bloondi
10.01.10, 14:09
Tatuaże z reguły są bolesne. Dając się wytatuować, musimy być przygotowani na
to, że artysta za pomocą igły wprowadzi nam w skórę odpowiednią porcje tuszu
Są oczywiście bardziej i mniej bolesne partie ciała. Najbardziej bolesnym
tatuażem, jaki możemy wykonać nie jest już dziara na genitaliach. Hardcorowcy
poszli znacznie dalej w kwestii modyfikacji swojego ciała, pozwalając na
wstrzyknięcie tuszu wprost w gałkę oczną. Tatuowany widzi zbliżającą się do
oka igłę, czuje nakłucie. Nie może nawet mrugnąć. Tusz rozpływa się po
powierzchni białka i idealnie barwi je na wstrzyknięty w kilku dawkach kolor.
W warunkach zwykłego salonu nie da się wytatuować na oku nic poza w miarę
regularną, barwną plamą.
Wariactwo? Zabieg jest również wykonywany przez lekarzy specjalistów w
sterylnych warunkach szpitali. W nowym Jorku wykonuje się je dla pacjentów po
uszkodzeniach oka i wrodzonych przebarwieniach tęczówki, jednak amerykańscy
lekarze niechętnie przyjmują zupełnie zdrowych klientów, którzy chcą zabarwić
sobie oko, bo sądzą, że to fajnie wygląda. Może i szkoda, gdyby prywatne
kliniki wprowadziły taką usługę, pewnie niewiele kto poszedł by do salonu
tatuażu.
Co w tym złego? Salon tatuażu, choćby najczystszy nijak się ma do sali
zabiegowej. Nie liczmy też, że artysta, który do tej pory zajmował się
robieniem zwyczajnych tatuaży i pierciengiem ma duże doświadczenie w
tatuowaniu gałki ocznej. Nietrudno o zakażenie, perforacje czy mechaniczne
uszkodzenie. Sprzęt, którym posługują się tatuażyści trudno nazwać
specjalistycznym. Tatuaż gałki ocznej w salonie tatuaży jest mniej więcej tym,
czym przeprowadzenie operacji plastycznej w solarium. Nie do pomyślenia!
Nowojorscy lekarze przestrzegają przed ryzykiem - taki tatuaż to dobrowolne
narażenie się na trwałą ślepotę.
Oko- tatuaż?
Tatuaże :
zerotabu.pl/files/imagecache/wide2/files/gallery10597eye05.jpg
zerotabu.pl/files/imagecache/article/files/10597Untitled8.jpg