Co proszę?!

Alec : Trzeba było jej nie wołać, psia kość...

Marek <baaaardzo znudzony> : Kiedy obiad...?

Heidi, wchodzi i mówi : Panie, wszyscy pojechali na Coke Live Music Festival
do Gdyni...

Aro : Czy możemy wrócić do istotnych faktów? Demetri mówi, że Lass...

Jane : TAAAAAATTTTTTKUUUUUU!!!!

-.- Zero wyczucia czasu...

Aro : Gdzie jest niańka! Jane, co tu robisz, gdzie opiekunka?!

Jane : W bzusku, tatku. Przeglądarka może nie wspierać wyświetlania tego obrazu.

Marek : Zostawiłaś coś dla mnie?

Jane : Od kiedy to mam zosta....

Aro : WRÓĆ!

W sali pojawia się Lassie.

Alec : Mówiłem, żeby jej nie wołać, psia krew...

Demetri : Co? To nie Lassie tak pachnie...

Aro : Mówże mój pobratymcu!

Alec : Ale zawijasz... Stary, my żyjemy w 21 wieku!

Aro ucisza go gestem dłoni.

Renata : AŁA!

<aro przypadkowo tym gestem przywalił renacie>

Aro : Wybacz mi...<alec chrząknął znacząco> Znaczy, Sory mała, ale myślałem że
wyjara mi całą mirę, on całkiem nie kuma o co kaman.!

...

Demetri : Wracając do sprawy...

Marek <baaaaardzo znudzony.> :Gdzie obiad...?

Aro : AH! Zaraz wszyscy pójdziecie do auli, oglądać polskie seriale!!!

<wszyscy się uciszyli>

Aro: Demetri, kogo czujesz?

Demetri : Nie, to niemożliwe... Czuję...To... Scooby-Doo?!

Aro <zachłysnął się krwią, bo akurat pił xD> : Co proszę?!

Alec : Jane, wypożyczała filmy...

Jane : Ale ja wzięłam tylko komedie familijne, takie jak 'Piła 1; Piła 2; Piła
3...

<aro ucisza ich gestem dłoni, teraz z drugiej strony>

AUĆ!

Aro : O co kaman? Co tu robisz, Chelsea?!

Chelsea : Panie, psy na podzamczu.

Aro tongue_outrzyprowadzić!

Wchodzą basiory z La Push

Kajusz : Ahhh...

Aro : YYyyhh...

Jane :Iiiiich...

Alec : Eeee..?

Demetri : Oooch...

Marek : Kiedy obiad...

Jeden z psów wychodzi przed szereg. Wszyscy Volturi :

JACOB BLACK IS BACK!

to be continued...xD

Aro : Co się znowu dzieje? Czy nie można się spokojnie przespać?
Renata : Widzę, że pan w dobrym humorze dzisiaj...
Aro : Co się znowu stało?
Demetri : Mamy nowe wieści z tej dziury, no jak jej tam...
Felix : Właśnie, tej no.. Jak to się nazywało? Lublin?
Demetri : ...Forks! Tak, właśnie, wieści o Cullenach od Iriny, panie...
Aro : Przyprowadzić!
Felix : Panie, jest mały problem....
Aro : Jakiżto?
Alec : ...zakurzyłeś się tym staroangielskim, tato...
Felix : Jane się nudziła i koniecznie chciała pobawić się z gościem...
Jane <wchodzi do sali> : Patrz tatku, zrobiłam ci proszek do prania!
'Irinariel'! ^_^
Irina <w proszku> : Aaaach!
Aro : Cóż... a pamiętacie moi bracia cóż to za wieści był?
Demetri : Mniej więcej... Chodzi o to, że Cullenowie założyli sojusz z
wilkołakami.
Kajusz <odrzucił martwego gostka z którego właśnie wysysał krew> : Co?! Z tym
przedszkolem księżyca?!
Demetri : Nie jestem pewien, ale jeden z nich się nazywa... chyba Jacob Flak,
czy jakoś tak..
Aro : Czy planują nas zaatakować?
Marek <znudzony> : Czy planujemy dzisiaj jakiś obiad?
Chelsea : Panie, okazało się, że Volterra jest jednym z przystankó Woodstock...
Aro : Ekhem! Do rzeczy! Może powinniśmy założyć z kimś sojusz również?
Jane : Może z ludźmi? XD Więcej na tym zyskamy... Rihihihi...
Aro : Zastanawiałem się nad kimś bardziej rozwiniętym umysłowo.. Może te Happy
Hippo z co drugiej kinder niespodzianki?
Demetri : Dobry plan. Bierzemy z włoskich podatków 98% i składamy się na co
drugą kinder.! Do roboty!
Alec : Nie mam drobnych...
Aro : To weź kartę kredytową jak Kornel. Idziemy!

KONIECbig_grin
Obserwuj wątek
    • cullen16 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 24.10.09, 16:22
      Zawaliste ! xD podoba mi się ;D GDZIE OBIAD? hahahhaa ^^big_grinbig_grin
      • midnight_sun Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 25.10.09, 19:43
        To jest extra. Czekam na dalszą część xD świetne, na maksa się lałam xD
        • klaudynaxx Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 06.03.10, 13:30
          Haha/xdd
      • kasiula1997 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 25.10.09, 19:59
        MOCNE!! xDD
        • kana6817 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 13.12.09, 12:51
          Ty to masz łeb...
          No leżałam na biurku jak to czytałam...big_grinbig_grinbig_grin
          Wymiatasz..;Ppbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • kasia1512 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 13.02.10, 19:44
          Dobre ale najlepszy Marek KIEDY OBIAD hehe wink
      • bebe Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 13.12.09, 16:53
        gratuluję przede wszystkim pomysłowości !!! big_grin
        • frutella_xd Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 05.02.10, 15:26
          hahaha to jest super !!
      • takaaklaudiaa Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 12.01.10, 19:38
        Obczajcie: Gdzie obiad.? Leżę..;P
      • louise_ fajne . 31.01.10, 08:32
        nuu , nawet fajne c:
      • soulik. Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 11.02.10, 16:09
        "Aro : O co kaman? Co tu robisz, Chelsea?!

        Chelsea : Panie, psy na podzamczu.

        Aro rzyprowadzić!

        Wchodzą basiory z La Push

        Kajusz : Ahhh...

        Aro : YYyyhh...

        Jane :Iiiiich...

        Alec : Eeee..?

        Demetri : Oooch...

        Marek : Kiedy obiad...

        Jeden z psów wychodzi przed szereg. Wszyscy Volturi :

        JACOB BLACK IS BACK! "

        To jest niezłe.! XD
    • zabax3 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 24.10.09, 16:31
      zaje.bi.ste xD mi sie w cho.le.re podoba xD napisz ciąg daszy plis. ;d
      • zabax3 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 24.10.09, 16:32
        zabax3 napisał(a):

        > zaje.bi.ste xD mi sie w cho.le.re podoba xD napisz ciąg daszy plis. ;d

        *dalszy sorry ;d ale napisz ;dd
        • lamma Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 25.10.09, 15:25
          Miśka RLZ!
          Dzięki że zamieściłaś moją parodie, kocham cię!!! ;D
          • misinska Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 25.10.09, 18:25
            wspólna ale pomysł wypłynoł ode mnie www.volturi_family.bloog.plcool
            • zabax3 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 25.10.09, 19:14
              misinska napisał(a):

              > wspólna ale pomysł wypłynoł ode mnie www.volturi_family.bloog.plcool
              napiszesz kolejną część i wstawisz na kotka?
              • lamma Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 25.10.09, 19:21
                Heh, postaramy się ;3
                Część piszę ja, a drugą cz. ona. Ale tak, inicjatywa od cb misinska xD
                • zabax3 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 25.10.09, 19:45
                  to czekam aż wstawicie smile)
                • nelka6@gmail.com Kolejna parodia! 25.10.09, 20:05
                  Kolejna parodia ;3

                  Aro : Co się dzieje bracie?
                  Felix : Panie, kolejny głupiec chce ujawnić się światu jako wampir.
                  Aro : Czy Halloween nie wypada na jesień...?
                  Marek : Przepraszam, czy Volterańczycy wrócili już z Gdyni?
                  Heidi : Przykro mi, ale 50 cent podobno występuje...
                  Marek : A czy jest krwisty? ^W^
                  Aro : Możemy wrócić do sedna sprawy?
                  Felix : Panie, ten głupiec JEST wampirem.
                  Aro : Ech, to już siódmy w tym miesiącu... Czy oni nie potrafią czytać
                  tabliczek? 'Zakaz ujawniania się' ?
                  Felix : Co mam z nim zrobić?
                  Renata, Chelsea, Alec : zjedz go, zjedz go, ZJEDZ GO! xD
                  Aro : Przyprowadź!
                  <krok krok krok>
                  - Kajusz żuje gumę xD -
                  Aro : Jakiż to smak, bracie?
                  Kajusz : Chyba Orbit... Była czerwona to wziąłem... krwista. Chcesz kawałek?
                  <wchodzi Felix z...>
                  Felix : To on, panie.
                  Aro : Edzio? Kopę lat! Co cię sprowadza? Czyżby Bella znowu była martwa?
                  Edward : Nie, puma ją rozszarpała, a Renesmee pogubiła jej kończyny.
                  Aro : No to przecież się zrośnie.
                  Ed : Wiem, ale to nie ja się smażyłem na słońcu. Nie jestem głupi, chodzę do
                  solarium! A ten gość dostał jakiejś kofeiny z rana że przyleciał aż do tej
                  dziury zabitej deskami???? <Forks> XD
                  Felix : Ups...przyprowadzę właściwego panie.!
                  z tyłu sali Jane : Taaaaatku!!! Irina mi się znudziła!!! Ja chcę nową
                  zabawkę!!!
                  wchodzi
                  Jane : Och! <patrzy na Edwarda> Dzięki tatku!
                  Aro: Ale...
                  -.-
                  Jane : Sweetaśny! Hihi big_grin <torturuje wzrokiem Edwarda>
                  Marek : Zjemy coś czy nie?
                  Kajusz/Aro/Jane/Edward : NIE!

                  angry - zbulwersowany Maruś XD

                  Felix : To ta osoba!
                  Jane : Ale ona pysznie pachnie...!
                  Hannah Montana : Nie ze mną te numery brunet! Pięć dolców za fotkę z super Hanną.!
                  Aro : Nie sądzę aby...
                  Marek <nuci> : ...best of both, best of both words!
                  Hannah Montana : Uuu, gramy jakiś koncert?
                  Aro : Nie dzisiaj. Spalić ją!
                  Hannah : Ale dopiero co myłam włosy! Dzwonię do adwokata!!!
                  Aro : Feliksie, postaraj się i znajdź go!

                  5 minut póżniej

                  Felix : Panie, mam ze sobą kilku podejrzanych...
                  Aro : Pokaż!
                  Felix : Czy to ten...?
                  Alec : Święty Mikołaj?! Pff...
                  Kajusz <szeptem> Ten stary piernik ciągle wisi mi kucyka od 1500 lat!
                  <bulwers XD>
                  Aro : Nie. Dalej.
                  Felix : A ona...?
                  Edyta Górniak : To nie ja byłam Ewą...!
                  Aro : Nie...!
                  Felix : Ehm, a może ten?
                  Alec : Michael Jordan? =.=
                  Michael Jordan : ...zagrajmy!
                  Felix : To on!
                  Aro : A tego to nie znam... Ktoś ty?
                  Riley : Jeeej, ale jazda! Aro Volturi i spółka? ^^
                  Aro : Miło mi...
                  Riley : Jestem pana fanem! Oglądałem wszystkie pana sądy! Pan jest genialny! A
                  ten płonący stos w szesnastym odcinku..łohoo! Mam pana plakaty! I koszulkę! Pan
                  RULEZ!
                  Aro : Naradzimy się.
                  Riley : Jasne, no problem, pan rządzi, widziałem ten odcinek jak...
                  Alec < urzywa daru i zamyka gembe Rileyowi>
                  NARADA - Kajusz Aro Marek
                  Aro : Co z nim zrobimy?
                  Kajusz : Hm, może go przyjmiemy? Potrzebna nam straż...
                  Marek : ....móły pracować z Heidi i ściągnąć Volterę z Gdyni!
                  wszyscy : Bierzemy!

                  Aro : Dobrze, przyjmiemy cię.
                  Riley : O tak! Pan rządzi! Kazik nie uwierzy jak mu o o tym powiem! Musze o
                  wszystkim opowiedzieć mamie! Naraziocha!!! ;**

                  wybiegł z zamku
                  Aro : Ale...
                  Kajusz : Zwiał? Tak po prostu? przed tysięcznym klanem Volturi?! Demetri...
                  Demetri : Dzisiaj mam wolne.
                  Marek : To jest to żarcie czy nie ma?

