ciapolka
15.12.10, 19:28
Każdy z nas boryka się z problemami i niestety nie mamy za bardzo, komu się z nich zwierzyć. W szkole dużo osób jest prześladowanych, poniżanych oraz wyzywanych. W Stanach (o ile dobrze wiem) dzięki temu programowi ludzie mogli się wypłakać, zwierzyć z problemów i być może w końcu zostać zaakceptowanym przez innych.
Każdy z nas ma swoje problemy. W szkole zazwyczaj zakładamy szczęśliwą maskę, aby zostać zaakceptowanym przez rówieśników. Boimy się odrzucenia. Czy nie macie dość udawania? Chcecie, aby w końcu ktoś Was wysłuchał, pocieszył, podniósł na duchu?
Chcielibyście, aby powstała Polska edycja "Gdybyście mnie naprawdę znali"?