Dodaj do ulubionych

Alkohol a candida

03.11.05, 11:36
Nie chce zaśmiecać forum prozaicznymi pytaniami ale niestety kompetencja
lekarzy w mojej okolicy pozostawia wiele do życzenia.

Lekarz powiedział mi że nie mogę pić piwa i wina,nie wspominał nic o wódce>

Czy możecie mi napisać jak to jest z wódką?Czy ma tak samo fatalny wpływ na
chorobę jak piwo?

Obserwuj wątek
    • bglanda Re: Alkohol a candida 03.11.05, 11:44
      Alkohol jest szkodliwy dla zdrowego człowieka wiec i tym bardziej dla chorego.
      To że lekarz nie wspomniał o wódce to bym sie nie czepiał jak dla mnie to
      logiczne ze nie mozna wodki pic.

    • grakit Re: Alkohol a candida 03.11.05, 11:58
      Zero alkoholu pod kazda postaciasmile
    • mac6581 Re: Alkohol a candida 03.11.05, 12:16
      Piwa nie mozna pic ze wzgledu na to ze sa w nim drozdze. Wodka nie dokarmiasz
      candidy, a piwem tak.
    • aga-20 Re: Alkohol a candida 03.11.05, 13:01
      Jeśli wódką nie dokarmiam tego cholerstwa to nie powinna mieć większego wpływu
      na przebieg choroby tak?

      Oczywiście nie chodzi mi tu o wielkie ilości tylko o małego drinka.
      • frytka2 Re: Alkohol a candida 03.11.05, 13:21
        no lwasnie , jest to tez problem dla mnie, bo gdy chce gdzies wyjsc ze
        znajomymi to musze siedziec przy wodzie mineralnej.
        Z woda jest tak ,ze zwyczajnie zakloca prace jelit, alkohol odwadnia organizm,
        jesli jednak wypijemy np 3 drinkiraz na miesiac a nawet nie, to chyba sie nic
        nie stanie prawda?
        jak mysliscie?
        • frytka2 Re: Alkohol a candida 03.11.05, 13:22
          oczywiscie wchodzi tu w gre np wodka z sokiem grejpfrytowym tylko i wylacznie,
          No chyba ,ze czysta popijana woda, ale za te przyjemnosc to ja dziekuje big_grin
    • mama.mimi Re: Alkohol a candida 03.11.05, 13:43
      Nie kapuję nadal dlaczego piwa nie można, przecież takie typowe piwa nie
      zawierają drożdży, chyba że jest to żywe piwo. Przecież piwa się odfiltrowuje i
      nie mogą zawierać drożdży. Może prędzej chodzi tu o to, że to jest produkt
      drożdży.
      A wódka? W sumie to ona dezynfekuje, więc wybiłaby trochę te gady!!! Działa
      bójczo na mikroorganizmy.
      To jak to jest?!
      • frytka2 Re: Alkohol a candida 03.11.05, 13:56
        no ja slyszalam,ze wodka jest dobra na wrzody zoladka.....
        • bglanda Re: Alkohol a candida 03.11.05, 16:06
          ja słyszałem ze człowiek nie kaktus pic musi wiec kochani rodacy wspierajcie
          przemysł alkoholowy.
          Zdrowia
    • asiabed Re: Alkohol a candida 03.11.05, 16:06
      Alkohole zakwaszaja organizm...

      Piwo produkuje sie na bazie slodu jeczmiennego i najczesciej (jak nie zawsze)
      drozdzy oraz chmielu (i wody). Piwo, jak rozumiem jest napojem fermentowanym
      przy udziale drozdzy...i choc jest potem odfiltrowywane to jednak podlega dalej
      pasteryzacji....

      Wodka produkowana jest ze zboza (jeczmien, pszenica, zyto, owies, gryka) lub
      ziemniakow, kukurydzy i prosa....

      cytat ze strony dr Janusa:
      "picie alkoholu etylowego wzmaga tworzenie sie aldechydu octowego."

      Drozdzak tez produkuje aldehyd octowy - ktory jest toksyczny dla organzimu. Nie
      jemy weglowodanow po to, by m.in. zaglodzic drozdzaka, ktory wlsnie ten aldehyd
      produkuje. To tym bardziej nie powinnismy pic alkoholu.....

      Ja nie pije nic co ma w sobie jakis procent alkoholu. I chyba tak jest
      najbezpieczniej...
    • paszczak44 Re: Alkohol a candida 03.11.05, 16:49
      Ja nie piję alkoholu, wódki też nie. Bardzo źle się potem czuję na następny i
      jeszcze kolejny dzień. I nie chodzi tu o kaca. Jestem jakby czymś strasznie
      przytruty...
      • buuubi Re: Alkohol a candida 03.05.06, 17:36
        Dokladnie Paszczak. Ja jak popiłem to następnego dnia mialem kaca, a potem
        przez kilka dni nasilenie objawów: mięsniobóle, zatoki, gardło, stawy, katar,
        bóle gowy, osłabienie, otepienie. Szkoda bo lubię imprezować (wtedy gdy mam te
        lepsze dni), ale wolę robić to na sucho niż potem przez tydzień chodzić jak
        zombie, co odbija się na moim zyciu towarzyskim i w efektywności w pracy - mam
        potem przez tydzień totalny "tumiwisizm" ze względu na to jak się czuje.
        • monikx2 Re: Alkohol a candida 03.05.06, 17:41
          Wklejam tu watek dotyczacy alkoholu ,watek z ostatnich dni a tamten kasuje


          • Co z tą wódką?
          jasonx1 30.04.06, 06:31 + odpowiedz


          Jakaś Pani już pisała o tej wódce czy pić czy nie??? Ja sie pytam w jaki
          sposób ona odżywia drożdżaka i dlaczego jej nie można pić??
          Pozdrawiam



          • Re: Co z tą wódką?
          rzymianka6 01.05.06, 23:37 + odpowiedz


          O ile się orientuję, to alkohol jest najstarszym znanym antyseptykiem i
          odkażalnikiem.Czyli substancją niszczącą drobnoustroje przy stosowaniu
          wrewnętrznym i zewnętrznym .Pytanie tylko czy niszczy też bakterie kwasu
          mlekowego?No i może tu jest przysłowiowy "pies pogrzebany"?????

          Kwas winowy działa prebiotycznie,co przemawia na korzyść wina.Tylko tu też
          uwaga(!), bo niektórzy producenci dodają do wina konserwantów!!!.Ciekawe jak oni
          robią to wino, że jest nietrwałe i muszą go zaprawiać chemią?
          Poza tym odkryłam, że w moim przypadku dobrze działa wino pite do posiłku,
          natomiast samo i przed południem często powoduje migrenę.
          Pozdrawiam .Rz.



          • Re: Co z tą wódką?
          rzymianka6 02.05.06, 11:23 + odpowiedz


          Ciąg dalszy.
          Gdyby drożdże odżywiały się wyprodukowanym przez siebie alkoholem, to nigdy nie
          udawało by się uzyskać ani piwa, ani wina, ani wódki, ani spirytusu, no bo by go
          wcześniej zjadły.Gdyby zaś przerabiały alkohol na coś innego, to zamiast
          alkoholu otrzymywalibyśby to "coś".
          Alkohol przerabiany jest na kwas octowy(ocet)przez bakterie fermentacji octowej.

          Poniżej odpowiedni fragment tekstu z Wikipedii.

          "..Fermentacja octowa to metoda otrzymywania kwasu octowego z alkoholu etylowego
          z wykorzystaniem odpowiednich bakterii..."

          "...Pod wpływem enzymów wytwarzanych przez bakterie octowe etanol utlenia się z
          wykorzystaniem tlenu z powietrza do kwasu octowego z wydzieleniem wody

          Charakterystyka bakterii octowych

          * należą do rodzaju Acetobacter
          * mają kształt krótkich pałeczek i mogą występować pojedynczo, po dwie lub w
          łańcuszkach
          * są ścisłymi tlenowcami, mogą na powierzchni pożywki tworzyć kożuszek
          * nie mają wysokich wymagań odżywczych
          * są mezofilami
          * mają zdolność utleniania alkoholu etylowego do kwasu octowego, co
          wykorzystywane jest w przemyśle do produkcji octu
          * nie wytwarzają przetrwalników..."

          pl.wikipedia.org/wiki/Fermentacja_octowa.
          Ponadto, jak już pisałam na tym forum, żadne ze znanych mi stworzeń nie odżywia
          się własnymi odchodami.Taka jest logika Natury.
          Alkohol jest produktem ubocznym procesów życiowych drożdży, który wydalany jest
          z ich organizmów.

          Złe samopoczucie po wypiciu małej nawet ilości mocnego alkoholu może być
          wynikiem zabicia dużej ilości drożdżaków przez antyseptyczny etanol.Następnie
          zostają one strawione w przew. pokarmowym, a otrzymane w ten sposób składniki
          pokarmowe są wchłonięte do krwioobiegu i rozprowadzone po organiźmie.
          Plus produkty metabolizmu alkoholu, plus sam etanol, plus alkohole niższe z
          siarką w swoim składzie.No i kac, czyli zatrucie, gotowy.

          Pozdr.Rz.



          • Re: Co z tą wódką?
          buuubi 02.05.06, 17:13 + odpowiedz


          To ciekawe zważyszwszy na to iż ZAWSZE po wypiciu nawet niewielkiej dawki
          alkoholu miałem później przez kilka następnych dni nasilenie objawów -
          otępienie, osłabienie, mięśniobóle, zatoki, gardło itp



          • Re: Co z tą wódką?
          jasonx1 03.05.06, 06:02 + odpowiedz


          no i co z tego że miałeś, może to kac? może to wątroba? to tak jakbym ja
          napisał "hej kurcze nie jeździjcie na nartach bo ja jeździłem i sobie złamałem
          noge, narty są beznadziejne i niebezpieczne i każdy na nich złamie noge!!!"
          rozumiesz tą aluzje?? a to że Ci sie coś tam działo (otępienie, osłabienie) po
          wypiciu niewielkiej dawki to od razu to pod candide naciągasz? czym sie wogóle
          sugerujesz?



          • Re: Co z tą wódką?
          buuubi 03.05.06, 10:32 + odpowiedz


          Jak masz wątpliwości to stestuj na sobie: stosuj dietę, leki itp i pij w tym
          czasie. Mi to nie pomogło, a wręcz przeciwnie, miałem pogorszenie trwające i
          kilka tygodni (ZAWSZE po ostrej libacji) Tylko nie miej pretensji potem że
          wydałeś kase na leki i poświęcałeś się z dietą na marne. Dodam iż lubię
          imprezowac i czasem sie napić (nawet ostro), ale z bólem w sercu odpuściłem
          ten temat, bo za duzo mnie to kosztowało ...



          • Re: Co z tą wódką?
          buuubi 03.05.06, 10:38 + odpowiedz


          zresztą poczytaj na stronie Maxion opracowanie Henryka Piwnickiego (btw
          pierwsze moje merytoryczne zetknięcie z tematem candidy)

          www.candida.yoyo.pl/doc/opracowanie.doc


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka