może taki temat był więc z góry sorki jak coś to kosz...
ale chciałabym żeby fani Twilight, który przeczytali wszystkie książki, bądź
są w trakcie czytania i oglądali filmy...podzielili się ze mną ulubionymi
momentami z książki i z filmu...
i czy zdarzyło się wam płakać jak czytaliście którąś część?
może coś was wkurzyło? piszcie chętnie poczytam...
to może ja pierwsza
moim ulubionym momentem z filmu jest początek z KwN kiedy Bella biegnie na
placu Volturii i widać jak biegnie i słychać jak mówi prolog czyli(These
violent delights have violent ends// and in their triumph die like fire and
powder which as they kiss consume)
a ze Zmierzchu lubię jak Edward już po bitwie z Jamesem siedzi z Bellą w sali
szpitalnej.
z książek to chyba najbardziej Przed Świtem kiedy Bella uwodzi Edwarda na
wyspie Esme.
a popłakałam się kiedy żegna się z Renesmee przed przybyciem Volturii