w mojej klasie jest taka dziwna dziwczyna...raz jest dla mnie miła raz nie! Jak byłyśmy w
drugiej klasie podstawówki to ja się bawiłam z przyjaciółmi. A potem ona przyszła i
wszystko zepsuła. Powiedziała, że jak nie zostawię ich i nie pójdę się z nią bawić to na mnie
naskarzy wychowawczyni

Po paru dniach powiedziałam to mojej koleżance (innej xD)
w drodze do szkoły, a ona powiedziała, że widziała tamtą dziewczynę, jak grzebała w
śmieciach. A dzisiaj ona znowu się mnie czepia! Gdzieś tak o 8:55 po zajęciach
wspomagających z anglika poszłam do świetlicy. Były tam tylko nauczycielka, ona i jej
psiapsiółka. Ja się spokojnie uczyłam do sprawdzianu z matmy, a ona z kumpelką
dosiadają się do mnie. Myślałam, że nic się nie stanie. I rozmawiałyśmy. Wkońcu one
zaczeły mnie obrażać i się ze mnie śmiać, więc przesiadłam się do stolika obok. i one znowu
podchodzą. A potem jak był dzwonek na lekcje, to one wzieły plecaki i idząc do wyjścia ze
świetlicy wyzywały mnie od lumpeksiar

Niestety ja jestem nieśmiała i nie umiem im się
postawić, a jak już mam odwage i chce powiedzieć im co myślę, to ta Aleksandra(tak ma
na imie, niestety jak ja

) grozi mi, że powie pani!!!! Nie chcę wyjść na skarżepytę, a
jednocześnie chce pokazać wszystkim swoje prawdziwe oblicze(jestem nieśmiała, ale w
głębi serca potrawię być wredna xD)!!!!!!! Czasem modle się aby nie trawić z nią do klasy w
gimnazjum...
Dziękuje za odpowiedzi ;**