Dodaj do ulubionych

propozycja

27.09.05, 09:40
Każdy z Nas, który zaczyna leczenie powinien założyć tutaj swój wątek ,
opisać tam swoją historię choroby, efekty leczenia, objawy, jak postępuje
leczenie, co się stosuje, żeby wspomóc leczenie. Jak tylko będę miała
chwilkę, to zaraz coś wlepię swojego. Może nie byłby taki galimatias, bo
tutaj ciężko się szuka, jeśli wie się niewiele o grzybku. Można się załamać
po prostu. Co Wy na to?? Tysiące zdań na dany temat.
Obserwuj wątek
    • nowajulka Re: propozycja 27.09.05, 11:25
    • asiabed Re: propozycja 27.09.05, 11:26
      Hmm, tak sie zastanwiam nad tym Twoim pomyslem.
      W sumie to przeciez nie bedziemy pisac o samym grzybie - bo o tym to lepiej
      dowiedziec sie z artykulow dr Janusa i innych polecanych przez nas tu stronach
      (moze po prostu stworzmy jeden temat - albo dodajmy do tematu FAQ - post z
      linkami odnosnie tego typu wiedzy).
      Mozna zrobic tak jak mowisz - niech kazdy napisze swoja historie choroby i wykaz
      stosowanych lekow, ale jak zacznie z dnia na dzien - czy z tygodnia na tydzien
      dopisywac efekty leczenia - to dopiero moze sie zrobic dluuuuuuugi watek
      tematyczny. A jak jeszcze ludzie zaczna sie pytac w tym watku siebie nawzajem o
      szczegoly.. to nie wiem czy bedzie to czytelne. A znowu jak kazdy zacznie
      zakladac swoj wlasny watek - to bo ja wiem..

      Nie pomysl Mama.mimi, ze krytykuje Twoj pomysl, tak sie tylko glosno nad nim
      zastanwiam.
      Moze lepiej zakladac nowe watki - np ze sposobami leczenia (dana kuracja, metoda
      - osobny watek. Juz kilka takich jest - np. probiotyki, czosnek w tabletkach,
      metoda sloneckiego, objawy. Moze niech kazdy wypowiada sie w danym watku - jesli
      stosuje okreslony lek. Co Wy na to? Bedzie to moze bardziej przejrzyste - jesli
      chodzi o zasadnosc stosowania okreslonych specyfikow, ich zalety, wady,
      skutecznosc, efekty itd.

      Bo w sumie to co mowisz jest interesujace, tylko boje sie, ze bedzie tego
      straszniiiie duuuzo, bo i nas jest juz troche, i kazdy leczy sie juz jakis czas
      (dluzej, krocej), czesto choroba tak naprawde zaczela sie przeciez lata temu...

