Dodaj do ulubionych

Gdy życie traci sens... ?

    • lady_em Re: Gdy życie traci sens... ? 17.02.10, 21:41
      coś za późno wpadłam na ten wątek.
      dream, nie poddawaj się. mówiłam ci to już i nawet błagałam, abyś nie szła na łatwiznę. to było niedawno, a jednak dni jakoś lecą, nawet nie wiem kiedy, aż czasem zastanawiam się - i kto to mówi? wiem, jak się czujesz, znam twoją sytuację, potrafię to zrozumieć.
      cóż, ciągle nie wiem, co mam ci powiedzieć. widzisz, ja ciągle chodzę do szkoły, choć rano nie mam siły wstać z łóżka. motywację mam w tym, że jeżeli nie wstanę będę musiała rozmawiać z mamą, nakłamać jej czy cokolwiek. tego się boję najbardziej.
      wiem, że w twojej sytuacji trudno znaleźć sensowną motywację. zastanawiałam się nad tym długo. jedyne co przyszło mi do głowy to to, że z depresji można się wyleczyć i przynajmniej dla tego faktu warto żyć. warto sobie rano powiedzieć: a może kiedyś się wyleczę i będzie tak jak dawniej? przez kilka tych jednych z najgorszych dni to mnie utrzymywało przy życiu. teraz się przyzwyczaiłam.
      staram się unikać jakichkolwiek tabletek, bo ciągle myślę o ich przedawkowaniu. i tobie radzę to samo. po prostu unikania rzeczy, które mogłyby cię skłonić do samobójstwa. a w chwilach słabości pomyśleć sobie, że jesteś zamknięta w klatce i nie może z niej wyjść, choćby nie wiem co. że jesteś sparaliżowana i nie wolno ci wykonać żadnego ruchu. ja tak robię - zamykam się od środka. czasem pomaga. wyłączyć jakiekolwiek myśli.
      • dream Re: Gdy życie traci sens... ? 17.02.10, 21:58
        Dziękuję lady_em..
        ostatnio zbyt często mam dziwne 'wizje' ? nie wiem jak to nazwać..
        widze swoje ciało.. martwe.. wszędzie pełno krwi.. na początku troche mnie to przerażało,
        a teraz zasatanwiam się jak by to było beze mnie.
        • lady_em Re: Gdy życie traci sens... ? 17.02.10, 22:13
          dream napisał(a):

          > Dziękuję lady_em..
          > ostatnio zbyt często mam dziwne 'wizje' ? nie wiem jak to nazwać..
          > widze swoje ciało.. martwe.. wszędzie pełno krwi.. na początku troche mnie to p
          > rzerażało,
          > a teraz zasatanwiam się jak by to było beze mnie.


          tak, też coś takiego miewam, ale już się nie wzdrygam na myśl o mnie jako zwłokach. jakoś się przyzwyczaiłam do tej myśli, bo takie obrazy śnią mi się niemal co noc. "i o dziwo" nie zaliczam ich do koszmarów. staram się je ignorować, po prostu odrzucać. zastanawiam się nad tym samym codziennie, aczkolwiek irytuje mnie fakt, że nigdy się nie dowiem, jakby to było beze mnie. dopóki żyję - mogę się domyślać, a jak umrę - no to wiadomo.
          skupiam się na szczegółach otoczenia. szczególnie uwielbiam obserwować istnienie, życie. czasem siadam na podłodze i przyglądam się mojemu psu - każdemu włoskowi, rytmicznemu oddychowi, mokremu noskowi. takie szczegóły. a czasem się zdarza, że się uśmiechnę sama z siebie. uważniej przypatruję się innym zwierzętom i roślinom. jak sobie żyją. i zastanawiam się, jak te małe przykładowo wróbelki teraz się czują. może są szczęśliwe, a może głodne? jak dziecko, bo dzieckiem chciałabym być. i to pomaga. natura jest czymś, co jednak czasem motywuje.
          • dream Re: Gdy życie traci sens... ? 17.02.10, 22:26
            lady_em napisał(a):

            > tak, też coś takiego miewam, ale już się nie wzdrygam na myśl o mnie jako zwłok
            > ach. jakoś się przyzwyczaiłam do tej myśli, bo takie obrazy śnią mi się niemal
            > co noc. "i o dziwo" nie zaliczam ich do koszmarów. staram się je ignorować, po
            > prostu odrzucać. zastanawiam się nad tym samym codziennie, aczkolwiek irytuje m
            > nie fakt, że nigdy się nie dowiem, jakby to było beze mnie. dopóki żyję - mogę
            > się domyślać, a jak umrę - no to wiadomo.
            > skupiam się na szczegółach otoczenia. szczególnie uwielbiam obserwować istnieni
            > e, życie. czasem siadam na podłodze i przyglądam się mojemu psu - każdemu włosk
            > owi, rytmicznemu oddychowi, mokremu noskowi. takie szczegóły. a czasem się zdar
            > za, że się uśmiechnę sama z siebie. uważniej przypatruję się innym zwierzętom i
            > roślinom. jak sobie żyją. i zastanawiam się, jak te małe przykładowo wróbelki
            > teraz się czują. może są szczęśliwe, a może głodne? jak dziecko, bo dzieckiem c
            > hciałabym być. i to pomaga. natura jest czymś, co jednak czasem motywuje.

            Tak. Natura jest w pewnym sensie jakąś tam motywacją.. Chciałabym żeby to
            wystarczyło.. ale niestety nie wystarcza.
    • aitii Pff.. 17.02.10, 21:45
      Takim ludziom jak ty nie jest potrzebne pocieszenie, o nie kochana.
      Tobie potrzebny jest mocny kop w pupę.

      ty NIE WIESZ co to jest ciężkie życie. Ty NIE WIESZ co to jest złe
      traktowanie. Na tym polega twój problem. Pomyśl jak ciężko musi być osobom,
      które się molestuje, bije, albo kalekom, osobom ciężko chorym. TY MASZ
      WSZYSTKO! A i tak narzekasz.
      "Brak mi sensu życia", "nie chce walczyć o życie" bla, bla, bla - pieprzenie w
      bambus za przeproszeniem.
      Nie potrafisz dostrzec jakie życie jest piękne! Jaka przyroda jest piękna!
      Dla poprawy humoru - jeden dobry uczynek dziennie, zobaczysz, wszystko stanie
      się lepsze.
      I po przeczytaniu tego, nie obrażaj się, tylko przemyśl moje słowa.
      • lady_em Re: Pff.. 17.02.10, 21:57
        i chyba właśnie dlatego nienawidzę ludzi. są ograniczeni.

        aitii: tobie dobrze zrobi poczytanie o depresji. bo to nie jest zwykły dołek. to choroba. bardzo ciężka choroba. a twoje słowa - jedynie utwierdzają w przekonaniu, że nie ma sensu męczyć się na tym świecie, skoro i tak wszyscy z nas szydzą i nas kopią.
      • jd Re: Pff.. 17.02.10, 21:58
        Słońce..a Ty gó'wno wiesz o depresji... ona przychodzi nawet do ludzi którzy
        mają WSZYSTKO.. i takie piep'rzenie jak Twoje w niczym nie pomaga..tylko jeszcze
        bardziej dobija.. Wyobraź sobie (chociaż pewnie to będzie trudne), że czujesz
        się tak jak Dream (ona niewiele może na to poradzić, że tak się czuje) i ktoś
        pier*oli, że inni mają gorzej.. Wtedy taka chora na depresję Ty myślisz " No
        tak..jaka ja jestem beznadziejna..inni mają gorzej a ja nie wiadomo dlaczego tak
        długo dojść do siebie nie mogę... " i tak się tym dobijasz..
      • dream Re: Pff.. 17.02.10, 22:02
        aitii napisał(a):

        > Takim ludziom jak ty nie jest potrzebne pocieszenie, o nie kochana.
        > Tobie potrzebny jest mocny kop w pupę.
        >
        > ty NIE WIESZ co to jest ciężkie życie. Ty NIE WIESZ co to jest złe
        > traktowanie. Na tym polega twój problem. Pomyśl jak ciężko musi być osobom,
        > które się molestuje, bije, albo kalekom, osobom ciężko chorym. TY MASZ
        > WSZYSTKO! A i tak narzekasz.
        > "Brak mi sensu życia", "nie chce walczyć o życie" bla, bla, bla - pieprzenie w
        > bambus za przeproszeniem.
        > Nie potrafisz dostrzec jakie życie jest piękne! Jaka przyroda jest piękna!
        > Dla poprawy humoru - jeden dobry uczynek dziennie, zobaczysz, wszystko stanie
        > się lepsze.
        > I po przeczytaniu tego, nie obrażaj się, tylko przemyśl moje słowa.

