Moim problemem są włosy.....
kręcą mi sie, nie chcą się ułożyć, a ostatnio fryzjerka tak cudownie mi obcięła, że aż żal....
prostuję je ale one po jakiś 15 min wyglądają jak bym dopiero sie obudziła.....
a teraz to mnie ta głupia fryzura dołuje... nawet ich związać nie mogę....
codziennie wstaję o 5. 30 i do 6.45 sie czesze tzn. prostuje i układam ale tak jak już
mówiłam- efekt jest piętnasto-minutowy.....
bardzoooo bym chciała mieć proste i układające się włosy, a nie taką nieukładającą sie
szczote....patrzyć już na siebie nie mogę.....
prosze pomóżcie mi.... doradźcie coś!





z góry dziękuję