Dodaj do ulubionych

Historynka, refleksje

03.05.17, 19:20
Właśnie odświeżam sobie Historynkę i natrafiłam na taką scenę: Piotrek pyta czy może dać na tacę amerykańskiego centa, Fela odpowiada, że absolutnie nie. Amerykańskiego centa może wepchnąć sklepikarzowi, handlarzowi, ale w kościele musi dać "normalnego" centa.
To mnie zdziwiło. Czy amerykańskie pieniądze były w obiegu na terytorium Kanady? I co to znaczy "wcisnąć" sklepikarzowi? To w końcu był to, czy nie był środek płatniczy?

Z książek LMM wyłania się ciekawy obraz stosunków amerykańsko-kanadyjskich. Można odnieść wrażenie, że Kanada to kraj zależny od USA. Rozwód orzeczony w Stanach będzie ważny w Kanadzie. Amerykańskie pieniądze krążą na terytorium Kanady.
Z drugiej strony, Kanadyjczycy to lepsza nacja niż Amerykanie. Małżeństwo z Jankesem/Jankeską to wręcz mezalians(Karolina Czwarta, Stefan Irving)
Jak było naprawdę?

Historynka to chyba najbardziej "demokratyczna" powieść LMM. Piotrek, chłopak do posług, jest szanowany przez przyjaciół. Paczka liczy się z nim bardziej niż z Sarą Ray. Dorośli nic nie mają przeciw tej zażyłości. Czy Ania pozwoliłaby swoim dzieciom bawić się z chłopcem do posług? Chyba nie.
Obserwuj wątek
    • klymenystra Re: Historynka, refleksje 09.05.17, 13:31
      Na Twoje pytania nie odpowiem, ale bardzo cenię Historyjkę i Złoty gościniec. Ładne, nostalgiczne książki, gdzie dzieciństwo miesza się z dorosłością, ciekawe historie i, właśnie, jak to okreslilas, demokratyczne podejście. Za to też lubię Jamkę, chociaż w Jance denerwuje mnie ta głupia matka, a w Historynce nikt :)
      • simply_z Re: Historynka, refleksje 02.07.17, 14:55
        W Jance denerwowała mnie nagle ujawniona doskonałość.. Janka nagle okazała się świetna we wszystkim, łącznie z gotowaniem, pływaniem, rozpalaniem ognia itp. coś a'la Tomek Wilmowski.
        • klymenystra Re: Historynka, refleksje 04.07.17, 20:47
          No nie wiem... Janka uczyła się gotować obserwując Mary, w książce jest też wspomniane, że popelnilaby wiele błędów, gdyby nie rady sąsiadki i książka kucharska. Pływać się nauczyła szybko, miała dużo czasu, żeby się doskonalić.
      • slotna Re: Historynka, refleksje 07.08.17, 21:12
        Odświeżyłam sobie niedawno "Historynkę" i ogromnie denerwowała mnie Fela i jej pogarda w stosunku do Piotrka i Sary Ray. Inne dzieci nie były tak okrutne, ale akceptowały jej skandaliczne zachowanie, dorośli najwyraźniej też, zresztą do Sary i sam narrator odnosił się dość nieciekawie. Fela w ogóle była wstrętna.
        Poza tym irytowało mnie tłumaczenie, ale to już inna historia ;)
        • jadwiga1350 Re: Historynka, refleksje 11.08.17, 16:35
          Gdyby nie Celinka, to Sara Ray pewnie w ogóle nie byłaby dopuszczona do paczki. Sary nikt nie lubi, ale paradoksalnie to ona jest najciekawszą postacią z dziewcząt.
          Fela-piękna i gospodarna
          Celinka-delikatna, wrażliwa, pełna skromności i uroku
          Historynka-mądra, utalentowana, interesująca
          I Sara Ray-zapłakana, marudząca, głupawa i taka ludzka na tle idealnych koleżanek.

          Fela gardzi Piotrkiem, bo to chłopiec do posług, ale tak naprawdę to młody Craig bardzo się jej podoba. I gdy rzeczywiście kiedyś tam zostanie pastorem, panna King nie odrzuci jego awansów.
          Można odnieść wrażenie, że ta służebna rola Piotrka jest czysto deklaratywna:
          Na zabawę ma właściwie tyle samo czasu co potomstwo Kingów.
          Nie boi się występować przeciwko Historynce żeby tylko sprawić przyjemność Feli.
          Nie boi się bić z Feliksem, choć to bratanek jego chlebodawcy i normalnie, po takiej akcji, chłopiec do posług zostałby odprawiony z kwitkiem.

          Co z tłumaczeniem? Jakoś nie zwróciłam uwagi.
          • simply_z Re: Historynka, refleksje 13.08.17, 22:17
            W zasadzie Felicja poza gospodarnością i urodą była dość nudna i niesamowicie wręcz podobna do swojej matki Jane.
          • slotna Re: Historynka, refleksje 16.08.17, 21:13
            Pierwszą część czytałam w wersji pod tytułem "Wakacje na starej farmie" i tę czytało mi się dobrze. Drugą, "Złocistą drogę", czytałam w wersji, której pierwsza część nazywa się "Historynka" i uważam, że jest bardzo niezgrabna, całe zdania są w niej koślawe. Oczywiście tradycyjnie pozmieniane są też imiona, w pierwszej chwili się wręcz zgubiłam.

            Co do Sary Ray, to przynajmniej towarzystwo miało powód, żeby za nią nie przepadać - po prostu przebywanie z taką osobą niekoniecznie musiało sprawiać im przyjemność (ale autorka znęcała się nad nią moim zdaniem przesadnie). Piotrek był jednak naprawdę w porządku gościem. Nie bał się bić z Feliksem, bo sam uważał się za równego innym, tyle, że mającego mniej szczęścia w życiu. To Fela uważała go za gorszy gatunek człowieka.
            • minerwamcg Re: Historynka, refleksje 29.11.17, 12:33
              A dorośli mieli olej w głowie i właściwy stosunek do świata – jak się chłopiec do posług pobił z bratankiem chlebodawcy, to nie odprawiali go z kwitkiem, tylko wzruszali ramionami i mówili „boys will be boys”. Dzieci się pobiły, no i co z tego.
              W ogóle, dorośli w obu tych powieściach nieprzesadnie wtrącają się w sprawy dzieci, i to mi się podoba. Uważają, że gromada składająca się z ludzi wprawdzie mocno jeszcze smarkatych, ale dość rozsądnych i mniej więcej cywilizowanych, da sobie radę i może w pewnym zakresie sama regulować swoje sprawy.
              • jadwiga1350 Re: Historynka, refleksje 30.12.17, 17:35
                Może i tak, ale tak sobie myślę, że gdyby Piotrek był "prawdziwym" chłopcem do posług (np francuskim Kanadyjczykiem), to ani nie mógłby liczyć na wyrozumiałość chlebodawców, ani nie miałby czasu na zabawy z paczką, nie mówiąc już o tym, że pewnie nikt nie chciałby go w kompanii.
    • kociaczek456 Re: Historynka, refleksje 12.02.18, 13:48
      Nie wiem jak to sie stało, ale ja w ogóle nie znam tej książki. A autorkę uwielbiam;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka