darass5 14.09.05, 19:10 Moj lekarz zabronił mi jesc mieso z indyka, gdyz jak twierdzi sa one karmione odpadami z produkcji penicyliny czyli grzybami(jego znajomy pracował przy hodowli indyków). No chyba, że ze mamy mieso ze sprawdzonego źródła. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
andrzej.janus Re: Mieso z indyka 14.09.05, 20:36 40% produkcji antybiotyków w USA dodaje się do pasz dla zwierząt. W Polsce myślę, że jest podobnie. Odpowiedz Link
homeopatkaqq Re: Mieso z indyka 18.09.05, 17:43 no to pieknie.....a ja w USA zajadam sie mieskiem , bo weglowodany trzeba ograniczac.... Ale bylam w modnym sklepie zdrowa zywnoscia, gdzie zaopatruje sie w probiotyki i chcialam zorientowac sie jaka jest cena mieska .... now wiec jest 3x wieksza niz w zwyklym sklepie. Odpowiedz Link
asiabed Re: Mieso z indyka 14.09.05, 21:21 Zeby to tylko z indykami tak bylo, a kurczaki fermowe to niby antybiotykow (bo mysle, ze nie tylko zawartosc odpadow z penicyliny jest wazna) nie jedza wraz z pasza? Inne zwierzeta hodowlane - zwlaszcza te na masowa skale w warunkach sprzyjajacych rozwojowi horob, tez sa karmione paszami z dodatkiem anntybiotykow. Na jaka skale to mam miejsce u nas - Bog jeden chyba raczy wiedziec... Ja miesa unikam jak ognia, bo niestety poki co trudno u nas dostac pewne mieso i jego przetwory z np. ekologicznych gospodarstw.. Odpowiedz Link
andrzej.janus Re: Mieso z indyka 16.09.05, 09:01 Rozmawiałem kiedyż z panią, właścicielką fermy indyków. Powiedziała, że jak hoduje dla siebie, to 1 m-c przed zabiciem nie podaje paszy. Odpowiedz Link
grzesio22 Re: Mieso z indyka 18.09.05, 18:02 Chyba Wy wszyscy nie myślicie ,że tylko mięsko zawiera całe zło żywieniowe,przecież ta sama historia jest z warzywami i owocami szczególnie kupowanymi w marketach tak źle,a tak jeszcze gorzej Odpowiedz Link
grzesio22 Re: Mieso z indyka 18.09.05, 18:32 Dodam tylko ,że sam jem prawie same warzywa (można się przyzwyczaić),no i własnoręcznie pieczony chleb Odpowiedz Link
asiabed Re: Mieso z indyka 18.09.05, 21:45 Nie, no jasne, ze z warzywami tez nie jest cudownie. Ja staram sie w ogole warzyw nie kupowac w duzych marketach, kupuje na bazarze (choc i tu nie mam pewnosci co do pochodzenia). czasem skusze sie na jakies brokuly z marketu Najlepiej to warzywa kupowac sezonowe, dobrze je myc i chyba tez najbezpieczniej obierac ze skory (zwlaszcza te korzeniowe). uz doszlo do tego, ze wszytko - poza warzywami - staram sie kupowac z ekologicznych gospodarstw maki, kasze, nasiona, itp.). Wode pijam albo przegotowana kranow (filtrowana), albo zywca z 5 litrowej butli (zrodlanka). Mineralnej duzo w siebie nie wlewam. pozdrowionka Odpowiedz Link
frytka2 Re: Mieso z indyka 23.09.05, 17:59 nie przesadzajmy!!! wiadomo ,ze aby sie pozbyc grzyba musielibysmy go przestac karmic a zeby przestac go karmic musielibysmy przestac jesc, bo grzyb to taka cwana bestia ,ze sie praktycznie wszystkim zywi.Nie zapominajmy ,ze pomimo tego ze musimmy sie pozbyc"gada" to musimy rowniez odzywiac zdrowe komorki.Przeciez musimy dostarczac organizmowi podstawowych mikroelemntow!!!! wiemy,ze grzyb zywi sie glownie bialkiem, cukrem, drozdzami i paroma innymi rzeczami,ale pomimo wszystko my sami potzrebujemy i bialka i cukru.Owszem, minimalizujmy ich spozycie ,ale do diabla nie przesadzajmy!!!! bo jednego sie pozbedziemy a nabawimy drugiego chorobska.Ja jem warzywa(glownie zielone) jem chleb(znalazlam swietny chleb bez drozdzy, jajek, cukru ,glutenu niezmodyfikowany) jem maslo, ser zolty od czasu do czasu, czasami tez zjem twarog.Jezeli chodzi o soki to tylko grejpfrutowy wymieszany z woda i cytryna rowniez z woda(woda tylko nisko mineralizowana i czesto przegotowana).Zeby bylo malo jem wedline(jasna tylko), uwielbiam pasztety!!!!! jem makaron ,ale tylko ryzowy z przyprawami.Jem duzo czosnku.i tak wlasnie wyglada moja dieta.Nie wariuje z niejedzeniem , zwyczajnie staram sie zachowac balans miedzy odzywianiem grzyba(ktorego i tak sie nie uniknie) a odzywianiem siebie.To jest bardzo wazne.Wszak takie calkowite ograniczenie wszystkiego ,co potzrebne czlowiekowi do zdrowego funkcjonowania nie prowadzi do wyleczenia. pozdrawiam ps Uwazam, iz jesli grzyb nie ginie pod wplywem stosowania tych wszystkich srodkow jakie tu wymieniamy to albo jest cholernie silny i nasz organizm oslabiony(wtedy tylko wytrwalosc moze nas uleczyc) albo z tymi srodkami jest cos nietak. Odpowiedz Link