Dodaj do ulubionych

Kiedyś tu była jedna kobitka ciężarna?

27.02.09, 17:59
Pani Aleksandro czy Pani tu jeszcze zagląda?
Chciałam zapytać w którym miesiącu teraz jesteś i jak się ciąża
rozwija?
Kiedyś strasznie Ci współczułam,że masz grzyba będąc w ciąży,teraz ja
sama borykam się z tym problememuncertain

Obserwuj wątek
    • maminka21 Re: Kiedyś tu była jedna kobitka ciężarna? 27.02.09, 19:55
      Z jednej strony problem , z drugiej radość - to nowe życie ,
      gratuluję
      • olivka31 Re: Kiedyś tu była jedna kobitka ciężarna? 27.02.09, 21:15
        Dziękujęsmile
        Faktycznie z jednej strony się cieszę a z drugiej jestem
        przerażona,bo obawiam się że urodzę drugiego candidowcasad

        • perlai Re: Kiedyś tu była jedna kobitka ciężarna? 28.02.09, 21:15
          olivka, gratulacjesmilesmile
          nie obawiaj się. skoro znasz problem, to już połowa sukcesu.
          będziesz wiedzieć od początku, na co zwracać uwagę i jak postępować
          (dieeta, itp). ja też będąc w ciąży miałam candidę, o której nie
          wiedziałam, a tylko z jedną córką mam problemy. druga zawsze była i
          jest prawie idealnawink
          moja ciąża, choć o podwyższonym ryzyku (bo bliźniacza), przebiegała
          wzrocowo i książkowo...
          • olivka31 Re: Kiedyś tu była jedna kobitka ciężarna? 28.02.09, 22:02
            Dzięki perełko...nastroiłaś mnie optymistyczniesmile
            • perlai Re: Kiedyś tu była jedna kobitka ciężarna? 28.02.09, 22:44
              to się cieszę, bo nastawienie jest najwazniejszesmilesmile
          • aleksandra19811 Re: Kiedyś tu była jedna kobitka ciężarna? 16.03.09, 19:40
            a jakie problemy z jedna córką masz ?
            • perlai Re: Kiedyś tu była jedna kobitka ciężarna? 17.03.09, 09:54
              to chyba do mnie pytaniesmile?
              oj, mnóstwo problemów od urodzenia: nawracające obturacyjne
              zapalenia płuc, opóźnienie rozwoju, podejrzenie autyzmu, objawy MPD,
              AZS, objawy i podejrzenie astmy. to tak w skrócie, bo w innym wątku
              rozpisywałam się szczegółowo. z tego wszystkiego po ponad roku
              leczenia zostały tylko lekkie zaburzenia SIsmile i brak mowy.
              • aleksandra19811 Do perlai/ odpisz trochę 17.03.09, 11:07
                Czy to wszystko przez Twoją candide w ciąży ? Czy dziecko
                ją "odziedziczyło" ? Ciekawi mnie dlaczego na jedną córeczkę padło ?
                Moja córka ( teraz 2,5 roku ) ma się dobrze, choruje rzadko.
                Pocieszające !
                Robiłam jej oczywiscie kilka razy badanie kału, żeby sprawdzić czy
                nic się nie rozwija i od małego podaję probiotyki. Ja w czasie
                między ciążowym się odrobaczałam się, bo jak się okazało moja alegia
                to nie alergia, nie wiedadomo czy wcześniej miałam candide, czy się
                uaktywniła po odrobaczaniu, często tak jest że grzybica wyłazi, bo w
                jelitach są rany po "towarzyszach". Za to z córką był kłopot z
                trawieniem, ( żałuje bo karmiłam sztucznie, Marysia nie była
                cyckowa ) przeszło po przeleczeniu kreonem ( enzymem trawiennym ) i
                lekami uszczelniąjącymi jelita.Do tej pory nietoleruje leków
                chemicznych, zwłaszcza syropów. Lekarze orzekali zgodnie iż
                niedojrzały układ pokarmowy, ponoć. Byłyśmy w szpitalu i małą
