myszqa13
19.11.11, 18:08
Hej.Na wstępie:nie chodzi tu o oszczędzanie wody,energii czy czegoś tam innego ale chodzi o pieniądze.Większość z nas(dziewczyn) najchętniej wszystkie pieniądze wydałaby na ubrania,buty i inne tego typu duperele.Czy któraś z was będąc kiedyś w centrum handlowym przesżła obojętnie obok jakiegoś sklepu?Nie wydaje mi się.Witryny sklepów zachęcają potencjalnego klienta do wejścia do sklepu.Gdy już wejdziemy naszym oczom ukazuje się milion przepięknych rzeczy i od razu pojawia się w naszej głowie myśl:"Muszę to mieć!!".Gdy już kupujemy ten przedmiot naszym oczom ukazują się kolejne i kolejne ale(no właśnie ALE) jak wiadomo pieniądze na drzewach nie rosną i w końcu się kończą a my wciąż mamy tysiące zachcianek.Moje pytanie brzmi: co was motywuje do oszczędzania pieniędzy?Czy wszystkie wasze kieszonkowe tracicie na ubrania,buty itd? PISZCIE ŚMIAŁO!
PS:JEŚLI TEMAT JUŻ BYŁ WIECIE CO ROBIĆ