natisia4
25.07.10, 20:57
Proszę, nie usuwajcie tego wątku. Tydzień temu byłam na obozie i poznałam tam ludzi,
którzy odmienili moje życie. Wszyscy nie widzimy świata poza sobą i jesteśmy w stałym
kontakcie, jednak to mi nie wystarcza. Wszyscy planowaliśmy się spotkać, ale nie wyszło.
Rodzice stanowią problem. Kilka osób mieszka obok mnie, ale te najbliższe mojemu sercu
600km ode mnie ( w tym mój chłopak, którego tam poznałam). Mam tam gdzie
pomieszkać przez parę dni i wszystko jest załatwione. Tylko rodzice nie wyrażają zgody. Ja
już tu nie wytrzymam! Mam ochotę coś zniszczyć albo uciec z domu, byle się tylko z nimi
zobaczyć. Zapytałam mamy co mam zrobić, żebym mogła jechać, ale odpowiedziała, że
nic. Jestem za młoda, żeby sama jechać, a nikt mnie nie zawiezie. Wiem, że to wydaje się
dziecinne i że niby zaraz mi przejdzie, ale wiem że to się nie stanie. Płaczę po nocach i
marzę o spotkaniu z przyjaciółmi i chłopakiem. Co robić? Czuję, że marnuję wolny czas
siedząc w mieście. Za niedługo jadę na drugi obóz, ale wiem że to nic nie zmieni.