artemida
14.03.11, 23:17
...to właściwie każda. Doszłam do tego, przeglądając różne katolickie strony i fora. Najpierw natrafiłam na listę ,,zakazanych" zespołów. Na początku mnie nie dziwiły- różne metalowe, ale kiedy zobaczyłam Michaela Jacksona i Linkin Park- pomyślałam sobie: WTF?! Ale to dopiero początek... Znalazłam stronę, gdzie było uzasadnienie, dlaczego ci wykonawcy trafili na tą listę. Niektóre powody wydały mi się po prostu niepoważne. Np.: ,,rozwiązłość seksualna", ,,przekleństwa w tekstach" czy ,,narkomania i alkoholizm". Co do tego pierwszego: owszem, wiele wykonawców żyje bez ślubu lub się rozwodzi, ale to jest ich życie prywatne i nijak się to ma do muzyki. Przekleństwa: dobrze, dobrze, jest to niemoralne, ale czemu od razu satanistyczne? Narkotyki i alkohol: kolejna sprawa związana z życiem prywatnym. Jeśli spróbujemy poszukać wykonawców, którzy zachowali czystość do ślubu, mają ślub kościelny, żyją z jedną osobą przez całe życie, nie piją i nie biorą narkotyków, to wyjdzie nam bardzo mało. Rozumiem, że to są grzechy, ale grzeszą wszyscy, nawet Arka Noego. Wykonawcy bez grzechu nigdy nie znajdziemy, chyba że Maryja wydała jakąś płytę... To czego my mamy słuchać? Sama już nie wiem, czy w to wierzyć, czy nie. Rozpisałam się... Proszę, piszcie, co o tym sądzicie.