Dodaj do ulubionych

Chory czy nie?

31.10.08, 10:53
Witam, na początek dzięki za członkostwo wink
Mam małego synka, 3-letniego wcześniaczka. Zaczęło się od tego, że
któs mi mówił, iż wcześniaki często mają grzybicę jelit, że często
wiąże się to u dzieci z nadpobudliwością, agresywnością itp. Mój
młody ma pewne cechy autyzmu, ale nie jest to potwierdzone, raczej
nie, choć na diagnozę pod tym kontem jesteśmy zapisani. Dodatkowo ma
alergię na białko krowie, bardzo chorował na uszy, ma często katar,
luźne kupy, czasem jakieś wysypki, ostatnio krosty na pupie
(smarowałam fenistilem i przeszło) no i agresja, niecierpliwość i
inne takie "fajne" zachowania, które niektórzy podciągają pod ADHD,
inni pod autyzm, inni pod fochy...Szukajkąc przyczyn takiego stanu
zrobiłam badania kupki na dziadostwo wszelakie za poszukiwaniem
grzyba. Wyszła nam Candida albicans, liczba kolonii - liczne. W
badaniu odpornści wyszło mi, że wrażliwy na wszystkie wymienione
leki m in. nystatyna, flukonazol itp. itd.
Ale, czytająć pobieżnie jakiś artykuł Pana Janusa wyczytałam, że
obecność w kupie to jeszcze nic nie znaczy...To jak mam to rozumieć?
Bo, że to jest do leczenia, to oczywiste. Ale do jakiego? Czy muszę
wprowadzić dietę? Czy to już jest kandydoza? Sami wiecie, jakie jest
podejście lekarzy do tego schorzenia. Wczoraj psycholożka mojego
dziecka powiedziała, że gdyby zbadać każde dziecko to candidę
miałoby co piąte i rzeby nie łączyć zachowania dziecka z obecnością
grzyba. No i co? A przecież większość autystyków choruje na
kandydozę i po wprowadzeniu leczenia te objawy mijają, czy
łagodnieją. A więc ma to znaczenie...Poradźcie mi, co zrobić z tym
maluszkiem. Jestem z tym problemem sama, mąż robi ze mnie wariatkę,
że wyszukuję dziecku choroby. A jeśli to jest właśnie przyczyna
wszelkich problemów mojego synka? Ten grzyb paskudny tak się roznosi
po organiźmie, że aż strach...Czemu lekarze takie mają dziwne
podejście do tego problemu? Przecież to poważna choroba, która
wpływa na całe życie...Idę dziś do pediatry z wynikami. po lekturze
tego forum nie spodziewam się kompetencji z jego strony. I co ja mam
mu powiedzieć, jak mi wyskoczy z antybiotykiem? Poratujcie mnie!
Obserwuj wątek
    • rich69 Re: Chory czy nie? 31.10.08, 11:21
      Dieta powinna byc bezwzglednie wprowadzona,sprubowac naturalne
      srodki antygrzybiczne i antypasozytnicze,obserwowac i jezeli bedzie
      zmiana na lepsze isc w tym kierunku.
      • szalicja Re: Chory czy nie? 31.10.08, 11:32
        Dzięki wink
        A możesz mi jeszcze podpowiedzieć, do lekarza o jakiej specjalizacji
        się udać? Czy powinnam jeszcze zrobić badanie z krwi? Dziecko nie ma
        grzyba na skórze, paznokciach, wogóle takich zmian na zewnątrz nie
        ma. Jedynie czasem te alergiczne i odbytek ma podczerwieniony.
        Lekarz pewnie przepisze mi nystatynę albo coś w tym stylu...Tak już
        nie mam zaufania ani do internistów, ani pediatrów a już na pewmno
        nie z przychodni. Mam już taką swoją ekipę sprawdzonych specjalistów
        (ech, tak to jest z wcześniakiem), ale tego tematu jeszcze na
        zaliczyliśmy.
        • szalicja Re: Chory czy nie? 31.10.08, 12:19
          Zapisałam dzwońca do Vega Medica. Wizyta prawie za miesiąc ;-(
          Mialam dziś iść do pediatry, ale babka z Vega odradziła, bo może
          jeszcze zaszkodzić i kazała poczekaći dzwonić, ze może zwolni się
          wcześniejszy termin.
          Boję się wprowadzić dietę sama, bez suplementacji, bo to jeszcze
          maluszek, rośnie i w dodatku wcześniak, choć pięknie wyrósł. No i
          co? Co robić? Może jednak trochę tę dietę poprowadzić?
          Od roku prawie daję młodemu jakieś probiotyki. Ostatnio LacidoBaby.
