Dodaj do ulubionych

Wasze zdnaie !

    • jane_ Re: Wasze zdnaie ! 29.03.11, 21:04
      generalnie taką moją wielką słabością są ubrania. typowe. mogłabym kupować cały czas, bo cały czas coś wpada mi w oko. problem jest w tym, że te ciuchy to nie tshirt za 20 zł, ale swetry za czasem i 160. czekać do przeceny? a co innego pozostaje? potem takie cudo faktycznie można zdobyć za małą kwotę. jeśli wciąż będzie dostępne.
      potem w kolejce jest prasa i książki. tak, jestem w stanie wydać na nme 24 złote w przypływie radości, że WRESZCIE jakieś w miarę aktualne pojawiło się w empiku.
      następnie są bilety na koncerty i festiwale. tutaj jest milusio, bo rok temu festiwalowałam się dzięki i dla kici, za co do dziś jestem bardzo wdzięczna, w tym roku jak na razie sama kupiłam bilet na off... jeśli nie miałabym opcji otrzymywania biletów na potrzeby relacji dla kotka na przykład, nie stac byłoby mnie na wydanie około 500, a czasem nawet w tych lepszych sezonach, które mogą się zdarzyć 1000 zł na same bilety. a nocleg, wyżywienie? to też kosztuje.
      następnie jest... kawa. na to cholerwstwo w ch potrafię wydawać ogromne sumy. choć ostatnio mniej, ograniczamy kofeinę...

      obecnie marzy mi się laptop. w sumie to raczej zachcianka niż potrzeba, ale... telefon mam nowy, bo otrzymany pod choinkę. zastępuje mi także mp3. rzeczy typu xbox czy playstation nie potrzebuję. przydałaby mi się jeszcze "małpka", bo z aparatem u mnie ciężko, ostatni kupiłam sobie za kasę dostaną przy okazji komunii, a trochę czasu już od niej minęło. ;q jestem też wielką fanką perfum, i cały czas czekam, aż uda mi się nazbierac na burberry london, bądź znowu midnight poison od diora.

      nie zarabiam. nie mam kieszonkowego. jestem jedynaczką. i doceniam to, co mam, choc zdarza mi się marudzić, oczywiście.
    • evanescence24 Re: Wasze zdnaie ! 29.03.11, 22:36
      cóż. ja dostaję kieszonkowe od rodziców i od Babci, co miesiąc. i właściwie nie miałabym na co narzekać, gdyby nie to, że od jakiś sześciu miesięcy oszczędzam na wakacje, do tego mam jeszcze stypendium sprzed dwóch lat, i wciąż nie mam całej sumy na obóz, więc nie wiadomo, czy cokolwiek z tego wyjdzie, bo rodzice niemal na pewno mi nie dołożą (prawdę mówiąc, wolę z nimi nie rozmawiać na ten temat, nie lubią moich "zachcianek"; chociaż wypadałoby...).

      kiedy akurat nie oszczędzam, to jest całkiem okej. większość (?) ciuchów kupuję sobie sama, więc zbyt wiele ich (zwłaszcza "markowych") nie mam. reszta pieniędzy schodzi na słodycze (ograniczać!!!), kosmetyki i takie tam pierdoły. no i jak mi starcza, to książki! <3

      jeśli chodzi o "gadżety" - telefon i aparat kupiłam sobie z pieniędzy "komunijnych". odtwarzacz mp3 dostałam od burmistrza za wyniki z testu po 6 kl. ;3 czyli rzeczy nie najnowsze, ale spoko są. c;

      jasne, że chciałabym mieć dużo więcej. ale generalnie nie jest źle. nie narzekam. w każdym razie, nie przy rodzicach. nie potrafiłabym na nich wymuszać kupna czegoś. oprócz mnie mają jeszcze troje starszych dzieci, których edukacja pochłania sporo kasy.

      swoją drogą, chciałabym zacząć pracować dorywczo. ale nie bardzo wiem, jak się za to zabrać.
    • kiwi Re: Wasze zdnaie ! 29.03.11, 23:43
      ja to co mam w portfelu (zazwyczaj są to pieniądze otrzymane od wujka, cioci, czy babci) zaaawsze muszę wydać. nie dostaję kieszonkowego, ale i tak sama za swoje pieniądze kupuje gazety, biżuterię, kosmetyki i jakoś na parę miesięcy mi starcza kasy. nie potrzebuję nowego aparatu, telefonu, playstation, czy laptopa. starczy mi to, co mam. na płyty enpe nie pożałuję pieniędzy (nawet jeśli taka płytka kosztuje 50, czy 60 zł). nawet nie pożałuję na nme 24 złotych. status materialny mojej rodziny jest dość dobry. starcza nam te z 4000 od pierwszego do pierwszego...ba, nawet zostaje jeszcze trochę. co prawda mieszkam w domku jednorodzinnym, ale to nie oznacza, że jestem bogada jak większość rodzin w konstancinie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka