Hej. Postaram się w skrócie wszystko opisać. Z góry dzięki za przeczytanie.

Przyjaźnie sie z Paulą od równo roku. Poznałyśmy sie w klasie , od razu byłyśmy koleżankami

a potem zaczeła sie przyjaźń. Paula jest : dziecinna,z poczuciem humoru-czasami dziecinnym, zakompleksiona niestety ;/ ,miła. Nie że ją obgaduje , pisze prawde. No i na początku naszej przyjaźni wszystko było okay. Razem siedziałyśmy na prawie każdym przedmiocie,każdą przerwę ze sobą spędzałyśmy.Mało wychodziłyśmy na dwór po szkole i w weekendy bo ona ma dziwną mamę ,która jej nie pozwala i która myśli że przyjaźń może sie rozwijać tylko w szkole.

A mi chodzi o taką prawdziwą przyjaźń. A tak sie nie da tylko w szkole. No więc. Ta sielanka - nie kłóciłyśmy się prawie w ogóle - zakończyła się na wycieczce pod koniec września nad morze (2 dniowa). Oczywiście siedziałam w autobusie z Paulą,głównie łaziłam z Paulą i miałyśmy pokój jeszcze z 4 dziewczynami. I troche sie tam sprzeczałyśmy głównie dlatego że Paula non stop sie wpychała na moje miejsce ale mniejsza z tym. Pod koniec wycieczki w drodze powrotnej Paula na CAŁĄ jazdę przesiadła sie do innych osób czyli tych naszych koleżanek z klasy pokojowych,które jeszcze chwile temu obgadywała.;/ I ja sie pytałam : Paula , no chodź do mnie , a ona że zaraz i ani razu na 8 godzinną podróż nie przyszła koło mnie usiąść. Na drugi dzień poszłam do niej z moją drugą przyjaciółką Anią. Wyszłyśmy we 3 na dwór. I sie zapytałąm Pauli czemu tak postąpiła i wgl że mnie to bolało że ona mnie tak wystawiła bo to serio przykry widok. A ona że to ja przecież ją olałam w 2 dniu wycieczki kiedy poszłam 1 raz z jeszcze inną koleżanką potrzymać torbę jej kiedy była w toalecie. Jezu. I ona miała o to do mnie wąty (Paula). Nie roztrzygnęłyśmy kłótni,na gg jej napisałam i wygarnęłam trochę bo ona pow. że to moja wina;/ i przeklełam raz przez przypadek z nerwów. I wtedy ona sie wyłączyła z gg. Na drugi dzień poszłam do niej żeby to wyjaśnić i jej mamusia mi wygarneła jaka to jestem zła i bez manier że napisałam słowo na k i wgl. i kazała nam wszystko sobie wyjaśnić w jej domu. ;/ no i poniosły mnie emocje , a jej matka na koniec mnie wygoniła naczy powiedziała że już dość nie umiecie sie pogodzić więc dowidzenia itd. i ja przeprosiłam jej matke za to wszystko a jej mama że nie szkodzi i wgl. nastepnego dnia była afera w szkole - jej matka wszystko powiedziała wychowawczyni która wezwała moją mame i wsyztsko sie rozniosło. siedziałyśmy u pedagoga żeby niby to wyjaśnić. no i skończyło sie na separacji. ;D przez 1 bity miesiąc nie odzywałyśmy sie do siebie i sie przesiadła na prawie każdej lekcji. po miesiącu za namową Ani Paula do mnie napisała czy możemy sie pogodzić itd. i sie zgodziłam. przez miesiąc byłyśmy koleżankami z Paulą. potem sie znowu pokłóciłyśmy o coś tam i po miesiącu znowu jesteśmy przyjaciółkami. Przyjaźnimy sie znowu od miesiąca. Problem w tym że to nie jest przyjaźń. Niby ze sobą siedzimy na prawie każdej lekcji,na prawie każdej przerwie jesteśmy razem. Co z tego,jak ona nie może w ogole wychodzić na dwór? bo jej mama zabrania , no wiecie , ze mną bo ja jestem ta zła -.- W ogóle jej mama pewnie mnie nie nawidzi. ;D
I ja np. nie ufam za bardzo Pauli żeby powiedzieć jej coś w sekrecie. wiem że Paula wszystko pokazywała swojej mamie - albo jej mama oglądała jej gg. ;/ i nasze karteczki które Paula specjalnie wzieła wtedy do domu żeby jej mama mogła mieć na mnie większe ,,zarzuty" ;D. ;/
i problem w tym że Paula jest strasznie fałszywa i dwulicowa. ;/ wygarnełam jej już to ,ale nie za bardzo przyniosło skutki. może troszeczke tylko. sama kiedyś taka byłam ale już nie jestem i chce żeby Paula też taka nie była.
chciałabym mieć przyjaciółkę , z którą mogłabym spokojnie pogadać o wszystkim wiedząc że nie wygada mamie,nie pokaże rozmowy gg. taką do której spokojnie mogłabym wbić wieczorem przy okazji wiedząc że jej mama nie bdz chciała mnie pewnie wpuścić ;D. ;/
czasami z Paulą sie nudzimy na przerwach. ona bardzo lubi sie śmiać i wgl ale to nie ze mną bo ja nie śmieje sie z rzeczy typu : kisiel ;/ ,tylko troche z mniej suchych żartów i na poziomie gimnazjalisty a nie przedszkolaczka;/
co mam zrobić? pogadać z nią o tym?
piszcie i z góry dzięki za odp. sorki że sie rozpisałam ! ;D
pozdro ;*********************




dobranoc

.