Miałam przyjaciółkę która w sumie nie była ani na fali ani nic po prostu
przyjaźniłyśmy się od dzieciństwa. Ogólnie to nie znała się ani na modzie ani
nie umiała się malowac (i tego nie robiła) jak o czymś rozmawiałyśmy z innymi
ona była ciemna nie wiedziała jeszcze w 6 klasie (rok temu) kto to
prost.ytu.tka. Gdzieś koło maja się z nią pokłóciłam i ma inne koleżanki teraz
się strasznie wycwaniła makijaż niby cięty tekst chodzi w miniówkach ogólnie
to straszna z niej pindzia i poza sobą i swoją elitą świata nie widzi.
Nagaduje chłopakom na moją paczkę a zwłaszcza mnie. Nasza wychowawczyni
wiedziała o kłótni że ona była strasznie biedna bo straciła koleżnki(zostały
ze mną i ją opuściły) itd i jak ja dogryze tej pin.dze czymś to nauczycielka
zaraz się drze a jak ona i jej paka to wtedy nie. Co byście zrobili (nie chcę
kablować tak jak to robią one bo mam pewien poziom wyższy niż dziecko w
przedszkolu)???? Pomożecie
