nasturcja0
23.06.10, 15:36
Czy zgadzacie się ze mną, że Emilka przykładała zbyt duże znaczenie do jego
opinii odnośnie swoich utworów? Już nie tylko wtedy gdy pokazała mu swoje
wiersze po raz pierwszy no bo wiadomo, to pierwszy raz gdy ktoś zapoznał się z
jej poezją, gdy ktoś mógł rzucić nań profesjonalnym okiem, ale nawet potem,
gdy się go często radziła i polegała na jego opinii tyczącej się jakości jej
utworów. Wiem, że nie znała nikogo innego kto by się na tym mógł znać, ale
uważam, że to jednak nieco dziwne, że do tego stopnia polegała na jego
opiniach; każdy ma własny gust i to co dla jednego przedstawia wartość, dla
innego jest kiczowate (i na odwrót).