Cześć.<br />
Mam do was takie pytanie, może rodzaj sądy. Trochę banalnej, ale jeszcze na kotku się z taką nie spotkałam.
Mianowicie - co sądzicie o "budżecie", zarobkach swojej najbliższej rodziny. Uważacie się za biedne, bogate czy po prostu normalne rodziny, które czasem muszą zaciągnąć pasa.
Ja mnie/moją rodzinę uważam troszkę między mniej niż te "normalne rodziny" ( określenie dotyczące pieniędzy, proszę się nie czepiać, nie mogłam innego synonimu wymyślić ) .
Tylko czasami kupuję markowe ubrania, a często ze sch ( tylko nie bieliznę i buty ).
Ogólnie na parę rzeczy mnie stać, a na inne nie, ale trudno.
Dodam tylko, że mam i tata muszą dzielić swoje pensję na piątkę dzieci, w tym na siostrę na studiach ( muszą wysyłać jej 1000zł miesięcznie, bo wynajmuję mieszkanie w innym mieście , czyli tyle ile zarabia moja mama ) mnie i trójkę moich braci.
Podsumowując: Nie mogę mieć wszystkiego, realizować niektórych marzeń, ale jestem, kocham moją rodzinę i staram się by moi rodzice nie odczuli tego, że czegoś mi brakuję. Bo się starają. Bardzo, a ja to wiem.
A wy? Macie podobnie, czy przeciwnie. Tylko się nie wstydzić.