      No nie wiem,
      Sama jestem ciekawa jak zapatrujecie sie na propozycje Mama.mimi,
      pozdrawiam cieplutko,
      Asia
    • frytka2 Re: propozycja 27.09.05, 12:02
      Tez tak uwazam, w zwiazku z powyzszym oto moja historia
      Zaczelo sie 3 lata temu od aft na jezyku i skorczy jelit.Jezeli chodzi o
      jelita myslalam sobie,ze pewnie cos nieswiezego zjadlam.Jezeli chodzi o jezyk
      pomyslalam,ze pewnie jakas tam afta, ktora co jakis czas wychodzi(znane
      objawy).Po jakims tam roku zdecydowalam ,ze chyba jest cos nie tak, wiec
      poszlam do dermatologa.Dermatolog dal mi jakis antybiotyk na drozdzyce.Nie
      pomoglo.Potem dostalam cos do smarowania jezyka.Rozne specyfiki.Po tym
      wszystkim pani Doktor rozlozyla rece i polecila mi sie udac do dentysty, bo to
      moze byc, jak twierdzila, od kamienia.U mnie kamienia bylo tyle ,ze kot
      naplakal,ale co tam.Poszlam usunac osad.Bo to byl! osad.Dentysta przebadal mnie
      wzdluz i wszez ,i postawil 4 diagnozy, z ktorych zadna nie byla
      Candida.Najblizszy jej jednak byl(chyba) Zespol Sorgjena czy jakos tak i
      nieprzyswajanie witaminy b.
      W miedzyczasie wyjechalam za granice.Wiadomo, czlowiek nerwowy, nowe miejsce,
      problemy, gdzie tu myslec o lekarzu.W ciagu 2 lat nie badalam sprawy dalej,
      stosujac jakies tam kolejne leki zapisane przez dermatologa z Polski.W koncu ,
      przy kolejnej wizycie w Polsce odwiedzilam interniste.On stwierdzil zespol
      jelita drazliwego.Przepisal Duspatalin.Bralam .Owszem pomagalo przy
      skorczach,ale afty jak byly tak sa do dzisiaj.Kolejna wizyta w Polsce u
      kolejnej internistki...Afty nie wiadomo skad(przepisala Tatuum Verde czy jakos
      tak, kuzwa na chore gardlo, idiotka) i kazala brac witaminy.Jesli sie nie
      poprawi stan do nastepnej wizyty w Polsce czyli w ciagu 4 miesiecy, mam sie
      zglosic na kompleksowe badania, powiedziala.Pomyslalam sobie "to pani juz
      podziekujemy" i skoro leczenie w Polsce nie daje efektow to niestety musze
      sprobowac w Anglii.Poszlam do lekarza ogolnego.Ten stwierdzil ,ze to drozdzyca
      i zapisal antybiotyk.Nic nie pomoglo.kolejna wizyta u niego-zapisal mnie do
      lekarza specjalisty ,na ktorego telefon mam czekac do 4 tyg.(tyle to trwa ,bo
      dalam mocz do badania). Mija 4 tydzien a telefonu jak nie ma tak nie
      ma.Postanowilam w miedzyczasie jednak zadbac sama o siebie i...szukalam to tu
      to tam na podstawie moich objawow jakie chorobsko moze we mnie siedziec.Powiem
      jednak ,ze dopiero wizyta u ostataniego lekarza naprowadzila mnie na
      trop.Znalazlam forum na kafeterii o grzybicy ukaldu pokarmowego, a potem forum
      monikx2.Postanowilam zaczac walke sama, zamiast biernie czekac na ten durny tel
      od lekarza.
      Zaczelam od oglodowki.Oczywiscie z rozsadkiem..najpierw warzywa, owoce duuuuzo
      wody przez 2 dni, potem 2 dni samego picia i znow przez 2 dni warzywa i
      owoce.Ucierpialam na tym, bo zwyczajnie sie zle czulam,ale wiedzialam ,ze robie
      dobrze.Przerwalam jednak te katusze, gdyz wychodze z zalozenia ile mozna tyle
      mozna.Zaczelam zmieniac swoje nawyki zywieniowe.Wszystko co kupuje to zywnosc
      organiczna, przyzwyczailam sie juz do nieustannego kontrolowania
      produktow .Wprowadzilam mase warzyw , owoce tylko grejpfruty , cytryna i
      kiwi.Woda niskomineralizowana , glownie przegotowana.Herbaty :zielona i na
      uspokojenie.Jem regularnie, bez obzeranbia sie.Staram sie nie laczyc bialka z
      weglowodananmi. Moja dieta nie jest bardzo rygorystyczna.Jem krewetki, bo
      samego miesa nie bede jesc.Jem od czasu do czasu twarog, bo ile mozna jesc
      chleb z samym maslem lub pasztetem lub biala szynka.Jem od czasu do czasu jajka.
      Wszystko jednak w umiarze.Ostatnio nawet upieklam placek idealny dla naszej
      diety.Zjadlam jednak jeden kawalek tylko , bo lepiej nie przesadzac.
      Do tego stosuje zasade niepicia podczas posilku.Staram sie przezuwac dokladnie
      i nie denerwowac sie podczas jedzenia.Stalam sie spokojniejsza.Nie mam nerwicy
      zoladka(tzn pewnie i ona jest ,ale objawy ustaly).
      Postanowilam pojsc za Waszym sladem.Kupilam Citrosept, i pije go 3 razy
      dziennie z sokiem z cytryny.Biore srebro kolidalne 3 razy dziennie.Biore wit B
      (complex) oraz magnez.Oczywiscie probiotyk z Udo's joice raz dziennie, rano po
      posilku.
      To wszystko stosuje od 2 tygodni.Afty nie zniknely poko co,ale mam wrazenie
      jakby byly slabsze(chociaz juz z tych obserwacji moge sie mylic).Jednego jestem
      natomiast pewna.Nie mam problemu z jelitami tzn od momentu zmiany odzywiania
      sie i stosowania tych cudnych lekarstwsmile nie mam skorczy jelit nie mam
      problemow zoladkowych.Wszystko jest uspokojone.Wlacznie ze mna sama.
      I jeszcze zapomnialam dodac,ze pokochalam czosnek.Jem go duzo.Codziennie.
      Z tym jednAK tez nie przesadzam ,bo czosnek jest dla osob ze zdrowa
      watroba.Wiem tzn czuje ,ze z moja jest ok,ale po co ja katowac?smile
      Swoje relacje dotyczace mojej choroby bede zdawac w miare nastepujacych
      zmian.Teraz czekam na tel ze szpitala...
      p.s. czaje sie na to Anry ,ale jakos nie przekonuje mnie jego stosowanie tzn ,
      nie moge znalezc info dotyczace picia wody podczas brania tego leku, no i czy
      pomimo jego zazycia moge caly czas stosowac te leki , ktore biore aktualnie.tzn
      czy jedno z drugim nie koliduje....pozdrawiam Frytka
      • frytka2 Re: propozycja 27.09.05, 12:06
        ja mam taka propozycje .W zwiazku z tym ,co mowi Asia(ma racje) proponuje aby
        tutaj umieszczac tylko i wylacznie historie chorob.Nie pytac o nic.Zwyczajnie
        opisac co i jak sie dzieje.Jesli jednak mamy pytania to zadawajmy je na
        osobnym, nowym topiku.smile
    • mama.mimi Re: propozycja 27.09.05, 12:45
      Może niech każdy z nas założy swój nowy wątek i tam dopisuje własne odczucia,
      tylko ta jedna osoba, zmiany, które zachodzą. Bo jeśli w jednym wątku znajdzie
      się kilka osób, będę one dopisywać co się u nich zmienia to już będzie
      galimatias.
      Jeden wątek jedna osoba.
      • asiabed Re: propozycja 27.09.05, 13:04
        To moze niech kazdy taki watek bedzie zatytulowany np tak: "historia: asiabed";
        "historia: mama.mimi itd".
        Albo stworzmy jeden watek"historie choroby" - i kazdy wpisywac bedzie swoja z
        dalszymi ewentualnymi zmianami, ale zatrzezmy by nie bylo tam komentarzy - choc
        z 2 strony te komentarze sa przeciez wlasnie idea forum (tak to niech sobie
        kazdy zalozy bloga i pisze co i jak dzien po dniu)..
        Ja proponuje, zeby - zanim zaczniemy cos wszyscy tworzyc kazdy po swojemu -
        wypowiedziala sie na ten temat Monikx2 (oki) - niech rozsadzi i zarzadzi - w
        koncu jest adminem i niech do niej nalezy ostatnie slowo, oki?
        Poza tym ustalmy najpierw cos - a nie juz zaczynamy wypisywac swoje historie -
        zaczyna robic sie balaganik..
        Nie gniewajcie sie za ta wypowiedz, mam nadzieje, ze nie ma zlego wydzwieku,
        pozdrawiam
        • monikx2 Re: propozycja 27.09.05, 13:14
          Uwazam,ze najlepiej bedzie jak kazda historia choroby danego forumowicza bedzie
          miala swoj oddzielny watek.Tak bedzie latwiej znalezc nowym osobom objawy
          candidy i sposob leczenia a jest ono rozne jak widac z naszych wpisow.Jezeli
          wszystkie osoby beda pisaly o swoich historiach w jednym watku to nic w nim nie
          znajdziemy bo zrobi sie straszny balagan.A wiec jeden watek - jedna historia
          choroby.
    • mama.mimi do nowajulka 28.09.05, 09:47
      Może stwórz własny wątek z grzybobraniem, będzie wyraźniej widać, co jest czyje?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka