love.rock.girl
20.10.11, 20:49
Witajcie
Nie będę owijać w bawełnę itd. W sierpniu zaczęłam używać pewnej maści o nazwie
Epiduo. Polecił mi ją dermatolog i ciotka, która też jej używała. Maść jest świetna. Rezultaty zauważyłam po dwóch tygodniach stosowania. Ale, jak większość leków, ma skutki uboczne, powiedzmy niepożądane objawy podczas stosowania. Przez pierwszy tydzień stosowania miałam problemy ze skórą twarzy - piekła niemiłosiernie, była wysuszona, zaczerwieniona, słowem - podrażniona. Ale rezultat taki, że po półtora miesiąca (ok. jednego opakowania) mam problem z głowy (teraz używam jej już tak profilaktycznie, asekuracyjnie).
Stosuje się ją raz na dzień - wieczorem, przed snem, a rano dokładnie zmywa. Zresztą wszystko jest w ulotce. Tylko ostrzegam! Jeżeli będzie potrzeba stosowania jej w okolicach nosa, na kościach policzkowych, w okolicach górnej wargi i brody, zaraz pod dolną wargą, to używajcie jej co dwa, trzy dni, bo będzie strasznie piekło i swędziało, oj strasznie. I obowiązkowo jakiś krem nawilżający rano po zmyciu. Tylko nie krem Nivea, bo to jest krem natłuszczający (chociaż osobiście jestem jego wielką fanką;]).
Hm... Została jeszcze tylko kwestia zakupu. Maść jest droga - 30g za jakieś 45 zł. Bez recepty oczywiście. Ja dostałam ją bez recepty, chociaż ponoć jest na receptę.
Naprawdę warto zainwestować

Polecam, mnie pomogła