                  Aro/Kajusz/Jane/Alec/Heidi/Renata/Edward/Hannah Montana/ Edyta Góniak/ Michael
                  Jordan/ Felix/ Demetri :
                  NIE!!!
                  • lamma Re: Kolejna parodia! 25.10.09, 20:06
                    Ten adres mejlowy nelka6 etc. etc. to ja <lamma> jakby co, coś mi się w kompie
                    schrzaniło... XD
                    Heh, mam nadzieję że się spodoba ;3
                  • zabax3 Re: Kolejna parodia! 25.10.09, 20:42
                    czekam na nastepne xD
                  • zabax3 Re: Kolejna parodia! 26.10.09, 17:18
                    a napiszesz jeszcze kolejną? czekam :d
    • zmierzch.love Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 25.10.09, 19:56
      Heh! Super!!! xD
      • elnett Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 25.10.09, 19:59
        < LOL 2 > KIEDY OBIAD.. haha x DDD choinkasanta
        • zabax3 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 25.10.09, 20:40
          hahah. zaje.biste.;d
    • miley__xd Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 25.10.09, 20:06
      Super parodia ! Uśmiałam się jak nigdy xD big_grin
      • kristen1stewart Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 25.10.09, 20:24
        świetnebig_grin
        • nelka6@gmail.com Parodia Volturi - ślub XD 26.10.09, 17:48
          Hej ;D Macie jakieś pomysły na kolejną historię? Niekoniecznie z Volturi tongue_out
          Mało weny; mało weny... XD Ale jak narazie mam kolejną, jeszcze coś tam wypociłam XD
          <lol>



          Chelsea : Panie, mam wieści. Zostaliśmy zaproszeni na ślub Edwarda Cullena i Isabelli Swan,
          tej co ma mózg opancerzony.
          Aro : Och! To cudownie!
          Kajusz: Taak, kolejne wampiry do kolekcji... suspicious
          Aro : Kajuszu! To są zaślubiny, więc...
          Alec : Imprezka! big_grin W końcu wyjdę z tej zagrzybiałej fortecy! surprised
          Aro : Mniejsza o to. Musimy im coś przywieźć, jakiś prezent.
          Kajusz : Edwardowi, możemy złożyć propozycję wstąpienia w nasze szeregi...
          Aro : Ach! Damy im te klejnoty z 18 wieku króla Henryka jakiegoś tam , nie mam co zrobić
          z tym badziewem...
          Marek : A czy będzie tam obiad? confused Jestem głodny!
          Gdzie ta Volterra??!!
          Aro : Nie denerwuj się bracie, najesz się jeszcze...
          Marek : Ale oni mają jakiś fitness club czy coś, nie piją normalnej krwi tylko jakąś
          odtłuszczoną! Zwierzęcą! A ja nie akceptuję laktozy!
          Demetri : Panie, nie chcę poganiać, ale ceremonia zaczyna się za 10 minut...


          ceremonia, Forks 19 : 30
          Aro : Czyż nie wyglądają uroczo?
          Alec : Panie, patrzysz na stół z indykiem w panierce.
          Aro : Oooch... <odwraca się w strone ołtarza> Tu też całkiem nieźle... Renata, ty
          płaczesz?
          Renata : Mam uczulenie na sierść psią.
          Demetri : Panie, powinniśmy zająć juz miejsca. Rozpoczęła się ceremonia, a my stoimy
          obok księdza...
          Ksiądz : Ekhem...
          Aro : To pyyszznie się składa... suspicious
          Carlisle : Samokontrola! shock Bo wypisze wszystkim recepty na leki uspokajające!
          Aro : ...siadajmy już...

          ceremonia
          dam dam da-dam


          <po piętnastu minutach, kiedy Aro przestał już czytać w myślach gościom...
          Ksiądz : Czy ty, blady pół-człowieku, który się na mnie dziwnie patrzy, bierzesz sobie za
          żonę te dziewczynę która nie zaliczyła u mnie katechezy?
          Edward : No, tak.
          Ksiądz : A czy ty... Oj tam, bierzesz go czy nie?
          Bella : E, e,e.. No nie wiem...
          Edward <szeptem> : ...tak, idiotko!
          Bella : Tak!
          wśród publiczności...
          Renee : To takie pięękneee!!! łełełełe cry
          Emmett : Wamp... znaczy, faceci nie płaczą.cool
          Jane : Irina! Znów się spotykamy... suspicious
          Irina : AAAAAAA!!! <uciekła>

          przy ołtarzu...
          Ksiądz : A zatem ogłaszam was mężem i żoną, póki was śmierć nie rozłączy...
          Edward : Hahahaha, hehe, dobre, dobre...! big_grin
          Bella <sójka w bok> Zachowuj się!

          wśród publiczności, miejsca Volturi...
          Aro : Ten tekst to strzał w dziesiątkę! Ależ oni są zabawni, ci ludzie...
          Alec : Właśnie... gdzie Marek?
          shock

          Wśród Ludzi
          Marek : OBIAD!!! big_grin
          ludzie : Aaach! Powrót Głodzilli!
          Carlisle : Samokontrola, stary pierniku! skacze na niego
          Jasper : No nie wytrzymam! Ona tak pachnieee!!! <skacze na Belle, po raz drugi XD
          Bella : Edziuuuuuuu!!! No zrób coś, jesteś mężczyzną czy nie?!?!
          Edward : Bello, muszę ci coś wyznać... <popchnął Jaspera na fortepian>
          Jasper <w locie> Maaaamooo!!!
          Edward : Bello... jestem gejem.
          shock - Bella
          Bella : Zrywam z tobą!!!!!! Jak to możliwee???!!?!!
          Edward : Tak naprawdę... kocham Jacoba.
          Jacob : Prosze powiedz, że masz uczulenie na psy...!
          Esme : Komu chce się pić? <trzyma w ramionach rodziców Belli>
          Charlie : To niezgodne z prawem! Wsadze was wszystkich za kratki!
          Renee : Phil!!! Weź go kijem basebollowym!!! suspicious
          Phil : Zzz...Zzz.. <śpi...>

          kilka metrów dalej, od tego całego zamieszania...

          Aro : Haha... Hehe... Twoje wspomnienia są naprawde przezabawne, droga Irino, a te
          sceny na stosie w płomieniach... Hehe...
          Irina shock wystraszona : Dzię - dzię - ku - ku- ję...
          Jane : Zabawa!!!
          <powrót do zamieszania, w ogrodzie>
          Bella : Edek bez kredek! Jak mogłeś?! Ile ty masz lat?!?!
          Edward : Siedemnaście...
          Bella : hoho, od jak dawna masz te idiotyczne siedemnaście lat?!
          Edward : Od... piętnastu lat.
          shock
          Bella : Wiem kim jesteś!!!
          Edward : Say it... out loud... Say it!
          Bella : Jesteś... syreną!
          Jacob : Hau Hau <psi śmiech>
          Cleo, Emma i Rikki <z H2o> : Ktoś nas wołał? Ktoś zna naszą tajemnicę!
          -.- ' Bo ja mam tajemnicę swą, domem mym podmorska toń...'
          w kuchni, pijąc krew rodziców Belli...
          Marek : Mhm, naprawdę Esme, świetnie przyrządasz potrawy...
          Esme : Dziękuję. Dawno nie piłam ludzkiej krwi. Chociaż raz mogę sobie odpuścić dietę... suspicious
          Alec : Ale impreza, ja cieee XD

          w salonie
          Demetri : Ale tu cuhnie...
          Jacob : Sam cuchniesz!
          Feliks : Te, to do mnie? indifferent
          Jared : Śmierdzisz lalo!
          Demetri : Sam śmierdzisz! Bij się, kundlu!
          Embry : Chyba twoja stara!
          Kajusz : Masz coś do mojej mamuśki?! Bij się!!
          jacob : A proszę bardzo, pijawko...
          bitwa...
          stan salonu : Zdemolowany pokój, podarte poduszki (a to przez Belle i Edwarda, Edward
          jednak stwierdził, że z psem nie można stworzyć udanego związku), rozwalona kanapa,
          rozbite okna i obsikane lampy <a to przez Sam'a> grupa psów stratowałą telewizor, na
          dywanie są dziwne czerwone ślady, o które nie musimy się martwić - zajęli się tym
          krwiopijcy.
          big_grin

          carlisle : No i masz ci los, całą diete szlag trafił...
          Marek : Ale musze przyznać, że panna młoda ma smakowitych rodziców... suspicious
          Jane : Hihi, mam nowe proszki, tatku!!! A nawet troszkę mariszki i heroiny... suspicious
          Aro : Świetnie, zawsze marzyłem żeby zostać dilerem! big_grin
          Renata : Panie, tylko nie bierz za dużo, bo potem śpiewasz polskie piosenki <o zgrozo!>
          Alec : Ale bibka!! Normalnie, to jest lepsze niż 'Sweet Sixteen' tej całej Rosalie...
          rose : Masz coś do mnie, dzieciaku?
          zza kanapy Bella : AAA!!! Jestem w ciąży!!! Co mam teraz zrobić?
          Rosalie : Skocz z klifu... suspicious
          Alice : Mam wizjeee!!!
          Aro : Co widzisz moja droga?
          Alice : Widzę... widze.... autostrady i stadiony...?
          Jasper : Dosyć tego, po to mam ten dar, żeby...
          bitwa ustała, wszyscy są pod wpływem Jaspera...

          wszędzie cisza...

          Marek <upity> : ... w czasie deszczu wampiry się nudzą.... Hlip! Panie proszą panów...Hlip!
          XD
          Phil : Zzz...Zzz... budzi sięA co, co jest?
          CaRlisle : Okej, koniec imprezki, musimy posprzątać i zająć się tym nieśmiertelnym
          bachorem, Esme? Pampersy...

          wszyscy goście wyszli...

          W Volterze, zamek Volturi
          Aro : Ach, tak to się jeszcze nigdy nie bawiłem!
          Alec : Bo nigdy tego nie robisz...
          Kajusz : Nie mamy kolekcji... A byłem tak blisko... crying
          Jane : A ja mam więcej zabawek! <odsłania zza firany gablotę> Ta-dam!
          Aro : Hm, Renee, Charlie, Phil, ksiądz... wszystko się zgadza. suspicious
          Renata : Taak, wszyscy zadowoleni...naćpani...
          Demetri : ...ale nasuwa się jedno pytanie, kiedy...
          <wtrąca się> Marek : Kiedy obiad?

          Koniec piwo

          pozdr ;]
          • lamma Re: Parodia Volturi - ślub XD 26.10.09, 17:49
            Znowu mi się komp ztegował, ten adres e-mail za każdym razem kiedy pisze coś długiego,
            będzie się pojawiał... Ale jakby co, to za każdym razem ja XD <Lamma>
            • zabax3 Re: Parodia Volturi - ślub XD 26.10.09, 19:22
              Lamma a może pisarką zostaniesz XD . czekam na kolejne opowiadania i mam
              nadzieje że pojawią się dość szybko vo twoje parodie są zaje.biste ;ddd
          • playtime Re: Parodia Volturi - ślub XD 13.02.10, 20:26
            Koleżanko! Ty jesteś normalnie pozytywnie rąbnięta! Te teksty są świetne! Kuuurde,
            Masłowska II czy co?! STARA! MASZ TALENT, Nieziemska jesteś! To było...jeny...
            niesamowite!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!piwo
    • oleska940 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 26.10.09, 17:55
      Boże leże ....ale zgniłam niezłe to jest na maxa ....o boże musze to napisac kolerzance
      hahahahahahaha big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • oleska940 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 26.10.09, 17:55
        Napiszcie takich więcej ....Plisssssssss
        • lamma Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 26.10.09, 17:59
          Ok, już się tutaj pojawiły 4 parodie, mojego autorstwa XD
          Mam nadzieję, że się podobają ;3
          Z racji, że ciężko się czyta pierwszą część , bo wyświetla się tekst typu 'program nie może
          odtworzyć etc. etc.' wcisnę tu jeszcze XD tekst Misinskiej ;3
          • lamma Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 26.10.09, 18:01
            Jane: Tatusiu
            Aro: Co znowu Jaka cholera Przymknij mordę - aro spostrzegł że nie są sami i w mig się
            uspokoił- Obudziłaś mnie córko!
            Jane: Tatusiu ale ty nigdy nie śpisz- powiedziała śpiewnie jane
            Aro: racja! (szeptem) nigdy się na to nie nabierze!(już normalnie) o co chodziło?
            Jane: Nienawidzę tego plakatu! (patrz ilustracja numer 2)
            Aro: Co ci się w nim nie podoba? Wywaliłem na niego całą pensję i oszczędności!
            Jane: To była kasa z podatków
            Aro: Nieprawda! za kasę z podatków kupiłem to nowe ferrari które tydzień temu ktoś nam
            zwinął!!!!!!
            Jane: Chcę tylko abyś zjadł tego fotografa!
            Aro: Zastanowię się... Nawet nieźle pachniał chyba tymi nowymi perfumami "dawidoff cool
            water the power of cool"! Zabójcze są! idę sobie je kupić! Demetri gdzie jest mój portfel i
            pła...
            Jane: Tato!!!!
            Aro: Demetri (aro odwraca się o 180 stopni) AAA! Boże! Renata to ty? Your skin is ice cold!
            Renata: Tak panie.
            Aro; mniejsza z tym! Demetri! znajdż kluczyki ot tego poloneza x-600!
            Jane:TATOOOOOOO!!!!!!!!!!
            Aro: Ok! Ale zanim znajdziesz kluczyki to znajdź tego nieszczęsnego fotografa!
            Demetri: Przyprawić jakoś?
            Aro: Daj mu do zjedzenia kurczaka! Lubię jego smak! Ale pamiętaj kurczak ma być krwisty!
            Jane: dzięki tatku!
    • collage Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 26.10.09, 20:38
      ach, no ja zawsze wiedziałam, iż lamma ma talent big_grinbig_grin ; **
      • lamma Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 27.10.09, 15:39
        Heh' dzięki wszystkim za 'mocne' komentarze xD Tiaa... po wywiadówce dostałam szlaban na kompa do Bożego Narodzenia 'Hurra ja!' XD Postaram się jak tylko mogę wpisywac tu teksty i wgl... Nie pozbędziecie się mnie tak szybko XD <lol> big_grin
    • miley112 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 26.10.09, 20:50
      ` mocne xdee
      • nelka6@gmail.com Parodia Volturi Family - Wycieczka by Lamma XD 29.10.09, 15:55
        Jane : Taatkuu!!! Nudzi mi się...
        Aro : Jane! Nie po to wylałem tyle kasy na jeńców dla ciebie, żeby potem...
        Jane : To były podatki! Ale oni i tak dawno są już w bzusku. suspicious Nie będę się bawić z jedzeniem! indifferent
        Aro : A Irina?
        Jane : Renata robiła pranie i cała Irina w proszku się zmydliła... uncertain
        Demetri : Panie, ona mówi do rzeczy.
        Aro : To znaczy?
        Demetri : Renata nie powinna prać bez mojej zgody...
        Felix : Tutaj raczej chodziło o nudę. W końcu, ciągle robimy to samo - osądzamy, a jak nie osądzamy to zabijamy, a jak nie zabijamy to osądzamy. I zabijamy też.
        Alec : To co mamy robić? Do niczego innego się nie nadajemy!
        Chelsea : A może nie zastanawiałeś się nad urlopem, panie? Tyle pracy od tysięcy lat... XD
        Aro : To jest myśl! big_grin Polecimy na wycieczkę!
        Kajusz : Czym niby? No i zkim? Chyba nie...
        Aro : ...z Cullenami! big_grin
        Marek :A czy polecą z nami jacyś ludzie...? suspicious

        rozmowa telefoniczna z Carlislem
        Carlisle : Nie, nie i jeszcze raz nie! Jedziemy już i tak ze zmiennokształtnymi, brakowało jeszcze tylko władczego klanu...
        Aro : Alew pomyśl, ile frajdy! Moja straż będzie zachwycona! No i twoja flota również, drogi przyjacielu... smile
        Carlisle : I tak nie zmienię zdania, Aro.
        Aro :W takim razie, wasze npółwampirzątko może okazać się niebezpieczne, a my skutecznie...
        Carlisle : OK! Zgoda! <szeptem> Gdzie ta Sziwon i jej dar...sad

