do naszej szkoły przyszła za babkę od angielskiego druga babka .
na początku było fajne :
babka była taka tępa , robiliśmy se z niej jaja itd ..
niedawno zaczęła "mądrzeć"
ale nie o to chodzi .. chodzi o to , że mieliśmy zadanie .
napisać coś o Angelinie Jolie. no i dobra , spoko . napisałam .
ściągnęłam z internetu , inne kol. też .
dzisiaj oceniała zadania i chciała nam wpisac jedynki dlatego , że przepisałyśmy z internetu .
zrobiła krótka przemowę na temat PLAGIATU ..

później zaczęła gadać coś o tym , że niby chciałyśmy ją oszukać i w ogóle . (tak nie było)
na koniec dodała , że porozmawia na ten temat z nami jeszcze w piątek na następnym angielskim .. i kazała napisać nowe zadanie samodzielnie ..

jakaś poj**ana . inaczej tego nie nazwę .
co o tym myslicie ?
przesadziła ?