dirty
30.09.10, 21:10
otóż mam pewien problem. w sumie nie ja ale mój dobry kolega. otóż ja i moja paczka nie
należymy do najspokojniejszych osób. lubimy sobie dobrze wypić i chyba jest tylko jedna
laska z naszej grupy która nie pali. jednak na tym sie kończy. wiadomo, że czasami sie coś
wciągnie ale mojemu koledze to już się wymyka spod kontroli. nie byłoby takiego dnia kiedy
nie kupił by sobie dopalacza. a najgorsze, że ostatnio próbował gazu. wszyscy mu
tłumaczymy ale na niego nic nie działa ;c chce mu pomóc ale z drugiej strony nie chce na
niego nakonfić. macie moze pomysły zeby jakos od tego go odciągnąć ?
heelp .