Dodaj do ulubionych

Nieprzyjemne sytuacje w sklepach

    • alessa Re. 19.07.09, 13:44
      Ej.. kurde ja tak mialam pare razy.
      Pierwszy raz to było tez w drogeri. Bylam z 2 siostrami. Ogladamy blyszczyki
      takie fikusne. No i jednej z moich siostr telefon zadzwonil wiec poszla go
      odebrac na zewnatrz. Kiedy ona tylko wyszła odrazu podeszla do nas
      ekspedientka z ochroniarzem i sie pyta "gdzie jest ten blyszczyk?' no to my na
      to, 'ze ta pani przed chwila go kupila' i pokazalysmy na siedzaca przed
      sklepem pania. o ona zaczela sie wymigiwac ze to nie mozliwe, bo ona caly czas
      na nas patrzyla, to mnie juz cos trafiilo. Ja jestem przeciwienstwem do mojej
      spokojnej siostry. Wiec do niej ze moze nas przeszukasz, co? (tak,
      powiedzialam do niej na ty) o ona do nas dobra. Zaczela nas przeszukiwac i nic
      nie znalazła. Kiedy skonczyla, ja do niej z takim tekstem, ze ma teraz klopoty
      bo ja nieletnia jestem. Ta buraka puscila i poszła. Juz nigdy tam nie poszłam,
      ale pozniej przyszedl do niej kierownik.! <lol2> Suka.!big_grinsmile
      WQnerwiające, ale potrafie o siebie zadbać i nikt mi nie bedzie wcisla ze ja
      cos kradne.!uncertainconfused
    • agaciaa Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 13:51
      No coż. Kiedyś w którymś z tych dużych sklepów z elektroniką, nawet już nie pamiętam, w którym, miałam plecak zamiast torebki. Nic nie kupiłam, ale jak wychodziłam, to usłyszałam ochroniarza, mówiącego właśnie do krótkofalówki 'plecaczek wychodzi'. Całkowicie głupie to dla mnie było, bo nie dosyć, że na plecach i ciężko cokolwiek ewentualnie ukraść, to jeszcze mały był ten plecak. A niektóre kobiety mają takie torby, że byłyby w stanie ekspres do kawy schować. To chyba najbardziej absurdalna sytuacja jaka mi się zdarzyła.
    • klaudysia Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 13:56
      O tak to jest strasynie chamskie..... zal mi takich bab w tych sklepach tez wtedy
      najczesciej wychodze... ;/
      • wychnamuzie Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 14:08
        Oj tak bardzo denerwujące w polsce dużo razy mi się takie coś przytrafiło, a jak
        byłam w Niemczech to nikogo to nie interesuje na kamerach wszystko wyjdzie albo
        przy bramce, ale trzeba nie uciekać i nie rezygnować z zakupów tylko mieć jakąś
        odzywke np. W czymś pomóc ? , proszę za mną nie chodzić nie dziwie się że
        teraz takie pustki kiedyś bywało tu więcej osób , jest książka skarg ? a jakie
        ma pani nazwisko bardzo chętnie napisze jakiś wierszyk, ładne macie zaufanie do
        klientów to że jestem nieletnia nie znaczy że można mną pomiatać ! (po
        przeszukaniu) chyba ma pani pozamiatane nie ładnie tak oskarżać innych (przy
        kasie o rachunek np. do mamy) mamo sprawdz paragon żeby nas nie okantowali, lub
        jak ktoś się gapi to też sie na nią patrzeć !
        I takie różne naprawde działa kiss
    • renesmee_ness Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 14:00
      ta mnie też to wkurza jak jakaś baba widze że siedzi za tą ladą ale łeb wystawia
      żeby tylko zobaczyć czy nie kradne
      kurde dlatego że jestem młodsza to znaczy że kradne
    • natuss kanapy xD 19.07.09, 14:03
      tak że ktos za mna chodził czy coś to niemiałam ale byłam z kumpelą na
      zakupach i cały czas nam się przygladał jden sprzedawca miał ok. 30 lat xD był
      tam jeszce taki drugi był słodki ^^
      miał 20 pare XD byłam oglądać kanapy do pokoju bo miałam remont w moim pokoju
      i miłam se coś znaleźć wygłupiałyśy sie i w ogule siadałysmy na karzedej i
      kładłyśmy ten starszy sie na nas gapił jakby chciał nas wyzucić a jak
      zagadałyśmy do tego młodszego to normalnie z nim gadamy a ten starszy podszedł
      i powiedzeiał ze albo coś kupujemy albo nara ;/ zazdrosny czo co ? ;/uncertain
      • aleks768 Zapomniałam coś napisać. 19.07.09, 14:30
        7 dni temu byłam w Championie i idę z Angelą Majką a tu z tyłu ochroniarz
        łapie nas za włosy i ciągnie do góry torebkę miałam małą ale i tak była
        wypchana; komórka, portfel i bluza. a reklamówki puste więc on do nas ,,
        Sory, ale widziałem podobne dziewczyny które wzięły coś i szły do wyjścia." a
        my ,,Nie ma sprawy, zostały złapane i zapłaciły" a ja w głupi uśmieszek.

        następnego dnia byłam z tymi samymi przyjaciółkami drogerii tam jakaś baba ze
        złą tapetą do nas z głosem podejrzenia ,,Oddajcie mi towary które wzięłyście.
        Oddacie czy nie?" zadała nam pytanie a my ,, Kto ty za jedna" ,,Jolanta
        Rzakosicz, wasza opłakana gruntowa." Ja malutki śmieszek i się zapytałam ,,ile
        masz lat" ona ,,58 a co wy dziewuchy odpowiadać mi na pytanie już!" Majka
        ,,Yhm... Przepraszam, nosi pani tupet?" Buraka puściła wzięłam towar i kasę
        jej dałam, ona jeszcze mówi ,, Ja tupet mam w pracy waszego dobrockiego
        tyłka." i po tym problemie

        po weekendzie przyszłam do Tesco z Ewką, babka nie zła szła za nami i co
        chwile nas głaskała i mówiła ,,Jakie z was grzeczniutkie dziewczynki." ,,Jakie
        jesteście kochane." ludzie sie patrzyli i w chłodni ją zamknęła sprzątaczka. A
        i nas przepraszali i głupio się kręciłam po sklepie z głupią miną.


        po weekendzie kolejnym przyszłam po raz pierwszy do Vothera z Anitą (siostrą)
        i przyprowadziłam koleżanki i Anita swoje jakaś baba walnęła w nas ciastkiem
        ja krzyknęłam,,Jeśli ty to ekspedientka idź do psychologa lub do wariatkowa!"
        ona buraka opuściła i nas przeprosiła bo Hubert jej całą dolną część ubrań i
        się śmialiśmy a ona klęczę jeszcze bez dolnej części ubrań przeprasza a ludzie
        sie patrzą na nas jak na wariatki ale tamtą wzięli.
    • sweeting Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 14:06
      Ja 2 razy tak miałam jak byłam z koleżanką w sklepie i oglądałyśmy torebki bo sobie chciałam kupić to nawet spokojnie nie mogłam ich pooglądać bo przylazła ekspedientka i za nami łaziła i gapiła się na nas a 2 raz w sklepie z kosmetykami jak chodziłam to łaziła za mną krok w krok.uncertain
    • turkusowa_ Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 14:08
      Mi kiedyś stara babka w spożywczaku się gapiła na mnie i łaziła za mną...!
      Ale akurat zaraz wyszłam bo nie było tego co chciałam kupić. !
      Nigdy jeszcze nie miałam takiej sytuacji że w sklepie z ciuchami tak
      ekspedientki robiły..!
      Ale na twoim miejscu powiedziałabym "Jak panie myślą że chcę coś ukraść , to do
      widzenia" i bym wyszła... !
    • nikita_159 Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 14:11
      Ja co prawda mam 11 lat ale głupia nie jestem.Oszczędzałam na buty,które były w ccc.
      Pytam sie ekspedientki czy jeszcze są ona mówi że tak są.Zaprowadziła mnie i
      pyta jaki rozmiar to mowie że 38.A ona poszła po chwili wraca z butami dla
      dziecka ktore ma roczek.mowi ze to sa odpowiednie buty.to jej powiedziałam ze
      chce buty dla siebie a pani powiedziala ze sa.speszyla sie i se poszła.sama
      wzielam te buty i przymierzylam ale nie bylo rozmiaru.to pochodziłam po sklepie
      a idac do wyjscia podeszlam do kasy i zrobilam tej ekspedientce (bo stala tylem)
      Buuu a kiedy sie odwrócila zrobilam do niej mine i wyszlam( to bylo troche
      dziecinne ale ja jestem
      dzieckiem)indifferentindifferentindifferentindifferentindifferentindifferentindifferentindifferentindifferentindifferentscianascianascianascianascianascianasciana
    • miley_c. peace 19.07.09, 14:13
      raz ja bylam w sklepie XZY to niechcący zwaliłam takie pudełko z naklejkami. i ono wpadlo
      za lade i nie milam go jak podniesc. Jak ekspedientka do mnie podeszla i spytala: "'pomóc
      w czyms" to ja :" poprosze zeszyt A4. i przepraszam ze zwaliłam te naklejki" to ona siem
      tak na mnie popatrzyła ze gdyby mogla zabijac wzrokiem to bym tego teraz tu nie
      pisała tongue_outtongue_outPtongue_outtongue_out
      ----------------------
      albo raz bylam z kumpela w rossmanie. i wybierałysmy błyszczyk. Podeszla do nas
      taka "ochroniarka" : ;P i stoi od nas 2 m, i kiedy moja psiapsiola posmarowala sobie
      odrobina bluszczyku kciuk to to podeszla do nas jeszce blizej i powiedziała: TO NIE
      TESTER>! devil
      ;/uncertain
      -----------------------------------------------------
      ŻŻżaaaaaaaaallllllbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • nnutka Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 14:17
      w moim mieście nie ma Sephory ,ale za to jest Rossmann. nie można w spokoju
      niczego obejrzeć ;/ ostatnio otworzyłam tusz do rzęs żeby zobaczyć jak by
      wyglądał a ta w krzyk od razu... albo wczoraj chciałam kupić buty(baleriny) ale
      były trochę za drogie a w tych tańszych nie było mojego rozmiaru i już miałam
      wychodzić a ta babka się mnie uczepiła i nawet nie spytała czy w czymś pomóc
      tylko tak jakbym z nią gadała wcześniej 'a zobacz te... itd. itp.' musiałam coś
      kupić żeby się odczepiła, nie mogłam jej powiedzieć czegoś w stylu 'odczep się
      babo' bo była 'starsza'... Często w sklepach czuje na sobie wzrok sprzedawców
      co jest wkurzające bo nigdy w życiu niczego nie ukradłam i nie ukradnę a kiedy
      widzą że wchodzi ktoś ok. 15 lat to od razu będzie kradł... rozumiem kiedy nie
      ma kamer to muszą się gapić ale jak są kamery to jest takie irytujące że chcę od
      razu wyjść ;/
      Najgorzej jest w drogeriach, kiedyś byłam w takiej innej z koleżanką i babka do
      nas 'tylko testery patrzcie' jakby nas nie stać było żeby kupić, a jak się kase
      pokazuje przy kasie to tacy mili wszyscy nagle. Ale się rozpisałam ^^ ale to
      prawda tongue_out
    • kooteczek120 sephora 19.07.09, 14:21
      Kiedyś byłam z kumpelami w sephorze czy jak sie to tam pisze XD i tam sa
      próbki produktów (testery) to myśmy się malowały zeby zobaczyc jak cos
      wygląda i wgl. a taki kolo do nas podchodzi z tekstem ''makijaż jest płatny''
      a moja kumpela sie zaśmiała i do niego ''co pan nie powie ale chyba nie
      testerami'' no bo to prawda testery są po to żeby je przetestować cn.? A nas
      tam była 4 wyszłysmy jak porażone z tego sklepu a koleś nas obgadywał z innym.
      Załosne moim zdaniem makijaż jest płatny jak go ta babka wykonuje a nie ktos
      sam testerem ;|
      • kazikowokultowo Re: sephora 21.07.09, 18:15
        eeeee... Jeśli nie stać cię na takie kosmetyki to nie wchodź i się nie maluj.
        Ochroniarz miał rację, testery są po to żeby np. Sprawdzić kolor na ręce, a nie
        się malować i przenosić zarazki ; o To tak jakby każdy sobie wchodził do sklepu
        zaczął się malować i wychodził w pełni odstrzelony za free ; o
    • martinaa Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 14:29
      Ja też tak mam.uncertain
      Dzisiaj byłam z koleżanką w galerii handlowej i weszłyśmy do Rossmana bo
      chciałam kupić sobie szamponetkę i od razu cała ochrona wokół nas! Wkurzyło
      mnie to na maxa!!!!
      Potem jak weszłyśmy do Kaphala czy jakoś tak to też baba z ochrony ciągle koło
      nas chodziła to jej powiedziałam, że mam pieniądze i jak mi się coś spodoba to
      sobie kupię i zdębiała.. Tak należy postępować wink
    • lovevanesssa Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 14:32
      nie martw się, nie jesteś sama! ja też miewam czasami takie sytuacje. patrza sie
      na mnie czasami rzeczywiście dziwnie, zwłaszcza w tych droższych sklepach:
      mango, promod itp. wink
    • natuss ;/ 19.07.09, 14:45
      mi sie jeszcze zdazyło w sklepie z gazetami jakimiś to ochroniaz na mie i na
      moje kolezanki sie cały czas gapił az niewytrzymałam i stwierdziłam ze zaraz
      mu coś zrobie ale stwierdziłam ze nie bede chamska i po prostu smail do niego
      i pomachałam on sie oburzył i nie patrzy na mnie aż już nigdy ^^i jeszcze w
      new yorker ( czy coś w tym stylu niepamiętam ) ja przymierzałam spodnie a moja
      kumpela sprawdzała jak mi pasuja a jednocześnie odpisywała na esa a ochroniarz
      podszedł i zaczął sie wydzierac że tu zdjąć niewolno robić nawet niedał sobie
      wytłumaczyć ze ona ino esa pisała uncertain
    • leni Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 14:54
      Wszyscy narzekają na Croppa, Rossmana i Sephorę. Mi na szczęście się to nie
      zdażyło ;D Jak raz wychodziłam z croppa bramka zapiszczała, to taka babka była
      miła i uprzejma, stwierdziła tylko że zapomniała zdjąć to takie coś co
      przyczepiają tongue_outP a w Rossmanie jeszcze nigdy nikt mnie nie śledził, tak samo jak
      w Sephorze tongue_outP Mam nadzieję że i wam przytrafi się taka miła obsługa smile
      • aleks768 Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 20:40
        ja raz miałam taką miłą obsługę tak krępującą, a jak coś mamy np: Rękawice
        Baseballowe to sprawdzają na metce i już przepraszają a rękawice tę noszę w
        przypadku krępującej obsługi żeby zasłonić twarz nikt w tedy w gazecie o nas nie
        napisze xD
    • rudaa Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 15:04
      Ja osobiście nie miałam takiej sytuacji, lecz mogę się domyślać jakie to jest
      nieprzyjemne ;/
      Osobiście sama słyszałam kilka razy jak sprzedawczynie mówią do innych "aby
      pilnowały tej" i muszę powiedzieć, że w kilku razach to sprawdziło się...
    • sarusia66a Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 15:05
      ja ostatnio wybierałam sobie lakier w drogeri i ekspedjentka tak sie gapiła czy czegoś nie
      kradne rze wkońcu wyszłam i nic nie kupiłam
    • lila_roz Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 15:08
      ja tak często mam wchodząc do sephory...a raczej nie często ale zawsze...
      kiedyś z kumpelą wąchałyśmy takie jekieś wtedy nowe perfumy z takimi chińskimi lalkami
      (nie pamiętam dokładnie) i gościu po prostu stała za nami, po jakimś czasie sie wkurzyłam
      i spytałam( po hamsku) czy coś od nas chce. ten odpowiedział oczywiście że nie ale nie
      ruszył się z miejsca, dopiero potem jak zapytałam czy może coś ogląda a ten znów
      powiedział że nie to powiedziałam żeby sie wkońcu od nas odwalił i poszedł gdzieś indziej.
      gdy skończyłysmy oglądac to wszystko to zostawiałyśmy rzeczy nie ma półkach gdzie
      stały ale na innych miejscach zeby ich troche powkurzać i wyszłyśmy ze sklepu...
      ale tacu ludzie są na prawde wk********y



    • alexti Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 15:31
      Ja to staram się ignorować takie zachowanie ochrony itp. ale czasami też mi nerwy
      puszczają. Głównie to dapie sie na nich jak oni na mnie. Raz w zwykłym spożywczaku
      ekspedientka do mojej koleżanki, która miała dużą torbe, żeby jej ją dała. No to dała, a
      tamta przeszukała i było jej głupio bo nic nie znalazła, ale nawet nie przeprosiła. Ta moja
      koleżanka zbulwersowana wyszła ze sklepu i gadała, że już nigdy tam nie zajdze.
      Raz miałam książkę w torebce (moją własną) i jak wchodziłam do Kolportera to zaczeło
      piszczeć jak sie na mnie ochroniarze rzucili! Pytali sie mnie co tam mam, że mam oddać im
      wtedy pokazałam, że to chyba przez książke i weszłam, ale zabrali mi torbe i odebrałam ją
      dopeiro po wyjściu ze sklepu żal
      Jeszcze tego samego dnia do Carrefoura wchodziłam z tą książką i też zapiszczało i on czy
      wiem dlaczego zapiszczalo a ja na to ze wiem i pokazalam ksiazke i powiedzialam ze nie tu
      kupowana a on tylko sie na mnie z byka popatrzyl i pytal czy mam cos jeszcze
      powiedzialam ze gume i tez nie tu kupowana a on co z tego i zebym mu ja dala i zaczelam
      sie z nim klocic ze to przez ksiazke na pewno bo przed chwila w Kolporterze tez piszczało,
      ale on stoi i czeka az dam mu gume no to dalam, zobaczyl ze te barierki nie reaguja, kazal
      mi ogolnie przechodzic kilka razy az sie zaczelam wkurzac w koncu zorientowal sie ze to
      jednak z powodu ksiazki i zmieszany pozwolil mi w koncu wejsc. Potem przy kasach jakis
      kolejny sie przyzepil, bo tez piszczalo i mowilam mu ze jak wchodzilam to tez piszczalo i on
      na to ze pojdzie sie spytac tego co wpuszczal i musialam z nim isc i mu sie glupio zrobilo...
      Ogólnie czesto tak sie czepiaja bez powodu Ehhh...
      • zuzek_th Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 16:04
        Aaaa...Raz jak byłam w jakimś tam sklepie(jakiś droższy chyba) to sobie kupiłam płaszczyk na wiosne i jak poszłam do następnego to zaczęło piszczeć taka babka mi pszeszukala torebke i oglądała ten płaszczyk a potem powiedziała ze mam iść tam gdzie go kupiłam i niech mi zdejmą taką jakby naklejke bo to jakies zabezpieczenie.Jak sie wtedy wkurzyłam!
    • amelcia141 Re: Hmm...:] 19.07.09, 15:40
      Tak, bardzo często takie sytuacje mi się zdarzały... I zdarzająindifferent
      Ale nie przejmuję się tymn, bo po co?!big_grin
      Raz ekspedientka za mną chodziła.. to się jej wprost zapytałam, czy coś jej się nie podoba... Bez słowa odwróciła sie na pięcie i poszła.!devil
    • zuzek_th Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 15:50
      No mi czasami też...Wiem jak sie wtedy czujesz...Ja wtedy też wychodze;0
    • chocolate23 Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 16:13
      zdarzało sie że facetka chodziła za mną ale to tylko kilka razy .
      pamiętam jak raz byłam z mamą w takim eleganckim sklepie ciuchami i ona coś
      przymierzała, a ja patrzyłam na bluzki i wtedy jedna z wieszaka spadła...
      ekspedientka popatrzyła na mnie jakbym kogoś zabiła i powiesila tą bluzke ;/
      takich to mi żal .
      a w rossmannie to ci goryle są masakryczniwink
    • rikki_ch Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 16:13
      Mnie najbardziej krępują sytuacje gdy oglądam jakieś ubrania , a ekspedientka staje prawie
      obok mnie i się na mnie patrzy. Czy one tak mogą ? Przecież to może spłoszyć klientów !
    • karolajnaaa Re: Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 16:17
      Nie przejmujmy się takimi sytuacjami wink
      Mnie też często tak się zdarza że ekspedientki gapią się na mnie jakbym zabiła
      im kogoś bliskiego albo miała coś ukraść....confused
      Ale są też takie, które są bardzo miłe że np. pogadają,pomogą, doradzą i wgl
      pożartują wink
    • vera7 Re:Nieprzyjemne sytuacje w sklepach 19.07.09, 16:21
      Hej,mi tez przytrafiają sie takie sytuacje że sie na mnie gapią ciagle ale
      tylko tyle ..natomiast mam pare odzywek:

      -jak jestescie w sklepie zciuchami i ciagle za wami łaża np kolezanka idzie
      przymierzyc pare ciuchów , bluzke spodnie itp i masz tego dużo do trzymania i
      prosi Cie abys jej podawała co chwile nastepna rzecz bo zprawdza czy bedzie
      jej pasowac do innych ciuchow ,czekasz przed przymiezalnia z tym , obok
      ciebie czy nie daleko stoi ta wredna baba kolezanka prosi cie czybys nie
      przyniosła jej jeszcze tej spodnicy ktora widziała tam dalej , to mowisz do
      tej baby "jak pani juz to jest to niech pani potrzyma ja zaraz
      wracam"lub"dobrze że pani juz tu jest , prosze to potrzymać"

      -albo jak wam ekspedientka pakuje sie do przymierzalni " przepraszam,w dwojke
      raczej sie nie pomiescimy"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka