mervelous
16.08.10, 15:29
Dzisiaj byłam z moimi kumpelami na wsi. Poszłyśmy do pewnej zagrody gdzie były
konie. No i jak je zobaczyłam, aż mi się płakać zachciało. Biedactwa są pokaleczone od
ogrodzenia, nie mają wody i widać że są bite! Kupiłyśmy im butelki z wodą i jakaś pani dała
nam marchewki. Jednak wiem, że to za mało.
Proszę Was, poradźcie mi, co mam zrobić. Moja babcia powiedziała żebym zgłosiła to do
opieki nad zwierzętami w ratuszu. Nie jestem obojętna na ich los, gdyż bardzo kocham
zwierzęta. Pomocy!