Czy u was w szkole sa tkz. dyżurni szkoły???
U mnie są, a nawet sama nim zostałam...niestety
O co z tym chodzi? Otóż co miesiąc szóste klasy wybierają parę osób na dyżurnych. Te
osoby musza mieć co najmniej dobre zachowanie. Zaczeła VI A, a teraz jest VI B czyli moja
klasa.
I to dyżurowanie jest według mnie nudne starsze...
+ dyżurowania
-nie trzeba wychodzić na boisko, ale ten lus jest tylko w zimę,
-jeżeli lekcje sa niedaleko stanowiska to szybko dojde do klasy.
- dyżurowania
-jeżeli lekcje mam np. na parterze (np. w-f), a musze dyżurowac na ostatnim piętrze to
muszę sporo chodzić po schodach (zanieść plecak na sam dół, iść na samą górę, zejść na
sam dół i tak na każdej przerwie!),
-denerwujący uczniowie, a szczegulnie pierwszaki! No to znaczy moja koleżanka też
dyżuruje a pierwszym piętrze, a tam są prawie same pierwszaki...i ponoć nie chcą
wychodzić...albo dzisiaj grupa dziewczyn piątoklasistek rozmawiała przy schodach. A była
przerwa więc musiałam je wygonić, a one powiedziały, że wyjda po drugiej stronie szkoły.
Oczywiście im nie uwierzyłam i zakradłam się do nich, a one sobie w najlepsze rozmawiały!
Jakaś dziewczyna z mojej klasy tam dyżurowała, ale ona chodziła na obiady i nie mogła
pilnować. Powiedziałam jakiejś nauczycielce...
Myślałam, że coś takiego jest fajne, ale myliłam się, bo to strasznie trudne...
AQ czy u was coś takiego jest??????