Bulimia?

31.10.11, 20:23
Chyba nie, ale sama przed sobą muszę przyznać, że coś jest nie tak... Co jakiś czas mam właśnie takie ataki głodu, których głodem wytłumaczyć nie można. Moja waga jest dobra, z tym problemu nie ma. Dzisiaj znów wymiotowałam, ale nie dlatego, że chciałam. Po prostu musiałam, to nie było kontrolowane. Mam tak co jakiś czas. Czy to jest bulimia? Nie wiem, co mam z tym zrobić...
    • psycho.social Hmm... 31.10.11, 20:50
      Szczerze mówiąc, to całkowicie możliwe. Ale dobrze, że sama umiesz się do tego przyznać bo na pewno będziesz mogła coś z tym zrobić. Nie wiem czy mogę udzielić Ci jakieś rady... Po prostu nie możesz sobie pozwolić na to żeby twój organizm zmuszał się do wymiotów. Ale być może nie masz bulimii tylko jakieś zatrucie pokarmowe... Nie wiem, obserwuj się przez kilka dni i daj znać.
      • mary_ Re: Hmm... 31.10.11, 20:54
        Właśnie o to chodzi, że ja tego nie chcę. Po prostu nie mogę nad tym zapanować. Dlatego zastanawiam się, co się dzieje. To nie jest zatrucie pokarmowe, jestem stuprocentowo pewna, bo to już trwa jakieś 2 miesiące... Mniej więcej od czasu, gdy kończyły się wakacje, a zaczynał rok szkolny...
        • klaudia_25 . 31.10.11, 21:15
          Ja nie wiem, ale powiedz mamie, idź do lekarza? 2 miesiące, to jednak trochę czasu jest.
    • lena_ Re: Bulimia? 31.10.11, 22:05
      Może stres? Albo przed okresem, jakieś zmiany czy coś.
    • just...me Re: Bulimia? 31.10.11, 22:14
      Jedna podstawowa zasada, bulimiczka ci nie powie ze jest bulimiczką, bo jest święcie przekonana, że nią nie jest. Odpowiedź nasauwa się sama...
      • allegedidiot Re: Bulimia? 31.10.11, 23:01
        Podstawowa zasada? A pracowałaś/miałaś styczność z osobami cierpiącymi na zaburzenia łaknienia (bulimia, anoreksja, tudzież anoreksja bulimiczna), że tak twierdzisz?
        Gówno, nie zasada, za przeproszeniem. Co bulimiczka to inna psychika i inne podłoże choroby.
        • just...me Re: Bulimia? 01.11.11, 20:29
          Tak, wyobraź sobie że miałam styczność z osobami z zaburzeniami odżywiania, w przeciwieństwie do ciebie. Może źle sformuowałam, że to "podstawowa zasada", bo żadna choroba nie kieruje się zasadami, ale tak poprostu jest. Alkoholik kiedy się przyzna, że nim jest to tak na prawdę jest to już krok do wyleczenia. To samo z bulimiczką/anorektyczką. Żadna, ale to żadną na początku nie przyzna się, że jest chora. Za nic. Bo jest całkowicie pewna, że nic jej nie jest. Stąd moje stwierdzenie, że to "podstawowa zasada", chodziło mi konkretnie o sytuację autorki, żeby podkreślić to, że raczej małe szanse, że cierpi na bulimię, skoro sama poniekąd jest zdolna się do tego przyznać.
          • allegedidiot Re: Bulimia? 02.11.11, 15:45
            W przeciwieństwie do mnie? A co Ty wiesz o moim życiu, że tak stwierdzasz?
            Alkoholik może doskonale wiedzieć o tym, że jest alkoholikiem, ale nic z tym robić nie będzie. I tylko nie wyskakuj z tekstem, że nie wiem nic o alkoholikach, bo z takimi ludźmi mam styczność od zawsze.
            Dobrze, teraz rozumiem. Wcześniej wyraziłaś się niejasno.
            • just...me Re: Bulimia? 03.11.11, 16:12
              Wiem tyle samo co ty o moim, a przypomnę, że to ty pierwsza zaczęłaś sugerować mi że się w ogóle nie znam na tym o czym mówię, nie próbójąc nawet zrozumieć sensu mojej wypowiedzi, więc nie bądź hipokrytką... Nie zamierzam nic mówić teraz na temat alkoholizmu, bo nie o tym jest wątek, ale widząc jak doskonale się na tym znasz to jako nie dorastający twojej wszechstronnej wiedzy do pięt karaluszek, pragnę tylko pogratulować ci środowiska w jakim się obracasz, bo skądś rzeczona wiedza musi się brać.
              • allegedidiot Re: Bulimia? 04.11.11, 22:53
                Wskaż mi część zdania, w której cokolwiek sugeruję.
                Zrozumienie Twojego toku rozumowania przerasta moje możliwości. Używasz pojęć bez wcześniejszego zaznajomienia się z ich definicją, to przykre, prawdopodobnie nie tylko dla mnie. Polecam pracę nad konstrukcją wypowiedzi, więcej osób Cię zrozumie.
                Ha, i znowu wyciągasz błędne wnioski.
                Nie jesteś Alfą i Omegą, trochę dystansu do siebie, zmniejszenie poziomu narcyzmu w mózgu zwykle kończy się dobrze. Szacunek dla innych też by się przydał.
                • just...me Re: Bulimia? 05.11.11, 00:49
                  "Podstawowa zasada? A pracowałaś/miałaś styczność z osobami cierpiącymi na zaburzenia łaknienia (bulimia, anoreksja, tudzież anoreksja bulimiczna), że tak twierdzisz?
                  Gówno, nie zasada, za przeproszeniem. Co bulimiczka to inna psychika i inne podłoże choroby."

                  Proszę, tu właśnie sugerowałaś to o czym wspomniałam, przykre jest to, że inni muszą ci przypominać co mówiłaś kika dni wcześniej. Użyłam słów "podstawowa zasada", żeby podkreślić mocniej to, że dziewczyna nie ma się czym martwić, bo mało prawdopodobne aby miała bulimię, ty czepiłaś się 2 wyrazów i zamiast najpierw upewnić sie co miałam na myśli to wielce się zbulwersowałaś i zaczęłaś sugerować mi, że piszę głupoty, czy jak to wolisz określać na swoim poziomie "gó... nie zasada". Swoją drogą masz prawo nie rozumieć mojego toku rozumowania, bo ja też uważam że przerasta on twoje, zapomniałaś dodać skromne, możliwości. A prace nad konstrukcją wypowiedzi powinnaś wypróbować na sobie zanim zaczniesz polecać ją innym, bo widzę że ktoś tu ma problemy z interpunkcją. I bynajmniej nie jestem to ja.


                  Btw. Kto jak kto, ale ty urzywając wulgaryzmów i krytykując mnie w co drugim zdaniu w dodatku w dość prostacki sposób, bo konstruktywną krytykę zaczyna się od siebie, potem można krytykować innych, nie powinnaś prawić mi morałów na temat szacunku. A już tym bardziej narcyzmu i braku dystansu do siebie, bo wystarczył mój 1 post żebyś zaczęła niemal toczyć pianę z ust na klawiaturę i za cel życiowy postawiła sobie sprowadzenie mnie do parteru, co swoją drogą średnio ci wychodzi.

                  A tak właściwie to o co ty drzesz koty? Aha, no tak. 2 słowa których kontektu nie zrozumiałaś. Nie ma co, gra jest warta świeczki. Nawtykaj mi jeszcze coś o niepoprawnej polszczyźnie, albo niskim IQ, bo widze że bardzo cię to kręci.
                  kwiat

                  • allegedidiot Re: Bulimia? 05.11.11, 16:38
                    Czytanie ze zrozumieniem się kłania. W cytowanej przez Ciebie części wypowiedzi nic nie sugeruję, zadaję proste pytanie.

                    Lubisz obrażać innych, co? Nie wywyższaj się i nie uważaj się za lepszą. Powtórzę jeszcze raz - więcej dystansu do siebie. Wyjdzie Ci to na dobre.

                    Nie, ja nie nie mam problemów z interpunkcją. Czasem, z powodu niewyspania, mogę zapomnieć o jakimś przecinku, ale tego typu defekty nie wpływają na sens mojej wypowiedzi. Problemy z interpunkcją masz Ty, dochodzi jeszcze błędne używanie pojęć.

                    Nie mam zamiaru kłócić się z osobą, która jest zwyczajnie zapatrzona w siebie. Nastolatki zgrywające dojrzałe, obrotowo myślące bóstwa. Zgroza.

                    Jeżeli masz ochotę na kontynuowanie tej nieprzyjemnej dla obu stron dyskusji, zapraszam do skontaktowania się ze mną poprzez wiadomość prywatną, nie będziemy zaśmiecać tego tematu.
                    • just...me Re: Bulimia? 05.11.11, 19:53
                      Uznałaś z góry, że nie miałam kontaktu z osobami z zaburzeniami odrzywiania i dlatego właśnie zadałaś te bezcelowe pytania, bo miałaś nadzieję uzyskać odpowiedź przeczącą i tym samym udowodnić mi, że nie znam się na tym o czym mówię. Na tym właśnie między innymi polega sugestia. W którym miejscu napisałam, że jestem lepsza od kogokolwiek? To, że widocznie masz kompleksy i wmówiłaś to sobie to już nie mój problem. Tak się przyczepiłaś do tego, że rzekomo nie znam znaczenia pojęć jakich używam, (Niby gdzie napisałam coś z przekręconym sensem ?) z tego co widzę to ty za to wymyślasz sobie nowe pojęcia, bez żadnego znaczenia (obrotowo myślące bóstwa?) To samo tyczy się interpunkcji, ale to, że brak "jakiegoś przecinka" może pozbawić zdanie sensu (co powtarza się kilkakrotnie w twoich wypowiedziach) powinnaś pamiętać z gimnazjum, ale nie moja sprawa czy komuś chciało się uważać na polskim, czy nie. Z tego co widzę po twoich komentarzach na forum to często musisz być niewyspana...


                      Kontaktować się z tobą na priv. nie zamierzam. Znam wiele osób, z którymi dyskusja jest bardziej owocna niż z tobą, bo nie polega na wyszukiwaniu do czego możnaby się przyczepić w tym co piszę i próbach wmówienia mi, że jestem "zapatrzona w siebie" etc.

                      Papa, do niezobaczenia.kwiat
    • ashley148 Bulimia? 05.11.11, 09:16
      Bulimia czy anoreksja to choroby PSYCHICZNE, mają zakodowane że są grube mimo znaczniej niedowagi. Ty nie masz bulimii! Jestem prawie pewna, że coś jest nie tak z Twoim układem pokarmowym, zgłoś się do lekarza. Rok temu tak miałam przez miesiąc wymiotowałam, miałam nudności na szczęście nie zwlekałam i poszłam do lekarza, który przepisał mi antybiotyk. Zatrucie bodajże i też jak Ty myślałam, że go nie mam.
    • brindisi Re: Bulimia? 05.11.11, 19:46
      Całkiem możliwe. Spróbuj obserwować swój organizm jeszcze przez kilka dni, jeżeli to się powtórzy, to dla pewności wybierz się do lekarza... On ci pomoże, to ogarnąć...
    • hiaa Re: Bulimia? 05.11.11, 20:22
      `. Mi się wydaje , że . Czasami może ci porostu ci zaszkodzić .
Pełna wersja