Dodaj do ulubionych

Włosy Ani

08.08.18, 18:26
Postanowiłam odświeżyć sobie Anie (ale bez pierwszej części), skończyłam właśnie "Anię na uniwersytecie" i zgłupiałam jeżeli chodzi o kolor jej włosów!
Na początku była marchewką, to wiadomo ;)
Po incydencie z farbą, o ile dobrze pamiętam, włosy odrosły ciemniejsze, ktoś chyba mówi, że można by je nawet nazwać kasztanowatymi. W "Ani z Avonlea" jest "rudą wiewiórką", czyli można przypuszczać, że te kasztany to tylko w oczach wiernych przyjaciół, a głowę zdobi piękna miedź ;)
Faktycznie, w "Ani na uniwersytecie" (dalej nie wiem, bo na razie dotarłam tylko do trzeciej części.) Shirleyówna kręci nosem, że ktoś powiedział o jej włosach "rude", a nie "kasztanowate", ale narrator mówi o złotych, a Maryla przytula jasną głowę Ani.
A na koniec Gilbert oczami wyobraźni ogląda Anię "z białymi astrami w kasztanowych włosach".
To jakie one w końcu były? Myślicie, że zakochany Gilbert w wyobraźni "przyciemnił" włosy swojej wybranki? ;)
Dla Was Ania jest ruda czy kasztanowata?
Przy okazji jeszcze raz się witam, gdyż poprzednio uczyniłam to w jakimś długaśnym wątku.
Obserwuj wątek
      • 1karo_ka Re: Włosy Ani 09.08.18, 08:40
        I jeszcze coś na temat koloru włosów Ani; Tekst pochodzi z czasów, gdy Montgomery procesowała się z wydawnictwem PAGE. Maud pisze w liście do MacMillana, swojego szkockiego przyjaciela, z którym wiele lat korespondowała, takie oto słowa:
        „Któregoś razu przez cały dzień trzech poważnych prawników i ja debatowaliśmy nad kolorem włosów Ani i określeniem „czerwień Tycjana”. To dopiero było śmieszne. Wielki stół pełen książek i publikacji, stanowiących dowód za lub przeciw. Powołano też dwóch „ekspertów od sztuki”, z których każdy miał inne zdanie. Przed laty, kiedy siedziałam w mym rodzinnym domu w Cavendish, w wiosenne, deszczowe wieczory, i opisywałam rude warkocze Ani, nie przyszło mi do głowy, że kiedyś staną się one przedmiotem sporu na sali sądowej w Bostonie. Prawnik PAGE dowodził, że „czerwień Tycjana” to ciemny kasztan i że ja dobrze o tym wiem, a moim zdaniem był to żywy, ognisty kolor. Jeden z ekspertów uważał, że jest to raczej „jasny, złoty kasztan”, a drugi, że przypomina paloną miedź. I tak bez końca!”
      • dzika_zurawina Re: Włosy Ani 09.08.18, 09:13
        1karo_ka napisała:

        > Gilbert nie przyciemnił; „ruddy hair” to czerwonawe włosy ;)
        > Ania miała rude wlosy, przez przyjaciół nazywane kasztanowymi (auburn) ;)

        Wszystko jasne, dziękuję!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka