A więc tak: byłam na biwaku i poznałam takiego chłopaka. Zachowywał sie bardzo 'fajnie' w stosunku do mnie. oddał mi swoją kurtkę, piekliśmy razem kiełbaski, długo rozmawialiśmy, graliśmy w karty. Miałyśmy z przyjaciółką jedyny namiot który nie przeciekał. Więc zaprosiłam Kubę (bo tak miał na imię) i jeszcze jednego chłopaka do nas do namiotu. W nocy leżeliśmy przytuleni i co chwilę padały pytania 'Wygodnie ci?' 'zimno ci?' 'spisz?' i tym podobne. Calą noc spaliśmy wtuleni w siebie. Niestety rano musiał wyjechać bo jego siostra też wyjeżdżała, a później nie mialby kto po niego przyjechać.
Teraz pytanie: Czy to o czymś świadczy? I jest jeszcze jeden problem: jest ode mnie starszy o 6 lat. jednak wiedzial o tym i mu to nie przeszkadzało, mi zresztą tez.

Z gory dzięki!