        Wiesz ja już nie potrafie się obrażać. Przyjmuję to jako kolejny cios.
    • wampirekxd ... 17.02.10, 22:06
      Dziewczyno, zalecam wizytę u psychologa. I to w trybie natychmiastowym. Nie mam nic
      więcej do powiedzenia w tej sprawie.
      • dream Re: ... 17.02.10, 22:09
        wampirekxd napisał(a):

        > Dziewczyno, zalecam wizytę u psychologa. I to w trybie natychmiastowym. Nie mam
        > nic
        > więcej do powiedzenia w tej sprawie.

        Już pisałam.
        Psycholog przychodzi do mnie do domu.
        ...
        • wampirekxd Re: ... 17.02.10, 22:15
          I bardzo dobrze. Wierz mi, wiem co mówię. Sama byłam nie dawno w takiej sytuacji. Nie będę
          rozpisywać się nad szczegółami, ale wyglądało to u mnie mniej więcej tak jak u Ciebie. Teraz
          jest w porządku. Kilka rozmów z kompetentnym człowiekiem wystarczyło. Tylko trzeba trafić
          na kogoś, kto wykonuje zawód psychologa z powołania, a nie dla dobrej pensji. Trzymaj się,
          będzie dobrze smile
          • dream Re: ... 17.02.10, 22:21
            No ja chyba nie trafiłam na odpowiedniego psychologa. Te spotkania nic kompletnie mi
            nie dają. A chyba powinny?
        • vivisis Re: ... 17.02.10, 22:24
          KAŻDE ZYCIE MA SENS!!!!!!!!
          NIE ŁAM SIĘ!

          Wiem co czujesz......
          Też tak miałam.

          Wierzysz w Boga????
          Jeśli tak, spróbuj z nim porozmawiać.
          Jeśli nie lubisz się modlić modlitwami,mów co czujesz.
          Płacz jeśli chcesz.
          Poproś o siłę.

          Nie możesz się smucić
          Rob wszystko żeby odejść od złych myśli!!!!
          Znajdż pasję!!!!

          Proszę nie popełniaj największego błędu jaki można popełnić!!!!!!!
          Jeszcze wyjdziesz na prostą.
          W okresie dojrzewania wielu przechodzi takie kłopoty..

    • kamila_1355 bo Ty masz nasrane w bani ! 17.02.10, 22:18
      ej no ! może jestem głupia,ale przyjeżdżając do Wawy czuję,że żyję ! uwielbiam ten
      skwar,hałaś,jazgot,samochody . ;d zamierzam w przyszłości mieszkać w Warszawie i tam
      pracować. ;d myślę,że jesteś cholerną pesymistką i może aby ktoś dał Ci kopa w twój
      tyłek to może w końcu odnajdziesz w życiu coś lepszego,bo tak naprawdę ono jest
      cudne! <3
      • jd Re: bo Ty masz nasrane w bani ! 17.02.10, 22:22
        Ej nie każdy jest taki sam.. że Ty lubisz jak jest w Warszawie to nie znaczy, że
        inni też to lubią.. Wydaje mi się, że Dream przydałby się pobyt na wsi.. ;D
        Cisza, spokój, kury..świeże powietrze
        • vivisis Re: bo Ty masz nasrane w bani ! 17.02.10, 22:25
          Nie obrażajcie jej!!!!!!!!
          Każdy ma prawo do upadku!!!
        • dream Re: bo Ty masz nasrane w bani ! 17.02.10, 22:29
          jd napisał(a):

          > Ej nie każdy jest taki sam.. że Ty lubisz jak jest w Warszawie to nie znaczy, ż
          > e
          > inni też to lubią.. Wydaje mi się, że Dream przydałby się pobyt na wsi.. ;D
          > Cisza, spokój, kury..świeże powietrze

          oj taak.. Boże na samą myśl zrobiło mi się gorąco..
          chciałabym stąd uciec jak najdalej. Przywołujecie we mnie jakieś miłe myśli.. Kocham Was.
          Dziękuję. Wprawdzie te myśli trwają ułamki sekund, ale to jest tak bardzo dużo dla mnie.
          • dismay12 Re: bo Ty masz nasrane w bani ! 18.02.10, 11:40
            Eh, a ja marzę o zamieszkaniu w Warszawie, ale, niestety, mieszkam na totalnym zadupiu.
            Jestem osobą społeczną, przy tym również nieufną. Po części wiem, jak się czujesz.
            Nauczyłam walczyć się o swoje, iść do przodu, przed siebie, nie oglądając się za siebie. Są
            jednak chwile, kiedy wspomnienia wracają. Ale to chwilowe. Myślę, że po prostu powinnaś
            docenić to co masz i cieszyć się chwilą. Nie zważając na otoczenie robić to, co się chce.
            No i nie porzucać marzeń. wink
            • holiday Re: bo Ty masz nasrane w bani ! 18.02.10, 14:26
              Szczerze mówiąc, aitii ma rację...
              Ale aż się smutno robi, jak się czyta Twoje zapiski.
    • anusia14 Re: Gdy życie traci sens... ? 18.02.10, 14:34
      eeh...wiem jak się czujesz....; /
      • anusia14 Re: Gdy życie traci sens... ? 18.02.10, 14:35
        ale nie można się poddawać! trzeba walczyć do konca...
        • anusia14 Re: Gdy życie traci sens... ? 18.02.10, 14:37
          wiesz, muszę jeszcze dodać, że naprawdę wspaniale to ujęłaś.
          • siem_sciem Re: Gdy życie traci sens... ? 18.02.10, 15:43
            Wcześniej twoje zachowanie wydawało mi się absurdalne , ale
            Dziś uświadomiłam sobie czytając ten wątek jeszcze raz , że mam szczęście
            Że nie mam tak jak ty , chyba ciężko.
            Choć mam swoje problemy , pewnie są niczym w porównaniu z Twoimi..
            Ale czy nie da się ich jakoś rozwiązać?
            Choć spróbować?
            I nie poddawać się od razu?
            Na pewno potrafisz ;***
            • zabax3 Re: Gdy życie traci sens... ? 18.02.10, 18:52
              gdy się traci sens życia to nie chcę się walczyc dalej trudno ci to zrozumiec
              siem-sciem i innym także bo nie przechodzicie przez to co ona.

              nie wiem jak Ci pomóc,chciałabym ale nie moge. Mimo wszystko trzymam kciuki
              że wyjdziesz z dołka i wstaniesz <33

              • lady_em Re: Gdy życie traci sens... ? 18.02.10, 19:55
                nie tylko zabax3 trzyma za ciebie kciuki, pamiętaj! jeżeli masz ochotę pogadać o tym i siamtym, wygadać się, jeżeli ci dzięki temu ulży i nie będzie ciążyło - służę pomocą. z własnego doświadczenia wiem, że trudno jest dusić w sobie wszystko, bo to jeszcze bardziej zamyka i wyżera od środka.

                pamiętaj! - nie jesteś sama. wspieramy cię. może nie fizycznie, ale duchowo.
                trzymaj się myśli, że depresję da się leczyć, tylko potrzeba cierpliwości. ; *
                • dream Re: Gdy życie traci sens... ? 18.02.10, 20:19
                  lady_em napisał(a):

                  > nie tylko zabax3 trzyma za ciebie kciuki, pamiętaj! jeżeli masz ochotę pogadać
                  > o tym i siamtym, wygadać się, jeżeli ci dzięki temu ulży i nie będzie ciążyło -
                  > służę pomocą. z własnego doświadczenia wiem, że trudno jest dusić w sobie wszy
                  > stko, bo to jeszcze bardziej zamyka i wyżera od środka.
                  >
                  > pamiętaj! - nie jesteś sama. wspieramy cię. może nie fizycznie, ale duch
                  > owo.
                  > trzymaj się myśli, że depresję da się leczyć, tylko potrzeba cierpliwości. ; *

                  dziękuję..
    • vanell. Gdy życie traci sens... ? 19.02.10, 17:22
      czasami..odczuwam to samo. ale tego nie zmienimy. pozostaje dalej brnąć przez
      życie, nie oglądając się za siebie. nawet nie ma czasu, aby zastanawiać się
      nad jego sensem, gdyż tempo jest silniejsze. po to właśnie są marzenia, aby
      myśleć, że jednak coś się zmieni. ale na razie jest jak jest.
    • nrulezzzzz Re: Gdy życie traci sens... ? 19.02.10, 17:54
      nie odchodź... nie nie łatwo jest pisać, a tym bardziej mówić... życie jest
      puste kiedy marzeń brakuje... wiem trudno jest marzyć... współczesna definicja
      marzeń to rzeczy fantastyczne, nie realne, coś co w rzeczywistym świecie nie
      może zaistnieć... skoro tak to współczesne życie jest bez sensu... ale ludzie
      jakoś żyją, nawet są szczęśliwi... zdarzają się czasem cuda... spełnienie
      marzeń... ale to tylko wyjątki... jeden na milion...

      wiem, że nie przekonałam Cię do zostania tutaj... w tym szambie... ale pamiętaj,
      że z czasem znajdzie się rzecz godna uwagi, poprawiająca nastrój... życiowy cel...
      • lamma Gdy życie traci sens...? 19.02.10, 18:03
        masz całkowitą rację. ale czy warto od razu odchodzić? skoro tak bardzo brakuje ci
        dobrych ludzi, skoro są zagrożonym 'gatunkiem' dlaczego sama nie możesz do nich
        dołączyć? ratować to dobro? co ci da odejście? świat nie zmieni się po jednym
        pstryknięciu, ale warto go ulepszać. przecieć przez drobną pomoc np pożyczenie kasy, czy
        wyniesienie sąsiadowi śmieci podtrzymuje się gatunek dobrych.
        uważam, że naprawdę nie warto rzucić teraz tego wszystkiego, skoro woła o pomoc.
        • dream Re: Gdy życie traci sens...? 19.02.10, 18:40
          Dziękuję dziewczyny.. Jest ciężko.. Nawet bardzo.. Jednak ostatnia rozmowa z
          psychologiem coś mi uświadomiła.. Narazie jeszcze próbuję walczyć.
    • jamajka. Hm. 19.02.10, 20:28
      Możemy podać sobie dłonie.
      Czuję się tak samo.
      Najlepszym sposobem na to jest podróż. ..
      W niedalekiej przyszłości.

      Przeczytaj sobie książkę Beaty Pawlikowskiej 'W dżungli życia.'
      Pomoże.
      Mi pomogła.
    • slyszaca_cisze tia 19.02.10, 20:40
      powiem Ci, byłby to dobry wstęp do książki o życiu kolejnej nastolatki, jak
      nie ćpunki to pani lekkiego obyczaju.
      niedawno pisałam wypracowanie na temat: 'samotność w tłumie' akcja mogłaby się
      toczyć w Warszawie.
      jeżeli chciałaś zasugerować, ze chcesz się zabić, to w kretyński sposób, bez
      obrazy.

      jak już pisałaś, każdy jest tylko egoistą patrzącym na swój tyłek, jeśli
      chciałabyś się zabić, to właśnie pochwaliłabyś to ludzkie postępowanie, a nie
      stałabyś się dobrym człowiekiem, gatunkiem zagrożonym. powiększyłabyś tylko
      grono tych dupków, egoistów.
      • dream Re: tia 19.02.10, 20:54
        slyszaca_cisze napisał(a):
        >
        > jak już pisałaś, każdy jest tylko egoistą patrzącym na swój tyłek, jeśli
        > chciałabyś się zabić, to właśnie pochwaliłabyś to ludzkie postępowanie, a nie
        > stałabyś się dobrym człowiekiem, gatunkiem zagrożonym. powiększyłabyś tylko
        > grono tych dupków, egoistów.

        nigdzie nie powiedziałam, że należę do tych dobrych ludzi..
        a odbierając sobie życie przestałabym obciążać i martwić rodziców..
    • werka197 Re: Gdy życie traci sens... ? 19.02.10, 21:02
      nie masz planu na przyszlosc ? bedziesz poetka ;p twoje slowa tak mna wzruszyly ..
      poplakalam sie sad( ... piekne i smutne zarazem sa twe slowa .. i prawdziwe ale pamietaj ..
      istnieja tez 'dobrzy ludzie' ale musisz wyjsc , isc ich poznac bo sami do ciebie nie przyjda tongue_out
      Zycie ma ses ... ja tez nie raz mam takie chwile ale musisz pamietac ... jak odejdziesz to juz
      nie wrucisz ... ja newet nie umiem sobie tego wyobrazic ... ze odejde i nie wruce ..; trzybaj
      sie ! pisz wiecej o swoich uczuciach .. masz talent do tego !! wink
      • dream Re: Gdy życie traci sens... ? 19.02.10, 21:11
        werka197 napisał(a):

        > nie masz planu na przyszlosc ? bedziesz poetka ;p twoje slowa tak mna wzruszyly
        > ..
        > poplakalam sie sad( ... piekne i smutne zarazem sa twe slowa .. i prawdziwe ale
        > pamietaj ..
        > istnieja tez 'dobrzy ludzie' ale musisz wyjsc , isc ich poznac bo sami do ciebi
        > e nie przyjda tongue_out
        > Zycie ma ses ... ja tez nie raz mam takie chwile ale musisz pamietac ... jak od
        > ejdziesz to juz
        > nie wrucisz ... ja newet nie umiem sobie tego wyobrazic ... ze odejde i nie wru
        > ce ..; trzybaj
        > sie ! pisz wiecej o swoich uczuciach .. masz talent do tego !! wink

        dziękuję.. chociaż nieuważam abym jakoś ładnie napisała o swoich uczuciach. Pisałam
        szybko pod wpływem emocji..
    • misiaczek_97 Re: Gdy życie traci sens... ? 19.02.10, 21:27
      dzieki za to ze mnie zdolowalas kiss
      nie mart sie wszystko sie jaks ulozy kiss chyba uncertain
      • dream Re: Gdy życie traci sens... ? 19.02.10, 21:44
        misiaczek_97 napisał(a):

        > dzieki za to ze mnie zdolowalas kiss

        przepraszam? nie chciałam Was irytować, dołować, wkurzać.. po prostu chciałam
        powiedzieć, że jest mi źle.. że już sobie nie radzę.. potrzebowałam rozmowy i wsparcia i
        tylko na Was mogłam liczyć.

