Hej wszystkim.
Założyłam ten wątek, aby zadać kilka pytań.
Otóż chodzi o to, że w marcu przyjedzie do polski mój kolega z Anglii.
Wgl nie rozumie po 'naszemu'. Do dnia dzisiejszego rozmawialiścy wyłącznie na skype.
Oczywiście czasami sobie pomagałam słownikiem..
Boję się możliwej kompromitacji..Zawsze kiedy jestem z kimś sam na sam to
zapominam 'języka w gębie'.!
Co ja mogę zrobić aby pokonać stres i zachowywać się naturalnie.?
Dodam, że to będzie dla mnie naprawdę ekscytujące spotkanie..
Teraz druga rzecz..
On kończy 16-stkę. U nich jest to 'święto', hm.. jak nasza 18-stka. Więc będzie pełnoletni.
Jak delikatnie mu powiedzieć, że nie może tutaj robić wszystkiego, na co pozwalają w jego
kraju.?!
Dodam, że przyjedzie do mnie, jeden dzień po skończeniu 16-stki ;/. Pewnie będzie
dumny i oczywiście skory do popisów ze swojej 'dorosłości'. Tyle, że w polsce potraktują
go jak małolata..
Ah i właśnie. Co mu mogę kupić.? ;D
Znowu dodam ;D...Chyba lubię dodawanie

..
Iż jest on 'bogaty' i raczej ma wszystkie potrzebne rzeczy, więc to ma być drobiazg..Jakiś
symboliczny prezent

.