        Na lotnisku, basiory, Cullenowie i Volturi...
        Rosalie : Jak to 'tylko osiem toreb' ?! angry
        Strażnik : Przykro mi, ale na pokład samolotu nie można zabrac więcej niż 24-ech bagaży!
        Rosalie : Jak ja ci pokażę...!
        Carlisle : Rose! Sa-mo-kon-tro-la! Albo zero z kieszonkowego!
        Rose <oburzona> : ...zobaczymy się w sądzie! angry
        Aro : Ach! Środowisko ludzkie jest takie...
        Kajusz : Smakowite! suspicious
        Jane : Ile jeńców! Hihihi! big_grin
        XD
        Człenio : Aaaaach!
        Aro : Jane, nie ujawniaj daru w miejscu publicznym! Przynajmniej nie teraz... suspicious
        Jane : Irina! Złotko moja...! big_grin
        Irina : AAAAAAA!!! zwiała
        Edward <czyta w myślach> Ale tu głośno... Możecie tak nie krzyczeć?!?!
        Bella : Skarbie, tutaj praiwe nikogo nie ma! To ty drzesz gembę...
        Reneesme : Pokazać ci co o tym myśle, stary?
        Ed : I ona ma 3 latka! Co to za słownictwo, moja panno?
        Reneesme : No, przynajmniej lepsze od twojego...!
        Edward : Dość tego! Masz szlaban aa polowania!
        Jared : No i znowu tutaj tak zajeżdża! Wykąpcie się wreszcie!
        Alec : Sam się kąp, psie! I przy okazji się odrobacz...
        Embry : Te, pijawka nie zaczynaj! Zainwestuj lepiej w bank krwi!
        Demetri :Bij się, Scooby-Doo!
        Sam : Easy! XD Chyba twoja stara...
        Kajusz : No nie, jak się mamcia dowie... <robi zamach, powstrzymują go Carlisle i Aro>
        Carlisle : Nie mamy na to czasu! Zaraz odlatujemy!
        Jacob : Jest mały problem... Nie wpuszczają zwierząt do samolotu...
        aRO : My się strażnikami zajmiemy... suspicious Chłopcy!
        Alec, Demetri, Felix : Pyyyycha! suspicious

        w samolocie...
        Aro : Carlisle? Jest taka sprawa...
        Jacob i Quli : Nie potrafimy dobrze dodawać!
        Marek : W takim przypadku, Leon pomoże!
        Aro : Dobra, dobra! Chodzi o to, że moi chłopcy się troszkę zapędzili i zjedli pilota...
        Carlisle : Co proszę?! shock
        Alice : ...mówiłam że tak będzie! wink
        Kajusz : Ktoś musi prowadzić.
        Carlisle : Nie mamy zbyt wielkiego wyboru... Kto chce?
        Aro zgłasza się jak dziecko w szkole, stękając xD i podnosząc rękę
        Aro : Ja! Ja! Proszę, proooszę! big_grin
        Kajusz : Nigdy w życiu! Nie pamiętasz co było z Titaniciem?
        Aro :To był wypadek... nie zauważyłem tej góy lodowej... confused
        Carlisle : Pilotować będzie Emmett, a zastępczymi co-pilotami będą Embry i Sam.
        Embry/Sam/Emmett :Tak pies! Znaczy, jest! XD


        podczas lotu...

        Stewardessa : Co podać?
        Aro : Nic, dziękuję... a macie państwo krew? Najlepiejm RH+ big_grin
        S. : Przykro mi... indifferent
        Aro : No nic... Reniu, możesz wyłączyć tarczę.
        Renata : Tak panie.
        Alice : Mam wizjeeee!!!
        Jazz : Co widzisz?
        Alice : Ciebie, zasłaniasz mi!
        Jazz : Sorry... odsuwa się A teraz?
        Alice : Widze.... Katastrofę lotniczą!
        Wszyscy : Co?!
        shock
        Emmett <wychodzi z kajuty> : Elo, ziomy, mamy problem... Przypadkowo wyrwałem stery!
        -.-
        Sam : MAAAMMOOO!!! crying
        Alec : Co my teraz zrobimy?
        Marek : Nie wiem jak wy, ale ja zjem obiad... big_grin
        Bella : Skoczmy z klifu!
        Jasper : Rzućmy się na Belle!
        Edward : Zatrzymajmy furgonetkę!
        Aro : Wymieżmy sprawiedliwość!
        Wilki : Zjedzmy Laurenta! XD
        Carlisle : A może po prostu...?

        samolot zaczął gwałtownie spadać w dół...

        Jane : No i teraz się nie nudzę! Rihihihi! suspicious
        torturuje Edzia...
        Bella :Zostaw Edwarda!
        Jacob : Przywal mu mocniej!

        przy innych siedzeniach...

        Esme : Hm, to naprawdę bardzo ciekawy film!
        Reneesme <przyłożyła Esme dłoń do twarzy> Prawda? Czuję się teraz jak nagrywarka HD....
        Jazz : Alice, to masz wizję czy nie?
        Alice : No, nie! Na tej wysokości nie mam zasięgu!

        siedzenia Volturi...

        Kajusz : AAAACH! Cały nasz majestat..! Spada!
        Alec : No bo to robi właśnie samolot...
        Aro : Hej, spróbujciew z podniesionymi rękami! Tak jest o wiele fajniej! big_grin
        Paul : Kurde, wkurzyłem się, ile jeszcze... <transformacja!>
        Paul : Hau! Hau! Woof!
        Marek : Jeszcze Burka brakowało...!
        Bella : Ach, pamiętasz Edziu jak ścigał nas James? Stare, dobre czasy... tongue_out
        Ed : Tak... A te twoje połamane żebra.. boki zrywać! big_grin
        Carlisle : O, popatrzcie, nowa Gazeta Wyborcza!
        Em : Co piszą?
        Carlisle : O katastrofie lotniczej....

        BUM!!!
        samolot zleciał, stanął w płomieniach, wszystko się dymi etc. etc...

        <wszyscy bohaterowie wychodzą...>

        Alec <otrzepując się> : Ale była brechta!
        Ed : Ale i tak nie odwołuję ci szlabanu, Nessie!
        Aro : Reniu, włączyłaś tarczę, prawda?
        Renata : A to da się ją wyłączyć? o_0
        Carlisle : Takie piękne wakacje się zapowiadały...
        Marek : Miał byc obiad! big_grin
        Jacob : A gdzie tak wgl lecieliśmy?
        Alice : Chyba do Hong-Kongu!
        Jane : Zawsze chciałam spróbować chińszczyzny!
        Paul : Woof Woof!
        Sam : Dokładnie cię rozumie, bracie...
        Kajusz : I znowu tak blisko zagłady! A tu co...
        Nessie : Samolot się pali! big_grin Hihi
        Ooooch...
        Jane : Irina? Słońce moje...! big_grin
        Irina : NIEEEE!!!
        Jasper : Czy teraz mogę się rzucić na Bellę?
        Bella : Sorry, Jazz, ale nigdzie nie ma fortepianu...
        Ed : Szkoda big_grin
        Esme : Najważniejsze że spędziliśmy te wakacje w rodzinie! Peace & Love! big_grin
        Aro <otrzepując się> : Nie ma co, ciekawa wycieczka@
        Demetri : Panie, czy to nie...?
        Felix : To nie możliwe... powróciła!
        Wilkołaki : Auuuu!

        wszyscy : VICTORIA?!
        Victoria : Dzień dobry bardzo! XD

        What will happen next?

        tbc... XD


        by lamma ;*
        • sirangel Re: Parodia Volturi Family - Wycieczka by Lamma X 29.10.09, 21:35
          muahahahahahahahahahaha
          <spadła z krzesła>
          Już jestem spokojna...
          Kiedy obiad?
          Buahahahahahahahahaha
          <no i wylądowałam z klawiaturą na ziemi>
    • mroweczka_xxx Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 29.10.09, 18:13
      hahaha xd spoko xd marek mnie rozwalal z tym 'kiedy obiad?' xd [jesli chcesz
      poczytac opcio z sagi zmierzch to zapraszam: epizode-6-zmierzch-my-story.
      blog.onet.pl wink)
      • zabax3 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 29.10.09, 18:40
        uwielbiam ten tekst Marka -kiedy obiad?- xD hahah
        czekam na ciag dalszy xdd
        • lamma Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 30.10.09, 15:05
          Spoko XD Postaram się coś napisać w weekend, dzięki za komenty, aha i wejdę na tą stronkę co mi podała jedna z was (sorry za niepamięć XD)
          • zabax3 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 30.10.09, 19:03
            to czekamy lamma ! wink
            • zabax3 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 02.11.09, 16:41
              ej.kiedy dodasz?smirk
              • lamma Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 11.11.09, 19:12
                za chwilke xD
                • lamma ... 11.11.09, 19:13
                  jesli sie postaram, kolejna parodia bedzie za chwile, ale nie wiem czy wejde na kompa, na
                  ktorym MOGE pisac z polskimi znakami. No, chyba ze chcecie teraz i bez polskich znakow.
                  qurde powtarzam sie ;X
                  • sirangel Re: ... 13.11.09, 20:50
                    jeeeeeeeeeeeeeeeest! Nareszcie się doczekałambig_grin
                    Nie ważne w jakiej wersji, polskie znaki czy bez, wazne żebyś dodałabig_grin
                    • sirangel Re: ... 13.11.09, 22:35
                      oj coś czuję, że się jednak nie doczekamsad
                      • lamma Re: ... 14.11.09, 17:32
                        Już się doczekałaś Sirangel xD
    • miley_cyrus45 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 12.11.09, 12:59
      Nie mam sił tego czytac.
      • lamma Gwiazdka - Volturi Familyy xdd 14.11.09, 17:31
        Aro : Ahh, dzisiaj gwiazdka! big_grin
        Kajusz : Aro, dorośnij, ile ty masz lat?!
        Aro : około 5000...
        Demetri : Przez ten śnieg nie mogę niczego wyniuchać.! =.=
        Jane : A będą prezenty?!?!? big_grin
        Marek : A obiad?
        Alec : A laski? suspicious
        Aro : Spokój! Dzwoniłem dzisiaj do Carlisl'a i podał mi on listę, jak święta
        spędzają zwykli śmiertelnicy. To naprawdę interesujące, posłuchajcie...
        Marek : Zzz...Zzz...
        Aro : Cholera! Marek! Wstawaj!
        Marek : Co? Co jest? Obiad?!
        aro : Punkt pierwszy dzisiejszego programu - wystrój świąteczny wnętrz... czy da
        się coś zrobić z naszym zamkiem?
        Alec : Tak - sprzedać.
        Renata : Panie, możemy zrobić bombki z głów śmiertelników.
        Aro : Cudowna myśl, droga... ee... jak się nazywasz?
        Renata :<sarkazm> Elżbieta 2!
        Aro : Oooch... miło mi panią gościć, Elu. smile
        Chelsea : Ale na co je nałożymy? Chyba nie z powrotem na karki...?
        Aro : Nie - punkt 2, również ciekawy mówi...
        Marek : Zzz...Zz...
        Aro : -,- mniejsza o niego. Musimy kupić drzewko.
        Kajusz : Ciągle trzymamy w podziemiach ten Baobab z "Króla Lwa" ...
        Aro : Felix, przynieś go, jeśli łaska.
        Felix : Tak jest.
        Jane : Ale kiedy będzie coś o prezeeentaaach??? indifferent
        Aro : Eee... w punkcie 654. Ale teraz punkt 3 - kolędnicy.
        puk puk puk
        Kajusz : Sprawdź, Demetri.
        Demetri : Tak panie.
        zza drzwi
        Kolędnicy : Pada śnieg, pada śnieg, dzwonią dzwoneczkami...! lalala
        Kajusz : Dzień Dobry... suspicious
        AAAA!!!
        wraca
        Kajusz : Pysznie! Smakowici ci kolędnicy!
        Aro : Cały się zachlastałeś, bracie... indifferent
        Jane : Czytaj kolejny! Kolejny!
        Aro : A więc...
        Marek : Zzz...Zzz... O! Obiad?
        Kajusz : Za późno, jestem brzydki i się nie dziele xdd
        Aro : ...następny punkt dotyczy świętego Mikołaja... Szlag... Zjedliśmy go kilka
        lat temu...
        Alec : To był najlepszy prezent na Gwiazdkę! big_grin
        Aro : Kto się przebierze? Może...
        po 10 minutach...
        Kajusz santa : Bardzo śmieszne.
        Wszyscy : Pfff...big_grin Mwhahaha!!!
        Aro : Ależ mamy Mikołaja!
        Jane : Prezentyy! Mój dar jest ciągle aktywny!! suspicious
        Aro : Tak, tak... następny punkt ... prezenty. Ma ktoś jakieś prezenty?
        Chelsea : Ja mam prezent ale go zjadłam. Nie mogłam się powstrzymać.
        Aro : Eh, człowiek?
        Chelsea : Yhm.
        Aro : No nic, spotykamy się wszyscy za kilka godziń z prezentami! Do roboty!
        Kilka godzin później...
        pod choinką
        Aro : Oo, pierwszy prezent! Dla mnie! big_grin
        Otwiera prezent
        Aro : Carlisle!
        Carlisle <znudzonym głosem> : Ta-da...
        Aro : Pysznie, a masz rodzinkę?
        Carlisle : Wampiry sprzedawane oddzielnie.
        Alec : O, o, ten jest ode mnie dla Renaty.
        Renata : Super! big_grin otwiera uu, to sztuczna... och, prawdziwa ludzka ręka!
        Alec : Żebyś się nie musiała męczyć z ciągłym trzymaniem Ara.
        Kajusz : A ten... dla mnie! Och, Ach, Ech, flesze, fani...!
        Aro : Ekhem, bracie.
        otwiera prezent
        Kajusz : Co to ma być?!
        Aro : Ten ode mnie. Mama twierdziłą, że często popuszczasz mocz, więc...
        Kajusz : KUPIŁEŚ MI GACIE?!
        Aro : ...pampersy.
        wbiega do zamku...
        Reneesme : To moje!!!
        za nią
        Bella : Skarbie, nie tak prędko!
        Jacob: Hau Hau! Po tym Czapi, aż się uszy trzęsą!
        Edward : Jak nie James, to Victoria, jak nie Volturi, to cóka, szlag mnie trafia
        z tymi kobietami!
        wchodzi od tyłu Felix Felix : Mam choinkę... Łups. Mamy gości? o.O
        wbiegaEsme : Tu jesteś Carlislu!
        Carlisle : Ale co wy..?
        wbiegają za sobą kolejni
        Emmett : Kolejna rozróba!
        Rosalie : Kogo mam teraz znowu ratować?!
        Jasper : Spokojnie, dar działa...chyba...!
        Alice : Wizjaa! Volturi!! big_grin
        Thanya : A ja tu co robie?
        Eleazar : Biegnij!!! Volterańczycy tu siedzą!
        <z siedzeń>
        Marek : Volterańczycy? Są? PYYYCHA!!! wyskoczył przez okno
        Aro : Marek! Co tu się dzieje?!
        Alec : używa daru już nic. smile
        ciiiszaa...
        Aro : A teraz, kolejny punkt... "nie ma to jak w rodzinie"