    • querty. Re: Gdy życie traci sens... ? 19.02.10, 21:52
      Dream.
      Bez cierpienia nie rozumie się szczęścia- Fiodor Dostojewski.

      Uważasz, że straciłaś sens życia. Błagam Cię, zapisz się na wolontariat, pomagaj innym.

      Zaufaj mi. Coś się zmieni.
      • dream Re: Gdy życie traci sens... ? 19.02.10, 21:58
        querty. napisał(a):

        > Dream.
        > Bez cierpienia nie rozumie się szczęścia- Fiodor Dostojewski.
        >
        > Uważasz, że straciłaś sens życia. Błagam Cię, zapisz się na wolontariat, pomaga
        > j innym.
        >
        > Zaufaj mi. Coś się zmieni.

        Byłam wolontariuszką. I tylko się pogrążałam coraz bardziej.
        Poza tym narazie nie mogę wychodzić z domu.
        Nie chodze nawet do szkoły także o czym kolwiek innym w ogóle nie ma mowy.
        • querty. Re: Gdy życie traci sens... ? 20.02.10, 10:48
          Dream, w takim razie wiesz kto może Ci pomóc. Skoro jest już tak źle...
          Kilka razy załamałam się psychicznie- przez moją naiwność. Byłam tak wyczerpana, że już
          się nie opierałam, a nawet wierzyłam że On mi pomoże. W końcu jednak sama się z tego
          wykaraskałam, ale nie możesz się opierać. Nie chcę mi się wierzyć, że Ci zaszkodzi.
    • slodkiporanek Re: Gdy życie traci sens... ? 20.02.10, 10:52
      Świat jest dobry, tylko paskudni ludzie są źli., Wierze w dobro niektórych,
      niedawno spotkałam się z miłym przypadkiem, zwykłej ludzkiej życzliwości, która
      jeszcze nie umarła.
      Przyjaźń istnieje, i w nią wierzę. Miłość.. chyba też gdzieś tam jest.
    • dorr Re: Gdy życie traci sens... ? 20.02.10, 11:06
      nie chcę Cię obrażać, ani nic, ale uważam, że powinnaś pójść do psychologa.
      Myślę, że masz depresję. Zawsze się tak czułaś czy zaczęło się to w pewnym
      momencie Twojego życia ?
      • dream Re: Gdy życie traci sens... ? 20.02.10, 11:14
        dorr napisał(a):

        > nie chcę Cię obrażać, ani nic, ale uważam, że powinnaś pójść do psychologa.
        > Myślę, że masz depresję. Zawsze się tak czułaś czy zaczęło się to w pewnym
        > momencie Twojego życia ?

        Jakbyś przeczytała chociaż moje wypowiedzi to wiedziałabyś, że jestem pod opieką
        psychologa. Zaczęło narastać jakieś 3 lata temu.. a od 5 miesięcy jestem w stanie.. no w
        takim jaki widać.
      • siem_sciem Re: Gdy życie traci sens... ? 20.02.10, 11:14
        długo już masz doła?sciana
        hy.
        chyba naprawdę Ci ciężko..indifferent
    • lady_cat Re: Gdy życie traci sens... ? 20.02.10, 11:13
      dream, tez mam czasem takie chwile .
      ale nie myśl o samobójstwie .
      życie to najpiękniejzy dar, jaki moglismy dostać .
      twoi znajomi umarli by z płaczu, ze smutku .
      wyobraź sobie te wszystkie miny pogrążone w cierpieniu .
      nie rób tego, choćby dla nich !
      • dream Re: Gdy życie traci sens... ? 20.02.10, 11:22
        lady_cat napisał(a):

        > dream, tez mam czasem takie chwile .
        > ale nie myśl o samobójstwie .
        > życie to najpiękniejzy dar, jaki moglismy dostać .
        > twoi znajomi umarli by z płaczu, ze smutku .
        > wyobraź sobie te wszystkie miny pogrążone w cierpieniu .
        > nie rób tego, choćby dla nich !

        nie mam znajomych.. od 5 miesięcy nie mam nikogo poza rodziną która też powoli zaczyna
        tracić do mnie cierpliwość.
        • siem_sciem Re: Gdy życie traci sens... ? 20.02.10, 11:29
          dream napisał(a):

          > lady_cat napisał(a):
          >
          > > dream, tez mam czasem takie chwile .
          > > ale nie myśl o samobójstwie .
          > > życie to najpiękniejzy dar, jaki moglismy dostać .
          > > twoi znajomi umarli by z płaczu, ze smutku .
          > > wyobraź sobie te wszystkie miny pogrążone w cierpieniu .
          > > nie rób tego, choćby dla nich !
          >
          > nie mam znajomych.. od 5 miesięcy nie mam nikogo poza rodziną która też powoli
          > zaczyna
          > tracić do mnie cierpliwość.


          może i tracą cierpliwość , ale pamietaj , napewno nigdy nie przestaną Cię kochać.
          nie masz znajomych?
          patrz ile ludzi Cię tu wspiera kiss
    • fredencja OMG! 20.02.10, 11:29
      Pisz książki !
      Masz talent ! smile
      Bo ty to napisałaś...tak? big_grin
      B. mi się podoba. =)

      xoxo
      • fredencja A i... 20.02.10, 11:36
        3m się ! ;*
        Na pewno się wszystko ułoży. :d
        Nie tylko ty tak masz...
        Mam podobnie. ;/
        Jestem z Tobą. <3
        Będzie dobrze ! smile
        • dream Re: A i... 20.02.10, 12:01
          fredencja napisał(a):

          > Pisz książki !
          > Masz talent ! smile
          > Bo ty to napisałaś...tak? big_grin
          > B. mi się podoba. =)
          >
          > xoxo

          > 3m się ! ;*
          > Na pewno się wszystko ułoży. :d
          > Nie tylko ty tak masz...
          > Mam podobnie. ;/
          > Jestem z Tobą. <3
          > Będzie dobrze ! smile

          dziękuję..
          piszę dla siebie, ale nie jest to nic wyjątkowego, nic specjalnego..
          niestety nie mam talentu. Nie jestem wystarczająco dobra z czego kolwiek by móc
          powiedzieć, że mam talent. Nigdy nie byłam lepsza od innych. Ale nie mam z tym
          problemu.. Potrafię pogodzić się z faktem, że jestem nieudanym egzemplarzem. Pomyłką.
          Błędem..
      • panna_muminkowa Re: .. 20.02.10, 11:54
        na poczatku , jakby co to sory za bledy , ale pisze na Angielskiej klawiaturze bez znakow
        polskich .


        rozumiem Cie , kazdy ma lepsze i gorsze dni. ale to nie znaczy , zezycie nie ma sensu ,
        pieniadze - no moze to chore , ze wszyscy tylko za nimi podazaja , ale nie ma co ukrywac ,
        bo jest ona do zycia potrzebna !
        co do milosci - milosc jest , moze nie wszyscy maja szanse jej zaznac , ale jest .
        przyjazn - ja nie wiem co to prawdziwa przyjazn , nie znalazlam jeszcze zadnej takiej osoby
        ktorej moge powiedziec wszystko co siedzi mi w glowie i zwierzyc jej sie ze swoic
        problemow , ale nadal szukam.
        • panna_muminkowa Re: .. 20.02.10, 11:58
          moze swiat nie jest idealny , perfekcyjny , ale ma sens !
          moze najmniejszy , ale ma .
          a smobojstwo to najgorsza rzecz jaka mozna zrobic.
          nigdy nie ejst tak zle aby !
          no bo najlepiej wziac tabletki polknac wszystkie i zasnac nie ? albo jakis inny sposob
          zasniea na zawsze.
          al to dowodzi tylko jakim sie jest egiosta , bo na ziemi na pewno sa luzie ktorym na tobie
          zalezy. i trzeba zyc , jesli nie dla sb. to dla nich . !
        • dream Re: .. 20.02.10, 12:07
          panna_muminkowa napisał(a):

          > na poczatku , jakby co to sory za bledy , ale pisze na Angielskiej klawiaturze
          > bez znakow
          > polskich .
          >
          >
          > rozumiem Cie , kazdy ma lepsze i gorsze dni. ale to nie znaczy , zezycie nie
          > ma sensu ,
          > pieniadze - no moze to chore , ze wszyscy tylko za nimi podazaja , ale nie ma c
          > o ukrywac ,
          > bo jest ona do zycia potrzebna !
          > co do milosci - milosc jest , moze nie wszyscy maja szanse jej zaznac , ale jes
          > t .
          > przyjazn - ja nie wiem co to prawdziwa przyjazn , nie znalazlam jeszcze zadnej
          > takiej osoby
          > ktorej moge powiedziec wszystko co siedzi mi w glowie i zwierzyc jej sie ze swo
          > ic
          > problemow , ale nadal szukam.
          >


          Tak pieniądze są potrzebne, ale nie są najważniejsze. A ludzie którzy je mają nie dają nic
          od siebie by pomóc innym. Miłość jest.. być może.. jednak wciąż uważam, że ludzie nie
          potrafią kochać. Nie tak jak powinni. Przyjaźń jest pewnym rodzajem miłości.. ja ufałam..
          ale jego już nie ma..
          • mika292 Re: .. 20.02.10, 12:59
            Sądzę, że zamiast wyżalać się na tym portalu, powinnaś pójść do psychologa albo psychiatry, zależy jak daleko sięgnął twój problem. Każdy ma inne zdanie i jestem pewna, że koleżanki z Kotka ci w tym nie pomogą, boję się, że same popadną w depresję...
            • dream Re: .. 20.02.10, 14:58
              mika292 napisał(a):

              > Sądzę, że zamiast wyżalać się na tym portalu, powinnaś pójść do psychologa albo
              > psychiatry, zależy jak daleko sięgnął twój problem. Każdy ma inne zdanie i jes
              > tem pewna, że koleżanki z Kotka ci w tym nie pomogą, boję się, że same popadną
              > w depresję...

              Umiesz czytać? Wątpie. Jakbyś umiała wiedziałabyś, że mam psychologa.
              • dream .................................................. 20.02.10, 16:42
                najgorzej gdy potrzebuje wsparcia, a nie mam sie do kogo zwrocic.













                jestem zmeczona....
                tak bardzo chce mi sie plakac.....
                a w srodku wszystko mnie pali....

                • zabax3 . 20.02.10, 17:22
                  jest mi Cię żal.Mam nadzieje że jakoś wyjdziesz z tego dołka.
                  ale uwierz śmierć nie jest najlepszym rozwiązaniem.
                  niestety ludzie byli,są i będą źli , najważniejsze są pieniądze, każdy jest egoistą.
                  najlepiej myśleć tylko o sobie nie ufać nikomu a życie będzie łatwiejsze.
    • lara12 Re: Gdy życie traci sens... ? 20.02.10, 17:31
      wiesz, wkurzają mnie tacy ludzie jak ty .
      owszem, każdy ma prawo mieć mniejszego / większego doła , ale wydaje mi się że
      specjalnie szukasz sobie bezsensownych powodów do smutku [oczywiście podświadomie]
      ludzie, którzy dostrzegaja tylko złe strony naszego świata, powinni chodzić do psychologa .
      bo jeśli ktos sam się dołuje, to znaczy, że jest z nim coś nie tak .
      ludzie, którzy mówią, że nie mają marzeń i celów, chyba nie chcą ich znaleźć .
      a jesli przeszkadza ci Warszawa, to przeprowadź się do mniejszej miejscowości - ja
      mieszkam w byle jakiej pipidówie i może mało wiem o życiu, ale chyba lepiej na tym
      wychodzę .
      takie jest moje zdanie, jesli kogokolwiek uraziłam, to przepraszam .
      • dream Re: Gdy życie traci sens... ? 20.02.10, 17:40
        lara12 napisał(a):

        > wiesz, wkurzają mnie tacy ludzie jak ty .
        > owszem, każdy ma prawo mieć mniejszego / większego doła , ale wydaje mi się że
        > specjalnie szukasz sobie bezsensownych powodów do smutku [oczywiście podświadom
        > ie]
        > ludzie, którzy dostrzegaja tylko złe strony naszego świata, powinni chodzić do
        > psychologa .
        > bo jeśli ktos sam się dołuje, to znaczy, że jest z nim coś nie tak .
        > ludzie, którzy mówią, że nie mają marzeń i celów, chyba nie chcą ich znaleźć .
        > a jesli przeszkadza ci Warszawa, to przeprowadź się do mniejszej miejscowości -
        > ja
        > mieszkam w byle jakiej pipidówie i może mało wiem o życiu, ale chyba lepiej na
        > tym
        > wychodzę .
        > takie jest moje zdanie, jesli kogokolwiek uraziłam, to przepraszam .

        tak siedze godzinami i wymyślam sobie problemy. dziekuje ci za naprawde bardzo mile
        slowa.
        • lara12 Re: Gdy życie traci sens... ? 20.02.10, 18:24
          dream napisał(a):

          > tak siedze godzinami i wymyślam sobie problemy. dziekuje ci za naprawde bardzo
          > mile
          > slowa.

          więc oczekujesz, że wszyscy, którzy przeczytają ten wątek, będa pisali miłe słowa w stylu ;
          'nie martw się, wszystko będzie dobrze.!' .?
          przykro mi że cie rozczarowałam .
    • sonia07 Re: Gdy życie traci sens... ? 20.02.10, 17:40
      Jeśli nie masz żadnych konkretnych,poważnych problemów, to myślę, że po prostu masz depresję. Dopadła Cię zimowa chandra. Może zacznij chodzić do psychologa? Nie rozumiem jednego w Twoim wpisie. "Gdy wszystko to co kiedyś dawało Wam szczęście dziś zadaje Wam ból.." Nie wiem o co chodzi. Czy może rozstałaś się z chłopakiem i tym to jest spowodowane. Naprawdę nie rozumiem jak coś co kiedyś dawało Ci szczęście, teraz Cię rani. Czy może ćpasz i nie możesz wyjść z nałogu? Nie wiem o co w tym chodzi. Nie wierzę, że nie masz marzeń. Każdy je ma. Pewnie Twoje po prostu wydają Ci się zbyt nierealne do zrealizowania? Jeśli tak to muszę Ci napisać, że też tak mam. Ale nadal wierzę. Nadal mam nadzieję. W zasadzie tylko nadzieja daje mi siłę. Nie mam w nikim wsparcia, o odebraniu sobie życia myślałam wielokrotnie. Ale wielu nastolatków tak ma. Co do tego, że współcześni nie wiedzą co to prawdziwa przyjaźń i miłość, to wierz mi, że są wyjątki. Otaczasz się niewłaściwymi ludźmi.
      • dream Re: Gdy życie traci sens... ? 20.02.10, 18:18
        sonia07 napisał(a):

        > Jeśli nie masz żadnych konkretnych,poważnych problemów, to myślę, że po prostu
        > masz depresję. Dopadła Cię zimowa chandra. Może zacznij chodzić do psychologa?
        > Nie rozumiem jednego w Twoim wpisie. "Gdy wszystko to co kiedyś dawało Wam szcz
        > ęście dziś zadaje Wam ból.." Nie wiem o co chodzi. Czy może rozstałaś się z chł
        > opakiem i tym to jest spowodowane. Naprawdę nie rozumiem jak coś co kiedyś dawa
        > ło Ci szczęście, teraz Cię rani. Czy może ćpasz i nie możesz wyjść z nałogu? Ni
        > e wiem o co w tym chodzi. Nie wierzę, że nie masz marzeń. Każdy je ma. Pewnie T
        > woje po prostu wydają Ci się zbyt nierealne do zrealizowania? Jeśli tak to musz
        > ę Ci napisać, że też tak mam. Ale nadal wierzę. Nadal mam nadzieję. W zasadzie
        > tylko nadzieja daje mi siłę. Nie mam w nikim wsparcia, o odebraniu sobie życia
        > myślałam wielokrotnie. Ale wielu nastolatków tak ma. Co do tego, że współcześni
        > nie wiedzą co to prawdziwa przyjaźń i miłość, to wierz mi, że są wyjątki. Otac
        > zasz się niewłaściwymi ludźmi.

        nadzieja umiera ostatnia. moja już umarła. wszystko mnie boli..
    • vikaa Re: Gdy życie traci sens... ? 20.02.10, 18:23
      Dziwny jest ten świat ... Bieganie
      donikąd...scianascianascianauncertainuncertainuncertainkwiat
      • tynne Re: Gdy życie traci sens... ? 20.02.10, 18:40
        Być może jestem płytka i nieuczuciowa ale dla mnie Twoja wypowiedź wygląda jak fragment filozoficznej książki o wielkim okrutyźmie tego nieszczęsnego świata.

        Cóż, powodzenia?
    • ridiculous Re: Gdy życie traci sens... ? 20.02.10, 18:33
      dream. Nie mów o samobójstwie. Jest to najgorsze na co możesz się zdobyć. Nie
      idź na łatwiznę. Rzeczywiście "Życie to walka." Musisz walczyć.
      A rodzina? Piszesz, że jesteś ciężarem. Nie wierzę, że bliskie Ci osoby tak
      twierdzą. Może Ty tak myślisz, ale zaufaj mi, nie one.
      Nie jestem optymistką ani pesymistką. Raczej realistką. I myślę, że życie ma
      sens. Trzeba umieć go odnaleźć. Wiem, że Twój stan trwa już długo. Jeżeli
      psycholog nie pomaga to może czas go zmienić. Spróbuj porozmawiać z rodziną.
      Wiem, że będzie to trudne. Chociaż z mamą.
      Pamiętaj o tym, że odejście z tego świata jest najgorszym pomysłem. Musisz mieć
      nadzieję, że kiedyś coś w Twoim życiu się zmieni. Według mnie samobójstwo to
      egoizm. Odchodzisz by złagodzić swój ból zadając go innym. Nie rób tego.
      Trzymaj się i miej nadzieję. Wierzę w to, że nadejdzie zmiana.
      • dream Re: Gdy życie traci sens... ? 20.02.10, 20:25
        ridiculous napisał(a):

        > dream. Nie mów o samobójstwie. Jest to najgorsze na co możesz się zdobyć. Nie
        > idź na łatwiznę. Rzeczywiście "Życie to walka." Musisz walczyć.
        > A rodzina? Piszesz, że jesteś ciężarem. Nie wierzę, że bliskie Ci osoby tak
        > twierdzą. Może Ty tak myślisz, ale zaufaj mi, nie one.
        > Nie jestem optymistką ani pesymistką. Raczej realistką. I myślę, że życie ma
        > sens. Trzeba umieć go odnaleźć. Wiem, że Twój stan trwa już długo. Jeżeli
        > psycholog nie pomaga to może czas go zmienić. Spróbuj porozmawiać z rodziną.
        > Wiem, że będzie to trudne. Chociaż z mamą.
        > Pamiętaj o tym, że odejście z tego świata jest najgorszym pomysłem. Musisz mieć
        > nadzieję, że kiedyś coś w Twoim życiu się zmieni. Według mnie samobójstwo to
        > egoizm. Odchodzisz by złagodzić swój ból zadając go innym. Nie rób tego.
        > Trzymaj się i miej nadzieję. Wierzę w to, że nadejdzie zmiana.

        Dziękuję, że przeczytałaś na tyle dużo by nie zadawać głupich pytań które już padały.
        I piszesz mądrze, szkoda tylko, że ja jestem na tyle głupia żeby nie brać sobie Twoich słów
        do serca..
        • lady_em Re: Gdy życie traci sens... ? 20.02.10, 23:56
          faktycznie, zmiana psychologa mogłaby mieć sens. chyba że obecny ci odpowiada? bo z psychologiem jest jak... z oswajaniem zwierzątka. a raczej to psycholog musi oswoić pacjenta. bo psycholog musi umieć nawiązać więź, znaleźć wspólny język, poczuć i podtrzymać. ma się stać osobą, której się ufa. jeżeli tego nie potrafi - czas pomyśleć o zmianie. najważniejsze jest zaufanie i zawiązanie pewnych więzów między pacjentem a lekarzem. mogą być one słabe, ale powinny występować - swego rodzaju siła między dwoma istotami.
          kolejna osoba mówi ci, że nie jesteś ciężarem dla rodziców. pomyśl - są zdrowi i tak jak każdy zdrowy człowiek - boją się śmierci. śmierć normalnych ludzi przytłacza i przygnębia, bo nie jest sprawą lekką. gdy stykają się z nią, przygniatach ich to z ogromną siłą. to jest dopiero ciężar, co? z tego, co pamiętam sama spotkałaś się ze śmiercią w miare bliskiej osoby. pomyśl, jak się wtedy czułaś i pomnóż to przez sto, a nawet tysiąc, bo nic nie zastąpi rodzicielskiej miłości. w jaki sposób osoby, które cię stworzyły w szczęściu, dla których jesteś cudem stworzonym przez nich samych, mają uznawać cię za ciężar?
    • vikaa Re: Gdy życie traci sens... ? 21.02.10, 09:09
      Na świecie są tylko dwulicowi, cyniczni, oszuści... sad
      Myślą, że są kulturalni, ale wcale tak nie jest. Świetny wątek... Dream wink
    • softy_girl wow , to bardzo głębokie. 21.02.10, 09:23
      Ja też tak mam , nie potrafię się cieszyć życiem jak moi znajomi . Nie wiem
      czemuu ale czuję że powoli to wszystko traci sens , jeśli ktoś ma dobre zamiary
      prędzej czy później ludzie cię zgnębią szukają tylko osoby na której mogą się
      wyżyć a ja czuję że nie pasuję do tego całego życia , do tego pośpiechu i krzyku...
      • dream Re: wow , to bardzo głębokie. 21.02.10, 11:16
        softy_girl napisał(a):

        > Ja też tak mam , nie potrafię się cieszyć życiem jak moi znajomi . Nie wiem
        > czemuu ale czuję że powoli to wszystko traci sens , jeśli ktoś ma dobre zamiary
        > prędzej czy później ludzie cię zgnębią szukają tylko osoby na której mogą się
        > wyżyć a ja czuję że nie pasuję do tego całego życia , do tego pośpiechu i krzyk
        > u...

        taak.

        vikaa napisał(a):

        > Na świecie są tylko dwulicowi, cyniczni, oszuści... sad
        > Myślą, że są kulturalni, ale wcale tak nie jest. Świetny wątek... Dream wink

        dzieki.. założyłam go, bo potrzebowałam znaleźć zrozumienie.
    • karolaska94 Re: Gdy życie traci sens... ? 21.02.10, 11:26
      Nie wolno uciekać przed rzeczywistością tylko trzeba się z nią zmierzyć...!!!
      Chociaż życie przysparza nam wielu problemów to i tak trzeba się z nimi zmierzyć
      i je pokonać xdd
      Zawsze po burzy wschodzi słońce... ;pp
      Są w życiu chwile, gdy myśli się, że jest tak źle, iż już gorzej być nie może.
      Wtedy właśnie okazuje się... że jednak może.

      Nie każdy jest taki jak napisałaś... Każdy jest inny. w każdym z nas jest tyle
      samo zła co też dobraa ;p
      Bądz bardziej optymistyczna xDD
      • dream Re: Gdy życie traci sens... ? 21.02.10, 11:35
        karolaska94 napisał(a):

        > Nie wolno uciekać przed rzeczywistością tylko trzeba się z nią zmierzyć...!!!
        > Chociaż życie przysparza nam wielu problemów to i tak trzeba się z nimi zmierzy
        > ć
        > i je pokonać xdd
        > Zawsze po burzy wschodzi słońce... ;pp
        > Są w życiu chwile, gdy myśli się, że jest tak źle, iż już gorzej być nie może.
        > Wtedy właśnie okazuje się... że jednak może.
        >
        > Nie każdy jest taki jak napisałaś... Każdy jest inny. w każdym z nas jest tyle
        > samo zła co też dobraa ;p
        > Bądz bardziej optymistyczna xDD

        Niedawno wierzyłam, że w końcu dobije dna i zdołam się od niego odbić.. Ale skoro
        zawsze może być gorzej będę spadać wciąż i wciąż i na okrągło, bez możliwości odbicia się.
        Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo. Nie wypełnił nas złem. My decydujemy czy
        jesteśmy źli czy dobrzy. To przez to, że Bóg dał nam wolną wole. Przez to jest tak dużo
        niepotrzebnego zła na świecie.
        • karolaska94 Re: Gdy życie traci sens... ? 21.02.10, 17:07
          to pokaż mi idealnego człowieka bez wad xDDD
          no ok Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, ale żaden człowiek mu nie dorówna xD
          Życie to nie bajka... Ja patrze na to bardziej realistycznie i taka jest prawda
          ... w każdym jest zło xdd
          Żyj własnym życiem a nie patrz na innych.
          • dream Re: Gdy życie traci sens... ? 21.02.10, 20:51
            karolaska94 napisał(a):

            > to pokaż mi idealnego człowieka bez wad xDDD
            > no ok Bóg stworzył nas na swoje podobieństwo, ale żaden człowiek mu nie dorówna
            > xD
            > Życie to nie bajka... Ja patrze na to bardziej realistycznie i taka jest prawda
            > ... w każdym jest zło xdd
            > Żyj własnym życiem a nie patrz na innych.

            nie pokaże Ci bo nie ma i nie napisałam, że są.
            mówie tylko, że na początku wszyscy byliśmy idealni.
    • stay_away <333 21.02.10, 22:58
      moja kochana, cudowna dream, przytulam cię na odległość słowami. wink wiedz, że
      zawsze jak będziesz miała jakiś problem to możesz się do nas zwrócić - twoich
      czatowych ZnnA@jJoOmMkKÓóóÓfFF! ;D trzymaj się tam ciepło wink
      • dream Re: <333 21.02.10, 23:31
        stay_away napisał(a):

        > moja kochana, cudowna dream, przytulam cię na odległość słowami. wink wiedz, że
        > zawsze jak będziesz miała jakiś problem to możesz się do nas zwrócić - twoich
        > czatowych ZnnA@jJoOmMkKÓóóÓfFF! ;D trzymaj się tam ciepło wink

        dziękuję za cudowne słowne przytulenie.
        ;*
        • karola_06 Re: <333 21.02.10, 23:43
          przyłączam się do stay_away i przytulam się do ciebie słownie, dream kiss
          • siem_sciem Re: <333 22.02.10, 09:22
            tak sobie czytam i
            napisałaś że chciała byś mieszkać na wsi.
            ja mieszkam na wsi i nie wyobrażam sobie życia gdzie indziej.
            może jakaś twoja rodzina mieszka na wsi i mogłabyś u nich choć troszkę pomieszkać?
            może w wakacje?

            Ja to bym chciała pojechać w takie miejsce, gdzie czułabym się odcięta od świata
            i tak na kilka dni <marzy>
            • meryll Do Dream. 22.02.10, 10:49
              Kochana Dream,
              Każdy czasem miewa takie chwile.. Nawet psycholodzy , którzy radzą jak walczyć z takimi problemami , ktoś z twojej rodziny musiał "takie coś" przeżyć.. Ale się nie poddają i żyją dalej ,długo i szczęśliwie.. Jesteś teraz w takim wieku ,że wszystko Cię przygnębia , każde zamknięcie oczu sprawia ból, smutek.Każda kłótnia prowadzi do takiej myśli. Myślisz ,że jesteś nikomu niepotrzebna ,niechciana... Jednak takie myślenie nie ma sensu.! Życie jest piękne. ! Najlepiej by było gdybyś teraz pojechałą gdzieś na wieś do babci czy dzaidka. Poczujesz się o wiele lepiej. : ) Wiem,że takie moje gatki pewnie nic nie dadzą,ale warto spróbować.
              A więc weź się w garść i zacznij wszystko od nowa. ! ;*

              Pozdrawiam, Meryllek. ;*
              • dream Re: Do Dream. 22.02.10, 17:13
                meryll napisał(a):

                > Kochana Dream,
                > Każdy czasem miewa takie chwile.. Nawet psycholodzy , którzy radzą jak walcz
                > yć z takimi problemami , ktoś z twojej rodziny musiał "takie coś" przeżyć.. Ale
                > się nie poddają i żyją dalej ,długo i szczęśliwie.. Jesteś teraz w takim wieku
                > ,że wszystko Cię przygnębia , każde zamknięcie oczu sprawia ból, smutek.Każda
                > kłótnia prowadzi do takiej myśli. Myślisz ,że jesteś nikomu niepotrzebna ,niech
                > ciana... Jednak takie myślenie nie ma sensu.! Życie jest piękne. ! Najlepiej by
                > było gdybyś teraz pojechałą gdzieś na wieś do babci czy dzaidka. Poczujesz się
                > o wiele lepiej. : ) Wiem,że takie moje gatki pewnie nic nie dadzą,ale warto sp
                > róbować.


                Tak.. Moja mama miała bardzo ciężką depresje.. Do dziś jest na lekach.
                Dziękuję meryll, codziennie próbuję myśleć inaczej, ale rzadko kiedy mi to wychodzi..
            • dream Re: <333 22.02.10, 17:15
              siem_sciem napisał(a):

              > tak sobie czytam i
              > napisałaś że chciała byś mieszkać na wsi.
              > ja mieszkam na wsi i nie wyobrażam sobie życia gdzie indziej.
              > może jakaś twoja rodzina mieszka na wsi i mogłabyś u nich choć troszkę pomieszk
              > ać?
              > może w wakacje?
              >
              > Ja to bym chciała pojechać w takie miejsce, gdzie czułabym się odcięta od świat
              > a
              > i tak na kilka dni <marzy>
              >


              Nie mam rodziny na wsi.. niestety.. A potrzebuje takiego wyjazdu.. W mieście się dusze.
              Dziękuję siem_sciem, że tak często odwiedzasz mój wątek.. smile
    • nie_jestem_zla Re: Gdy życie traci sens... ? 22.02.10, 13:51
      Każde życie ma sens tylko trzeba to zauważyć. Patrz na wszystko tylko tymi
      pozytywnymi stronami, a zobaczysz jak to zmieni twoje życie. Musisz cieszyć się
      życiem. xd
      Przez 24h spróbuj nie zaczynać zdania od ja, moje, itd. i starać się uważnie
      słuchać innych, pomagać im i wtedy na pewno poczujesz się wartościowa ludzie
      poczują, że są ważni, więc obydwie strony na tym zyskają. Jeżeli nie zaczniesz
      nic robić to chyba na prawdę Ci na tym nie zależy. Mówienie sobie, że wszystko
      jest beznadziejne jeszcze bardziej Cię pogrąża, tak? Więc dlaczego tak myślisz?
      Nie lepiej wziąć się w garść i iść do przodu, zapomnieć o przeszłości i cieszyć
      się życiem? Żyjesz tylko raz! Zacznij notować sobie codziennie rzeczy które Cię
      uszczęśliwiają i przypominaj w ciężkich chwilach. Każdy głupi potrafi mówić nie,
      prawda? Jesteś wyjątkowa i wykorzystaj to smile Zastanów się nad tym, czy nie było
      by tobie lepiej gdybyś była bardziej optymistyczna? Nawet gdy nie masz humoru
      bądź dobrej myśli. Zawsze możesz do mnie napisać 7921061.
      Pzdr wink
      • dream Re: Gdy życie traci sens... ? 22.02.10, 17:11
        nie_jestem_zla napisał(a):

        > Każde życie ma sens tylko trzeba to zauważyć. Patrz na wszystko tylko tymi
        > pozytywnymi stronami, a zobaczysz jak to zmieni twoje życie. Musisz cieszyć się
        > życiem. xd
        > Przez 24h spróbuj nie zaczynać zdania od ja, moje, itd. i starać się uważnie
        > słuchać innych, pomagać im i wtedy na pewno poczujesz się wartościowa ludzie
        > poczują, że są ważni, więc obydwie strony na tym zyskają. Jeżeli nie zaczniesz
        > nic robić to chyba na prawdę Ci na tym nie zależy. Mówienie sobie, że wszystko
        > jest beznadziejne jeszcze bardziej Cię pogrąża, tak? Więc dlaczego tak myślisz?
        > Nie lepiej wziąć się w garść i iść do przodu, zapomnieć o przeszłości i cieszyć
        > się życiem? Żyjesz tylko raz! Zacznij notować sobie codziennie rzeczy które Cię
        > uszczęśliwiają i przypominaj w ciężkich chwilach.

        Dziękuję.. spróbuję wykorzystać to co napisałaś, przynajmniej w dni, które należą do
        łatwiejszych do przeżycia.
        • siem_sciem Re: Gdy życie traci sens... ? 22.02.10, 17:52
          nie ma za co , próbuję pomóc xdkiss
          • meryll Re: Gdy życie traci sens... ? 22.02.10, 18:40
            Dream, to ja Cię do siebie zaproszę. Mieszkam w małym miasteczku pełnym jezioor. Okeej.?;*
            • dream Re: Gdy życie traci sens... ? 22.02.10, 18:54
              meryll napisał(a):

              > Dream, to ja Cię do siebie zaproszę. Mieszkam w małym miasteczku pełnym jezi
              > oor. Okeej.?;*


              Okeej. Już jestem spakowana. :3 ;*
              • meryll Re: Gdy życie traci sens... ? 22.02.10, 19:33
                To gitara. ;* Już się nie mogę doczekać.;*

                Cieszę się,że tylu ludzi napisało w tym wątku aby Tobie pomóc.;*
                Mam nadzieję ,że to coś da. ;3
                • dream Re: Gdy życie traci sens... ? 22.02.10, 19:45
                  meryll napisał(a):

                  > To gitara. ;* Już się nie mogę doczekać.;*
                  >
                  > Cieszę się,że tylu ludzi napisało w tym wątku aby Tobie pomóc.;*
                  > Mam nadzieję ,że to coś da. ;3


                  Dzięki niektórym z tych ludzi przetrwałam kilka z naprawdę najgorszych dni w moim życiu.
                  Pomogli mi bardzo.. I jestem ogromnie wdzięczna za wszystkie ciepłe słowa, za
                  zrozumienie, za wsparcie i za to, że w ogóle przeczytali mój żałosny wątek.
                  • lady_em Re: Gdy życie traci sens... ? 22.02.10, 20:07
                    ej, nie jest żałosny. żadna forma szukania pomocy nie jest żałosna, pamiętaj ; * z tą wsią to nie taki zły pomysł. c: taki relaksik, odcięcie się. sama mam domek nad jeziorem i lubię tam przyjeżdżać. to pomaga, więc może podsuń pomysł rodzicom? jakiś wypad za miasto?
                    • dream Re: Gdy życie traci sens... ? 22.02.10, 20:28
                      lady_em napisał(a):

                      > ej, nie jest żałosny. żadna forma szukania pomocy nie jest żałosna, pamiętaj ;
                      > * z tą wsią to nie taki zły pomysł. c: taki relaksik, odcięcie się. sama mam do
                      > mek nad jeziorem i lubię tam przyjeżdżać. to pomaga, więc może podsuń pomysł ro
                      > dzicom? jakiś wypad za miasto?

                      Mimo, że nie chodze do szkoły to lekcje mam i zaraz będzie afera, że uciekam od nauki.
                      Poza tym nawet jakbym mogła to nie miałabym dokąd 'wypadać za miasto'. sad
                  • meryll Re: Gdy życie traci sens... ? 22.02.10, 20:09
                    Dream, to nie jest żałosny wątek. Dobrze,że podzieliłaś się swoimi problemami z
                    nami, chociaż wielu z nas nie miałoby na tyle odwagi ,aby napisać o tym na
                    publicznym forum do ludzi których się nie zna..No przynajmniej ja bym nie
                    potrafiła... W tym momencie widzę jaka jesteś odważna i cieszę się ,że tacy
                    ludzie na kocie jak ty istnieją. Niektórzy mają problemy takie jak "chłopak mnie
                    nie chce, pomocyy pliiis. " , " Złamany paznokieć"... Wiem, jestem lizodupem
                    ,ale mówi się trudno.;* Fajnie,fajnie. ;*
                    • dream Re: Gdy życie traci sens... ? 22.02.10, 20:27
                      meryll napisał(a):

                      > Dream, to nie jest żałosny wątek. Dobrze,że podzieliłaś się swoimi problemami z
                      > nami, chociaż wielu z nas nie miałoby na tyle odwagi ,aby napisać o tym na
                      > publicznym forum do ludzi których się nie zna..No przynajmniej ja bym nie
                      > potrafiła... W tym momencie widzę jaka jesteś odważna i cieszę się ,że tacy
                      > ludzie na kocie jak ty istnieją. Niektórzy mają problemy takie jak "chłopak mni
                      > e
                      > nie chce, pomocyy pliiis. " , " Złamany paznokieć"... Wiem, jestem lizodupem
                      > ,ale mówi się trudno.;* Fajnie,fajnie. ;*

                      Dziękuję, dziękuję.. ;*
                      czasem łatwiej jest mi porozmawiać z kimś kogo nie znam, a ponieważ wiem, że niektórzy
                      ludzie na kocie są naprawdę .. [zabrakło mi słowa xD -.-] to szukałam tu wsparcia.
                      • meryll Re: Gdy życie traci sens... ? 22.02.10, 20:48
                        Dream napisał(a):
                        >
                        > Dziękuję, dziękuję.. ;*
                        > czasem łatwiej jest mi porozmawiać z kimś kogo nie znam, a ponieważ wiem, że ni
                        > ektórzy
                        > ludzie na kocie są naprawdę .. [zabrakło mi słowa xD -.-] to szukałam tu wsparc
                        > ia.


                        I bardzo doobrze,że szukałaś wsparcia ;*. My wiemy ,że jesteśmy fajjne/fajni. ;
                        D Większość ludzi z kota ma nawet niezłe rady jak np. z tą czekoladą,tylko
                        teraz mam apetyt na czekoladę.Dawajcie mi tu czekoladę poczęstujemy wszystkich
                        użytkowników kota czekoladą,bo są faaajni.. Każdy dostanie dość dużą częęść...
                        Okruszeeek.! <3

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka