Hej, Kotowiczki!

Mieszkam w Wielkopolsce więc już od tygodnia mam ferie, ale wczoraj zachorowałam.

Mam straszny katar, temperaturę i troche boli mnie głowa.
Jednak nie chcę stracić całych ferii na bezczynne leżenie w łóżku.
Macie jakieś pomysły co mogłabym robić, leżąc w łóżku?
Czytam książki, ale w końcu ile można.

Macie też jakieś sprawdzone "babcine" sposoby na szybszy powrót do zdrowia?
Z góry dziękuję!