        KONIEC big_grin
        santa
        • sirangel Re: Gwiazdka - Volturi Familyy xdd 14.11.09, 17:40
          jeeeeeeeeeeeeeeeeeee nareszcie^^
          Kiedy mogę się spodziewać kolejnej części?^^
          • lamma Re: Gwiazdka - Volturi Familyy xdd 14.11.09, 17:41
            Jak napłynie natchnienie big_grin
            maybe za chwilkę, albo jutro ;*
    • zulusia żaaaaaaaaaal. 14.11.09, 17:44
      skopiowałas. ; xxx
      taa parodia juz była
      • zulusia sorry 14.11.09, 17:45
        sorx. popieprzyło mi sie. ; ddd
        • lamma Re: sorry 14.11.09, 17:47
          spoko ;D
          lols
          • winia Re: sorry 14.11.09, 18:14
            z krzesełka spadłam super

            Gdzie obiad?
            • winia Re: sorry 14.11.09, 18:15
              *kiedy
    • lamma Volturi Family - Premiera <parodia>xdd 24.11.09, 18:36
      Aro przegląda co dzień gazetę...
      Aro : Osz, kur...!
      Kajusz : Co jest? Nie ma turystów?! NIE MA?!! CO BĘDZIEMY JEŚĆ?! WSZYSCY
      ZGINIEMYY!!! MAMOOO!
      Aro : Kajuszu Kajuszu Kajuszu... złotko moje, nic się nie dzieje. Byłeś na terapii?
      Kajusz : A no, byłem. Tylko coś z terapeutą się stało... suspicious Mniam!
      Aro : Ech... Patrzcie, co w gazecie napisali!
      Marek : Ty umiesz czytać?! shock
      Aro : Bardzo zabawne, Mareczku... Chodźcie wszyscy! Patrzcie!
      wskazuje artykuł...
      Alec : Dzisiaj premiera filmu "Księżyc w Nowiu" na podstawie... bla bla
      bla... aktorzy, którzy zagrali wrogą rodzinę Volturi.... CO?!
      Aro : Ale dlaczego wrogą?
      Alec : Panie, czytaj ze zrozumieniem choć w połowie! Ten film jest o nas! big_grin
      Kajusz : Będę słaaaawnyyy!
      Marek : I najeeedzooony!
      Jane : Pokażcie mi to... Pysznie się składa, żadna byle blondi mnie nie zagra!
      Zabraniam!
      Demetri : No, raczej gazeta ci nie odpowie...!
      Renata : Panie, co robimy w związku z tym?
      Marek : O, o, ja wiem! Idziemy na obiad! big_grin
      wszyscy : NIE!
      Marek : Ech... sad
      Kajusz : Aro?
      Aro : Weźmiemy chipsy i soczek i wskoczymy do kina!
      ...
      ciszaaa....
      Aro : Dobra, jedziemy na tą premierę.
      wszyscy : Tak! big_grin

      na premierze
      Ochroniarz : Mają państwo przepustki?
      Alec : Joł men, mamy to załatwić po męsku?
      Ochroniarz : Przepustki.
      Aro : Załatwimy to inaczej...
      po 10 minutach...
      Aro : Pycha... A więc, idziemy na premierę!
      Jane : O, o paaatrz! Jaki słodki śmiertelnik! big_grin
      Alec : Dużo tu.... fu! ale cuchnie!
      Demetri : Ludzie zabezpieczają się takimi płynami pachnącymi... słyszałem o tym.
      Marek : Ty znowu słyszysz?!
      Demetri mrozi go wzrokiem
      Marek : Zimno mi... przez ciebie!
      Aro : Popatrzcie! To chyba oni...
      Heidi : Ze względu, iż jestem najbardziej rozeznana w świecie ludzi, musimy
      udawać, hm, reporterów. To taka maska.
      Jane : Maska? Na co mi?
      Alec : Idziemy, siostro!
      podchodzą do głównych aktorów
      Heidi : Dobry wieczór, jesteśmy fotoreporterami.
      Kristen : Jakiego magazynu?
      Aro : Eee... szeptem Kajusz, wymyśl coś!
      Kajusz : Yyy... jesteśmy z.... och, "Krwawe Wieści"! tongue_out
      wszyscy : Yhmmm....
      Taylor : Och, dobrze. Chcieliście przeprowadzić wywiad?
      Kajusz : Ja chciałem przperowadzic egzekucję...
      Aro : Kajuszu! ... Znaczy... Mój znajomy z gazety "krwawe wieści" ,który stoisz
      tu przede mną, a na imię ci... e... Alfonso!
      Kristen : Jakie jest pierwsze pytanie?
      Demetri : Jaką ma pani grupę krwi? suspicious
      Kristen : Ooch... chyba RH+
      Demetri : Pysznie...
      Heidi : Taylor! A więc ty zagrałeś wilkołaka Jacoba, tak?
      Taylor : Tak, zgadza się. smile
      podczas jego krótkiej wypowiedzi...
      Aro, MArek, Alec : Wrrr....
      Jane : Wolę koty!
      Demetri, Felix : Cuchnie, no tak...
      Renata, Chelsea : Zapchlony kundel!

      Heidi : Dobrze... Ostatnie pytanie...
      Felix : Wanna fight?
      Heidi : Feliksie! Chciałam zapytać...
      Demetri : Macie czas wieczorem? suspicious Macie ochotę na...
      Marek : Obiaaad!!! big_grin
      Kristen do taylora : Dziwni są... zmywamy się...
      Heidi : Zaraz! Czy wiecie, gdzie są aktorzy, którzy grają role Volturi?
      Taylor : O, tak, tam na lewo! Do do... nie widzenia!
      zwiał
      Demetri : Tak, wszystkie psy takie same!
      Aro surprised, zobaczcie, mam sobowtóra!
      Kajusz : Hm, tak, prawy profil zdecydowanie lepszy! big_grin
      Jane : I to mam być ja? Phi!
      Alec : Ale przystojniacha... big_grin Chodźmy do nich!
      podchodzą
      aktorzy : Przykro nam, ale właśnie idziemy na pokaz filmu. Idą państwo z nami?
      Aro : Nie.... wszyscy z Volturi go popychają Znaczy Tak!

      po filmie...
      Volterra.

      Aro : Cudownie było widzieć samego siebie!
      Kajusz : Lewy profil wcale nie taki gorszy....
      Jane : Ale skąd ona miała MOJĄ moc?! Czy Eleazar nie wspominał, że...
      Alec : Mniejsza o ciebie, loca. Byłem boski!
      Marek : I był obiad!
      Renata : Przez co spadła oglądalność filmu. Zjedliśmy połowę widzów!
      Heidi : Ach, cudownie było się odświeżyć. A teraz - do spania! big_grin


      dzięki za uwagę! kiss
      • againa6966 Re: Volturi Family - Premiera <parodia>xd 07.12.09, 22:38
        to jest świetne cool
        czekam na kolejne
        kiedy będzie następne?
        • lamma Re: Volturi Family - Premiera <parodia>xd 09.12.09, 18:48
          niedługo ; *
          na pewno przed weekendem big_grin
    • zabax3 ;d 10.12.09, 15:05
      uwielbiam twoje parodie ;d
      czekam na kolejną :d
      • sasetka54 Re: ;d 11.12.09, 21:04
        heh ; d

        kiedy bd następne części . ??
        nie mogę się doczekać : pp

        aż mnie brzuch boli ; ]

        śmieszne : **

        x 33
    • xnamex Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 12.12.09, 15:55
      ZA długie!!!! Nie chce mi się czytać!!!!
      • lamma Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 12.12.09, 16:06
        mam ci specjalnie pisać po trzy linijki ? _._ przepraszam, że aż tak sie
        namęczyłaś czytaniem
        • zabax3 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 12.12.09, 19:54
          nikt ci nie każe czytac smile

          a i lamma napisz kolejna parodie tongue_out
          ;*kiss
    • vamtherina Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 12.12.09, 20:13
      O wow
      XD
      Zajecoolowa xD
    • wand lool xdd 12.12.09, 20:20
      Aro : Co się znowu stało?
      Demetri : Mamy nowe wieści z tej dziury, no jak jej tam...
      Felix : Właśnie, tej no.. Jak to się nazywało? Lublin?
      Demetri : ...Forks! Tak, właśnie, wieści o Cullenach od Iriny, panie...

      hahaha xdd.
      A to jeszcze było dobre: Wypozyczyłam tylko komedie familijne: Piła I, Piła
      II... lol2 xxdd
    • lamma Z pamiętnika Kajusza... 12.12.09, 21:29
      taa dzisiaj special wpis , po części opowiada Kajutek xd

      Drogi Pamiętniczku! (Aro, zwalaj stąd, idź czesać Marka!)
      Ekhem, no tak... drogi pamiętniczku. Strasznie się dzisiaj nudziłem, bo skazałem
      na śmierć zaledwie 200 osób. sad Poza tym, Felix zachorował. Zasnął. Ale
      zdziwio, nie? shock dlatego, postanowiłem pojechać do jego komnaty na 4567
      piętrze zamku Volterry ...


