wiecie co mam normalnie obsesję na punkcie zmierzchu, serio! normalnie
wszystkich gości porównuję do Roba i do Taylora

wiem że to nie możliwe
żebym kiedykolwiek ich spotkała ale marzę o tym tak bardzo że nie da się tego
opisać, nie chcę mieć takiej ObSeSjI

macie jakieś rady albo coś?

normalnie nie raz płaczę przez to że nie mogę ich spotkać...
ps: wiem że to dziwne...