No właśnie jak to z nim jest?
Co wiecie na ten temat, czy kiedyś już
wpadłyście w sidła zakochania?
Ja osobiście w taką prawdziwą miłość
to jeszcze nie. Czy ten stan odurza, czujecie się
rozmarzone, a może tryskacie energią?
A może nie wierzycie w takie coś?
Czekam na odpowiedź.
ps.. sorry jak był wątek ;D