          To pro- i prebiotyki. Odkąd wiem o candidzie, to daję dwie saszetki
          dziennie. Podaję mu też tran w opstaci Kidabionu, ale to chyba na
          cukrze, kurka, muszę sprawdzić. Kupiłam mu olej z wątroby rekina
          tasmańskiego to nie chce jeść gadzina oporna ;-(
          Co mi radzicie? Dorosły, to dorosły, a tu taki bombelek jeszcze....
          • rich69 Re: Chory czy nie? 31.10.08, 14:28
            Dobry krok,uwazam ze na tym i podobnym forum znajdziesz odpowiedz
            jak przeprowadzic diete dla takiego malca,aby zastapic produkty
            ktore moga go uczulac.Forum o alergiach jest prawie wylacznie dla
            dzieci z kandydozami i pasozytami.
            • szalicja Re: Chory czy nie? 31.10.08, 14:52
              Dobra, dzeki, będę szukać, choć już sporo wynalazłam przepisów i
              podpowiedzi.
              Szczerze mówiąc, przeraża mnie skala problemu i taki brak
              efektywności leczenia. A przecież nie można tego bagatelizować...
              • asaofetida Re: Chory czy nie? 31.10.08, 19:18
                jezeli wyszla w kale kandydoza to pewnie ja ma. Jako male dziecko
                napewno nie ma jeszcze zaawansowanej choroby dlatego masz szanse na
                szybkie wyleczenie. Wazna jest dieta...w przypadku dzieci na pewno
                nie jest taka restrykcyjna jak u doroslych...owoce moga jesc. Ale na
                pewno zero cukru i innej wysokoprzetworzonej zywnosci. Najlepiej
                jakbys udala sie do kgos kto zna sie na grzybach...ale takiego
                lekarza trudno znalezc. Przeczytaj moze ksiazke Janusa. Pisze tez o
                dzieciach. Lub poczytaj strone Bioslone.
                • nasturcia Re: Chory czy nie? 31.10.08, 21:39
                  Witaj. Myślę, że jeśli istnieje podejrzenie u Twojego dziecka autyzmu to wprowadzenie diety jest nawet wskazane. U autystyków jednak wprowadza sie różne diety, najczęsciej bezglutenową. Ważne jest by udział w jej tworzeniu miała osoba kompetentna, znająca problematykę i dziecko. Radziłabym Ci wprzód zacząć od zdiagnozowania dziecka przez specjalistów - neurolog, psychiatra dziecięcy by móc szukać odpowiedniej pomocy. Jeżeli zaś Twoje obawy nie potwierdzą się, to tylko się cieszyć,a ewentualne eksperymentowanie z dietą będzie mniej ryzykowne i niewatpliwie
                  z pożytkiem dla zdrowia. Pozdrawiam
                  • elielieli Re: Chory czy nie? 01.11.08, 12:31
                    Ta dieta bezglutenowa to bardzo wazna rzecz.Ostatnio znaleziono
                    podobienstwo w strukturze genetycznej candidy i glutenu. Istnieje
                    taka hipoteza ze organizm w obronie przed Candida wytwarza
                    specyficzne przeciwciala, ktore na dluzsza mete zaczynaja
                    uaktywniac sie rowniez w obecnosci glutenu. W ten sposob osoba
                    zarazona Candida staje sie rowniez uczulona na gluten.
                    Rola glutenu w interferencji w dzialanie systemu odpornosciowego
                    jest przedmiotem wielu badan w ostatnich 6-7 latach. W niektorych
                    badaniach wykazano ze dieta bezglutenowa pomaga na obnizenie
                    przeciwcial autoimmunitarnych, inne badania wskazuja na to ze duzo
                    osob z autyzmem, schizofrenia a nawet "zwykla" depresja o wiele
                    czesciej niz populacja kontrolna jest uczulona na gluten (sporo o
                    tym pisalam na forum o hashimoto, ale baba usunela wszystkie
                    wypowiedzi i linki do artykulow, jezeli ktos jest zainteresowany to
                    podam linki do art. z BioMed-u).
                    Ja bym zaczela od diety i wspomagania funkcji odpornosciowych
                    organizmu, jezeli problemy z zachowaniem nie ustapia, wtedy
                    psycholog lub neurolog, neuropsychiatra wieku rozwojowego. NA
                    autyzm i ADHD i tak nie ma zadnego lekarstwa ( a ADHD jest tworem
                    teoretycznym fabryk farmaceutycznych, ktory spotkal wielu
                    przeciwnikow wsrod najleprzych psychologow i pediatrow-wg. nich.
                    ADHD to tylko pretekst aby szpikowac dzieci, ktore daja jakies
                    blizej nie sprecyzowane problemy rodzicom i wychowawcom-lekami
                    psychotropowymi).
