edyta341
06.02.06, 15:03
Panie Doktorze,
Zwracam się do Pana z kilkoma pytaniami, bo już zupełnie nie wiem co robić i
jak pomóc mojej rocznej córeczce. Zarówno ja jak i dziecko zaraz po porodzie
dostawałyśmy przez 8 dni antybiotyk - Ampicilinę i Amoxiklav. Zosia ma
zdiagnozowana alergię pokarmową - brzydkie kupki od 2-3 doby po urodzeniu
(wodniste, pieniste, strzelające), unormowały się po 4 m-cu życia. Wysypka na
buzi w 3 tyg. życia, a później zmiany na skórze rączek, nóżek a później
reszty ciała. Mała jest strasznie skręcona, niespokojna. Bardzo źle śpi, w
nocy budzi się kilka, kilkanaście razy, często z płaczem.
Jest blada, ma podkrążone oczy. Chociaż urodziła się duża - 4500 gr. mało
przybierała na wadze i teraz mając 13 m-cy waży 9 kg.
Ja od 3 tyg. jej życia jestem na diecie eliminacyjnej - bezmlecznej i
właściwie bezglutenowej. Zosia do tej pory jadała na śniadanie i kolację
kaszę jaglaną z dynią, kabaczkiem i cukinią. Na obiad dawałam jej mięsko,
ziemniaki albo zupki. Uczula ją mnóstwo rzeczy ale zawsze starałam się
wypróbowywać nowe rzeczy, żeby jej dieta była zróżnicowana. Do posiłków
podawałam duże ilości olejów. Jadła właściwie ładnie, miała apetyt. Zmiany na
ciele były stale, raz mniej raz bardziej zaostrzone. Chociaż zapisuję
wszystko co jemy udało mi się stwierdzić uczulenie na zaledwie kilka
produktów. Jakiś miesiąc temu zupełnie straciła apetyt, wtedy też budziła się
często w nocy z płaczem, kilka razy w kilkudniowych odstępach czasu
wymiotowała. Mam wrażenie, że w tej chwili uczula ją już wszystko co zje.
Zosia właściwie nic nie chce jeść. Chudnie. Ja jestem załamana - wstaję rano
i myślę co mogę dać jej jeść - co zje, co jej nie uczuli, jak prześpi kolejną
noc. Robiłam jej cała masę badań i właściwie wszystko jest w porządku: w 4 m-
cu życia morfologia - super, USG brzuszka - w porządku, 2 razy w b. dobrym
laboratorium badanie na grzyby, pleśnie, pasożyty - w porządku, była
przeleczona na owsiki - Pyrrantelum. W tej chwili rozpoczeliśmy terapię
lekami firmy Sanum, mamy też wybrać się na odczulanie biorezonansem ale jakoś
nie mam do tego przekonania. Może Pan Doktor wskaże mi jeszce jakiś trop?
Może jakiś pomysł, jak pomóc Zosi?
Z góry dziękuję i pozdrawiam,
Edyta