      <tak na marginesie, słowo Pik ! oznacza, że otwierają się drzwi windy i
      wchodzi nowa osoba. ; *>

      Winda
      Kajusz wchodzi do windy...
      Demetri : Witaj panie.
      Kajusz : Aaaa shock Demerti co ty tutaj robisz?!
      Demetri : Jestem Demetri... A, tak, dorabiam jako windowy.
      pik !
      Aro : Kajusz, jesteś bee!
      Kajusz : Czemuż to? Znowu ci odpaliło po solarium?
      Aro : Marek ma tak skołtunione włosy, że musiałem rozczesywać je moją protezą...
      i ją zgubiłem! Widzisz too? <otwiera gembę>
      Kajusz : Uhuu...! Brachu, zainwestuj w tik taki
      pik !
      Jane : Taaatku!!! Ja chcę za-baw-kę! i nie chcę znowu Edwarda!
      Aro : Dżejn, kruszynko,podarowałem ci przecież ostatnio Królową Elżbietę Drugą,
      co ci w niej nie pasuje?
      Jane : Jest pomarszczona, a ja się odchudzam.
      Pik !
      Aro : Carlisle?! Po pierwsze, co zrobiłeś mojej niewinnej kruszynce, a po
      drugie,gdzie kupiłeś te buty?!
      Carlisle : Ja nic jej nie zrobiłem, a buty włoskie...
      Kajusz : Mało masz osób w tym twoim fitness club i chcesz Jane zmienić kolor
      oczu? Optycy strajkują, czy co?!
      Demetri : AAAAAAA!!! <tortuuuryy>
      Jane : Sorki, musze kupić sobie okulary.
      Pik !
      Marek : Aro ! Wyjmuj mi tę protezę!!!
      Aro : Jak niby?! Próbowałem zgolić ci ten łeb tydzień temu kosiarką, i dotąd jej
      nie znalazłem!
      Marek : Aaa, to kosiarka...? To dlatego tak mi huczy w głowie...
      Aro : A co niby myślałeś, tumanie?
      Marek : Że to zacna Hedwiga od Pottera...
      Pik !
      Harry P. - Hedwiga! Kurczaku, ty, ptasia grypo, wracaj no tu!
      Kajusz : Harry... mniam... suspicious
      Harry P. - Avada Kedavra!!!
      Po pięciu minutach...
      Harry P. : Nie działa! Co za zdzierstwo! No tak... ogląda różdżkę
      "Made in China! "
      Aro : Później poszukamy kosiarki... MNIAM! suspicious
      zjedli go. big_grin
      Jane : Ale fajny patyk!
      Demetri : Panienko, uważaj... wyniuchałem kłopoty...
      Pik !
      Aro : No i cosz narobiła?!
      Jacob : Ups, nie te drzwi... Wiecie, kręciłem się po domu i znalazłem szafę, no
      i pomyślałem, że to do Narni, no to wchodze, a tu..
      Kajusz : Oszczędź nas kundlu. Czy przypadkiem nie zdążysz na "Nowe Przygody
      Scoobiego Doo" ?
      Jacob : Ha, ha ha...
      Pik !
      Alec : Ej, no, ludzie, znaczy nieludzie, spiesze się...
      Marek : Zacny Alusiu, czyżbyś nie miał szlabanu?
      Alec : Nie...
      Aro klepie go : Mnie nie oszukasz. Szlaban! Do pokoju! I nie warz mi się
      użyć swojego daru i zrobić ze mnie ciemnoty, bo...!
      Alec używa daru : I po sprawie. Dziadka zmroziło, Demetri, dawaj na 86
      piętro.
      Demetri smirkię robi.
      Jane : Maruś, ileż ty masz zacnych rzeczy w tych włosach!
      Marek : To dzięki mojej nowej odżywce Pantin Prowi : Może to jej urok, może to
      Volturi! xD
      Pik !
      Bella : Przepraszam bardzo, byłam na spacerze z Nessi i gdzieś mi uciekła...
      Mijałyśmy właśnie Afrykę, a ona... jest tu?
      Kajusz : Jak widać, mamy Pottera, ale dzieciaka ni ma.
      Jacob : Bella? Nic się nie zmieniłaś!
      Bella : indifferent No co ty...
      Pik !
      Aro <obudził się> : Renia! Gdzież się podziewałaś?!
      Renata : Przybyłam, powiedzieć mistrzowi, iż Padawan Felix Voltuwalker czeka na
      parterze...
      wszyscy : CO?!
      Demetri : Akurat dojechaliśmy... No to na które teraz? big_grin

      ...
      Tak więc widzisz mój pamiętniczku, co za ciemnoty... Zupełnie jak ludzie!


      KONIEC
      • zabax3 Re: Z pamiętnika Kajusza... 12.12.09, 22:33
        hahah
        zaje...:d
        najlepsze jest to:
        Marek : To dzięki mojej nowej odżywce Pantin Prowi : Może to jej urok, może to
        Volturi! xD

        czekam na następne xD

        haha xdkissbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      • wand Twórczość Lammy. xd 13.12.09, 09:32
        Oo, nieeee, oni nie mogli zjeść Harry'ego xdd.
        Ale niezłe wymieszanie klimatu, heh.
        Kosiarka [lol2] - jeśli nic nie zrozumiałaś, to ja przetłumaczę:
        Dobre, dobre^^.
        • g_o_s_i_a Re: Twórczość Lammy. xd 13.12.09, 10:08
          Boskie. Jesteś genialna! Kosiarka, nie no, boskie, czekam na kolejne.
    • lamma ... 13.12.09, 11:51
      okej, to zdarzenie zostanie opisane z perspektywy Arusia xd mam nadzieję że się
      spodoba, jak nie, to wrócę do poprzedniego sposobu. tak więc - eksperymentuję.
      Ave! tongue_out


      Dzisiaj się strasznie nudziłem. Postanowiłem pogrzebać we włosach Marka, ale nie
      znalazłem tam niczego oprócz żelazka, kaloryfera, mojej protezy, upieczonej Hedwigi,
      laptopa, biblioteki miejskiej, kilku płyt kompaktowych, Elvisa Presleya, rowera Kajusza (tak
      apropos, ciągle jest różowy), kilku czapek, blachodachówki, kominu, ręczników, czternastu
      pędzli, szamponu, kota Heidi, samą Heidi, drzwi od windy, termometru Feliksa, kilku cegieł z
      naszego zamku, gazet "twoja krew" i "vampirelle" (nie wiem, skąd się u niego wzięła
      damska prasa) , Makłowicza, telewizor, kolejny telewizor, mikrofali, łyżek, zestawu
      czyszcząco-mechanicznego i mojego zeszytu. Postanowiłem więc pójść do komnaty
      telewizyjnej. Akurat miała lecieć "Sali Mali". Sali Mali to moja druga miłość zaraz po Sulpicji,
      mojej durnej żonie, która chce rozwodu.
      Wszedłem, zasiadłem, dobyłem pilota.
      - Ejj! - wrzasnął Alec - Ja to oglądam!!!
      - Zamilcz ciemnoto, włączam Sali Mali- i przełączyłem na Tvp Polonia.

      Jednak coś nie działało. Znowu odłączyli nam kablówkę. Albo Kajusz zjadł gościa z JuPiSi.
      Było jedynie TvN. Zacząłem płakać, turlać się po podłodze i gryźć Aleka, który spokojnie
      ogladał sobie TeFałEn.
      - O, popatrz stary pierniku - zaświergotał - Mam Talent!
      - Ja mam talent, durniu! - krzyknąłem cicho i gwałtownie z gracją usiadłem ciągle stojąc.
      - Nie, w telewizji jest. To taki program, ciemnoto.
      - Aaaa - przyjrzałem się ludziom w TV - Smakowici.
      I wtedy mnie olśniło. Co prawda, w dosłownym znaczeniu, bo Jane zaczęła bawić się
      latarką, ale także natchnęło mnie. Ta decyzja była bardzo trudna, więc uznałem że trzeba
      to przemyśleć i rzekłem od razu :
      - Wystapimy w Mam Talent!
      Zaraz do mnie przyszedł Marek, który zachaczył swoimi włosami o telewizor. Nie pytajcie,
      co się stało z naszym Sony.
      - Arooo, pobawisz się ze mnom??? - zapytał Marek.
      - Nie.
      - Ale ja cię ładnie proszęęę...!
      - Nie.
      - Pobawisz sięę???
      Poczułem że mięknie mi moje martwe serce i z czułością odpowiedziałem :
      - Nie.
      Marek się na mnie obraził, więc poszedłem do Kajusza.
      - Kajuteeeek!!! - wydarłem się tak głośno, że aż usłyszałem odlatujące bociany ze
      Słowacji.
      - Nie wyprowadzisz mnie z równowagi, Aro. - odrzekł spokojnie.
      Dopiero teraz zauważyłem, że ten głupek lewituje w powietrzu. Cała jego komnata była
      wypełniona okrągłymi świecami... nie, to jednak były ludzkie głowy... i moja piłka do
      kosza na śmieci!
      - Co ty wyprawiasz? - zapytałem. No bo co miałem zrobić?
      - Oczyszczam swoje Ti Diote...
      - Raczej robisz z siebie idiote. Dostałem olśnienia... Jane! - krzyknąłem. - Nie świeć mi po
      oczach! Poza tym - dokończyłem myśl - moje ostatnie słowo się liczy a ja postanowiłem...
      Wystapić w Mam Talent! big_grin
      - Nie idę z tobą. Nie przyznaję się do ciebie, idź sam.
      - A pójde! Zobaczysz!
      I tak wyfrunąłem przez okno. Mijałem sobie właśnie Ocean Spokojny kiedy wpadło na
      mnie coś małego i dużego. I to była ta sama istota!
      - Hau Hau.
      - Cześć Dżejkop. - odwaliłem na odchodne, i dalej sobie szedłem.
      Pes za mną łaził i łaził, i wcale aż tak nie cuchnął.
      - Wykąpałeś się? - zapytałem.
      - Hau Hau.
      - Aaa, to zmienia postać rzeczy... - odpowiedziałem.
      Szliśmy tak sobie przez Portugalię, kiedy za nami rozległ się głos :
      - Lessi!! WRÓĆ!!
      I po psie. Czyli to nie Dżejkop. Głupi pies, to jego wina, że wziąłem go za Dżejkoba.
      I wtedy byłem już w Warszawie. Nie za czysto tutaj... Mijałem właśnie szpital i
      postanowiłem coś przekąsić.
      ...
      Ok, najadłem się. Poszedłem dalej i w końcu znalazłem studio nagraniowe. Wielki, wręcz
      ogromny napis "Mam Talent" stał mi przed oczyma, ale go nie dostrzegłem. Wszedłem
      tam. Hm... Po prawej nagrywano 17 edycję "Tańca z Gwiazdami" a po lewej drugą
      edycję "Tańca z Księżycami". Na wprost było studio Mam Talent. Wszedłem tam, a potem
      dali mi dziwną kartkę która przykleiła mi się do gęby. Potem mnie wywołano i wlazłem na
      scenę.
      Gapiło się na mnie strasznie dużo ludziów. A ja sobie przypomniałem, że nie mam talentu...
      Dlatego, grzecznie się pożegnałem i wróciłem. To była dopiero przygoda! Opowiedziałem
      wszystko Markowi, kiedy Heidi plotła mu warkoczyki, a on się ze mnie śmiał. Nie wiem
      czemu.

      - Głupi jesteś wiesz? - powiedział w końcu.
      - Wcale nie. A ty jesteś brzydki! - odwaliłem.
      Rozpłakał się, przez co Heidi musiała czytać Markowi przez dwie godziny "Przygody Króla
      Maślaka". Poszedłem se na spacer. W pewnej chwili cos mnie uderzyło. Myślałem, że to
      słup. Był to jednak kaloryfer.
      - Nie jesteś słupem. - odparłem inteligentnie.
      - Nie, jestem panem kaloryferem.
      - Tym z włosów Marka? Idę mu o tym powiedzieć, nie uwierzy mi!
      - Nie uwierzy, bo cię zjem!
      I tak zamachnął się na mnie i mnie połknął. Siedziałem w jego przełyku.
      - Dzień dobry, pani Lałson. - przywitałem się grzecznie z naszą sąsiadką. Ją też zjadł.
      - Dzień dobry, dzień dobry - odchrypiała i dalej robiła babki w piaskownicy. Skąd tu się
      wzięła piaskownica?
      Nagle spadła na mnie jakaś laska. Nie była drewniana. Ale miała rączkę.
      - Aaaa
      - Kto ty jesteś?
      - Majli Sajrus!
      i wtedy mnie olśniło. Znaczy, to znowu była Jane.
      - Co ty wyprawiasz?! -wrzasnąłem na nią.
      - Zasnąłeś. -odpowiedziała. - A kupisz mi zabawkę?
      - Nie.
      - Proszęęę!
      - Nie.
      - Tatkuuu!!!!
      Zawsze miałem słabość do dzieci.
      - Nie.
      Poszła se i zjadła Edwarda, która właśnie chciał ponownie się zabić. To był naprawdę
      dłuuuugi dzień. Idę spać.
      Ave!


      matko, ale się rozpisałam... chyba pierwotna wersja parodii była lepsza... no jak już
      chcecie. big_grin dzisiaj będęubierać choinkę łiii! xd może mnie Jane oświeci XD
      • lamma Wyżej wejdźcie, koniecznie xd 13.12.09, 11:56
        piszcie piszcie, bo muszę zakuwac do historii ; //


        xd
        • zabax3 Re: Wyżej wejdźcie, koniecznie xd 13.12.09, 12:36
          zajebiste, czekam na następne :d
        • wand Re: Wyżej wejdźcie, koniecznie xd 13.12.09, 12:41
          To jest chore...big_grin
          ale ja lubię takie średnio-normalne rzeczy. suspicious
          • g_o_s_i_a Re: Wyżej wejdźcie, koniecznie xd 13.12.09, 12:53
            Oł je! To jest boskie. Czekam na kolejną.
            • lamma Re: Wyżej wejdźcie, koniecznie xd 13.12.09, 12:57
              wiem, że to jest chore X-DD
              odbieram świat trochę inaczej, więc potraktuję to jako komplement ; 33
              • wand Re: Wyżej wejdźcie, koniecznie xd 13.12.09, 13:01
                To był komplement^^.
                • zabax3 Re: Wyżej wejdźcie, koniecznie xd 13.12.09, 13:10
                  może teraz napiszesz z perspektywy Dżejn?:d
                  • wand xd 13.12.09, 13:25
                    - Cześć Dżejkop. - odwaliłem na odchodne, i dalej sobie szedłem.
                    Pes za mną łaził i łaził, i wcale aż tak nie cuchnął.
                    - Wykąpałeś się? - zapytałem.
                    - Hau Hau.
                    - Aaa, to zmienia postać rzeczy... - odpowiedziałem.

                    wymiatasz
                    • lamma ; (( 13.12.09, 16:39
                      Hej wam...
                      wiecie co...
                      napisałam przed chwilą genialny tekst z perspektywy Jane, a głupi kot mi go skasował!!!
                      _._ potworne uczucie
                      to jakbyś właśnie odbierał nagrode, a ktoś by ją przypadkowo zniszczył...
                      napisałam ponad 7500 znaków.
                      zaraz wam napiszę kolejną parodię, postaram się żeby była taka sama jak przed
                      usunięciem (dzięki, Kocie! Xp)

                      trzy minutowa żałoba... Ave!
                      • lamma Pamiętnik to zuo, trzymajcie mnie - Renata 13.12.09, 17:01
                        Z jane napiszę wam później, musze pozbierać się po stracie tak świetnego tekstu... xd A
                        teraz od dawna planowany dziennik Renaty, służki Aro, tadam...!


                        Dziennik Pokładowy Renaty
                        dzień 785590 służby u Aro
                        Dzisiaj znowu wszyscy gadali o przybyciu Kalenów do Volterry. Musiałam łazić cały dzień i
                        całą noc za Arem, bo głupek dostał biegunki. Nieprzyjemny widok... Tak poza tym, ramię
                        mi ścierpło.

                        dzień 785591 służby u Aro
                        Chelsea zrobiła numer Kajuszowi i za pomocą swojego daru sprawiła, że zakochał się w
                        Feliksie. Jego żona chciała rozwodu, a Felix dostał niezłej traumy. Aro wysłał go do
                        psychologa, ale skutki były całkiem przeciwne do przewidzianych - Feliks sam sobie
                        pomógł zjadając psychologa.

                        dzień 785592 służby u Aro
                        Chelsea się jednak dostało. Alec zrobił z niej ciemnote, ale nie na długo, bo zaraz
                        wparowała Jane i zaczęła obrzucać go papierem toaletowym. Czyżby znowu zbużył jej
                        domek z klocków Ego? xd Aro musiał jechać do teściowej to zabrałam się z nim i pojechał
                        z nami Demetri. Ta teściowa to naprawdę koszmarny widok. Ale zupa była całkiem w
                        porządku.

                        dzień 785593 służby u Aro
                        Przyjechał Karlaj z jakimiś szczeniakami. Powiedział, że pracuje teraz w Animal Planet i
                        sprzedaje szczeniaczki. Aro się rozczulił i musiałam kopnąć go w kostke. Karlaj wcisnął
                        Markowi szczeniaka. Zobaczymy co z niego wyrośnie. Chodziło mi również o Marka.

                        dzień 785594 służby u Aro
                        A jednak! Korupcja się poszerza. Karlaj i jego orszak z fittness club wcisnęli nam Blacka!
                        Santiago pół dnia go kąpał ale zapach się nie zmieniał. Głupi pies. Dzisiaj siedziałam z Aro i
                        pomagałam rozwiązywać mu Sudoku. Kajusz poszedł na spacer do Azji. Powinien zaraz
                        wrócić.

                        dzień 785595 służby u Aro
                        Kajusz nie wraca. Aro się cieszy, a Marek kupił Scrabble. Cholera! Nie cierpię tej gry, a Aro
                        jest dysgrafikiem i dys coś tam jeszcze. Musiałam grac za niego. Potem Czelsi zrobiła
                        wszystkim barszcz czerwony. Krwisty. Jane zbudowała dzisiaj maszynę do zmieniania płci.
                        Biedny Alec.

                        dzień 755896 służby u Aro
                        Kajusza ciągle nie ma. Marek postanowił pójść do fryzjera, a później poszukać Kajusza.
                        Głupek, mijał Brazylię i zrobił sobie dredy. Alec zamknął się w pokoju i Santiago ćwiczy z
                        nim grę na tubie. To go ponoć odpręża. A mi ramię znowu ścierpło, ale Renata nikogo nie
                        obchodzi....

                        dzień 755897 służby u Aro
                        Aro kupił mi rączkę żebym się nie przemęczała. Szkoda tylko, że ze wspomnianej "rączki"
                        został jedynie kciuk. Alec z nerwów zjadł reszte. Jane chyba skończyła budować machinę,
                        bo kupiła sobie dzisiaj dziwne gogle a nawet pe-el. Obrabowała stronę internetową! o.O
                        Kajusz powrócił. Powiedział, że wstąpił do matki. Ma już przerąbane u Aro - nowa ksywa
                        Kajusza = Mamisynek.

                        dzień 755898 służby u Aro
                        Marek i Aro bawili się cały dzień helem a wieczorem włączyłam im Teletubisie na
                        uspokojenie. Alec dziwnie się zachowuje, chodzi jakby mu Jane wsadziła termometr do
                        tyłka... Kajusz pojechał do banku krwi. Santiago złamał nogę, więc Czelsi znowu zaczęła
                        bawić się w dom. A dokładniej - dom wariatów.

                        dzień 755899 służby u Aro
                        Byliśmy wszyscy na koncercie Seleny Gomez. Było słit i kul, ale Aro uparł się że musimy
                        poznać jej kapelę. Całkiem smakowicie było. Potem pojechaliśmy do Makdonalda i
                        zjedliśmy kasjerki. Potem graliśmy w piłkarzyki. Alec wyemigrował i wróci dopiero jutro.
                        Niestety, zeszyt mi się już skonczył i pisze po twarzy Aro. Sorki, Areczku.
                        AVE!

                        Nie będę już opłakiwać mojej noty od Jane, ale była spoko. Trzymajcie mnie xdd aveee
    • lara12 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 13.12.09, 16:59
      'Tatoo.!'
      hahahaha xD szczeree;]]
      'panie, wyniuchałem Ladssie' ;PP
      haha,. to mnie powaliłoo;]
    • razzo Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 13.12.09, 17:15
      niezłe. ; p
      • zabax3 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 13.12.09, 17:29
        kotek zły .. jesteśmy z tobą lamma :d

        a parodia zej.ebista big_grin
    • lamma {11} Bądź mężczyzną! - Alec 13.12.09, 17:38
      Jupijajej, za nami już 10 parodi xdd Today, perspektywa mojego Aleczka <3 słoneczka
      xdd LOL czytacjcie ;*


      Bądź mężczyzną. Bądź mężczyzną. Ciągle to sobie powtarzałem kiedy wchodziłem do auli
      wielkiej trójcy. Widok zastałem taki jak zwykle - Aro i Demetri grali w piłkarzyki, a raczej -
      jak oni to nazywają - śmiertelników, Kajusz rozwiązywał krzyżówkę, a Marek próbował
      rozczesać włosy.
      - Haha, wygrałem! - krzyknął Demetri.
      - Haha, spalę cię! - krzyknął równie radośnie Aro.
      - Ooch, panie, pan wygrał, tak... - zaczął poprawiać się Dem. Aro nigdy nie potrafił
      przegrywać, nawet z takimi frajerami jak Demetri.
      - Czteroliterowe słowo na "d" i ma być to część budynku? - zapytał Kajusz.
      - Dąb? - odpowiedział Marek, szarpiąc się z szczotką.
      - Jeszcze jedna litera, tumanie. - warknął Kajusz.
      - No to może, "oDąb"?
      - Pasuje! Dzięki! - krzyknął Kajusz.
      Podszedłem do Aro. Ten piernik zawsze miał ostatnie słowo i w ogóle, rządzi się jak jakaś
      primadonna.
      - Aro? - zapytałem niepewnie.
      - Nie teraz, gram.
      - Ale to pilna sprawa...- ciągnąłem.
      - No to słucham, choć niedokońca, ale mów mów.
      - Chodzi o to że... nie chcę się narzucać, ale... MNIE TEŻ NALEŻY SIĘ WŁADZA! -
      wydarłem się. Chyba trochę za głośno, bo Kajusz aż poderwał się tak gwałtownie, że
      przeleciał przez sufit.
      - Nic mi nie jest! - odkrzyknął gdzieś za zamkiem.
      - Alec - zaczął Aro. - Volturi to potężny klan liczący sobie ponad 5000 lat...
      - Bla bla bla - wtrąciła się Jane, akurat weszła. - Ta sama śpiewka. Czyżby wikipedia?
      - Dzięki, Dżejn! - odkrzyknął Kajusz, pewnie ciągle rozwiązywał krzyżówkę.
      - Nie wtrącaj się, masz przecież Irinę do zabawy.
      Naburmuszona Jane, poszła do swojej komnaty. Chwilę potem można było słyszeć jej
      śmiech i krzyk Iriny. Słodka, młodsza siostrzyczka. big_grin
      - Alec - znowu zaczął ARO. - Nie mamy na to czasu. Cały zapełniony grafik! Za chwilę
      będziemy bawić się w berka, potem w chowanego, a po południu obiecałem Chelsea że
      pobawię się z nią w dom.
      Ughf! Chciałem mu się wyśmiać w twarz, ale bałem się że odpadnie mu nos. Wybrał
      słabych chirurgów plastycznych.
      Odszedłem naburmuszony i polazłem do hollu. Siadłem i zacząłem medytować. Dlaczego
      mnie nie należy się władza?! Przecież to ja odwalam całą robote, a z tego wszystkiego
      mam tylko marne 5% z podatków. Muszę im czymś zaimponować. O, tak. Tylko czym?
      Urodą już imponuję od urodzenia... hm... Wiem! A raczej nie...
      - Alec!
      O nie nie nie! Z myśli wyrwał mnie jej głos.
      Zdrajczyni.
      Ulubiona córeczka tatusia.
      - Dżejn... znów się spotykamy - oparłem mroczno.
      - Nie powiem, żeby było to miłe spotkanie - przysunęła się bliżej. Na oczach miała gogle i
      pe-el. Nie wiem co to, ale brzmi groooźnie.
      - To będzie chyba nasze ostatnie spotkanie, Alec. Jak brat i siostra.
      - Wyprowadzasz się? Pomylili się co do DNA?? - ucieszyłem się.
      - Nie, kretynie. To - odsłoniła zza siebie szarą kurtyne. Stała pod nią machina
      najstraszniejsza ze wszystkich - w kształcie jednorożca i o kolorze różu i bladego fioletu. I
      rzygów Santiago... No tak. Biedaczyna ma problemy z żołądkiem. - ... machina, która
      zmieni cię... w moją SIOSTRĘ! Młahahaha! - zaśmiała się złowrogo.
      Zacząłem uciekać. A ona za mną. Biegliśmy już po 17 piętrze, kiedy zauważył to Felix :
      - Hej, to moje gogle!
      I teraz biegliśmy we trójkę. Mijaliśmy schody, kiedy wpadłem na Aro. Starczyna myślał że
      gramy w berka i z ochotą przyłączył się do ścigania. Na 24 piętrze zamku, po ostrym
      zakręcie dopadł nas Kajusz, który właśnie wygramolił się z sufitu. Popchnął go Aro
      krzycząc : "Berek!" i Kajusz został kolejnym członkiem pościgu. Na 38 piętrze wpadł na
      nas Marek oskarżając Kajusza o kradzież mikrofalówki z jego włosów. Biegliśmy tak
      wszyscy, a potem zaczęła nas wszystkich gonić Chelsea wrzeszcząc, że znowu nie
      zjedliśmy zupy. Nagle wszyscy wpadliśmy na siebie i : ŁUPS! Cała złowroga machina Dżejn
      roztrzaskała sie na małe odłamki plastyku i szkła.
      - nieee!!!- załkała Jane. I... zabrała się do składania.
      Wszyscy palnęli jej : powodzenia na odchodne, a ja... cóż
      pierwszy raz poczułem się prawdziwym mężczyzną. TAK! xD
      Rozbiłem pościg jak i zakończyłem wojnę gangów.
      Następnego ranka poczłapałem do Aro.
      - Wygrałem, tra la la la! - krzyczał Santiago. Grał w Uno z głównym Volturi.
      - Spalę cię, tra la la la ! - wesoło stwierdził Aro.
      - Ależ panie, ty wygrałeś....- zaczął San
      - ARO! - krzyknąłem, bo koleś nie dosłyszy.
      - Co tam Dżejn?
      - Jestem Alec. Ten ładniejszy i inteligentniejszy z naszej dwójki.
      - Dzejn tak samo mi się przedstawiła... o co chodzi?
      - Wczoraj pokonałem tamtą machinę...
      - Wiem, bo Chelsea podczas walenia mnie łopata powiedziała mi o tym.
      - No to... co zrobisz w związku z tym?
      - Jak to co? - odparł wesoło Aro. - Zagramy w chowanego! big_grin
      - Szukam! - krzyknął Marek.
      - Nie pasuje, za mało liter! - odparł Kajusz, ciągle rozwiązująz krzyżówkę.
      \Wszyscy pobiegli się bawić a ja - cóż, zostałem...
      Naprawdę, trudno jest być mężczyzną. tongue_out
      Ave!

      Też mówię Ave, jak widzicie dałam numer do opowiadania, będzie mi łatwiej znaleźć czy
      coś ;d pozdro
      • zabax3 Re: {11} Bądź mężczyzną! - Alec 13.12.09, 18:39
        trudno jest być mężczyzną xD
        hahaha
        zajebiste .;d
        czekam na kolejne :d
        • nothing... Re: {11} Bądź mężczyzną! - Alec 13.12.09, 19:48
          Świetne big_grin Masz talent wink Mam nadzieje że za nie długo dodasz kolejne wink
    • nici Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 13.12.09, 19:55
      super
    • agusiaczek112 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 13.12.09, 20:15
      BOOSKIE!!!
      MYSLALAM ZE SPADNE Z KRZESŁA!!
      • lamma {12} Zmasowany atak na smerfy - Jane 14.12.09, 16:34
        Hej wszystkim dzisiaj wznawiam próbę i piszę jeszcze raz o Jane. Mam
        nadzieję, że kotek mi go nie usunie, inaczej będę zmuszona poszczuć go psem.big_grin


        Zjedzony Pamiętniczku!
        Poszłam sobie na mały spacer wokół Ameryki Południowej żeby przemyśleć kilka
        kwestii. I doszłam prędko do wniosku iż jestem dys-kry-mi-no-wa-na. Nie, nie
        jestem dyslektyczką jak Aro, a jedynie małą niewinną Dzejn , która po prostu
        prosi o tak niewiele, a mianowicie... WŁADZĘ! W końcu, to ja odwalam całą robotę
        i załatwiam wrogich nam gościów jak to się mówi "na słodkie oczka". A kiedy już
        są martwi albo trzymają sztamę z nami (jak Santiago... Nie wiedzieliście?
        Dlatego za każdym razem gdy z nim rozmawiam , on zakłada okulary... *gamoń*) no
        właśnie, kiedy są z nami, ja muszę wszystko sprzątać. Na prawdę, ostatnio miałam
        szlaban i musiałam szorować cztery piętra z Czelsi, która chce być jak
        najbardziej "normalna". I dobrze, przynajmniej nie ja jedyna czuję się
        dyskryminowana. Dajmy na przykład taką tępą Renatę - wampirzyca w średnim wieku,
        stara panna, ni to laska, ni to baba, tylko za Arem się włóczy. Mój jakże
        inteligentny brat nazwał ją kiedyś "Włóczenata" ... Cóż za arcydzieło, mniejsza
        o to... Jak już mówiłam - chcę władzy i dojdę do tego. Teraz.
        Zawróciłam tuż za Peru i wróciłam do naszego włoskiego zadupia, po, hm, wampirze
        alimenty. Wparowałam bez pukania, bo w końcu musiałam odkurzać tę aulę, i
        podbieg łam do Trójcy.
        Trójki gamoni. A raczej czwórki, Renata, biedna, ciągle chroni Aro, bo ten
        kretyn obawia się epidemii grypy. Z niego jest taka wielka świnia, że może się
        jedynie obawiać Ptasiej Grypy!
        - ARO! - wrzasnęłam, Alec chyba wspominał że nasz staruszek Aruś nie
        dosłyszy?
        - Hm, Alec? - odpowiedział.
        Wykorzystałam jego nieuwagę. Znowu grał w Scrabble, tym razem z Renatą, a ja...
        cóż, muszę się zemścić na braciszku.
        - Tak, to ja, Alec. - powiedziałam zniżając i podwyższając na różnych
        częstotliwościach głos, bo mój durny brat ma mutację.
        - O co chodzi? - zapytał Aro. - Haha! Szach Mat!
        - Ależ Aro - odezwała się Renata. - to nie są szachy, tylko Skrabyl, albo
        Skrable, jak wolisz.
        - Wolę szachy...
        -Ekhem - odchrząknęłam. Gosć na serio wyprowadza mnie z równowagi.
        - No co tam, Aluś?
        - Chciałbym prosić o dwuletni szlaban... Zachowywałem się nagannie i jestem brzydki.
        - Dobrze, nie ma sprawy, słoneczko, masz co chcesz.
        Sukces! No i co teraz zrobi biedny Alec? Do mamuni się wypłacze??? Albo włoży
        swoją piżamkę w kaczuszki, hęę??? <ups, wygadałam się, no nic. smile > Alec jest
        żałosny.
        Ukłoniłam się i polazłam do Kajusza, nie chciałam żeby Aro dostał rozdwojenia
        jaźni jak w zeszłym tygodniu. Tak tak, biegał i krzyczał że jest Madonną, a
        potem odwołano koncert we Włoszech... I cosz on narobił?!
        Wlazłam do przebrzydłej, bezgustnej komnaty Kajusza. Akurat ćwiczył jogę, jak w
        każdy poniedziałek, tym razem z Feliksem, Demetrim i... Santiago, jeśli jedzenie
        budyniu można zaliczyć do jogi... Uznajmy, że można.
        - KAJUSZ! - on akurat nie ma problemów ze słuchem, ale tylko się tak
        upewniam.
        - O, nie Dżejn, nie zaburzysz mojej koncentracji i mojego Taj Czii! -
        powiedział tak spokojnym głosem, ze miałam ochotę iść do szkoły. Wkurzał mnie, a
        po drugie, powinien przefarbować te włosy, o ile są jego.
        - Znowu mnie nie słuchasz. Czuję się dyskryminowana!
        - Dys... co? -zapytał tępo Felix.
        - Ona jest Dyslektyczką. - wytłumaczył mu z tak głupkowato inteligentnym wyrazem
        twarzy że znowu chciałam isć do szkoły. Nawet Sparty.
        - DYSKRYMINOWANA! - wrzasnęłam.
        - Aaaa... - odpowiedział mi chórek panów.
        - A więc, uważam że część władzy należy się MNIE. Nieskromnie mówiąc... -
        dodałam. smile
        - Nie mamy na to czasu. Za chwilę jest 27 edycja "Tańca z Gwiazdami". Nie możemy
        tego ominąć.
        - UGHF! Zawsze to samo! - warknęłam zupełnie jak Dżejkob i wypadłam z komnaty.
        Poszłam do pustej sali obrad, posiedzieć, a później dokończyć mój plan
        zawładnięcia światem.
        Siedziałam tak strasznie długo, chyba z trzy minuty, kiedy nagle przede mną
        wyrosło monstrualnie małe drzewo... Do tego świeciło.
        - Ty musisz być drzewem. - stwierdziłam mądrze.
        - Bo jestem. - odpowiedziało drzewo.
        Teraz zauważyłam, że to nie drzewo, a jakiś siwiec, który próbuje utrzymać się
        na gałęzi do mnie powiedział.
        - To czemu się to drzewo świeci? - zapytałam.
        - To tylko skutek uboczny procesu fotosyntezy... - odpowiedział staruszek.
        - A kim jesteś Tarzanie ze świecącego drzewa?
        - Nie z drzewa, lecz z odległej Galaktyki, far far away... Nazywam się Obi-Wan
        Kenoooo..! - przedłużył ostatnią samogłoskę, bo akurat zleciał z drzewa.
        - ...bi. - dokończył zdanie.
        - Aha... Ja jestem Jane, zawładnę kiedyś światem, lubię kisiel i filmy z Bratem
        Pittnym...
        - Witaj Dżejn. Słyszałem, że wielka Trójka nie chce dopuścić cię do władzy...
        - Brawo za spostrzegawczość. - odparłam
        Nagle drzewo zaczęło klaskać. Nie pytajcie jak to zrobiło.
        - Dziękuję, dziękuje... - odparł Kenobi - Twój klan jest w niebezpieczeństwie, i
        tylko TY! - wskazał na mnie swoim lewym uchem. - Możesz go uratować...
        - Yyy... przed czym niby? Tylko proszę, nie bawmy się w jakiś kod Lyoko, okej?
        - No dobrze, a akurat miałem świetną kwestię... No nic. A więc, zbliża się
        śmiertelnie niebezpieczny orszak... SMERFÓW!
        O nie. O zgrozo. Smeeerfy...
        - Nie dam rady! - jęknęłam.
        - Dasz, bo podaruję ci tajemniczą broń, która jedynie zadziała.... bo reszta
        jest "Made In China"... Więc, to ... jest ta broń.
        Wcisnął mi do rąk ponad 200 ręczników z jakiegoś taniego hotelu "Lucjan the
        Boss" I kilka mydełek z motelu "Polonia".
        - Kpisz, czy o drogę pytasz?
        - To drugie. Właśnie, jak dojechać do... Okeej... - chyba zobaczył, że zaczynam
        używać daru. - Poradzę sobie... Mój chwast ma nawet GPS!
        - Hej! Ale jak mam użyć tych ręczników?!
        - Znajdziesz odpowiedź... - odleciał na drzewie i dodał z oddali : - Niech moc
        będzie z tobąą!
        Szlag. To wszystko przypominało jeden z ulubionych filmów Marka. Nawet
        występował tam ten Obiłan.
        Poszłam do auli, do trójcy powiedzieć im o niebezpieczeństwiem ze strony
        Smerfów, ale.... weszłam i było już za późno. Trójca, mój brat, i reszta straży
        przybocznej była otoczona.
        - Haha! Mamy was! - powiedział siwy Smerf w czerwonym bezguściu.
        - Papa Smerf... - odpowiedział mrocznie Kajusz. - Znów się spotykamy!
        - Nie powiem, wolałabym iść do kawiarni, ale ten stary piernik...! - zacięła się
        ślicznotka w białym czymś przypominającym sukienkę.
        - Smerfetka! Spokój! A teraz.. - zawyrokował Papa Smerf. - Zmierzcie się z
        naszym wojskiem! Mamy tutaj najlepszych...! - przed szereg wyszło kilku
        niebieskich gości. - Maruda, Zgrywus, Osiłek, Narcyz, a nawet Gargamel i jego
        zabójcza broń 3 - Klakier! Młahahaha! - zaśmiał się złowrogo staruszek, a potem
        zaniósł się kaszlem.
        Nie miałam czasu ani wyboru. Niebieskie stwory ruszyły na Volturi i tylko JA
        (haha, łyso ci?) mogę ich ocalić w blasku chwały!
        Nie czekałam długo, zaczęłam obrzucać Smerfy ręcznikami, a one uciekały z
        piskiem. No tak - bały się ręczników, bo się nimi podcierały! Mogły to uznać za
        zemstę kawałków materiału... No cóż, Dżejn, musisz pogodzić się z tym, że tylko
        ty jesteś tu inteligentna.
        Zaczęłam wybijać ich po kolei jak leci - Maruda, Głupek <oj, nie tak się nazywa,
        mniejsza o to!> i wielu innych po uciekało tam gdzie nawet sól rośnie! Pomogli
        mi wszyscy oprócz Aro, który, jak to tchórz, schował się w komórce pod schodami.
        I to ma być wielki Volturi.
        Phi!
        Błagam was...!
        Po całej bitwie skoczyliśmy na Krwawą Marry i kilku innych, do miasta. smile
        Następnego dnia udałam się do Aro. Kretyn znowu próbował ograć Renatę w Skrable,
        ale zapomniał, że to nie są szachy.
        - ARO! - mam nadzieję że usłyszał.
        - Tak, Jane? - odpowiedział. Skąd on wiedział że ona to ona? No tak, Renia rano
        przypięła mi identyfikator i teraz wszyscy paradują z tymi tabliczkami.
        - Aro, pokonałam tamtych Smerfów... Należała by mi sie jakaś nagroda... -
        dokładniej władza.
        - Hm, Mo
        • lamma {12} Zmasowany atak na smerfy - Jane <dokończenie> 14.12.09, 16:51
          sorki, zjadło mi, dzięki kocie!

          ciąg dalszy...
          - To co w związku z tym?
          - Mogłabyś...
          - Tak??? - władza, władza, WŁADZA!
          - Mogłabyś przynieść mi kanapkę?

          Zawsze to samo! Ale zobaczycie, jeszcze opanuję świat! Muahaha!
          - Jane!!!!!!
          Ups. Alec. Zwiewam wink

          Ave!

          Ok, sorry, mam nadzieję ze sie połapiecie
          • lamma Re: {12} Zmasowany atak na smerfy - Jane <dok 14.12.09, 17:05
            Komentujcie, komentujcie!

            Mam dla was mega-extra-super-duper-power-luka-puka-świetny prezent a mianowicie
            nakręcono część mojej parodii! big_grin nie bierzcie tego poważnie, od tak
            niepoważnej osoby jak ja...


            ta-dam!
            fc04.deviantart.com/fs50/f/2009/259/9/9/Request__Volturi_Animation_by_Fantasy_Drawer.gif" border="0" alt="https://fc04.deviantart.com/fs50/f/2009/259/9/9/Request__Volturi_Animation_by_Fantasy_Drawer.gif">

            zaczepisty urywek z filmu. lol big_grin
            dzięki ze czytacie ten chłom kiss Ave!
            • lamma Re: {12} Zmasowany atak na smerfy - Jane <dok 14.12.09, 17:07
              łups...
              nie weszło.. ; (
              not found, not found, kurde ale mnie to wkurza xd

              może teraz wejdzie :
              tutaj
              ;*
        • nothing... Re: {12} Zmasowany atak na smerfy - Jane 14.12.09, 17:02
          Ekstra (jak zawsze wink) Tylko chyba uciełaś koniec wink
          • lamma Re: {12} Zmasowany atak na smerfy - Jane 14.12.09, 17:05
            Tak, wiem, dodałam go ; *
            • naznaczonaa. Hehe ;p 15.12.09, 15:14

              Poleww ;**
              Hehe wink)big_grintongue_out
    • fanta_ super ! 14.12.09, 17:14
      dodaj jeszcze coś big_grin
      super to jest surprised
      • zabax3 Re: super ! 14.12.09, 17:20
        superbig_grinbig_grinbig_grin
        dodaj następną :d
        • g_o_s_i_a Re: super ! 14.12.09, 17:32
          SUPER!!! Brad Pittny, nie wytrzymam, boskie. Czekam na kolejną. Genialne!
          • lamma {13} Pechowa trzynastka - Marek 14.12.09, 18:17
            Jooł, tak się składa, że mam wenę no i mogę posiedzieć na kompie 2 godz. xd
            Today again, Marcus ; * wielkie brawa!


            O, nie.
            Tylko nie to.
            Gapiłem się tępo, jak zwykle, na kalendarz. Dlaczego, dlaczego ja? I akurat
            dzisiaj musiał być trzynasty?! Żeby tylko pech mnie nie dopadł...!
            Szedłem sobie, potykając się o moje jakże zacnie zapuszczone włosy, kiedy nagle
            z moich zacnych włosów wyskoczył...
            - CZARNY KOT! Aaaaa!!! - i zwiałem.
            - Hahahaha! - śmiała się Jane. - No nie mów mi, staruszku z dredami, że jesteś
            przesądny?
            - Jaa??? - zadałem jakże zacnie inteligentne pytanie. - Niee, ja mam alergię na
            koty.
            Poszedłem do auli. Otworzyłem zacne drzwi i już miałem wchodzić kiedy zauważyłem
            przed sobą... drabinę! Nie mogłem przejść, nie, nie mogłem!
            - Sorcia, Maruś, ale przemalowujemy te spróchniałe ściany. - odparł Alec.
            - Dra-dra...- jąkałem się. Mama nigdy tego nie pochwalała.
            - Nie, Marku - powiedział Kajusz. - Ty masz dre-dre-dredy.
            - Nie chodzi mi o włosy pacanie! - krzyknąłem. Ups, chyba proteza mi wypadła.
            - Ajj! - poderwał się Aro od gry w "UNO" - Zaraz na TvP Polonia będzie "
            Koziołek Matołek"!
            Mam dość. Czy ten durny Aro nie zna się na dobrym kinie? Nie wie, że za chwilkę
            będzie lecieć prawdziwy przebój filmowy...
            - Ale ja chcę "Endi Pendi"!!! - krzyknąłem. Tak, teraz na pewno nie mam protezy.
            - O, nie, za chwile ma lecieć 13 odcinek "Kamera wśród roślin : życie głazów"! -
            sprzeciwił sie Kajusz.
            Trzynastka... Dum dum du-dumm...
            - Może być - zdecydował się Aro. - Renia? Idziemy! - Renata złapała go za ramię
            i jak zwykle wlokła się za nim jak Dżejkob za miską.
            - NIE! - krzyknąłem, szukając protezy.
            - Maruś, myj zęby pastą Elmex, to pogadamy! - rzucił za siebie Kajusz.
            - Csekajcie! - wysepleniłem.
            - Haha, alergia na programy Tv? - zaśmiała się Jane, akurat przyszła.
            Dlatego nigdy nie chciałem mieć dzieci.
            - Alergia?! - obruszył się Aro. - ReNata!!! TARCZA! Zarazki, aaa! - i zwiał, a
            za nim Renata.
            - Ja idę oglądać, tylko uważaj - odrzekł Kajusz - bo w kibelku zostało tylko 13
            rolek papieru więc nie rób już zimowego balu lalkom Barbie, okej? - i poszedł po
            pilota.
            Nieee! To mnie prześladuje!!!
            - O, popatrz Markus - powiedziała Dżejn - Rozbite lusterko!
            - AAAAA! - uciekłem jak najdalej. Biegłem po 17 piętrze, potem 16, 15, 14, 13
            ... aaa!
            - Nie ma psejścia?! - krzyknąłem sepleniąc.
            - Nie ma, nie ma! - rzekła Jane.
            - Ty... prześladujesz mnie! - powiedziałem mrocznie a zarazem piskliwie.
            Jane zaświergotała jak gołąb. Sam jej tego nauczyłem. big_grin
            - Boisz się małej dziewczynki? - znowu zagulgała. - Gul Gul Gul.
            Ale ona jest głupia.
            Byłem bez wyjścia. Trzymała lusterko w ręce i zaraz miała je rozbić! Zacząłem
            oddychać i płakać i śmiać się i pocić i sr.... Oj, za dużo tego...
            - Ja cię uratuję! - krzyknął ktoś i wleciał tuż przede mnie.
            - Kim jesteś ktosiu? - zapytałem. Ale ja jestem mądry.
            - Jestem Turbodymomen! - wykrzyknął!
            - A ja cię zjem! - równie radośnie wykrzyknęła Jane.
            I zaczęli się bić. Reszty nie widziałem bo zwiałem do Forks. Poszedłem do Kalenów.
            Hm, dom był zamknięty. Na drzwiach wisiała jakaś kartka z napisem : "Spadaj,
            Marek, jesteśmy w Denali" ale nie chciało mi się jej czytać. Obszedłem ruderę i
            spotkałem...
            - Wykąp się - powiedziałem do nieznajomego.
            - Tego nie da się sprać! - odparł nieznajomy.
            - Mogę cię opluć, a ty się wykąpiesz - zaoferowałem się. Z całego klanu Volturi
            to ja miałem największe martwe serce.
            - Ty mnie nie znasz Marku. - rzekł.
            - A skąd ty znasz moje imie???? - przestraszyłem się.
            - Bo masz napisane na czole flamastrem : Marek to dupek, od Aro. A kto to Aro?
            Aro. No tak. Pamiętał o moich urodzinach, kochany braciszek! serce
            - Ale kimże ty jesteś, zacny paniczu? - popisałem się moim slangiem.
            - Nie znasz mnie? - był nieszczerze zdziwiony. - Ja jestem... Loręę!
            Oooo... No tak. Nic mi to nie mówi.
            Ale mnie nagle olśniło.
            - Ej, nie po oczach Loręę! - powiedziałem. - Znam cie jednak. To ty zagrałeś
            Maćka z "Klanu"?
            - Tak. - potwierdził - Zagrałem po prostu siebie.
            Chciałem jeszcze z nim pogadać kiedy nagle ktoś mnie walnął śledziem po twarzy.
            - Marek? Marek! - to Kajusz darł gębe nade mną.
            - Przyłożyć mu jeszcze raz śledziem? - zaoferował się Aro.
            Obaj stali nade mną. Musiałem leżeć.
            - Nie! - zaprzeczył Kajusz. - Zostaw coś na potem, może Marek zachorował na sen?
            - Co? - poderwałem się. - O co chodzi?
            - Zaaaraazki!! - krzyknął Aro i szybko wycofał się. Trochę za daleko bo wyleciał
            przez okno.
            - Zasnąłeś. - wyjaśnił Kajusz.
            - A co z Loręę? - zapytałem.
            - Z kim? A, "Klan" właśnie leci, chodź - i poszedł.
            Wstałem, poprawiłem włosy bo akurat deska do prasowania i monitor mi wyleciały
            "z głowy". Haha big_grin
            Podszedłem do kalendarza. Uff, to był tylko sen...
            Spojrzałem na kartkę.
            TRZYNASTY.
            - O, popatrz Maruś - rzekła Jane - Czarna kicia...?
            - Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!! - i zwiałem z krzykiem i pierogami, które
            po drodze zwinąłem Czelsi.

            Ave! tongue_out
            • kiskowa Re: {13} Pechowa trzynastka - Marek 14.12.09, 19:08
              ŁOOOOOOOO!
              Przeczytałam wszystkie!
              MEGAA! loool.:]
              a teraz lece na E!newss ;**

              Dalej twórz.

              powodzeniaa!!
              winkwinkwink
    • toffika Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 14.12.09, 17:44
      super, o mało co z krzesła nie spadłambig_grin tylko mi przeglądarka nie może wyswietlic
      obrazuwinkale maz kobieto wyobraźnie
      • elf97 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 14.12.09, 18:12
        suuper !!!!!
        to jest świetne kiss
        gratuluję talentu ^^
        kiedy następny (hihi)
        • kiskowa 50 rzeczy by wkurzyc Edwarda Cullena 15.12.09, 17:07
          łoo:]
          twoje parodie sa ekstra.


          Znalazlam u sb na kompie coś smiesznego:p
          Moze jeszcze nie czytalisciebig_grin

          50 rzeczy by wkurzyć Edwarda Cullena stworzone przez Jaspera i Emmetta:


          1. Podskakuj wkoło domu śpiewając ,, Like a virgin” (Jak dziewica) Madonny na
          cały głos,
          każdego ranka.
          2. Szczególnie głośno gdy Bella jest w pobliżu
          3. Powiedz Charliemu, że Edward ,, sypia” z Bellą od 2lat, podczas ceremonii
          ślubnej.
          4. Zatrudnij striptizerkę by wyskoczyła z tortu weselnego.
          5. Kup książkę o sexie i wsadź do jego szkolnej szafki. Upewnij się, że będzie
          wypadała,
          na oczach całej szkoły za każdym razem gdy będzie otwierał szafkę.
          6. Rozprowadź swoją krew na jego nowym odświeżaczu powietrza. Zrzuć to na Jacoba.
          7. Upewnij się i powiedz Aro,że Edward chce uciec i wziąć z nim potajemny ślub.
          8. Zaprogramuj jego szafkę tak, aby za każdym razem gdy będzie ją otwierał
          włączy się
          głośno piosenka: YOU AND ME BABY WE AIN'T NOTHING BUT MAMMALS, SO LETS DO IT
          LIKE WE DO ON
          THE DISCOVERY CHANNEL! HERE WE GO NOW! YOU AND ME BABY WE AIN'T NOTHING BUT
          MAMMALS SO LETS
          DO IT LIKE WE DO ON THE DISCOVERY CHANNEL! GET HORNY NOW!
          ( Ty I ja kochanie, nie jesteśmy
          niczym więcej niż ssakami, więc zróbmy to tak jak robią to na Discovery. No
          dalej! Zróbmy się napaleni)
          9. Powiedz mu, że był to pomysł Jacoba.
          10. Pokaż mu trailer ,, Zmierzchu”. Zapytaj go czy wygląda jak **** czy tylko
          Tobie się tak
          wydaje.
          11. Zapytaj go skąd biorą się dzieci. Jeśli nie odpowie na Twoje pytanie,
          powiedz mu, że
          jest głupi.
          12. Na urodziny daj mu kupon do McDonalda na 100$, poczuj się urażony gdy
          powie,że nie je
          jedzenia.
          13. Wstaw jego numer telefony na e-hormony .
          14. Powiedz mu ,że Bella chce uciec i wziąć potajemny ślub z Paulem.
          15. Zapytaj dlaczego lubi oglądać jak Bella śpi. Nazwij go zboczeńcem.
          17. Zamień jego dzwonek na 'Outta my head' Ashley Simpson. Upewnij się, że nie
          będzie mógł
          go zmienić.
          18. Pokoloruj wszystkie jego zdjęcia Belli niezmywalnym markerem.
          19. Odmów wymienienia ich.
          20. Poproś by był z Tobą gangsterem na Halloween.
          21. Poczuj się urażony, gdy odmówi.
          22. Zabierz do do Victoria’s Secret z Alice.
          23. Ciągle szeptaj mu do ucha ,, Chiński ogniomiot….ohhhhhh”crying aluzja do
          ,,Harrego Pottera”wink
          24.Zapytaj jak to było kąpać się z Harrym. ( aluzja do ,,Harrego Pottera”
          25. Ciągle przypominaj mu, że prawie stracił Belle przez psa.
          26. Wydrap kluczem na jego samochodzie ,, Jacoba + Edward= WM”
          27. Zabierz go na „spotkanie”. Upewnij się, że wszyscy będą myśleli, że jest
          uzależniony od
          heroiny.
          28. Jeśli zaprzeczy, powiedz ,że masz Belle jako świadka.
          29. Zrób sobie zdjęcie nago i pokryj krwią. Zapytaj czy Cię pragnie.
          30. Powiedz, że jest kłamcą gdy powie nie.
          31. Rzucaj w niego jagodowymi muffinkami, za każdym razem gdy będzie chciał coś
          powiedzieć.
          32. Powiedz mu, że Bella jest w ciąży i ucieka by wziąć ślub z Mikem Newtonem.
          33. Powiedz, że żartowałeś po tym jak zabił Mika.
          34. Zapytaj czy Charlie nie jest w tajemnicy jednorożcem.
          35. Każ mu obejrzeć film ,, Zmierzch”.
          36. Zapytaj go czy myśli, że Robert Pattinson jest gorący. Gdy powie, że nie,
          powiedz,że ma
          niskie poczucie własnej wartości.
          37. Kup mu psa. Nazwij go Jacob.
          38. Wytrenuj psa tak, że będzie wszędzie za nim chodził. P.S: Upewnij się, że go
          nie zjadł.
          39. Zapytaj go czy jest tak gorący jak Robert Pattinson.
          40. Zapytaj go czy jest prawiczkiem.
          41. Kiedy odpowie, że tak zrób mu zdjęcie I przyklej do plakatu z filmu
          ,,40letni prawiczek”
          42. Zmuś go by obejrzał z Tobą ,, Lakier do włosów”. Zapytaj dlaczego nie jest
          taki gorący
          jak Zac Efron.
          43.Jeśli powie, że jest zapytaj dlaczego nie był gwiazdą śpiewających licealistów.
          44. Przyklej plakaty porno do jego ścian.
          45. Upewnij się, że Bella je zobaczy.
          46. Przybij jego płyty i sprzęt stereo do sufitu.
          47. Odmów zdjęcia ich.
          48. Powiedz mu, że Jacob myśli, że jest bogiem sexu.
          49. Powiedz mu,że Jane myśli,że jest lepszy niż bóg sexu.
          50. Zacznij śpiewać ,, Zacięcie papierem” wkoło niego. Ciągle.

          • lamma Re: 50 rzeczy by wkurzyc Edwarda Cullena 15.12.09, 20:22
            haha, uśmiałam się xDDD

            dzięki wielkie Kiskowa ; ^^
          • frutella_xd Re: 50 rzeczy by wkurzyc Edwarda Cullena 05.02.10, 20:31
            Czytałam to kiedyś na bravo.pl ...
            • frutella_xd Re: 50 rzeczy by wkurzyc Edwarda Cullena 07.02.10, 18:37
              frutella_xd napisał(a):

              > Czytałam to kiedyś na bravo.pl ...
              www.bravo.pl/blog/agus_22/dla-zmierzchomaniakow-xd/ids,176307/ida,593028/
      • karola645 Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 14.01.10, 20:23
        Zajebiste ; pp
        Nie mogę się doczekać kolejnego , XD
        już umieram z tęsknoty
        napisz i dodaj jak najszybciej
        ;** kiss
        kocham to ^^ <3
        piwo
      • misiaxp Re: hej mam dla was parodię new moon- voltouri fa 17.01.10, 17:55
        haha
        Marek: kiedy obiad?
        rozwalilo mnie to xdd

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka