dzika_zurawina
08.08.18, 18:26
Postanowiłam odświeżyć sobie Anie (ale bez pierwszej części), skończyłam właśnie "Anię na uniwersytecie" i zgłupiałam jeżeli chodzi o kolor jej włosów!
Na początku była marchewką, to wiadomo ;)
Po incydencie z farbą, o ile dobrze pamiętam, włosy odrosły ciemniejsze, ktoś chyba mówi, że można by je nawet nazwać kasztanowatymi. W "Ani z Avonlea" jest "rudą wiewiórką", czyli można przypuszczać, że te kasztany to tylko w oczach wiernych przyjaciół, a głowę zdobi piękna miedź ;)
Faktycznie, w "Ani na uniwersytecie" (dalej nie wiem, bo na razie dotarłam tylko do trzeciej części.) Shirleyówna kręci nosem, że ktoś powiedział o jej włosach "rude", a nie "kasztanowate", ale narrator mówi o złotych, a Maryla przytula jasną głowę Ani.
A na koniec Gilbert oczami wyobraźni ogląda Anię "z białymi astrami w kasztanowych włosach".
To jakie one w końcu były? Myślicie, że zakochany Gilbert w wyobraźni "przyciemnił" włosy swojej wybranki? ;)
Dla Was Ania jest ruda czy kasztanowata?
Przy okazji jeszcze raz się witam, gdyż poprzednio uczyniłam to w jakimś długaśnym wątku.