No więc podoba mi się jeden chłopak ale w tym problem, że on chodzi z moją koleżanką. kiedyś też mu się podobałam ale wtedy lubiłam to jak stara się mnie poderwać a ja nie reagowałam na jego starania( raczej jego teksty były kiepskie... ) Byłam inna bo wszystkie jego dawne dziewczyny które znałam raczej nie musiał się o nie starać latały z nim jak... On się nimi bawił. Tej mojej koleżanki też chyba nie traktuje poważnie. Wydaję mi się że robi mi na złość widzę jak się na mnie patrzy. Ale nie mogłabym z nim być... Ale z drugiej strony cały czas o nim myślę, gdy go widzę na korytarzu to robi mi się smutno. Próbowałam się jakoś o nim zapomnieć ale tak nie idzie. Z drugiej strony nie wiem też co on o mnie myśli nie wiem też na 100% czy sobie ze mnie nie żartował po tym co było wcześniej to mógł... Chociaż byłoby dziwne to że teraz się do mnie nie odzywa że rzadko się na mnie patrzy. Parę dni temu jak przed nim stałam coś o mnie mówił kolegom i trochę się śmiali ( wkurzyli mnie nawet było mi trochę smutno...) a teraz znowu nic tylko się czasami patrzy takim wzrokiem jakby było mu przykro. Nie wiem co robić codziennie go widzę. Doradźcie mi coś zależy mi (niestety) na nim...