                  • szalicja Re: Chory czy nie? 04.11.08, 14:39
                    nasturcia napisała:

                    > Witaj. Myślę, że jeśli istnieje podejrzenie u Twojego dziecka
                    autyzmu to wprowa
                    > dzenie diety jest nawet wskazane. U autystyków jednak wprowadza
                    sie różne diety
                    > , najczęsciej bezglutenową. Ważne jest by udział w jej tworzeniu
                    miała osoba ko
                    > mpetentna, znająca problematykę i dziecko. Radziłabym Ci wprzód
                    zacząć od zdiag
                    > nozowania dziecka przez specjalistów - neurolog, psychiatra
                    dziecięcy by móc sz
                    > ukać odpowiedniej pomocy. Jeżeli zaś Twoje obawy nie potwierdzą
                    się, to tylko s
                    > ię cieszyć,a ewentualne eksperymentowanie z dietą będzie mniej
                    ryzykowne i niew
                    > atpliwie
                    > z pożytkiem dla zdrowia. Pozdrawiam

                    Byliśmy już u psychiatry, kilku psychologów, neurologa. Autyzm
                    raczej odpada, nikt tego nie potwierdził, choć i tak zapisaliśmy
                    młodego na diagnozę, by mieć pewność. Młody jest wcześniakiem, ma
                    różne zaburzenia np. SI, więc jak dołożyć do tego paskudne objawy
                    candidy i opóźnienie mowy, to jego frustracja i nadruchliwość mnie
                    nie dziwi. Może tu właśnie tkwi problem. Mam taką nadzieję wink
    • elielieli Re: Chory czy nie? 01.11.08, 12:16
      Sprobuj saccharomyces bouliardii zawarty w Enterolu, tylko zapytaj
      w aptece czy mozna go podawac ponizej 3-go roku.
      Obecnie uwaza sie ze ten drozdz najlepiej zapobiega rozmnazaniu sie
      Candidy w przewodzie pokarmowym, jako jedyny z drozdzy spozywczych
      jest odporny na dzialanie kwasow zoladkowych. Kiedy dochodzi do
      jelit to wydziela jakies enzymy (nie pamietam jakie, konkretnie9
      ktore uniemozliwiaja reprodukcje wiekszosci innych bakterii a juz
      najsilniej dziala na Candide. Oprocz tego odzywia sie zlogami,
      ktore zalegaja jelito przerabiajac je na zwiazki proste,
      przyswajalne przez organizm (w Niemczech przeprowadza sie badania
      nad zastosowaniem s. Bouliardii w przetwazaniu zwiazkow selenu, na
      aktywna biologicznie czasteczke selenu, przyswajalna przez
      organizm). S. bouliardii ma tak zbawienny i nieinwazyjny wplyw na
      organizm ze zastanawiano sie w jakiej formie i stezeniu dodawac go
      do jogurcikow dla dzieci, ale sa ku temu powazne przeszkody, otoz
      juz po 8-miu godz.fermentuje on tak silnie ze wytwaza spora ilosc
      alkoholu, ktory zabija komorki drozdza a na dodatek psuje smak
      jogurciku.
      To nieprawda ze Candida nie ma wplywu na zachowanie dziecka. Taki
      wplyw moze miec przktycznie kazdy czynnik, tak wewnetrzny jak i
      zewnetrzny, srodowiskowy, czy psychiczny.
      Antybiotyku na grzybice nikt nie poleca, bo antybiotyki sprzyjaja
      rozwojowi grzybow. Kiedy dziecko bedzie wieksze to siegniesz po
      farmakologiczne srodki grzybobujcze, a na razie sprobuj z drozdzem.
      Podawaj nawet do 2 tab dziennie. Jest dosyc drogi ale to jedyna
      rzecz ktora przychodzi mi do glowy.
      Ostatnio przekonalam sie osobiscie o jego zbawiennym wplywie na
      zapobieganie grypy tzw. zoladkowej (rowniez u dzieci, ale troche
      starszych od twojego szkraba). Ostatnio czytalam tez cos o
      znakomitych wlasciwosciach olejku z dzikiego oregano, ale jeszcze
      go nie wyprobowalam,natomiast drozdza tak.
      • szalicja Re: Chory czy nie? 04.11.08, 14:42
        Ja coś czuję, że wraz z bomblem sama przejdę na dietę. Tak coś
        czuję, że we mnie też jakaś gadzina siedzi, bo a to gardło, a to
        jakaś alergia ni stąd ni z owąd, jak nie zaparcia to w drugą stronę
        i tak mogę wyliczać. Kiedyś byłam oazą spokoju a teraz lepiej bez
        kija nie podchodź wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka