06.07.10, 19:17
Ostatnio spotkałam się z pewną nietolerancją anty fanów pewnej mało znanej
sagi "Zmierzch". Może podzielę się swoim "świadectwem".

Kiedyś też byłam fanką tejże sagi. Ale wtedy była tak naprawdę mało znana. Na
przedpremierach 1 części było raptem 10 osób. I było fajnie. Potem nastał ten
śmieszny szał na temat tych książek i cały czar prysł. Saga zaczęła mnie
irytować, zaczęłam zauważać jak żałosna jest akcja i nudna fabuła.
Po za tym przeczytałam w tym czasie sporo innych książek o podobnej tematyce
(przegotowania na ustną maturę z polskiego) i miałam podstawę do tego by
stwierdzić, że Stephanie Mayer stworzyła dość tandetną książkę i tak naprawdę
nie ma czym się zachwycać.

Ekranizacja tylko potwierdziła moją tezę słabym doborem aktorów ( no może poza
Taylorem, który na zawsze pozostanie moim Jakobem) i słabymi efektami.
Naprawdę nie rozumiem jak możecie porównywać takie ****** z prawdziwymi cudami
kina.
A jak jest z wami, antyfani? Co was skłania do tego żeby nie pochwalać tej
twórczości?

Proszę nie usuwać mojego wątku! Na kotku nie ma tylko fanów tejże sagi i każdy
ma prawo do wyrażania własnego zdania.


Obserwuj wątek
    • karolcia741 Re: smutne... 06.07.10, 19:23
      Co do filmu się zgodzę. Cudem kina to to nie jest. I drodzy fani proszę nie
      krytykować bo jesteście tego fanami i nie widzicie wad w tym wszystkim, a ja
      widzę tak samo jak alicesz. O książce się nie wypowiem bo nie czytałam ponieważ
      nie interesuje mnie fantastyka.
      • pauleska0 Re: smutne... 06.07.10, 23:41
        książki są zawsze lepsze od ekranizacji.
        moim zdaniem gdyby ta książka i film w jednym były takie tandetne jak napisałaś,
        to nie były bestsellerami i megabestsellerami ;p
        • kaley033 Re: smutne... 07.07.10, 15:28
          Właśnie, że by było a to dlatego, że nastolatki muszą by takie jak wszystkie: bo
          jak jedna widzi, że innym się podoba to jej też. Tak jest prawda. niestety...
    • extraordinary . 06.07.10, 19:28
      Kiedy przeczytałam sagę, nikt z otoczenia o niej nie słyszał, samotnie przeżywałam wampirzaste przygody Belli. Byłam jako jedyna na premierze w kinie, z mamą. Nawet wydrukowałam sobie 'przed świtem' tłumaczone przez internautów big_grin. No, ale potem dupa zbita, ten świat wampirów strasznie mi się przejadł i obrzydł. Stracił całą magię, 'czar prysł' jak to powiedziałaś. No cóż.
    • sophie_annabet hehe powtarzam to od tysiącleci. 06.07.10, 19:55
      moje zaczarowanie sagą zmierzch trwało... pięć minut? niedługo w każdym bądź
      razie. a dlaczego, odpowiedź jest prosta. saga zmierzch ma fabułę bardzo
      banalną, bardzo przewidywalną i bardzo przeidealizowaną. pani meyer, moim
      zdaniem, bohaterów kreować nie umie. jedynie jasper, emmet i alice są jako tako
      w porządku, ale główne postacie zniszczyła całkowicie. szczególnie edward jest
      dla mnie pomyłką. już nie chodzi o to, że jest idealny pod każdym możliwym
      względem. on jest po prostu nudny. a ta cała gadka, że zakochał się w zwykłej,
      normalnej dziewczynie, która potyka się co chwila i mdleje podczas pocałunku
      irytowała mnie niemiłosiernie. czwarta część sagi to już w ogóle porażka pod
      każdym możliwym względem. liczyłam na jakąś bitwę z Volturi, czyjąś śmierć, ale
      nie, wszystko znowu potoczyło się idealnie i cudowna bella uratowała wszystkich.
      dla mnie sam powód tej wizyty volturi był niesamowicie naciągany.
      a film... film to coś jeszcze gorszego. szczególnie główni bohaterowie, pani
      kristen z wiecznie otwartą buzią i mimiką godną joli rutowicz, a także pan
      pattinson z tą swoją twarzą cierpiętnika pokazywaną przez 2h. tylko robert grać
      potrafi, po prostu postać edwarda mu nie wychodzi. trzecia część jakoś do
      strawienia, ale nawet muzyka, którą byłam urzeczona, dobry montaż, scenografia
      itp. nie pomogą przy tak miernej fabule.
      a nad tym, że zmierzch to nieudolna podróbka pamiętników wampirów nawet nie chce
      się rozwodzić.
      • kaley033 Re: hehe powtarzam to od tysiącleci. 07.07.10, 15:39
        Fabuła Zmierzchu jest po po prostu banalna. ale nastolatki na nią lecą. Ostatni
        sondaż, udowodnia, że fani zagłosują na to bo jest popularne. To naprawdę
        smutne. Wszystkie sondaże zawsze wygrywa ,, Zmierzch''. Najlepsza męska postać-
        Edward, najlepsza damska postać - Bella. To bez sensu, bo te postacie sa
        beznadziejne. cała saga zmierzch jest przerysowana. Wszystko jest takie idealne,
        Edward jest płytki i wiecznie gada o tym jak bardzo cierpi, a Bella żyje tylko
        miłością do niego. Nic poza tym się nie liczy. W ogóle ona jest taka,,
        bezpostaciowa'' i nienormalna. Z całej sagi tylko Jasper wydaje mi się normalny.
        Nie mam pojęcia jakim cudem ta saga zdobyła taką popularność. Jest
        beznadziejna.Dobrze, że są ludzie którzy nie starają się być,, fajni'' tylko
        dlatego, że czytają zmierzch. cieszę się, że są ludzie którzy widzą, że to chłam.
    • aga8 Re: smutne... 06.07.10, 20:24
      Racja...kiedyś byłam fanka sagi, ale teraz to już w ogóle nie interesuje się
      nią. Zgodze się co do aktorów...Faktycznie historia dziewczyny, która zakochuje
      się w wampirze jest dość banalna i tandetna. O filmie nie wspomnę.
    • emma_vanessa Re: smutne... 06.07.10, 20:35
      z książek tak naprawde podobała mi się pierwsza część i to tylko do czasu....Potem gdy
      na dobre pojawił się Edward ,wszystko stało się nudne.Teraz zauważam te wszystkie
      wady ,które zostały tu wymienione , ale rok temu było zupełnie inaczej. Byłam strasznie
      zawascynowana tym wszystkim. W końcu stwierdziłam że dialogi są strasznie sztywne, a
      oprócz pierwszej reszta książek jest beznadziejna.
    • alicesz Re: smutne... 06.07.10, 20:37
      Po maturze ustnej zdałam sobie sprawę, że Stephanie zniszczyła prawdziwy
      wizerunek wampira jakimiś ciepłymi kluchami i kulami dyskotekowymi! Jak sobie
      przypomnę Lestata Anne Rice, albo Luise'a... to było dopiero coś.
      Jeszcze Lisa Smith fajnie wykreowała postać Damona na wzór tych prawdziwych
      wampirów. Chociaż "Pamiętniki wampirów" też mi nie pasują przez główną bohaterkę
      Elenę, bo jej dzieje są trochę naciągane... czasami aż za bardzo.

      Z najnowszych książek to jeszcze "Akademia wampirów" jest jako tako ciekawą
      książką o wampirach. Autorka odnowiła stary wątek o dampirach, który dość długo
      nie był używany w literaturze.
      • sophie_annabet Re: smutne... 06.07.10, 23:17
        pamiętniki wampirów to też nie jest książka wybitna, ale wolę ją od zmierzchu suspicious
        przynajmniej wampiry, tak jak mówisz, są lepiej wykreowane. jednak serial
        uwielbiam big_grin
        a wampiry świecące się w słońcu i nie mające kłów... ugh, porażka.
    • cranberri Przeżuć się na HP :) 06.07.10, 23:19
      • alicesz Re: Przeżuć się na HP :) 07.07.10, 08:33
        Ha! HP jest moją książką na 1 miejscu, więc już od dawna jestem na niego przerzuconawink
    • kiwi komercja czyni cuda. 06.07.10, 23:20
    • dochuu. Re: smutne... 06.07.10, 23:35
      Dawno po maturze,a imienia nie potrafi poprawnie napisać...big_grin
      Mniejsza o to.Pamiętam,że kiedy moje koleżanki srały się za przeproszeniem,przed
      pierwszym filmem,ja twierdziłam ,że to żal i głupota.W tamtych czasach
      gustowałam w komiksach i ich ekranizacjach(Ah,boski Batman...;P ).Ale w czerwcu
      mój tata powiedział ,że jestem dziwna(!),że tego nie oglądałam i przynióśł mi
      film na płytce.Lekko zdegustowana,poszłam i bez większego entuzjazmu włączyłam
      odtwarzacz.I obejrzałam.I polubiłam.Faktem jest ,że nie jest to arcydzieło, w
      książce dialogi są w pewnych momentach przesłodzone jak czekolada z
      Biedronki(ah,to boskie,adonisowe ciało jak wykute z marmuru,jesteś moim
      życiem,oh,eh itp.) ,a że Edzio świeci się w słońcu jak bożonarodzeniowa choinka
      nie bardzo mnie przekonało xD .Jednak bez tego całego "halo" byłoby...nudno.Po
      prostu.Nie wiem czy wciąż bym czekała za Batmanem(mhm..pewnie z dziesięć
      lat),czy co bym robiłam.Jest fajnie,bo mam na co czekać.I choć nie mam takiego
      szajbusa jak niektórzy(np koleżanka z klasy ma cały pokój wytapetowany boskim
      Edłordem i prowadzi specjalny kajecik do którego wkleja wszystkie informacje o
      "Zmierzchu" sumiennie wycinane z Bravo,13,Dziewczyny,Filipinek i czego tam...)
      to polubiłam aktorów i historie sagi.To przynajmniej jakoś urozmaica
      życie.Czekanie od premiery do premiery,emocjewinkA to ,że chce faceta podobnego do
      Roberta?Cóż,każdy ma jakieś wzorce...
      • alicesz Re: smutne... 07.07.10, 08:35
        Szczerze mówiąc kiedy to pisałam to nie zwracałam uwagi na takie drobne szczegóływink A na maturze też się robi błędy. np. moja koleżanka na wypracowaniu ciągle pisała zamiast szwagier to szfagier xD
    • anqaa_ o taak. zgadzam się. 06.07.10, 23:46
      także przeczytałam te książki wcześniej niż film. dużo, dużo wcześniej. wtedy uważałam,
      że są fajne. ciekawa fabuła, coś nowego niż jakieś marne romanse. spoko.
      byłam na przedpremierze filmu. w arkadii w cinema city. razem ze mną i przyjaciółką może
      było tam z 7 osób? 10 góra.
      film? słaby. słabo nakręcony, słabi aktorzy i efekty.
      pomyślałam - no trudno, że nakręcili taką słabą ekranizację, do naprawdę fajnej książki.
      kiedy okazało się, że jest taki szał na film i książkę, straciłam do niej cały szacunek. teraz
      wydaje mi się marną szmirą, a nie ciekawą powieścią.
      naprawdę komercja potrafi zepsuć coś fajnego.
      z głębi serca współczuje autorce.
    • kasix_14 .................. 06.07.10, 23:48
      Jak sama napisałaś, kiedyś byłaś fanką Zmierzchu, więc dziwienie się tym, że
      inni to lubią, jest chyba w twoim przypadku nie na miejscu.
      Może niektórzy też dojdą jak ty do wniosku, że to tandeta a inni będą oddani
      sadze i to nadal będzie ich Edward i ich Jacob.
      • alicesz Re: .................. 07.07.10, 08:32
        No niby tak, ale sama teraz nie wiem za co lubiłam tą sagę xD
    • linda Re: smutne... 06.07.10, 23:54
      jak wszyscy tak strasznie zaczeli szalec na punkcie tego filmu to nagralam na
      dvd i ogladnelam ale film byl tak nudny ze nie moglam na nim usiedziec sorry ale
      w nim nic sie nie dzieje !!!! a moja mama go lubi i zal mi jej
      • aszken ohh tak. 07.07.10, 00:06
        szał i tyle. moda, głupia moda, która potrafi wszystko zepsuć. j
        • julunia20 szkoda słów 07.07.10, 08:42
          szkoda słow...nie lubie takich którym coś się spodoba, i potem mówi wszystkim o tym w kółko i w kółko i ma z tego różne plakaty itp.............to niszczy film,ksiązke,bajke,zespół czy cokolwiek!Juz przesłodzili z tym zmierzchem a to tandeta ! Moje kolrzanki przesładzają co miesiąc co innego i mam dosyć ! ehhhh.....Co ci ludzie nie zepsuli./....
          • katastrofa Re: szkoda słów 07.07.10, 09:17
            pozwolę sobie skomentować.
            czy jest coś złego w tym, że komuś coś się spodobało?
            że kupił sobie plakat, czy tam jakiś gadżet związany z tym, co mu się spodobało?
            no sory, ale wydaje mi się, że nie masz racji.
            • alicesz Re: szkoda słów 07.07.10, 09:35
              A ja uważam, że mam racjęwink
    • justynamatula Ja lubię sagę Zmierzch 07.07.10, 08:43
    • cukiereczek. podzielam zdanie dochuu. 07.07.10, 08:49
    • reddish Re: smutne... 07.07.10, 08:49
      mam to samo. czytałam książkę jeszcze przed filmem i naprawdę mi się podobała.
      kiedy tylko zaczęło się to durne fangirlowanie na 'Zmierzchg' i 'Jedynego
      Boskiego Edwarda', cała moja sympatia do tejże serii prysnęła jak bańka mydlana.
      teraz wolę wprawdzie ambitniejsze książki. horrory, kryminały, sensacyjne...
      Agatha Christie, Dan Brown, Stephen King, to są autorzy. fantastyka już mi się
      tak nie podoba. z 'Intruzem' pewnie będzie to samo (o ile doczekamy się
      ekranizacji, a oby to nie nastąpiło).
    • timestealer mi się to nie podobało od samego początku 07.07.10, 08:54
      o istnieniu tejże sagi wiedziałam tylko od koleżanek, które były bardziej zorientowane i
      lubiły to przed premierą filmu. ja, już po premierze wielkoekranowego "Zmierzchu",
      przeczytałam całą sagę, ale tak jak chciało mi się śmiać z ekranizacji, tak wtedy śmiałam
      się z książek. jej obecny fenomen opiera się na niedowartościowanych masach nastolatek,
      które chciałyby być inne, chciałyby być wampirem, lub marzą o Edwardzie.
    • iga18 Zgadzam sie 07.07.10, 09:05
      Też na początku lubiłam, ale kiedy zaczęła się zmierzchomania to przestałam lubić.
    • klaudynaxx yyyyy 07.07.10, 09:05
      YYy widze ze niketórzy bawią sie w krytyków . omg. rozumiem że każdy ma swoje zdanie
      ale mozwe zachowajmy je dla sibie co.??
      • alicesz Re: yyyyy 07.07.10, 09:17
        A dlaczego? Dlaczego mamy milczeć, a tylko wy, fanki macie się wypowiadać! To już nie można wyrazić własnego zdania? Dziewczyno, ogarnij się!
      • kiniaa Re: yyyyy 07.07.10, 09:40
        yyyy , a może nie . To jest forum i powstało przedewszystkim do tego , aby
        podzielić się swoim zdaniem z innnymi ; więc niby dlaczego ?

        Ja nigdy fanką tej sagi nie byłam . Owszem , książki przeczytałam i mi sie
        podobały , ale momentami książki mnie też wkurzały bo to była straszliwa
        sielanka , a tej Belce się wszystko udawało .a czemu mi sie podobało ? -może
        dlatego że mam dopiero 13 lat i jak dotąd nie przeczytałam takiej ilości książek
        abym mogła porównywać bo czasem te , które czytam są naprawde głupawe / tandetne
        / pozbawione jakkolwiek sensu i nuuudne . Choć gdybym miała dostęp do tych
        'lepszych ' ksiązek to chetnie bym przeczytała , ale nie bede wszystkich ksiązek
        kupować ; a w bibliotece miejskiej nie ma za wiele z tych nowszych dla młodzieży
        . Ale do rzeczy . Film również mógłby być lepszy .
        ps. sorry za taką odbiegającą od tematu odpowiedź . ; )
      • coldprincess Re: yyyyy 07.07.10, 10:50
        @klaudynaXX
        To już nie można spokojnie wygłaszać swojego zdania ?
        Nie, bo przecież jak jest negatywne to poco zaśmiecać nim forum, no nie ? >.<
        A może wy fanki Biebera zachowałybyście dla siebie wszystkie informacje o Bieberze i byście w
        kółko nie tworzyły o nim wątków, bo to wkurzające -.-'
    • heartly88 Re: smutne... 07.07.10, 09:07
      Kiedy czytałam pierwszą część byłam oczarowana. Wszyscy już to czytali, więc ja też po
      to sięgnęłam i byłam zachwycona. Ale kiedy czytałam drugą, okropnie bezsensowną część
      zrozumiałam nonsens tej sagi. Dziewczyna poznaje wampira, zakochuje się w nim, a
      potem przez trzy książki błaga go, żeby zamienił ją w wampira. Trzecia część była
      beznadziejnie nudna i naiwna, czytałam aby tylko skończyć. Czwaarta część była pisana
      zupełnie na siłę i moim zdaniem Meyer nie miała o czym pisać. Moje zachwycenie minęło i
      pojawił się niesmak. Nie mogę pomyśleć, że kiedyś to coś mi się podobało...indifferent
    • leesh Re: smutne... 07.07.10, 09:24
      Na początku też lubiłam, ale teraz uważam że to gniot.! (bez urazy dla fanów)
      Wszystko jest strasznie banalne i przesłodzone.!
      Okropnie mnie denerwuje Bella, szczególnie w drugiej części, gdy Edward ją
      zostawia, a ona się załamuje. Przecież to głupie żeby z powodu chłopaka, załamać
      się aż tak że przestaje normalnie żyć.! Rozumiem że mogłaby troche cierpieć ale
      bez przesady scianasciana
      Denerwuje mnie również Edward, bo jest zbyt idealny. Wspaniały, przystojny,
      wrażliwy i dobryuncertain Autorka przesadziła z idealnością sciana

      W ogóle książka jest przewidywalna i niezbyt ciekawa.! indifferentindifferentindifferent

      A o filmie lepiej nie mówić.sciana Aktorzy są okropni, a scenariusz do bani.
      Książka była głupia ale filmy biją ją na głowe.! scianascianasciana

      Jest o wiele fajniejszych ksiązek niż Zmierzch i nie wiem czemu ludzie tak siuę
      nim fascynują confused

      Ja naprzykład uwielbiam Harry'ego Potter'aserceserceserce
      Według mnie jest 100000000000 razy lepszy od Zmierzchu.! kiss
    • ditte Re: smutne... 07.07.10, 09:25
      powiem Ci, że masz rację. nie jestem jakąś wielką fanką tej sagi, choć nawet ją lubie. masz
      rację z tym, że na początku było lepiej i ze filmy sa beznadziejne. książka ma fajne
      tłumaczenie i dla tego ją lubię wink choć ja tez nie przeczytałam wiele książek o tej tematyce,
      które powstały wcześniej.
      • dooska Re: smutne... 07.07.10, 09:33
        książka lepsza niż film.
        ale jak po raz pierwszy raz obejrzałam zmierzch to mi się bardzo podobał smile
        Księżyc W Nowiu to już masakra- nic z tego nie rozumiałam , oczywiście z filmu.
    • marsjanka115 Re: smutne... 07.07.10, 09:49
      ja tego nie lubię mam takie zdanie jak ty
    • coldprincess Re: smutne... 07.07.10, 10:42
      Oh witaj siostro !
      Ja mam identycznie jak Ty ! Nawet z tym Jacobem <3
      Rzeczywiście strasznie mi książka ta zbrzydła. Zaczęłam zauważać jej minusy,
      niedoskonałości i w końcu stwierdziłam, że jest ich całkiem sporo.
      Kiedyś uwielbiałam Zmierzch. No dobra lubiłam. A teraz gdy o tym słyszę to mam ochotę
      rzucić wiązką przekleństw na temat tej książki.
      Gdy się od tego odlepiłam, wzięłam się za czytanie innych książek i one były 100 razy
      lepsze od tej durnowatej sagi. Min.
      Trylogia Dary Anioła.
      Percy Jackson i Bogowie Olimpijsy.
      Nocny Wędrowiec.
      Królowa Lata.
      Pamiętniki Wampirów.
      No i oczywiście Harry Potter zawsze będzie lepszy ;p
      Dosyć dawno przeczytałam te książki i dalej bardzo mi się podobają. Bardziej niż kiedyś
      Zmierzch którego teraz nienawidzę. ;
      kiss
      • alicesz Re: smutne... 07.07.10, 11:20
        Tak! Twoje wymienione książki również mnie oczarowały, szczególnie "Dary Anioła"... To jest dopiero trylogia na poziomie!
        Jeszcze godna polecenia jest "Akademia wampirów".
    • xxxnikusxxx Re: smutne... 07.07.10, 10:55
      nie zaciekawił mnie ani film ani książka. Bella zakochuje się od razu w
      Edwardzie, a on w niej, jakie to proste..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka