Poznałam pewnego chłopaka, ale bardzo zraziłam się do niego. Co więcej dziwnie sie czuję jak siostra cioteczna o nim wspomina tak jakos coś zaczyna mnie kuc w żołądku. Oczywiście mocno się trzymam i nie mówię jej co się ze mną dzieje... A w jego towarzystwie jestem bardzo oschła i jedyne co przychodzi mi do głowy to ""żal""<br />
A do tego się drzucają wszyscy myśląc, ze on mi się podoba. ;/ Jestem nieco zagubiona zbliżają się wakacje, a ja znów jade do siostry co wiąże się z kolejnymi spotkaniami z tym chłopakiem... ;/// Podsumowując doradźcie... mam wyluzowac, ignorowac jego kawały, czy może poprostu nie przejmować się i życ dalej???<br />
Help x C