Nie wiem czy wątek był,bo jestem tu dość nowa.
Jak w temacie.
U nas jest pani od informatyki co ma prawie 50 lat i chodzi w
spódniczkach,robi sobie kucyki,nosi bransoletki na nogach,albo czesze się jak
jakaś syrenka co wyszła z morza.A dzisiaj prawie się nie popłakała , bo jej
klawiatura jej nie lubi ;p.Jest spoko.

Czekam na odpowiedzi.