Bo ja chodziłam z takim jednym Marcinem, ale zaczął mi się podobać jego kolega o rok starszy. Zerwałam dziś z nim. Ten starszy chłopak nazywa się Dawid. Ja w tamtym tygodniu krzyczałam do niego na całą szkołę "Siema Dawid!" , żeby popisać sie przed koleżankami. On sie ciągle na mnie gapi, a jak ja na niego spojrzę to odwraca wzrok i się chowa. W sobotę jak byłam w ośrodku kultury z koleżanką i robiłam z nią dekoracje (aniołki na choinkę) no i Dawid ma brata w moim wieku ( Łukasza). No i oni obaj też wtedy byli tam, a Łukasz przchodził i mówił idź do Marcina. Jak raz nie wytrzymałam i chciałam go walnąć. Wybiegłam z sali, bo on uciekał, a za drzwiami stał Dawid. On na mnie look, ja na niego. Wycofałam się bo musiało głupio wyglądać jak biegałam za jego młodszym bratem

. On się wstydził przyjść na salę po gry latali cały czas jego koledzy. Kocham go na MAXA co mam robić? Czy mam u niego jakies szanse? Czy mam mu wrzucać liściki do szafki itp.?