więc tak..
jest taki chłopak i chyba mu się podobam , ale on mi nie bardzo .
wiecie , on jest tak jak przyjaciel .
bardzo go lubię , no ale nie tak jak on mnie.
i on chyba inaczej odbiera to , co ja do niego czuję..
nie wiem , co mam robic - powiedziec mu , że lubię go jako przyjaciela , czy może poczekac na jego ruch ?
pomożecie ??
ps : sorry , że katuję Was kolejnym wątkiem o problemach z chłopakiem , ale wpakowałam się w niezły bajzel i nie wiem , jak z niego teraz wybrnąc..

z góry dzięki za rady..
airplane_