mysterious69
12.02.13, 21:13
Nie wiem jak to wgl zacząć, jak to Wam opisać byście zrozumieli. Ręce się trzęsą i jestem w totalnej rozsypce.
Bardzo ciężko to znosze...
Pisałam wcześniej,że rozstałam się z chłopakiem... ja sobie z tym nie radze.
Dziś znowu on tam był,był ze znajomymi,w tym samym miejscu co ja.
Bolało to,że z moimi znajomych się witał normalnie a mnie totalnie olał. Koleżanką dawał buziaki a mnie jakby nie było.
Przypomne Wam,czemu z nim zerwałam: bo mnie szarpał,popychał traktował jak szmatę.
Czemu pomimo tego ja go chce? Czemu mi nadal na nim zależy? Skoro mnie tak traktował?
KOCHAM GO! On jak mi pisał i mówił,że też...
Nie wytrzymam dłużej tych przypadkowych spotkań, strasznie cierpię,dziś miałam go ochote tak mocno przytulić i powiedzieć jak mi na nim zależy ale nie będe się poniżać.
Nie wiedziałam,że to aż tak boli.
Już nie porozmawiam z nim i nie będe mu truć tyłka o moich uczuciach. Niech chłopak użyje teraz ze znajomymi i dziewczynami prawda?
Tylko dlaczego ja to najgorzej znoszę?
Boli bardzo...:C






www.youtube.com/watch?v=x2rPY-yu5PY