martyniak
28.12.09, 10:56
Od jakiegośczasu notorycznie kłuce sie z mamą.Atmosfera w domu jest niedozniesienia.
Zaczęło się to jakiś czas temu a tak dokładnie to pod koniec 1 klasy gimnazjum (teraz jestem
w 2). Kłucimy sie dosłownie o wszysko. Próbuje jakoś sie zmienić np.kiedy jestem zła ti ide do
pokoju i patrze w sufit. Zdecydowanie łatwiej jest kiedy wracam zła ze szkoły bo w tedy
podrodze mogę sie wykrzyczeć i do domu wracam już spokojniejsza. Wiem że to może być
tak zwany "bunt " ale to już sie robi nudne. Może wiecie co mam zrobić?
ps. jeśli jużbył taki wątek to sorki