W sumie to jedna z trzech bf...



problem polega na tym, że ona jak ktoś jest w czymś od niej lepszy w czymkolwiek to zaczyna tak przeżywć, że nie wiemm

Mówię jej żeby przestała, bo to powinno być jej obojętne, ale jak się dowiedziała, że X ( nazwijmy go) miał 2 punkty od niej więcej na olimpiadzie historycznej, to taki bulwers, że szkoda gadać. Taki Y w klasie na koniec 5 klasy miał 6.0 to od tamtej pory uważa go za przeciwnika, najgorsze, że Y też zaczął brać to na serio i nie poszedł raz do szkoły by uczyć się historii, to się robi okropne, nie wiem jak jej pomóc...
