Jestem z 3 klasy gim. Od jakiegoś czasu marzy mi się pewne liceum, jest tam naprawdę
miła atmosfera i wysoki poziom nauczania. Jednak nie o naukę tu chodzi

Niedawno
dowiedziałam się, że na ten sam profil wybiera się kilka "koleżanek" z przeciwnej klasy. śą
one bardzo wulgarne, zapatrzone w siebie, a najgorsze że mi dokuczają. Jestem bardzo
wrażliwa i to jest moja słabość. Próbuję z tym walczyć, ale średnio mi to wychodzi. Nie
jestem też pięknością , w przeciwieństwie do nich. Nie palę, nie piję, nie biorę narkotyków,
nie przeklinam na umór, nigdy nie miałam chłopaka, jestem miła i sympatyczna (tak mi się
wydaje) a w dodatku dość dobrze się uczę. Tamtych dziewczyn najzwyczajniej na świecie
się trochę boję, że dalej się będą ze mnie wyśmiewać, będą dołować... Czy dla własnego
komfortu mam zrezygnować z chodzenia do szkoły, na której tak mi zależy? Ta szkoła
jest moim marzeniem, po jej ukończeniu mogę iść na wymarzone studia.

A może mam
iść w zaparte i nie przejmować się głupimi? Znaleźć sobie miłych znajomych...?
Dodam, że w swojej klasie w gimnazjum (te puste dziewczyny są z przeciwnej klasy)
jestem dość lubiana. Co myślicie o moim problemie? Możecie mi coś doradzić? Będę bardzo
wdzięczna...