                szczególowo badano. TEraz je wszystko. Odpisz proszę
                • perlai Re: Do perlai/ odpisz trochę 18.03.09, 21:05
                  aleksandra, ja nie wiedziałam, że mam candidę, generalnie nigdy nie
                  miałam problemów ze zdrowiem. mój jedyny problem to sucha skóra z
                  trądzikiem. candidę mają moje obydwie dziewczyny, tylko u drugiej
                  objawiała się ona wysypkami, zaparciami, nadpobudliwością,
                  niespokojnym snem, itp. nic szczególnego. moje dziewczyny urodziły
                  się trochę za wcześnie. aga była bardzo malutka (2200g) i słaba. od
                  początku miała problemy ze skórą: jakieś pieluszkowe zapalenie
                  skóry, jakiś trądzik niemowlęcy leczony maścią ze sterydem i
                  antybiotykiem. w 3 msc tuż po szczepieniach przyplątało się ciężkie
                  zapalenie płuc, z powodu którego spędziliśmy 3 tygodnie w szpitalu.
                  w szpitalu była poddana intensywnej antybiotyko- i sterydoterapii.
                  po wyjściu ze szpitala też była na sterydach wziewnych jako
                  profilaktyka przed astmą. i od tego momentu rozpoczęły się problemy.
                  to dłuuuuuuda historia. przyczyną, że to tak się rozwinęło u agi był
                  jej słaby organizm, duże dawki antybiotyków (kilku) i sterydów w 3
                  msc, sterydoterapia później, w międzyczasie planowe szczepienia (bo
                  pomimo takich problemów zdrowotnych lekarze nie zalecali odraczania
                  szczepień). grzybki rozwinęły się tak wspaniale, że w 6 msc aga
                  przestała praktycznie jeść, a parę miesięcy później wymiotowała
                  wszystkim. nie przybierała na wadze i nie rozwijała się.
                  druga córka też zlapała zapalenie płuc w 3 msc, ale o łagodniejszym
                  przebiegu, dostała w szpitalu tylko jeden antybiotyk podawany przez
                  10 dni i tak samo długo sterydy. później nie chorowała, pewnie
                  dlatego objawy u niej były łagodniejsze.
    • aleksandra19811 Re: Kiedyś tu była jedna kobitka ciężarna? 16.03.09, 19:39
      Hej oliwcia.( bez "paniowania" ) Czyżbym miała bratnią duszę na
      nieszczęście ?
      Gratuluje ciąży, jeśli dobrze zrozumiałam. Ja j
      uż jestem w III trymestrze, jeszcze 2,5 m-ca. Wszystko wyglada OK,
      Na USG połówkowym nie było nic nie pokojącego, co m-c chodzę do
      kontroli do ginki, któtra akurat co nie co wie o tym
      chorubsku.Dzidzia ma się dobrze. Ja miałam candide na ++, raz tylko
      miałam, zawirowania w morfologii i na początku bardzo niski cukier (
      zobacz mój watek o tym tu na forum ), teraz wyniki mam piękne. Biore
      specjalne witaminy ( naturalne w 100% ) Specjal two, bo przy takiej
      diecie ciężko o odpowiednio zbilansową.
      Sama candida ( chyba że bardzo ciązka ) nie szkodzi dziecku. Dr
      janus w swojej książce odraza diete niskowęglowodanową i ma racje wg
      mnie. W 1 trymestrze nie brałam nic. Bardzo mi pomógł balsam
      kapucyński, teraz też powtarzam kuracje. Wg mojej lekarki od candidy
      grozniejsze są toksyny od grzyba w krwioobioegu niż balsam ( zawiera
      alkohol ), oj dużo mogłabym pisać, pije duzo ziołek.
      Jak się masz ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka