Witam! Jestem nowa. Mam problem z córeczką - wiadomo jaki

Zaczęło się od warg sromowych. Co zaleczyłam clotrimazolem- infekcja wracała. W buzi pojawiła się afta, więc wybrałysmy się do lekarza. Dostałyśmy fluconazole, syropek przeciwgrzybiczy,.oraz skierowanie na badanie w kierunku cukrzycy
Moja córka nigdy powaznie nie chorowała, ot- czasem katarek.
Nie brała antybiotyków, jest dzieckiem dla którego dużo gotuję i nie karmię jej parówkami, słodyczami itd... (chociaż zdarzało się sporadycznie że zjadła, głownie u dziadków)
Jest szczupła, dużo się rusza i fajnie rozwija. Właśnie zaczyna mówić.
Nie mam pojęcia skąd to g*&%*o się wzięło.
Próbowałam zaczerpnąć wiedzy w sieci. Byłam już prawie na etapie zakupu olejku oreganowego, ale doczytałam że on wyjaławia jelita także i z dobrych bakterii.
Podobnie z probiotykami- że nie każdemu służą. Moja córka faktycznie niezbyt dobrze je znosiła jako młodsze dziecko.
Albo... Co do diety- aby jej przestrzegać, choć gdzieniegdzie radzą aby jej nie wprowadzać, ponieważ przy każdym"zgrzeszeniu" rozrost będzie ogromny i trudniejszy do wyleczenia.
Najgorsze jest to, że czuję się ogromnie bezradna.
Tak naprawdę nie wiem co dalej